larwa Tipulidae sp.

Hodowla owadów
Krzyżyński
Posty: 56
Rejestracja: wtorek, 8 kwietnia 2008, 22:06
Lokalizacja: Toruń/Kuchnia

larwa Tipulidae sp.

Post autor: Krzyżyński »

Witam, larwa Tipulidae sp. znana z mojego pierwszego postu bardzo chce dorosnąć. Nawet, jeśli myśli inaczej - ja wiem lepiej.
Problem wygląda następująco. Muszę wykombinować i spowodować zajście reakcji.
Moimi substratami są: larwa, "hodowlarka" (słoik z podziurawionym wieczkiem, pod wieczkiem gaza, wewnątrz wyściółka z gnijącej materii organicznej pochodzenia roślinnego). Planowane produkty to dorosły owad, którego powinienem oznaczyć do gatunku.

Czy słoik powinienem wyłożyć jeszcze glebą? Jak często nawilżać?

Dowiedziałem się od profesora Buszko (który nawet mi powiedział, że się muchówkami dawniej zajmował, a nawet chyba to od nich zaczynał), że larwa taka odżywia się właśnie martwą materią (chyba, że źle go zrozumiałem) organiczną i niedługo powinna się przepoczwarczyć. Ale wciąż nie wiem, czy powinienem dostarczyć ej gleby, czy to w niej nie będzie się chciała "zakopać" by dokończyć dzieła...

A... jeszcze jedno. Proszę się nie śmiać z mojej "hodowlarki". Nie zawsze klasa ekwipunku świadczy o podejściu do sprawy ;)
Awatar użytkownika
Michał Michlewicz
Posty: 365
Rejestracja: sobota, 15 marca 2008, 17:22
UTM: XU30/WU97
Specjalność: Formicidae
Lokalizacja: Poznań/Trzcianka

Post autor: Michał Michlewicz »

Sam wyhodowałem niedawno kilka Tipula sp. z larw. Znalazłem je w próchnie, więc i w próchnie je hodowałem. Ziemia lekko wilgotna, zakopane w niej kawałki próchniejących gałązek no i po kilku tygodniach hodowlarka zapełniła się dorosłymi osobnikami.
Krzyżyński
Posty: 56
Rejestracja: wtorek, 8 kwietnia 2008, 22:06
Lokalizacja: Toruń/Kuchnia

Post autor: Krzyżyński »

A więc jutro wygramolę się w owe miejsce po ziemię dla... kurcze nie nadałem jeszcze tej larwie imienia... Och...
Krzyżyński
Posty: 56
Rejestracja: wtorek, 8 kwietnia 2008, 22:06
Lokalizacja: Toruń/Kuchnia

Post autor: Krzyżyński »

A więc właśnie moim oczom ukazał się imago komarnicy. Teraz usypia smacznie w oparach octanu etylu i czeka na oznaczenie. Możliwe, że będę potrzebował pomocy w oznaczeniu, ale to wtedy się odezwę ;)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Hodowla”