Hodowlarka na chrząszcze
Hodowlarka na chrząszcze
Witam, od jakiegoś czasu zbieram buprestidae i Cerambycidae, trochę czytałem o hodowlarkach, w jaki sposób można zbudować sobie takie urządzenia, z jakich materiałów?
Witaj!!!
Jak już czytałeś, to wiesz jak to wygląda .... A żeby coś zbudować, to można z różnojakiego materiału, kwestia pomysłu i posiadanego materiału. Oczywiście trzeba zwrócić uwagę na różne aspekty przy budowie, jak np. choćby na łatwe wyciąganie „robaków” ze środka po przepoczwarczeniu (z tym jak wiem można mieć sporo problemu). Ważna jest także wielkość „pudełka”, bo zależy gdzie chcesz je przetrzymywać, a także ważna jest dostępność miejsca. Ale najważniejsze i tak jest to, żeby ona służyła, a wylęgnięte chrząszcze Ci nie pouciekały, bo całe hodowanie nie miałoby żadnego sensu...
żeby pójść po najniższej linii oporu to możesz kupić akwarium i to uznać za hodowlarkę, ale tu też są minusy, bo nie wsadzisz już większego (grubszego) "drąga" do takiego akwarium.....
To takie wg mnie uwagi na wstępie......
Pozdrowienia
Rp
Jak już czytałeś, to wiesz jak to wygląda .... A żeby coś zbudować, to można z różnojakiego materiału, kwestia pomysłu i posiadanego materiału. Oczywiście trzeba zwrócić uwagę na różne aspekty przy budowie, jak np. choćby na łatwe wyciąganie „robaków” ze środka po przepoczwarczeniu (z tym jak wiem można mieć sporo problemu). Ważna jest także wielkość „pudełka”, bo zależy gdzie chcesz je przetrzymywać, a także ważna jest dostępność miejsca. Ale najważniejsze i tak jest to, żeby ona służyła, a wylęgnięte chrząszcze Ci nie pouciekały, bo całe hodowanie nie miałoby żadnego sensu...
żeby pójść po najniższej linii oporu to możesz kupić akwarium i to uznać za hodowlarkę, ale tu też są minusy, bo nie wsadzisz już większego (grubszego) "drąga" do takiego akwarium.....
To takie wg mnie uwagi na wstępie......
Pozdrowienia
Rp
-
- Posty: 1117
- Rejestracja: środa, 4 lutego 2004, 13:36
Co do hodowlarki - bez kosztów najprościej - kupic cole, pepsi, w butelce 2,5l lub wode butelce 5 l. ucinasz dekiel łączysz połówki ze soba i masz hodowlarkę, jak znajdziesz długi patyk po prostu przedłużasz o kawałek 3 butelki z którego wycinasz tubus. łatwe proste w obsłudze, tanie. w górnej cześci warto cyrklem porobic otwoty aby się nie zaparzało drewno w srodku.
Kiedyś te 5l baniaki miały gładkie ścianki i świetnie nadawały się do hodowli nawet gąsienic. Potem pojawiły się butel z falowanymi ściankami i surowiec się skończył. Myślałem też o wykorzystywaniu tych wielkich, 25l baniaków z wodą do automatów, powszechnych w niektórych firmach. Nie wiem tylko czy warte zachodu jest szukanie takiej butli, wypicie z niej wody i przerabianie jej na potrzeby hodowlarki.grzegorzb pisze:Co do hodowlarki - bez kosztów najprościej - kupic cole, pepsi, w butelce 2,5l lub wode
butelce 5 l.
pozdrawiam - Michał
niezły patent Grzegorzu, nie słyszałem o takim sposobie!!????grzegorzb pisze:Co do hodowlarki - bez kosztów najprościej - kupic cole, pepsi, w butelce 2,5l lub wode butelce 5 l. ucinasz dekiel łączysz połówki ze soba i masz hodowlarkę, jak znajdziesz długi patyk po prostu przedłużasz o kawałek 3 butelki z którego wycinasz tubus. łatwe proste w obsłudze, tanie. w górnej cześci warto cyrklem porobic otwoty aby się nie zaparzało drewno w srodku.
szacunek
rp
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9688
- Rejestracja: poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Podziękował(-a): 22 times
- Podziękowano: 9 times
- Kontakt:
Pleśń - sól
Butelki do już dość rozpowszechniony sposób między kózkarzami, ale trudno powiedzieć, kto go wymyślił. Chyba Marek Miłkowski z Radomia, bo o ile dobrze kojarze to u niego pierwszy raz widziałem gałązki w butelkach juz ładnych parę lat temu.
Natomiast gdy trzymamy hodowle w akwarium musimy uważać z wilgotnością. Zdarzyć się może, że pojawi się pleśń. Jak się przed tym zabezpieczyć??? Na dno akwarium należy wysypać SĂL. Rozpuszczona w parze wodnej zabija bakterie.
Natomiast gdy trzymamy hodowle w akwarium musimy uważać z wilgotnością. Zdarzyć się może, że pojawi się pleśń. Jak się przed tym zabezpieczyć??? Na dno akwarium należy wysypać SĂL. Rozpuszczona w parze wodnej zabija bakterie.
- Marcin Kutera
- Posty: 1172
- Rejestracja: niedziela, 10 października 2004, 17:08
- UTM: EB24, EC18
- Specjalność: Lepidoptera, Odonata, Orthoptera,
- Lokalizacja: okolice Ostrowca św
- Podziękował(-a): 2 times
- Podziękowano: 1 time
- Kontakt:
Hodowlarka na chrząszcze
Co do biegaczy,kózek,żukowatych nie hodowałem. Ja jeśli już to wykorzystałem terrarium po białej myszcze mojej śiostry zakupionej w sklepie zoologicznym. plastikowy pojemnik, plastikowa siatkowata pokrywa do przepuszczania swobodnego powietrza oraz zapobiegnięcias wydostania się. Tam hodowałem szarańczaka Gryllus campestris od larwy, oraz imago gryllus domesticus. Z parowaniem, grzybami i wilgocią nie miałem problemu, bo bo to było sucha murawa kserotermiczna, trochę piasku, badyli i twardej gleby. świerszcz zrobił sobie otwór i tykle, wychodził na karmienie i cykanie. natomiast turkucia gryllotalpha gryllotalpha hodowałem w nieco wilgotnej glinie i glebie, nie pamiętam ale chyba z pleśnia nie było problemu...
Ostatnio zmieniony wtorek, 19 października 2004, 02:49 przez Marcin Kutera, łącznie zmieniany 1 raz.
-
- Posty: 1117
- Rejestracja: środa, 4 lutego 2004, 13:36
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9688
- Rejestracja: poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Podziękował(-a): 22 times
- Podziękowano: 9 times
- Kontakt:
Ja też polecam butelki po wodzie, a juz najbardziej baniaczki 5L. Ja rozcinam butlę u wieczka (tak aby mieć wystarczający wsad), wkładam materiał i sklejam taśmą dwie części, a zamiast korka daję kawałek pończochy coby przewiew był! Dla polepszenia obiegu powietrza dobrze jest też od dołu (dolny bok) zrobić dziurki jak to ktoś już okreslił cyrklem lub wyciąć otwór i zalepić go jakąć siateczką.
A co do pleśni to chyba przy kózkach nie jest to aż tak wielki problem...
A co do pleśni to chyba przy kózkach nie jest to aż tak wielki problem...
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9688
- Rejestracja: poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Podziękował(-a): 22 times
- Podziękowano: 9 times
- Kontakt:
Rzeczywiście - pleśń to nie problem. Kiedyś zdarzyło mi się parę razy doprowadzić do pleśni. Podnosiłem wilgotność w obawie, że gdyby larwy miały za sucho, to miałyby problem z przepoczwarczeniem. Niewiele jest gatunków wymagających dużej wilgotności materiału (ale są np. Lepturinae, S.perforata, Oplosia) i większość hoduje się dobrze w wilgotności pokojowej, w galązkach i kawałkach drewna.
-
- Posty: 1117
- Rejestracja: środa, 4 lutego 2004, 13:36
Może troszkę niekonkretnie sie wyraziłem...
żeby zapobiec zbyt szybkiemu przesychaniu kawałkow gałęzi dobrze jest ich czoła zalać parafiną. Jak wiadomo na czołach nie ma zabezpieczenia w postaci kory więc dobrze jest stwarzyć taką sztuczną osłonę.
Często się tak róże zabezpiecza :)
A co do czasu i róznicy to nie sprawdzałem bo gałęzie świeże z liśćmi używam tylko do hodowli larw motyli, a te zaś trzymam wstawione w dzbanuszku!
Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem?
żeby zapobiec zbyt szybkiemu przesychaniu kawałkow gałęzi dobrze jest ich czoła zalać parafiną. Jak wiadomo na czołach nie ma zabezpieczenia w postaci kory więc dobrze jest stwarzyć taką sztuczną osłonę.
Często się tak róże zabezpiecza :)
A co do czasu i róznicy to nie sprawdzałem bo gałęzie świeże z liśćmi używam tylko do hodowli larw motyli, a te zaś trzymam wstawione w dzbanuszku!
Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem?
-
- Posty: 301
- Rejestracja: sobota, 4 sierpnia 2007, 16:41
- Lokalizacja: Opole
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9688
- Rejestracja: poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Podziękował(-a): 22 times
- Podziękowano: 9 times
- Kontakt:
Re: Hodowlarka na chrząszcze
Otwór butelki można "zamykać" pudełkiem po filmie - pasuje idealnie, wystarczy go zwyczajnie położyć na szyjce, jego średnica jest dokładnie taka, jak kołnierz pod korkiem od butelki, na ktorym on się swobodnie opiera (i jest szczelny).
Przypadkiem spróbowałem w ten sposób i "patent" jest niezly i przede wszystkim banalnie prosty. Żaden owad nie jest w stanie wyjść z tego, a łatwo jest go dostrzec, bo ścianki są dość przeźroczyste.
Przypadkiem spróbowałem w ten sposób i "patent" jest niezly i przede wszystkim banalnie prosty. Żaden owad nie jest w stanie wyjść z tego, a łatwo jest go dostrzec, bo ścianki są dość przeźroczyste.
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2011:05:06 13:34:00Image taken on:piątek, 6 maja 2011, 11:34Focus length:55 mmShutter speed:1/250 SecF-number:f/6.3ISO speed rating:200Camera-model:NIKON D300
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2011:05:06 13:34:11Image taken on:piątek, 6 maja 2011, 11:34Focus length:55 mmShutter speed:1/250 SecF-number:f/6.3ISO speed rating:200Camera-model:NIKON D300
-
- Podobne tematy
- Odpowiedzi
- Odsłony
- Ostatni post
-
-
- 4 Odpowiedzi
- 1301 Odsłony
-
Ostatni post autor: L. Borowiec
-