Admirał
Admirał
28.09.2008 r. zaobserwowałem grupę siedmiu osobników Admirała pijących sok ze spadów
śliwki węgierki u mnie w sadzie.
śliw mam sporo a one siedziały wszystkie razem pod jednym drzewem.
Dośc niecodzienny widok jak na tę porę roku, zwłaszcza że były to pierwsze dni w miarę słoneczne po 2-3 tyg. brzydkiej deszczowej pogody. Pierwsze motyle widziane od kilkunastu dni i to w takiej ilości robią niesamowite wrażenie.
Czyżbym wtrafił na jakiś ciąg migracyjny na południe i czy to trochę nie za późno ?
Fakt że pogoda wczesniej nie była za specjalna.
Ok. 60 km od W-wy ( EC 49 )
śliwki węgierki u mnie w sadzie.
śliw mam sporo a one siedziały wszystkie razem pod jednym drzewem.
Dośc niecodzienny widok jak na tę porę roku, zwłaszcza że były to pierwsze dni w miarę słoneczne po 2-3 tyg. brzydkiej deszczowej pogody. Pierwsze motyle widziane od kilkunastu dni i to w takiej ilości robią niesamowite wrażenie.
Czyżbym wtrafił na jakiś ciąg migracyjny na południe i czy to trochę nie za późno ?
Fakt że pogoda wczesniej nie była za specjalna.
Ok. 60 km od W-wy ( EC 49 )
- Antek Kwiczala †
- Posty: 5707
- Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
- UTM: CA22
- Lokalizacja: Kaczyce
Niewykluczone, że jakaś część populacji naszego admirała odlatuje na południe, ale moje obserwacje raczej wskazują, że motyle te próbują u nas zimować, co im się niestety na ogół nie udaje. W okresie ocieplenia szukają możliwych źródeł pokarmu, i najczęściej zalatują wtedy do sadów, gdzie znajdują leżące na ziemi owoce (śliwki, gruszki, jabłka), stąd większa ich ilość. W ubiegłym roku spotykałem admirały nawet w listopadzie. Gdyby jesień w tym roku była ciepła, to takich późnojesiennych obserwacji admirała (z listopada) może być więcej.