Szlaczkoń sylwetnik w listopadzie

brat
Posty: 448
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 18:53
Lokalizacja: Kraków

Szlaczkoń sylwetnik w listopadzie

Post autor: brat »

Wczoraj w Racławicach przy pięknej pogodzie widziałem kilka samców i jedną samicę C.croceus, nawet dość świeże.
Dziwny to widok o tej porze roku.
Ostatnio zmieniony niedziela, 22 listopada 2009, 16:51 przez brat, łącznie zmieniany 1 raz.
jon

Post autor: jon »

Myślę, że przezimowanie gąsienic z jaj od takiej samicy w nawet jakiejś podłej szklarni byłoby możliwe, pod warunkiem, że wykopalibyśmy z bryłą ziemi lucernę do jakiejś donicy.
brat
Posty: 448
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 18:53
Lokalizacja: Kraków

Post autor: brat »

Też o tym myślałem. Właśnie hoduję trochę gąsienic z jaj od samicy z początku listopada spotkanej koło Miechowa. Chciałbym je przezimować, ale szklarni nie mam :smile: i zastanawiam się jak to zrobić. Na razie trzymam je w domu, a gąsieniczki przeszły już pierwszą linkę. Nie wiem jednak w jakiej temperaturze i w jakim stadium trzeba je zimować :???:. Czy ma ktoś może jakieś doświadczenia w tym względzie?
Awatar użytkownika
Antek Kwiczala †
Posty: 5707
Rejestracja: niedziela, 28 sierpnia 2005, 14:29
UTM: CA22
Lokalizacja: Kaczyce

Post autor: Antek Kwiczala † »

Nie zimowałem nigdy gąsienic Colias croceus, a tylko C.hyale. Te zimują jako podrośnięte trzecie stadium. Z moich obserwacji wynika, że jednym z kryteriów rozpoczęcia diapauzy zimowej jest długość dnia. Gąsienice bowiem przerywały żerowanie nawet w temperaturze pokojowej. Gąsienice C.hyale wytrzymują nawet niskie temperatury, ale są podatne na wysychanie - trzeba im utrzymywać wysoką wilgotność. Najlepiej byłoby im zapewnić "naturalne" warunki - przewiewne pudełko plastykowe (zabezpieczone gęstą siatką, uniemożliwiającą dostanie się szkodników, ale umożliwiajacą przepływ powietrza), a w środku warstwa mchu.
brat
Posty: 448
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 18:53
Lokalizacja: Kraków

Post autor: brat »

Dzięki za informacje.
Będę chciał zapewnić jak najbardziej "naturalne" warunki zimowania z tym, że w przypadku croceusa mrozy chyba odpadają. Póki co jutro idę wykopać kilka kęp lucerny razem z ziemią :wink: bo niedługo ma się znacznie ochłodzić.
Awatar użytkownika
Jerzy Zięba
Posty: 1166
Rejestracja: sobota, 16 czerwca 2007, 22:56
Lokalizacja: Pieniny
Kontakt:

Post autor: Jerzy Zięba »

Witam
Ja wczoraj zobaczyłem sfotografowałem szlaczkonia tj 16.11.2008.
Zastanawiam się czy ma więcej cech Colias croceus czy Colias hyale.
Pozdrawiam
JurekZ
Załączniki
DSC04467.JPG
Original image recording time:
2008:11:16 12:40:06
Image taken on:
niedziela, 16 listopada 2008, 11:40
Focus length:
6.9 mm
Shutter speed:
1/160 Sec
F-number:
f/4
ISO speed rating:
100
Camera-model:
DSC-H50
DSC04467.JPG (82.99 KiB) Przejrzano 7496 razy
jon

Post autor: jon »

brat pisze:Też o tym myślałem. Właśnie hoduję trochę gąsienic z jaj od samicy z początku listopada spotkanej koło Miechowa. Chciałbym je przezimować, ale szklarni nie mam :smile: i zastanawiam się jak to zrobić. Na razie trzymam je w domu, a gąsieniczki przeszły już pierwszą linkę. Nie wiem jednak w jakiej temperaturze i w jakim stadium trzeba je zimować :???:. Czy ma ktoś może jakieś doświadczenia w tym względzie?
Wiesz co bym zrobił? Zrób takie rusztowanie z drutu ze stali żebrowanej i na to połóż flizelinowy wór nawet 2 warstwy. Gąsienice daj do donicy z lucerną. Trzymaj to na zewnątrz. W przypadku wielkich wrednych mrozów załóż na to jeszcze ze 2 warstwy flizeliny. Sam teraz żałuję, że nie próbowałem tego hodować. Możesz do tego użyć konstrukcji po starym łóżeczku dziecięcym np. zamiast drutu.


Jurek, na Twoim miejscu tego motyla bym złowił a potem zastanawiał się co to jest. Jak nie zbierasz to motyla wypuść, ale posługiwanie się siatką to nie przestępstwo. Z wierzchu widać znacznie więcej przy szlaczkoniach.
Awatar użytkownika
Jerzy Zięba
Posty: 1166
Rejestracja: sobota, 16 czerwca 2007, 22:56
Lokalizacja: Pieniny
Kontakt:

Post autor: Jerzy Zięba »

Dziękuję za rade.
W tym roku to już chyba nie.
Myslę , że to ostatni w tym roku.
Dziś dużo chłodniej . Wyżej w górach spadł śnieg.
Załączam fotkę.
Pozdrawiam
JurekZ
Załączniki
DSC04654.JPG
Original image recording time:
2008:11:17 15:04:45
Image taken on:
poniedziałek, 17 listopada 2008, 14:04
Focus length:
7.8 mm
Shutter speed:
1/200 Sec
F-number:
f/5.6
ISO speed rating:
100
Camera-model:
DSC-H50
DSC04654.JPG (74.69 KiB) Przejrzano 7488 razy
DSC04633.JPG
Original image recording time:
2008:11:17 15:01:17
Image taken on:
poniedziałek, 17 listopada 2008, 14:01
Focus length:
5.2 mm
Shutter speed:
1/160 Sec
F-number:
f/5.6
ISO speed rating:
100
Camera-model:
DSC-H50
DSC04633.JPG (89.52 KiB) Przejrzano 7486 razy
jon

Post autor: jon »

Powiedziałbym, że ten okaz to C. croceus. Jeden z tych które późno wyszły z poczwarek na zasadzie rozciągniętego w czasie wykluwania się III pokolenia (tak jak pozwalają na to warunki pogodowe). Całkiem możliwe , że to nawet samica.
brat
Posty: 448
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 18:53
Lokalizacja: Kraków

Post autor: brat »

Pewnie masz rację. Prawdopodobnie to samica i jest świeżutka jak z poczwarki. Na pewno takie rozciągnięte w czasie wykluwanie się jesiennych szlaczkoni to fakt, ale ciekawi mnie jak długie ono może być. A może też jest tak, że część gąsienic nie wpada w stan diapauzy i rozwija się dalej, dopóki jest ciepło, jak w tym roku w pażdzierniku i na początku listopada.
Przypomnę tutaj rok 2004 i Coliasa erate. Był to niezbyt ciepły rok (póżna wiosna), dlatego pokolenie letnie erate pojawiło się dopiero pod koniec sierpnia i na początku września. Następnie była przez półtora miesiąca przerwa i pod koniec pażdziernika dzięki sprzyjącej pogodzie pojawiło się jesienne, III pokolenie C.erate. Latające, świeże motyle widziałem jeszcze 4 listopada, póżniej pogoda się popsuła. Czy to był tylko efekt "opóżnionych poczwarek" z pokolenia letniego - nie wiem.
W każdym bądż razie obserwacja Jurka jest superowa no i... rekordowa :!: .
Awatar użytkownika
Wojtek Guzik
Posty: 1012
Rejestracja: wtorek, 10 lipca 2007, 14:42
Lokalizacja: Krosno

Post autor: Wojtek Guzik »

Dziś z bratem (on go wypatrzył :razz: ) widzieliśmy dość świeżą samicę croceusa. To chyba jedna z późniejszych obserwacji. Udało się komuś w tym roku już to obserwować??
Do tego chyba też dość późny ceik :smile:
jon

Post autor: jon »

U mnie było dziś 18,5 st C. Podjechałem na stanowisko z lucerną ale nic nie zaobserwowałem. Jurek Zięba widział croceusa 16. 11. 2008. więc to na razie rekord.
Awatar użytkownika
Jarosław Bury
Posty: 3567
Rejestracja: niedziela, 19 lutego 2006, 20:28
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

Post autor: Jarosław Bury »

Jak tak dalej pójdzie to zaczniemy podawać szlaczkoniowe rekordy z grudnia...
Awatar użytkownika
Jakub Liberski †
Posty: 294
Rejestracja: środa, 16 lutego 2005, 16:18
profil zainteresowan: Tylko fotografuje ale nie bardzo wiem co fotografuję
Lokalizacja: Śląsk, CA75

Post autor: Jakub Liberski † »

W 2000 roku w moim kwadracie (CA75) było wyjątkowo dużo szlaczkoni - ostatni rekord z tamtego roku mam z 13 XI. I było kilka listopadowych dni, że widywałem wtedy sylwetniki. Dziś natomiast widziałem latające 2 pawiki i chyba admirała.
Awatar użytkownika
Antek Kwiczala †
Posty: 5707
Rejestracja: niedziela, 28 sierpnia 2005, 14:29
UTM: CA22
Lokalizacja: Kaczyce

Post autor: Antek Kwiczala † »

Hodowałem kilkakrotnie różne gatunki szlaczkoni (hyale, crocea, erate). U C.hyale o rozpoczęciu diapauzy zimowej decyduje zarówno temperatura jak i fotoperiod. Gąsienice tego gatunku nawet trzymane w temperaturze pokojowej, gdy długość dnia skróci się do określonej wartości, przestają żerować i rozpoczynają diapauzę (bywają jednak wyjątki, stąd częściowe trzecie pokolenie w październiku). Być może u C.crocea długość dnia ma niewielkie znaczenie, a decyduje temperatura, stąd pojawiające się okazy w listopadzie.
Awatar użytkownika
Jarosław Bury
Posty: 3567
Rejestracja: niedziela, 19 lutego 2006, 20:28
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

Post autor: Jarosław Bury »

Dzisiaj - 21.11.2009 - ok. południa zawiało do mnie świeżutkiego samczyka Colias croceus - polatał chwilkę po ogrodzie i przepadł - niestety nie miałem przy sobie siatki ani aparatu, ale o mały włos nie złapałem go w ręce :smile: , przy okazji żerują jeszcze w najlepsze gąsieniczki Pieris brassicae na ozdobnej kapuście...
Awatar użytkownika
Grzegorz G
Posty: 388
Rejestracja: środa, 4 kwietnia 2007, 19:31
Lokalizacja: Będzin-Grodziec

Post autor: Grzegorz G »

Jarosław Bury pisze:ale o mały włos nie złapałem go w ręce :smile:
Jak byłem młodszy i nie miałem siatki, to łapałem wszystkim czym się dało :smile: kurtką, bluzą, czapką, ostatecznie rękami :smile: W zaszłym roku w kurtkę złapałem crocreusa właśnie w kurtkę :lol:
brat
Posty: 448
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 18:53
Lokalizacja: Kraków

Post autor: brat »

O "kurtka", ale rekord :!: ...do grudnia już nie daleko :grin:
Awatar użytkownika
Jarosław Bury
Posty: 3567
Rejestracja: niedziela, 19 lutego 2006, 20:28
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

Post autor: Jarosław Bury »

O "kurtka", ale rekord :!: ...do grudnia już nie daleko :grin:
Trochę mi to przypomina listopad w Libanie, gdzie o tej porze latało jeszcze sporo motyli dziennych, w tym najliczniej Colotis fausta...
Jeżeli pogoda utrzyma się przez kolejny tydzień, to faktycznie zbliżymy się do początku grudnia :cool:
brat
Posty: 448
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 18:53
Lokalizacja: Kraków

Post autor: brat »

Rok temu hodowałem C.croceusa w listopadzie - gąsienice żerowały nawet przy temp. około 10°C, a jedna z gąsienic przepoczwarczyła się w temp. plus 5°C na początku grudnia. Poczwarkę przetrzymałem jeszcze kilka dni za oknem, spokojnie przeżyła dwie noce z przymrozkiem minus 2°C, po czym umieścilem ją w temp. pokojowej i za około 10 dni wyszedł motyl. :wink:
Awatar użytkownika
Jarosław Bury
Posty: 3567
Rejestracja: niedziela, 19 lutego 2006, 20:28
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

Re: Szlaczkoń sylwetnik w listopadzie

Post autor: Jarosław Bury »

Tym razem nie C. croceus - a C. hyale - 3.11.2011 - Markowa EA94. Świeży osobnik. Piękna, słoneczna pogoda, bezwietrznie, w słońcu chyba z 20 st. C.
Awatar użytkownika
krzysztof570630
Posty: 646
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 18:11
UTM: Umieszcz EA30
Lokalizacja: Podkarpackie
Podziękowano: 2 times

Re: Szlaczkoń sylwetnik w listopadzie

Post autor: krzysztof570630 »

U mnie również C.hyale ale bardzo mocno zlatany. Nie wspomnę o V.atalanta.
Awatar użytkownika
Jarosław Bury
Posty: 3567
Rejestracja: niedziela, 19 lutego 2006, 20:28
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

Re: Szlaczkoń sylwetnik w listopadzie

Post autor: Jarosław Bury »

04.11.2011 - EA94 - P. rapae - świeży samczyk, V. atalanta - nieco przytarty osobnik i pojedynczy P. c-album...
brat
Posty: 448
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 18:53
Lokalizacja: Kraków

Re: Szlaczkoń sylwetnik w listopadzie

Post autor: brat »

Z uwagi na niesamowicie ciepłą jesień spodziewałem się szlaczkoni w listopadzie , ale to co zobaczyłem dzisiaj przerosło moje wszelkie oczekiwania. Widziałem nie kilka, czy kilkanaście osobników... po 20 przestałem liczyć. Większość okazów była nie zlatanych, niektóre samiczki jak z poczwarki, a wśród nich po raz pierwszy spotkałem formę C. croceus helicina.
Równie licznie latał C. hyale.
A oprócz tego zaobserwowałem kilkadziesiąt osobników Issoria lathonia.
Załączniki
Racławice 6.11.2011r. - jasne formy C. croceus
Racławice 6.11.2011r. - jasne formy C. croceus
Camera-model:
3110c
Zdj%C4%99cie006.jpg (79.31 KiB) Przejrzano 7006 razy
Awatar użytkownika
Malko
Posty: 2007
Rejestracja: piątek, 19 grudnia 2008, 16:06
Lokalizacja: Tarnów/Radłów/Kraków

Re: Szlaczkoń sylwetnik w listopadzie

Post autor: Malko »

Brat to w Krakowie taki nalot? Gratuluje C. croceus helicina. nie częsty to widok :)
brat
Posty: 448
Rejestracja: poniedziałek, 13 sierpnia 2007, 18:53
Lokalizacja: Kraków

Re: Szlaczkoń sylwetnik w listopadzie

Post autor: brat »

Nie w Krakowie, ale niedaleko od Krakowa - na Wyżynie Miechowskiej, gdzie jest wiele południowych zboczy, na których o tej porze jeszcze coś kwitnie.
Awatar użytkownika
Jarosław Bury
Posty: 3567
Rejestracja: niedziela, 19 lutego 2006, 20:28
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

Re: Szlaczkoń sylwetnik w listopadzie

Post autor: Jarosław Bury »

Jest i u mnie - świeżutka samica f. helice - 9.10.2011, EA94...
Awatar użytkownika
PawełB
Posty: 1669
Rejestracja: czwartek, 5 kwietnia 2007, 16:15
Specjalność: Rhopalocera
profil zainteresowan: Foto
Lokalizacja: Warszawa
Podziękowano: 2 times

Re: Szlaczkoń sylwetnik w listopadzie

Post autor: PawełB »

Wczoraj w miejscowości Kopienice na Śląsku widziałem przelatującego coliasa nad polami. Niestety -tylko z daleka, blado żółty, a więc hyale albo samica croceusa f.helice
Łukasz
Posty: 1071
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:54
Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków

Re: Szlaczkoń sylwetnik w listopadzie

Post autor: Łukasz »

Wczoraj z ciekawości sprawdzałem swoje stanowiska, gdzie łowiłem w październiku C. croceus - ani jednego motyla! Rośliny zresztą dość zmarniałe, u nas wegetacja ewidentnie się zatrzymała już w tym roku - liczyłem na więcej :(
Awatar użytkownika
Jarosław Bury
Posty: 3567
Rejestracja: niedziela, 19 lutego 2006, 20:28
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

Re: Szlaczkoń sylwetnik w listopadzie

Post autor: Jarosław Bury »

W tym sezonie C. croceus pod postacią świeżego samca pojawił się u mnie we wrześniu - 11.09.2012 [EA94] - to zapewne osobnik II-go pokolenia. Do listopada jeszcze daleko, ale jeśli jesień będzie ciepła, to mam nadzieję, że zobaczymy go w październiku, a może nawet właśnie w listopadzie.

Bardzo licznie i na wielu stanowiskach obserwuję obecnie C. hyale...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Aktualne obserwacje terenowe”