Hodowlarka na chrząszcze

Hodowla owadów
Bogdan Z
Posty: 2
Rejestracja: piątek, 1 października 2004, 12:20
Lokalizacja: Warszawa

Hodowlarka na chrząszcze

Post autor: Bogdan Z »

Witam, od jakiegoś czasu zbieram buprestidae i Cerambycidae, trochę czytałem o hodowlarkach, w jaki sposób można zbudować sobie takie urządzenia, z jakich materiałów?
Awatar użytkownika
Radek P.
Posty: 427
Rejestracja: niedziela, 25 lipca 2004, 15:08
Lokalizacja: Białowieża/Cegłów

Post autor: Radek P. »

Witaj!!!

Jak już czytałeś, to wiesz jak to wygląda .... A żeby coś zbudować, to można z różnojakiego materiału, kwestia pomysłu i posiadanego materiału. Oczywiście trzeba zwrócić uwagę na różne aspekty przy budowie, jak np. choćby na łatwe wyciąganie „robaków” ze środka po przepoczwarczeniu (z tym jak wiem można mieć sporo problemu). Ważna jest także wielkość „pudełka”, bo zależy gdzie chcesz je przetrzymywać, a także ważna jest dostępność miejsca. Ale najważniejsze i tak jest to, żeby ona służyła, a wylęgnięte chrząszcze Ci nie pouciekały, bo całe hodowanie nie miałoby żadnego sensu...
żeby pójść po najniższej linii oporu to możesz kupić akwarium i to uznać za hodowlarkę, ale tu też są minusy, bo nie wsadzisz już większego (grubszego) "drąga" do takiego akwarium.....
To takie wg mnie uwagi na wstępie......
Pozdrowienia
Rp
Konto_usuniete
Posty: 1117
Rejestracja: środa, 4 lutego 2004, 13:36

Post autor: Konto_usuniete »

Co do hodowlarki - bez kosztów najprościej - kupic cole, pepsi, w butelce 2,5l lub wode butelce 5 l. ucinasz dekiel łączysz połówki ze soba i masz hodowlarkę, jak znajdziesz długi patyk po prostu przedłużasz o kawałek 3 butelki z którego wycinasz tubus. łatwe proste w obsłudze, tanie. w górnej cześci warto cyrklem porobic otwoty aby się nie zaparzało drewno w srodku.
Michal Z.
Posty: 100
Rejestracja: niedziela, 28 marca 2004, 23:13

Post autor: Michal Z. »

grzegorzb pisze:Co do hodowlarki - bez kosztów najprościej - kupic cole, pepsi, w butelce 2,5l lub wode
butelce 5 l.
Kiedyś te 5l baniaki miały gładkie ścianki i świetnie nadawały się do hodowli nawet gąsienic. Potem pojawiły się butel z falowanymi ściankami i surowiec się skończył. Myślałem też o wykorzystywaniu tych wielkich, 25l baniaków z wodą do automatów, powszechnych w niektórych firmach. Nie wiem tylko czy warte zachodu jest szukanie takiej butli, wypicie z niej wody i przerabianie jej na potrzeby hodowlarki.
pozdrawiam - Michał
Awatar użytkownika
Radek P.
Posty: 427
Rejestracja: niedziela, 25 lipca 2004, 15:08
Lokalizacja: Białowieża/Cegłów

Post autor: Radek P. »

grzegorzb pisze:Co do hodowlarki - bez kosztów najprościej - kupic cole, pepsi, w butelce 2,5l lub wode butelce 5 l. ucinasz dekiel łączysz połówki ze soba i masz hodowlarkę, jak znajdziesz długi patyk po prostu przedłużasz o kawałek 3 butelki z którego wycinasz tubus. łatwe proste w obsłudze, tanie. w górnej cześci warto cyrklem porobic otwoty aby się nie zaparzało drewno w srodku.
niezły patent Grzegorzu, nie słyszałem o takim sposobie!!????
szacunek
rp
Awatar użytkownika
Jacek Kurzawa
Posty: 9688
Rejestracja: poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Podziękował(-a): 22 times
Podziękowano: 9 times
Kontakt:

Pleśń - sól

Post autor: Jacek Kurzawa »

Butelki do już dość rozpowszechniony sposób między kózkarzami, ale trudno powiedzieć, kto go wymyślił. Chyba Marek Miłkowski z Radomia, bo o ile dobrze kojarze to u niego pierwszy raz widziałem gałązki w butelkach juz ładnych parę lat temu.

Natomiast gdy trzymamy hodowle w akwarium musimy uważać z wilgotnością. Zdarzyć się może, że pojawi się pleśń. Jak się przed tym zabezpieczyć??? Na dno akwarium należy wysypać SÓL. Rozpuszczona w parze wodnej zabija bakterie.
Awatar użytkownika
Marcin Kutera
Posty: 1172
Rejestracja: niedziela, 10 października 2004, 17:08
UTM: EB24, EC18
Specjalność: Lepidoptera, Odonata, Orthoptera,
Lokalizacja: okolice Ostrowca św
Podziękował(-a): 2 times
Podziękowano: 1 time
Kontakt:

Hodowlarka na chrząszcze

Post autor: Marcin Kutera »

Co do biegaczy,kózek,żukowatych nie hodowałem. Ja jeśli już to wykorzystałem terrarium po białej myszcze mojej śiostry zakupionej w sklepie zoologicznym. plastikowy pojemnik, plastikowa siatkowata pokrywa do przepuszczania swobodnego powietrza oraz zapobiegnięcias wydostania się. Tam hodowałem szarańczaka Gryllus campestris od larwy, oraz imago gryllus domesticus. Z parowaniem, grzybami i wilgocią nie miałem problemu, bo bo to było sucha murawa kserotermiczna, trochę piasku, badyli i twardej gleby. świerszcz zrobił sobie otwór i tykle, wychodził na karmienie i cykanie. natomiast turkucia gryllotalpha gryllotalpha hodowałem w nieco wilgotnej glinie i glebie, nie pamiętam ale chyba z pleśnia nie było problemu...
Ostatnio zmieniony wtorek, 19 października 2004, 02:49 przez Marcin Kutera, łącznie zmieniany 1 raz.
Konto_usuniete
Posty: 1117
Rejestracja: środa, 4 lutego 2004, 13:36

Post autor: Konto_usuniete »

Zgadza się też bym optował za uznanie Marka Miłkowskiego z Radomia za prekursora "praktycznego wykorzystania wtórnego butelek typu PET w hodowli owadów".
PS. co do soli a czy jej rozsypanie na ziemi nie wpływa na zmianę chemizmu podłoża - dotyczy to owadów które się zakopują?
Awatar użytkownika
Jacek Kurzawa
Posty: 9688
Rejestracja: poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Podziękował(-a): 22 times
Podziękowano: 9 times
Kontakt:

Post autor: Jacek Kurzawa »

Z glebą to już bym uważał. Metoda ta jest skuteczna w odniesieniu do gałązek leżących w szklanym akwarium.
Awatar użytkownika
Lipa
Posty: 22
Rejestracja: piątek, 3 września 2004, 12:36
Lokalizacja: Kedzierzyn CB20

Post autor: Lipa »

Ja też polecam butelki po wodzie, a juz najbardziej baniaczki 5L. Ja rozcinam butlę u wieczka (tak aby mieć wystarczający wsad), wkładam materiał i sklejam taśmą dwie części, a zamiast korka daję kawałek pończochy coby przewiew był! Dla polepszenia obiegu powietrza dobrze jest też od dołu (dolny bok) zrobić dziurki jak to ktoś już okreslił cyrklem lub wyciąć otwór i zalepić go jakąć siateczką.
A co do pleśni to chyba przy kózkach nie jest to aż tak wielki problem...
Awatar użytkownika
Jacek Kurzawa
Posty: 9688
Rejestracja: poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Podziękował(-a): 22 times
Podziękowano: 9 times
Kontakt:

Post autor: Jacek Kurzawa »

Rzeczywiście - pleśń to nie problem. Kiedyś zdarzyło mi się parę razy doprowadzić do pleśni. Podnosiłem wilgotność w obawie, że gdyby larwy miały za sucho, to miałyby problem z przepoczwarczeniem. Niewiele jest gatunków wymagających dużej wilgotności materiału (ale są np. Lepturinae, S.perforata, Oplosia) i większość hoduje się dobrze w wilgotności pokojowej, w galązkach i kawałkach drewna.
Awatar użytkownika
Lipa
Posty: 22
Rejestracja: piątek, 3 września 2004, 12:36
Lokalizacja: Kedzierzyn CB20

Post autor: Lipa »

Ja żeby zachować odpowiednią wilgotność sypię na dno butli trochę piasku i wykładam to mchem - kiedy wudzę, że mech przesycha to go podlewam. Jeśli ma się małe gałązki to żeby zapobiec ich nadmiernemu przeschnięciu można ich czoła zamoczyć (zalać) parafiną.
Konto_usuniete
Posty: 1117
Rejestracja: środa, 4 lutego 2004, 13:36

Post autor: Konto_usuniete »

zapobiec ich nadmiernemu przeschnięciu można ich czoła zamoczyć (zalać) parafiną.
parafiną - kurcze tago jeszcze nie znałem - jak długo to działa? to znaczy jak jest róznica w dniach jak wrzuci się liście z gałęziami zabezppieczonymi parafiną a jak nie?
Awatar użytkownika
Lipa
Posty: 22
Rejestracja: piątek, 3 września 2004, 12:36
Lokalizacja: Kedzierzyn CB20

Post autor: Lipa »

Może troszkę niekonkretnie sie wyraziłem...
żeby zapobiec zbyt szybkiemu przesychaniu kawałkow gałęzi dobrze jest ich czoła zalać parafiną. Jak wiadomo na czołach nie ma zabezpieczenia w postaci kory więc dobrze jest stwarzyć taką sztuczną osłonę.
Często się tak róże zabezpiecza :)
A co do czasu i róznicy to nie sprawdzałem bo gałęzie świeże z liśćmi używam tylko do hodowli larw motyli, a te zaś trzymam wstawione w dzbanuszku!

Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem?
Marcin Wencel
Posty: 301
Rejestracja: sobota, 4 sierpnia 2007, 16:41
Lokalizacja: Opole

Post autor: Marcin Wencel »

Co do hodowli w akwarium jestem za :D Przez wiele lat hoduję w nim biegaczowate i kruszyce :) w akwarium czują się całkiem nieźle! prawdziwe ,,cuda'' można zrobić w akwarium 200-litrowym!!! :lol:
Awatar użytkownika
Jacek Kurzawa
Posty: 9688
Rejestracja: poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Podziękował(-a): 22 times
Podziękowano: 9 times
Kontakt:

Re: Hodowlarka na chrząszcze

Post autor: Jacek Kurzawa »

Otwór butelki można "zamykać" pudełkiem po filmie - pasuje idealnie, wystarczy go zwyczajnie położyć na szyjce, jego średnica jest dokładnie taka, jak kołnierz pod korkiem od butelki, na ktorym on się swobodnie opiera (i jest szczelny).
Przypadkiem spróbowałem w ten sposób i "patent" jest niezly i przede wszystkim banalnie prosty. Żaden owad nie jest w stanie wyjść z tego, a łatwo jest go dostrzec, bo ścianki są dość przeźroczyste.
Załączniki
butelki_hodowlarki_1.jpg
Original image recording time:
2011:05:06 13:34:00
Image taken on:
piątek, 6 maja 2011, 11:34
Focus length:
55 mm
Shutter speed:
1/250 Sec
F-number:
f/6.3
ISO speed rating:
200
Camera-model:
NIKON D300
butelki_hodowlarki_1.jpg (65.07 KiB) Przejrzano 3864 razy
butelki_hodowlarki_2.jpg
Original image recording time:
2011:05:06 13:34:11
Image taken on:
piątek, 6 maja 2011, 11:34
Focus length:
55 mm
Shutter speed:
1/250 Sec
F-number:
f/6.3
ISO speed rating:
200
Camera-model:
NIKON D300
butelki_hodowlarki_2.jpg (71.91 KiB) Przejrzano 3864 razy
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Wróć do „Hodowla”