Anax imperator

Ważki
edde
Posty: 11
Rejestracja: sobota, 26 lipca 2008, 14:48
Lokalizacja: Chojnik

Anax imperator

Post autor: edde »

Witam,
Piszę z zapytaniem czy jest normalna żeczą że u tego owada po zpreparowaniu odwłok ciemnieje, wręcz robi sie czarny i zsycha sie niemal do płaskiego ?
Czy jest jakiś powud tego i czy mozna temu zapobiec ?
Z góry dziekuje za pomoc.
Awatar użytkownika
Brachytron
Posty: 4411
Rejestracja: piątek, 18 lutego 2005, 01:39
Specjalność: Acu, Odo
profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Brachytron »

Jest to rzeczą normalną. Im szybciej ważka będzie schła tym więcej kolorów zachowa ale zawsze bedzie to ofekt odległy od oczekiwanego. Pomóc może sekcja zwłok połączona z całkowitym wypruciem flaków (porada: nie skrobać za mocno by nie zetrzeć pigmentów znajdujących się pod chityną). Słyszałem też, że specjaliści w tej dziedzinie wypychają tak wypreparowany okaz wacikami nasączonymi w utrwalaczach (trzeba się znać na chemii barwników). Generalnie gra nie warta świeczki, lepiej zalać alkoholem.
edde
Posty: 11
Rejestracja: sobota, 26 lipca 2008, 14:48
Lokalizacja: Chojnik

Post autor: edde »

Dziekuje za pomoc
Anax Imperator
Posty: 4
Rejestracja: sobota, 8 kwietnia 2006, 12:37
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: Anax Imperator »

Odbarwianie się i tracenie pierwotnego kształtu u ważek to rzecz bardzo często spotykana i w równym stopniu denerwująca. Często pomaga jednodobowa kąpiel w octanie etylu lub acetonie - w substancjach tych kolory wydają się zachowywać dłużej swoją oryginalną barwę. Poza tym, ważka nasiąknięta jedną z nich schnie dużo szybciej niż ta z alkoholu. Przy odpowiednim rozpięciu (lub ułożeniu - w sumie ważki dużo lepiej wyglądają ułożone na boku przy pomocy szpilek i bibułki ze złozonymi skrzydłami, a po wysuszeniu przechowywane w torebkach z zapięciem strunowym) odwłok nie ulegnie wspomnianemu spłaszczeniu. Dzięki krótszemu wysychaniu, a więc i wystawieniu na działanie czynników atmosferycznych i promieni słonecznych, barwy nie zostają zniszczone w stopniu odbierającym ważce wartośc estetyczną (wiadomo, że i tak nie zachowamy oryginalnych, ale to zawsze coś). Problemem może być zżółkięcie i częściowe zniszczenie pigmentu w oczach oraz utrata niebieskiego zabarwienia u samców z rodzajów Libellula i Orthetrum, ale nie ma nic za darmo.
Osobiście niezbyt chętnie dokonuję sekcji u Anaxów - niebieski barwnik na podstawie odwłoka samców (właściwości tego u samic nie miałem okazji zbadać) jest szczególnie wrażliwy na wszelkie manipulacje wnętrznościami. Radzę więc spróbować następnym razem z octanem.
W zasadzie wbrew mojemu nickowi nigdy nie miałem okazji preparacji Anax imperator, ale sądzę, że to, co tyczy się A. parthenope i innych ważek powinno odnosić się również do husarza władcy.
Awatar użytkownika
Brachytron
Posty: 4411
Rejestracja: piątek, 18 lutego 2005, 01:39
Specjalność: Acu, Odo
profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Brachytron »

No niestety błękit z oczu zawsze leci jako pierwszy. Płukanie może być zrobione też czystym alkoholem a nawet spirytusem salicylowym :). Chodzi o szybkie częściowe wyciągnięcie wody z okazu. Ale jak długo to robić? Trzeba samemu dopracować sobie zależność czasu odwadniania, schnięcia, temperatury powietrza i wilgotności. Okazom schnącym zbyt szybko może odpadać lub pękać pigment oczu i ciała (lepiej znoszą to stare egzemplarze a nie ledwo co po juwenilnosci). Klasycznym przykładem jest zapadanie się oczu co wygląda fatalnie. W jednym francuskojęzycznym dziele autorzy zalecają wycięcie kwadratowych okienek za oczami, przez które woda będzie mogła swobodnie się wydobywać. Powtórzę się, ale w naszych warunkach suszenie jest mało sensowne (narażenie ze strony szkodników, kruchość, łamliwość itd itp). Moim zdaniem ma to sens gdy ktoś z założenia będzie zajmował się morfologią czy anatomią i będzie rozpylał okaz do czynników pierwszych, lub gdy jedzie na zagraniczną wyprawę i planuje dużo łowić. Wtedy okazy zamyka się w pergaminowych kopertach jak np motyle. Nikt nie będzie transportował mas czystego alkoholu w jedną stronę i zaokazowanego z powrotem. A co można zrobić z suchymi okazami to kilka pomysłów można ściągnąć głównie od chrząszczarzy i motylarzy (z tego forum dział warsztat - preparowanie).
ODPOWIEDZ

Wróć do „ODONATA”