Prośba o pomoc w zidentyfikowania insekta
Regulamin forum
Przy zamieszczaniu zdjęć wymagane jest podanie daty oraz miejsca wykonania zdjęcia.
Posty ze zdjęciami bez danych jak również linkowanych spoza serwisu mogą być usuwane.
Linkowanie do zdjęć spoza Forum jest nieregulaminowe (§ 2.1)
Przy zamieszczaniu zdjęć wymagane jest podanie daty oraz miejsca wykonania zdjęcia.
Posty ze zdjęciami bez danych jak również linkowanych spoza serwisu mogą być usuwane.
Linkowanie do zdjęć spoza Forum jest nieregulaminowe (§ 2.1)
-
aqualopetak
- Posty: 3
- Rejestracja: 27 maja 2015, 08:17 - śr
Prośba o pomoc w zidentyfikowania insekta
Witam,
Proszę o pomoc w zidentyfikowania robaczka, który wczoraj miał spotkanie z moim kapciem.
Czy to karaluch, prusak czy tego typu żyjątko?
Dodam że mieszkam na wsi w domku jednorodzinnym w bezpośrednim sąsiedztwie pól uprawnych.
Czy jest to coś niepokojącego i już należy uzbrajać się w środki zwalczające?
Z góry dziękuje za wszelką pomoc
Piotr
Proszę o pomoc w zidentyfikowania robaczka, który wczoraj miał spotkanie z moim kapciem.
Czy to karaluch, prusak czy tego typu żyjątko?
Dodam że mieszkam na wsi w domku jednorodzinnym w bezpośrednim sąsiedztwie pól uprawnych.
Czy jest to coś niepokojącego i już należy uzbrajać się w środki zwalczające?
Z góry dziękuje za wszelką pomoc
Piotr
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Aneta
- Posty: 16738
- Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
- UTM: CC88
- Lokalizacja: Kutno
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 32 times
Re: Prośba o pomoc w zidentyfikowania insekta
Niewątpliwie karaczan. Zdjęcie nie jest najkorzystniejsze do dokładniejszego ID, ale ze względu na jednolicie ciemny koloryt obstawiałabym Blatta orientalis (samiec).
-
aqualopetak
- Posty: 3
- Rejestracja: 27 maja 2015, 08:17 - śr
Re: Prośba o pomoc w zidentyfikowania insekta
Czy jest to gatunek który może zadomowić się u mnie, tzn. czy należy już teraz zacząć walczyć z nim aby niedopuścić do jego zalęgnięcia i rozmnażania się, czy raczej gatunek nie groźny?
Czy ten jeden owad (samiec) oznacza że już się u mnie zadomowił?
[EDIT:]
w sieci znalazłem takie coś:
http://www.aleleki.pl/produkt/6951-boir ... ch-4g.html
nazwa jest zbieżna z tym co Pani podała. Martwi mnie to że to lek na astmę, a od pewnego czasu moja dwuletnia córka ma objawy astmy.
Czy ten jeden owad (samiec) oznacza że już się u mnie zadomowił?
[EDIT:]
w sieci znalazłem takie coś:
http://www.aleleki.pl/produkt/6951-boir ... ch-4g.html
nazwa jest zbieżna z tym co Pani podała. Martwi mnie to że to lek na astmę, a od pewnego czasu moja dwuletnia córka ma objawy astmy.
- Aneta
- Posty: 16738
- Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
- UTM: CC88
- Lokalizacja: Kutno
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 32 times
Re: Prośba o pomoc w zidentyfikowania insekta
Tak, to jest gatunek inwazyjny - jeśli znajdzie się więcej osobników, trzeba przeprowadzić dezynsekcję. Najlepiej sprawdzać to wieczorem albo w nocy, w kuchni, ewentualnie łazience, karaczany wtedy wychodzą na żerowanie.
A w tym momencie nawet nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że to preparat (bo nie sposób na serio nazwać tego lekiem) sporządzony właśnie z karaczanów. Inna sprawa, że przy takim rozcieńczeniu (CH 9, czyli jedna część "substancji czynnej" została zmieszana ze 100 częściami wody, z tej mieszaniny znów pobrano jedną część i zmieszano z wodą w proporcji 1:100 i tak jeszcze 7 razy), tego karaczana w preparacie właściwie już nie ma. To homeopatia, więc jego działanie (czy miałoby być pozytywne, czy negatywne) jest absolutnie żadne. Równie dobrze można najeść się cukru z domowej cukiernicy.aqualopetak pisze:w sieci znalazłem takie coś:
http://www.aleleki.pl/produkt/6951-boir ... ch-4g.html
nazwa jest zbieżna z tym co Pani podała. Martwi mnie to że to lek na astmę, a od pewnego czasu moja dwuletnia córka ma objawy astmy.
-
aqualopetak
- Posty: 3
- Rejestracja: 27 maja 2015, 08:17 - śr
Re: Prośba o pomoc w zidentyfikowania insekta
Dziękuję bardzo za pomoc
Wygląda na to, że czas zacząć trudną i żmudną walkę.
Zastanawia mnie tylko w jaki sposób taki owad się do nas dostał. Dom jest nowo wybudowany - ma niespełna 2 lata.
Czy realnym jest że przemieszcza się on tak jak gryzoń na otwartych przestrzeniach (polach uprawnych)?
Czy raczej musiał być z czymś przyniesiony?
Wygląda na to, że czas zacząć trudną i żmudną walkę.
Zastanawia mnie tylko w jaki sposób taki owad się do nas dostał. Dom jest nowo wybudowany - ma niespełna 2 lata.
Czy realnym jest że przemieszcza się on tak jak gryzoń na otwartych przestrzeniach (polach uprawnych)?
Czy raczej musiał być z czymś przyniesiony?
-
Robert Rozwałka
- Posty: 1783
- Rejestracja: 01 listopada 2012, 22:10 - czw
- UTM: FB 17
- Specjalność: Araneae_Opiliones
Re: Prośba o pomoc w zidentyfikowania insekta
Mylisz się Aneto co do opisu skutków homeopatii;-). Najedzenie się cukru odnosi,
w przeciwieństwie do preparatów homeopatycznych, wyraźny skutek,
w postaci kalorii i to wcale niebagatelnych, przy większej dawce. Ba, wypicie wody mineralnej
czy wody z kranu jest korzystniejsze terapeutycznie, bo dostarcza choćby śladowych ilości
mikroelementów w niej rozpuszczonych;-).
Preparaty homeopatyczne to woda rozcieńczona wodą;-) ale o tym Ty doskonale wiesz.
Podobają mi się tłumaczenia homeopatów, że efekt terapeutyczny powoduje "pamięć wody";
która przechowuje "odcisk cząsteczki" związku czynnego;-)
Odnośnie problemu:
Karaczany, czy to karaczan wschodni czy przybyszka amerykańska, a nawet najpospolitszy
- prusak, nie rozprzestrzeniają się samodzielnie "po polach", chyba że ktoś mieszka w odległości
kilku metrów od wysypiska śmieci, w co wątpię...
Prawdopodobnie przyniesiony z jakimiś zakupami z większego marketu, może się gdzieś w kartonie/
skrzynce zapodział? i trafił niezauważony do domu? ewentualnie jakieś niedawno kupowane meble?
szczególnie jakieś tzw. antyki/stare meble z bazaru czy innej "Holandii"?
Karaluchy (różne gat.) i inne owady synantropijne wcale nie są taką straszną rzadkością
w wielkopowierzchniowych marketach;-).
Bez paniki, jeśli tak jak piszesz dom jest nowy, jednorodzinny, wolnostojący, to z jednego
karalucha i to samca, nie ma co robić problemu i z nimi walczyć chemicznie. Zabity i koniec,
Jeśli pojawi się drugi i następne - wtedy jest sens stosowania jakichś preparatów
przeciwko karaluchom, tylko nie homeopatycznych;-).
Profilaktycznie wejdź przez kilka kolejnych nocy do kuchni ewentualnie łazienki
i zapal nagle światło. Karaluchy i ich larwy, o ile są, będą zauważalne.
Larwy karaczanów są +/- ciemnomiodowobrązowe do kaszatanowobrązowych, znacznie
mniejsze, bezskrzydłe, o bardziej owalnym pokroju ciała, razem z dorosłymi żerują
i przemieszczają się nocą.
w przeciwieństwie do preparatów homeopatycznych, wyraźny skutek,
w postaci kalorii i to wcale niebagatelnych, przy większej dawce. Ba, wypicie wody mineralnej
czy wody z kranu jest korzystniejsze terapeutycznie, bo dostarcza choćby śladowych ilości
mikroelementów w niej rozpuszczonych;-).
Preparaty homeopatyczne to woda rozcieńczona wodą;-) ale o tym Ty doskonale wiesz.
Podobają mi się tłumaczenia homeopatów, że efekt terapeutyczny powoduje "pamięć wody";
która przechowuje "odcisk cząsteczki" związku czynnego;-)
Odnośnie problemu:
Karaczany, czy to karaczan wschodni czy przybyszka amerykańska, a nawet najpospolitszy
- prusak, nie rozprzestrzeniają się samodzielnie "po polach", chyba że ktoś mieszka w odległości
kilku metrów od wysypiska śmieci, w co wątpię...
Prawdopodobnie przyniesiony z jakimiś zakupami z większego marketu, może się gdzieś w kartonie/
skrzynce zapodział? i trafił niezauważony do domu? ewentualnie jakieś niedawno kupowane meble?
szczególnie jakieś tzw. antyki/stare meble z bazaru czy innej "Holandii"?
Karaluchy (różne gat.) i inne owady synantropijne wcale nie są taką straszną rzadkością
w wielkopowierzchniowych marketach;-).
Bez paniki, jeśli tak jak piszesz dom jest nowy, jednorodzinny, wolnostojący, to z jednego
karalucha i to samca, nie ma co robić problemu i z nimi walczyć chemicznie. Zabity i koniec,
Jeśli pojawi się drugi i następne - wtedy jest sens stosowania jakichś preparatów
przeciwko karaluchom, tylko nie homeopatycznych;-).
Profilaktycznie wejdź przez kilka kolejnych nocy do kuchni ewentualnie łazienki
i zapal nagle światło. Karaluchy i ich larwy, o ile są, będą zauważalne.
Larwy karaczanów są +/- ciemnomiodowobrązowe do kaszatanowobrązowych, znacznie
mniejsze, bezskrzydłe, o bardziej owalnym pokroju ciała, razem z dorosłymi żerują
i przemieszczają się nocą.
-
- Podobne tematy
- Odpowiedzi
- Odsłony
- Ostatni post
-
- 7 Odpowiedzi
- 3423 Odsłony
-
Ostatni post autor: Przestrojnik
-
- 5 Odpowiedzi
- 1886 Odsłony
-
Ostatni post autor: Przestrojnik
-
-
- 3 Odpowiedzi
- 1578 Odsłony
-
Ostatni post autor: rysiaty
-
-
- 2 Odpowiedzi
- 1338 Odsłony
-
Ostatni post autor: Delog
-
-
- 0 Odpowiedzi
- 1193 Odsłony
-
Ostatni post autor: Vutris
-