Data 17.06.2014 była przełomem. Do 2014 r. polskich okazów (!) X.ibex znanych było bardzo mało, prawie wcale, w kolekcjach muzealnych stanowiły one prawdziwą rzadkość. Występująca w Polsce X.ibex f. angulosus różni się znacznie od syberyjskiego „X.ibex” - osobniki tej formy nie są nawet podobne do syberyjskich „X.ibex”.
Tym gatunkiem, X.ibex zainteresowałem się już kilka lat wcześniej przed 2014, odwiedziłem kilka Muzeów (2009-2014) poszukując okazów, znajdowałem, robiłem im zdjęcia, rozpoznawałem temat.
Nie robiłem tego „razem z Marcinem”, ani też z nikim innym. Pracowałem sam, „razem” co najwyżej z osobami, które udostępniały mi te zasoby przed 17.06.2014 r: Marek Wanat (Wrocław), Wojciech Szczepański i Adam Larysz (Bytom), Tomasz Huflejt (Łomna).
Od Wojciecha Szczepańskiego z Muzeum w Bytomiu (przy okazji przygotowywania pracy o Rhaphuma gracilipes) otrzymałem 31.10.2012 r. (tak, to był 2012 rok) zdjęcie X.ibex zbierane przez Mariana Bielewicza (!) a więc nasze polskie, unikalne wówczas samce X.ibex f.angulosus. 25.05.2014 napisałem do Adama Larysza prośbę o przesłanie mi dokładnych zdjęć, które potem otrzymałem. A to było w maju 2014…. jeszcze przed całą akcją ibexa zapoczątkowaną okazem rysiatego!!!! 16-06-2014
viewtopic.php?t=28430

- Przejrzano 3817 razy
Wkrótce potem, na początku czerwca 2014 udałem się do we Wrocławia, do Muzeum Przyrodniczego, gdzie dzięki wsparciu Marka Wanata, miałem możliwość pracować na zbiorze Janusza Plucińskiego (2-4.06.2014) i tam również znalazłem okazy X.ibex z Polski. Jeszcze wtedy nie mogłem spodziewać się nawet że rysiaty spotka ibexa w tego roku, w połowie czerwca… tego się nikt nie mógł spodziewać.

- Wroclaw 2-06-2014-Plucinski_22.jpg (29.57 KiB) Przejrzano 3799 razy
X.ibex f.angulosus był mi znany wcześniej w 2012-2014, jeszcze przed okazem rysiatego 17.06.2014. Dlatego do tego niespodziewanego zdarzenia jakim była ta fotografia rysiatego byłem merytorycznie już przygotowany i mogłem ten okaz rozpoznać i oznaczyć jako X.ibex, choć ten okaz rysiatego do X.ibex znanego z Syberii nie był podobny.
Załączam zestawienie okazu rysiatego z X.arvicola i X.rectangulus, spójrzcie do czego jest on podobny, jeśli się zna okazy syberyskie i X.arvicolę. Aby wiedzieć, że to mógł być X.ibex, to trzeba było już wtedy wiedzieć jak wyglądają polskie samce X.ibex i to te należące do formy angulosus, jak ten okaz rysiatego, który bardziej przypomina przecież X.arvicola. Do czego ten środkowy okaz rysiatego jest bardziej podobny?

- Xylotrechus arvicola - X.ibex - X.rectangulus
- Przejrzano 3817 razy
od lewej: X.arvicola, X.ibex, X.rectangulus.
To co powyżej wyjaśnia moją pracę nad X.ibex jeszcze przed pojawianiem się zdjęcia rysiatego 16.06.2014 i dzięki znajomości tego tematu, umiejętnością rozpoznania tego okazu jak X.ibex ktory został oznaczony jako X.arvicola
viewtopic.php?t=28430
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Marcin Szewczyk pisze: 02 sierpnia 2024, 14:50 - pt
Kolejne przekłamanie. Forma angulosus "wyszła"
jak zaczęliśmy szukać typów.
W Twoim sprostowaniu jest kolejne przekłamanie !

Szkoda, że ciągle muszę spotykać się z zarzutami i je prostować

To co dla mnie było i jest oczywiste, nie jest takie oczywiste, jak się okazuje, dlatego uważam, że powinienem to mimo wszystko prostować, co prawdą jest a co nie jest – moim zdaniem. Pisanie o tym każdemu prywatnie nie ma sensu, dlatego uważam, że powinienem zrobić to publicznie.
Nie „My”.
Typów nie szukaliśmy razem,. Pisałem do Muzeów, robiłem to sam, ściągałem zdjęcia, pracowałem sam, o czym napisałem powyżej. Czy coś też zrobiłeś w tym kierunku, pisałeś do jakiegoś muzeum? Pisalem do Rosjan, do Paryża, do Budapesztu itd... O wszystkim Cię informowałem, o postępach prac, ale to nie była wspólna praca i wspólne poszukiwania. Mocno pracowałem, spędziłem nad temat wiele godzin. Forma angulosus była mi dobrze znana wcześniej, zanim rysiaty złowił okazy, co też pokazuję na zdjęciach.
Dyskusji na ten temat nie ma sensu już dalej prowadzić, prostuję tylko to co jest moim zdaniem źle napisane, a tych przekłamań jest stanowczo za dużo. Zaczął Tomek i jakimś cudem wszystko co wie to wie źle i powiela tą nieprawdę całkowicie nieświadomie, umywając od wszystkiego ręce. Tak się po prostu nie robi.
Opisałem historię z dowodami na moje wcześniejsze zainteresowania gatunkiem X.ibex i samodzielną pracę. Dzięki temu posiadałem wiedzę o wyglądzie X.ibex f.angulosus (w literaturze też jest o nim także rysunek, u Plavilstchikova) co pozwoliło na trafne oznaczenie okazu rysiatego jako X.ibex 16.06.2014. Także informacje uzyskane tego dnia od Ryśka Orzechowskiego, natychmiast nadesłane zdjęcia biotopu i opis, pozwoliło mi na wyciągnięcie na ich podstawie odpowiednich wniosków, na prawidłowe oznaczenie okazu na zdjęciu.
A potem… chodziłem bardzo dużo za tym gatunkiem już w terenie, rozpocząłem poszukiwania na dużą skalę, rozpoznałem biologię i kalendarz, a także zmienność tego gatunku, uzyskałem bardzo długą serię okazów, prowadziłem liczne hodowle, poszukiwania larw, hodowle ex ovo, na upatrzonego, zastosowałem rozmaite pułapki. Już w 2014 uzyskałem wyniki, okazy, larwy, poczwarki i informacje o biologii. Byłem w terenie od rana do wieczora, przed burzami i po deszczach, w dni chłodne i gorące itd. W kolejnych latach były to dziesiątki wypraw terenowych. Ściąganiem typów ibex, rectangulus i in. zająłem się dopiero w 2015 roku. Jak już pisałem, typu ze zbioru Geblera nie znalazłem, ale za to znalazłem coś innego….
c.d.n.