Jak sądzicie - czy już czas???
-
Przemek Zięba
Jak sądzicie - czy już czas???
jak w temacie czy już czas może by wziąć piłę, siekierę etc. i udać się do lasu w poszukiwaniu żerowisk z larwami do hodowli??? Pierwsze mrozy były, większych nie ma co się spodziewać podobno. Wiem że luty/marzec byłby optymalny ale po co czekać skoro średnia temperatur przez 3 najbliższe miesiące ma być zbliżona???
Ostatnio zmieniony 01 stycznia 1970, 01:00 - czw przez Przemek Zięba, łącznie zmieniany 1 raz.
- Wujek Adam [†]
- Posty: 3305
- Rejestracja: 30 maja 2007, 20:17 - śr
- UTM: DC98
- Specjalność: Cerambycidae
- Lokalizacja: Warszawa
Ale Was przypiliło! 
Na kózki zawsze jest czas - zwłaszcza na te w patykach.
Zebrany materiał można niekoniecznie trzymać w domu - bezpiecznej będzie (jeśli nie jesteśmy pewni co w nim jest) gdy drewno przeleży sobie np. na balkonie do końca lutego.
A jeśli wiemy kto wewnątrz drzemie, to łapiemy się za jakąś knigę, w której mamy rozmieszczenie gatunku w skali kontynentu i już wiemy, czy potrzebuje on hibernacji, czy nie!
)
Nie jest to 101% pewna metoda, ale zwykle się sprawdza.
Tak więc: sprzęt do plecaka i w las...
Powodzenia!
Wujek Adam
Na kózki zawsze jest czas - zwłaszcza na te w patykach.
Zebrany materiał można niekoniecznie trzymać w domu - bezpiecznej będzie (jeśli nie jesteśmy pewni co w nim jest) gdy drewno przeleży sobie np. na balkonie do końca lutego.
A jeśli wiemy kto wewnątrz drzemie, to łapiemy się za jakąś knigę, w której mamy rozmieszczenie gatunku w skali kontynentu i już wiemy, czy potrzebuje on hibernacji, czy nie!
Nie jest to 101% pewna metoda, ale zwykle się sprawdza.
Tak więc: sprzęt do plecaka i w las...
Powodzenia!
Wujek Adam
-
Przemek Zięba
- J. Tatur-Dytkowski
- Posty: 682
- Rejestracja: 23 kwietnia 2005, 11:09 - sob
- Lokalizacja: Warszawa
a jak na balkonie nie ma już miejsca pojawia się problemWujek Adam pisze:Zebrany materiał można niekoniecznie trzymać w domu - bezpiecznej będzie (jeśli nie jesteśmy pewni co w nim jest) gdy drewno przeleży sobie np. na balkonie do końca lutego.
-
Krzysztof S.
- Posty: 407
- Rejestracja: 29 marca 2004, 20:30 - pn
- Lokalizacja: Chocianów
- Kontakt:
- J. Tatur-Dytkowski
- Posty: 682
- Rejestracja: 23 kwietnia 2005, 11:09 - sob
- Lokalizacja: Warszawa
Kto powiedział, że w garażu materiał nie jest pryskany H2O?
Oczywiście lepiej jak drewno leży w naturalnych warunkach. Pomysł ze składowaniem w lesie jest niezły, sam go stosuje mieszkając 5min od lasu. Stosik wtedy zabieram koło marca/kwietnia. Jedyny minus tej metody jak na stos materiału natknie się inny entomolog.. 
- Wujek Adam [†]
- Posty: 3305
- Rejestracja: 30 maja 2007, 20:17 - śr
- UTM: DC98
- Specjalność: Cerambycidae
- Lokalizacja: Warszawa
Hmmm...jaho pisze:Pomysł ze składowaniem w lesie jest niezły, sam go stosuje mieszkając 5min od lasu. (...) Jedyny minus tej metody jak na stos materiału natknie się inny entomolog..
Od dwóch lat, gdy zaglądam wczesną wiosną do warszawskiego Lasu Kabackiego nie mogę się nadziwić, że różnorodny materiał z wieloma fajnymi gatunkami Cerambycidae często leży w jednym miejscu, jakby specjalnie dla mnie przygotowany...
- J. Tatur-Dytkowski
- Posty: 682
- Rejestracja: 23 kwietnia 2005, 11:09 - sob
- Lokalizacja: Warszawa
- Rafał Celadyn
- Posty: 7515
- Rejestracja: 18 czerwca 2007, 17:13 - pn
- UTM: CA-95
- Lokalizacja: Młoszowa
- Has thanked: 11 times
- Been thanked: 7 times
- Kontakt:
Czas mało "motylowy"więc zachęcony dyskusją i faktem żę zima to pora -topora ,ruszyłem w teren .Zadziwiający jest fakt ,że znalezienie owadów na zdjęciach zajęło niespełna godzinę, przy można powiedzieć zerowej praktyce w temacie, jakość niektórych fotek jest nie najlepsza ,ale coś widać
.A więc po kolei:na pniaku brzózki udło się znależć 2 okazy R.inquisitor (chyba?)i około 10 szt.małych kózkopodobnych robaczków(zdjęcia słabe :sad: ),może uda się oznaczyć ,co ciekawe jeden z nich był brązowy,ale nie mnie oceniać czy to inny gatunek
,na położonej przez wiatr osice znalazłem szczątki S.carcharias ,z pniaka sosnowego wygrzebałem 4 larwy ,jeśli da się oznaczyć to super
,byłbym wdzięczny za info jak dalej je hodować ,z jedną nie będzie problemu, bo mam ją w kolebce ,ale reszta wypadła i aktualnie są w fiolkach z trocinami.Z góry dzięki ,pozdrawiam ,Rafał.
P.S.01.12.2008 P.Dulowska CA 95
P.S.01.12.2008 P.Dulowska CA 95
- Załączniki
- Wujek Adam [†]
- Posty: 3305
- Rejestracja: 30 maja 2007, 20:17 - śr
- UTM: DC98
- Specjalność: Cerambycidae
- Lokalizacja: Warszawa
- Rafał Celadyn
- Posty: 7515
- Rejestracja: 18 czerwca 2007, 17:13 - pn
- UTM: CA-95
- Lokalizacja: Młoszowa
- Has thanked: 11 times
- Been thanked: 7 times
- Kontakt:
- J. Tatur-Dytkowski
- Posty: 682
- Rejestracja: 23 kwietnia 2005, 11:09 - sob
- Lokalizacja: Warszawa
- Rafał Celadyn
- Posty: 7515
- Rejestracja: 18 czerwca 2007, 17:13 - pn
- UTM: CA-95
- Lokalizacja: Młoszowa
- Has thanked: 11 times
- Been thanked: 7 times
- Kontakt:
Pooglądałem sobie trochę żerowiska na dębie http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=3337 i na moje oko wyglądało to na P.detritus
,dodam że z tymi żerowiskami spotkałem się już dwa razy w różnych biotopach (jeden suchy,dęby na nasłonecznionym stoku o wystawie południowej,drugi bardziej wilgotny w środku Puszczy Dulowskiej),żerów na jednym jak i na drugim stanowisku znalazłem po kilkanaście,jedno tylko nie pasuje mi do P.detritus -drzewa na których je znalazłem były martwe ale stały,a wyczytałem ,że gatunek ten występuje w drzewach powalonych
,co do gatunku ze świerka było kilkanaście larw wszystkie w takich samych elipsowatych komorach, jeśli chodzi o wielkość to miały jakieś 1,5 -2 cm ,świerk z zeszłorocznego wiatrołomu...
- J. Tatur-Dytkowski
- Posty: 682
- Rejestracja: 23 kwietnia 2005, 11:09 - sob
- Lokalizacja: Warszawa
- Wujek Adam [†]
- Posty: 3305
- Rejestracja: 30 maja 2007, 20:17 - śr
- UTM: DC98
- Specjalność: Cerambycidae
- Lokalizacja: Warszawa
Rafale, jeśli można, drobna uwaga na zaś:
Jeżeli dasz radę, to fotografuj larwy od strony grzbietowej, będzie łatwiej je oznaczyć.
Wyrośnięta larwa tuż przed przepoczwarczeniem (ta z dębu) wygląda wg mnie jednak na rzemlika Saperda scalaris.
A z drugim znaleziskiem dobrze poradził sobie Jaho: mamy tu do czynienia z rozpylakiem Acmaeops septentrionis, uważanym jeszcze do niedawna za rzadkość, a obecnie za gatunek w miarę częsty tam, gdzie rośnie choć trochę świerków...
Z przemrożonych larwy A. septentrionis dość szybko można uzyskać imagines: przeniesione do domu w kawałkach kory dostają rozwojowego kopa w cieple, i już po 7 - 10 dniach pojawiają się chrząszcze!
Hoduj, próbuj, rozrabiaj w terenie!
Powodzenia!
Wujek Adam
Jeżeli dasz radę, to fotografuj larwy od strony grzbietowej, będzie łatwiej je oznaczyć.
Wyrośnięta larwa tuż przed przepoczwarczeniem (ta z dębu) wygląda wg mnie jednak na rzemlika Saperda scalaris.
A z drugim znaleziskiem dobrze poradził sobie Jaho: mamy tu do czynienia z rozpylakiem Acmaeops septentrionis, uważanym jeszcze do niedawna za rzadkość, a obecnie za gatunek w miarę częsty tam, gdzie rośnie choć trochę świerków...
Z przemrożonych larwy A. septentrionis dość szybko można uzyskać imagines: przeniesione do domu w kawałkach kory dostają rozwojowego kopa w cieple, i już po 7 - 10 dniach pojawiają się chrząszcze!
Hoduj, próbuj, rozrabiaj w terenie!
Powodzenia!
Wujek Adam
- Rafał Celadyn
- Posty: 7515
- Rejestracja: 18 czerwca 2007, 17:13 - pn
- UTM: CA-95
- Lokalizacja: Młoszowa
- Has thanked: 11 times
- Been thanked: 7 times
- Kontakt:
Dzięki Adam,właśnie jestem na świeżo po Twoim artykule w Przyrodzie Polskiej o rozpylakach
,larwy hoduję (około 20) w plastikowych butelkach z korą i trocinami z żerowisk,na razie wszystko wygląda dobrze ,fajnie by było sfocić te cudeńka
,no nic zobaczymy. Dodam jeszcze fotkę ,szczątki znalazłem na martwej lipie,nie mam jeszcze książki ,więc starałem się oznaczyć z ikonek w bazie entomo.i pasuje mi tylko Anaglyptus mysticus ,proszę zweryfikować
,pozdrowki.Rafał.
- J. Tatur-Dytkowski
- Posty: 682
- Rejestracja: 23 kwietnia 2005, 11:09 - sob
- Lokalizacja: Warszawa
- Rafał Celadyn
- Posty: 7515
- Rejestracja: 18 czerwca 2007, 17:13 - pn
- UTM: CA-95
- Lokalizacja: Młoszowa
- Has thanked: 11 times
- Been thanked: 7 times
- Kontakt:
Hmmm,żerowiska były dosyć wilgotne,butelki złożone jedna w drugą z nacięciami na dopływ powietrza i wilgoci 2 dni spedziły na ogrodzie, pod świerczkiem
,wziąłem je do chaty i ułożyłem pod szawą z gablotkami , żeby nie rzucały sie w oczy żonie
,mogę je sprawdzać w każdej chwili ,więc myśle że nie będzie problemu.Dzięki za pomoc ,pozdrowki Rafał.
___________________________________________________________________________
Dodam jeszcze ,że larwy S.Scalaris są w zamkniętych gąbką fiolkach na mikrusy w trocinach z żerów,fiolki leżą w pudełku z wilgotną ligniną, może tak być

___________________________________________________________________________
Dodam jeszcze ,że larwy S.Scalaris są w zamkniętych gąbką fiolkach na mikrusy w trocinach z żerów,fiolki leżą w pudełku z wilgotną ligniną, może tak być
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9709
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 26 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
- CARABUS12
- Posty: 1300
- Rejestracja: 10 sierpnia 2007, 19:02 - pt
- profil zainteresowan: WOT
- Lokalizacja: Warszawa
odp
zawsze jest czasPrzemek Zięba pisze:Wracając do meritum czy już czas to chyba można ostrzyć piły i siekiery....
a to niech bedzie przykładem http://forum.bocian.org.pl/viewtopic.php?t=3202
Pzdr.
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9709
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 26 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
Wiadomo więc o co chodzi, Przemku. W tamtym roku o tej porze legły Ci sie X.smei
a w terenie kozy byly. W tym też są i tylko od Ciebie zależy czy już wybierzesz się w teren, czy upilujesz gałązkę czy nie. Jak dla larw - mrozy już były (jest już od 5-6 dni ujemna temperatura całodobowo i jest mroźno) i hodowle powinny być udane nawet dla tych gatunków, które przezimowania raczej wymagają.
Wracając do meritum - piły juz mogą pracować w terenie.
Wracając do meritum - piły juz mogą pracować w terenie.
Ostatnio zmieniony 01 stycznia 1970, 01:00 - czw przez Jacek Kurzawa, łącznie zmieniany 1 raz.
-
brakkonta