Mam pytanie do Was jako ekspertów w tej dziedzinie? Moja żona spotkała ostatnio przy sprzątaniu okolic kominka robaczki (żuczki) widoczne na zdjęciu. Po kilku dniach okazało się, że jeden biegał też po kuchni. Przerażona tym, że mamy jakąś plagę insektów w domu poprosiła mnie, żebym coś z tym zrobił.
Po krótkim śledztwie okazało się, że robaczki pochodzą prawdopodobnie z drewna kominkowego, które przyniosłem do domu. W drewutni w drewnie faktycznie znalazłem kilka kolejnych żuczków.
Drewno kominkowe, które mi przywieziono to dąb i brzoza. Może to będzie jakaś wskazówka dla Was. Poproszę o informacje, czy te robaki przypadkiem nie zalęgną się gdzieś w domu? Moja żona pewnie panikuje ale obiecałem, że zorientuję się w temacie