na pomoc użądlonym

Owady żyjące w mieszkaniach czyli "coś mi chodzi po domu". Owady synantropijne.
Regulamin forum
Przy zamieszczaniu zdjęć wymagane jest podanie daty oraz miejsca wykonania zdjęcia.
Posty ze zdjęciami bez danych jak również linkowanych spoza serwisu mogą być usuwane.

Linkowanie do zdjęć spoza Forum jest nieregulaminowe (§ 2.1)
jmj_95
Posty: 6
Rejestracja: środa, 25 lipca 2007, 13:27
Lokalizacja: Busko-Zdrój

na pomoc użądlonym

Post autor: jmj_95 »

Pogotowie wakacyjne
2007-07-23 14:43
Na ratunek użądlonym

Latem, szczególnie w upalne dni, narażeni jesteśmy na atak owadów. Osy czy szerszenie w przeciwieństwie do pszczół mogą być agresywne i kąsać bez wyraźnej przyczyny. Nawet wówczas, gdy nikt ich nie prowokuje. Co zrobić, gdy dojdzie do użądlenia?

REKLAMA czytaj dalej...

--------------------------------------------------------------------------------




--------------------------------------------------------------------------------


Przyczyny ataków

Na agresywne zachowanie owadów ogromny wpływ ma pogoda np. zbliżająca się burza lub upały. Osy i szerszenie przyciągają żywe kolory ubrań i intensywne zapachy perfum. Wabią słodycze i napoje, dlatego powinniśmy uważać w cukierniach, piekarniach, kawiarniach oraz ogródkach piwnych. Tam też mogą zdarzyć się przypadki połknięcia osy - i niebezpiecznego użądlenia w język.










Po uzgryzeniu...

Samo użądlenie owada jest dość bolesne i nieprzyjemne. Jednak gdy nie jesteśmy uczuleni, pojawi się jedynie obrzęk, zaczerwienienie oraz pieczenie, które po jakimś czasie minie. Zwykle objawy utrzymują się ok. 24-48 godzin.

By zapobiec nieprzyjemnym skutkom ukąszenia, można przyłożyć w obolałe miejsce zimny okład albo posmarować ranę octem. Innym sprawdzonym domowym i szybkim sposobem jest okład z roztworu sody oczyszczonej, która działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Jeżeli użądli nas pszczoła, zacznijmy od usunięcia żądła (jeżeli będzie widoczne).

"Wyjeżdżając na wakacje z osobami uczulonymi na jad, powinniśmy zaopatrzyć się w wapno i środki łagodzące objawy - dostępne w aptece bez recepty. Na wszelki wypadek warto wziąć specjalną adrenalinę w strzykawce z samowyzwalaczem" - mówi Monika Jezierska-Kazberuk, lekarz medycyny rodzinnej z Centrum Medycznego LIM.

Uczuleni na jad

Reakcje alergiczne po użądleniu osy, pszczoły czy szerszenia występują u około 20 proc. ludzi. Obrzęk, rumień lub świąd w miejscu ukąszenia bywają dolegliwe, ale najczęściej nie są niebezpieczne dla życia. Problemy mogą wystąpić w przypadku użądleń w okolice twarzy i górnych dróg oddechowych.

Dopóki nie dojdzie do ukąszenia, nie dowiemy się, czy wywołuje ono u nas alergię.

Niepokojące objawy

Obrzęk u osób uczulonych jest dużo większy. Dodatkowo może pojawić się pokrzywka, świąd dłoni oraz stóp, nudności, wymioty, spadek ciśnienia.
Gdy spotykamy się z takimi objawami u siebie (po raz pierwszy), a tym bardziej u dziecka, powinniśmy jak najszybciej udać się na pogotowie.

Natomiast jeżeli wiadomo, że ktoś jest uczulony na ukąszenia, powinniśmy natychmiast wezwać pogotowie.

"Liczy się czas, ponieważ wstrząs uczuleniowy ma nieprzewidywalny przebieg (może być bardzo szybki), a lekiem pierwszego rzutu, ratującym życie przy wstrząsie uczuleniowym na jad owadów, jest adrenalina. Nie każdy uczulony posiada własną przy sobie, choć oczywiście powinien ją mieć" - wyjaśnia Monika Jezierska-Kazberuk.
Wstrząs uczuleniowy występuje w skrajnych przypadkach. Objawia się obrzękiem krtani, spadkiem ciśnienia, kołataniem serca, omdleniem, a nawet utratą przytomności.

"Osoby uczulone na jad powinny wyposażyć się w zestaw pierwszej pomocy: pęsetę do usuwania żądła, automatyczną strzykawkę z adrenaliną oraz preparat sterydowy i rozkurczający oskrzela w aerozolu wziewnym. Na rynku dostępne są już tzw. ampułko-strzykawki z adrenaliną w dwóch wersjach: dla dorosłych i dla dzieci. W przypadku stwierdzonej alergii warto też zastosować odczulanie poprzez leczenie przyczynowe na jad w specjalistycznym ośrodku" - radzi Monika Jezierska-Kazberuk.

Jak chronić się przed ukąszeniem?

Chcąc chronić się przed atakiem owadów, najlepiej ich unikać. Jednak nie jest to łatwe, bo latem dużo czasu spędzamy na łonie natury. Oto kila rad, których przestrzeganie ograniczy do minimum możliwość ukąszenia:

• Gdy spotkamy na swojej drodze osy, pszczoły czy szerszenie nie powinniśmy ich drażnić.

• Jeżeli już owad zacznie nas atakować, nie wykonujmy gwałtownych ruchów przy odpędzaniu go. Takie zachowanie może go jeszcze bardziej rozzłościć.

• Nie powinniśmy też chodzić boso po trawie, bo gniazda niektórych gatunków z rodziny osowatych znajdują się w jamach ziemnych.

• Żywność powinna być dokładnie przykryta i schowana, szczególnie owoce i słodycze. Napoje najlepiej przelewać z butelek i puszek do przezroczystych szklanek.

• Na skórę można stosować dostępne środki odstraszające (repelenty).

• Zwracajmy też uwagę na zaczątki osich gniazd w pobliżu domów. Gdy zauważymy je, zawiadomimy straż pożarną, która bezpiecznie je usunie.

Konsultacja tekstu: Monika Jezierska-Kazberuk, lekarz medycyny rodzinnej z Centrum Medycznego LIM
Awatar użytkownika
Grzegorz Michoński
Posty: 449
Rejestracja: wtorek, 20 kwietnia 2004, 19:22
Lokalizacja: Ińsko

Post autor: Grzegorz Michoński »

Gdy spotkamy na swojej drodze osy, pszczoły czy szerszenie nie powinniśmy ich drażnić.
No to sporo się dowiedziałem. Najważniejsze chyba jest to, że szerszenie to nie osy.
Grus
Posty: 6
Rejestracja: piątek, 29 czerwca 2007, 20:16
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Grus »

No to ja opowiem historię o tytule "Jak użądlił mnie Niezidentyfikowany Obiekt Latający." ;)

W tym roku, pewnego upalnego dnia jechałem szybko na rowerze przez las, właśnie zbliżałem się do stawu, przy którym miałem zamiar poszukać jakichś interesujących żyjątek. Niespodziewanie pęd wiatru wepchnął NOL pod moją koszulkę, zdezorientowany owad zaczął kąsać prawą część mojej klatki piersiowej. Szybkim, zdesperowanym ruchem wygiąłem się bokiem do kierunku jazdy i w pełnej panice począłem trząść koszulką, na szczęście owad natychmiast okazję tą wykorzystał do ucieczki.
Jad zaczął działać natychmiast i silnie, nie zatrzymałem się ani na chwilkę, bo do domu miałem ponad 20 minut jazdy. Opływające mnie powietrze łagodziło pieczenie. Niestety jad był naprawdę silny (bo uczulony raczej nie jestem), poczułem "zwężanie" się klatki piersiowej, jakby kurczyła się skóra wokół moich płuc... Do domu dałem radę dojechać, natychmiast rankę (dość pokaźną) obłożyłem lodem, wypiłem dwa wapna musujące, bolało długo, około doby, później zostało pieczenie, które po około dwóch dobach przerodziło się w swędzenie.
Dzisiaj, półtora tygodnia od ukąszenia nadal mam lekki rumień (troszkę się drapałem ;) ), a miejsce ukąszenia jest bardzo wyraźnym, czerwonym punkcikiem.

Wniosek z tego... żaden, ale chciałem się pochwalić ranami wojennymi. ;)

PS. Może zostanie blizna? :D :P

Dzięki Jmj za ten artykuł, może jednak o sprawdzeniu uczulenia powinienem pomyśleć.
Huyana Capac
Posty: 1
Rejestracja: środa, 19 sierpnia 2009, 15:35
Lokalizacja: Andy

Post autor: Huyana Capac »

Alergie na jad faktycznie mogą być bardzo niebezpieczne. Można po użądleniu dostać nawet wstrząsu anafilaktycznego, a ten może nawet doprowadzić do śmierci :shock:

Warto sobie poczytać na stronie niebezpieczneuzadlenia.pl o terapii odczulającej na jad owadów błonkoskrzydłych.
Krzysztof Staroń
Posty: 159
Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 20:53
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Krzysztof Staroń »

Tego lata użądliły mnie trzy pszczoły(dwie w przedramię i jedna w kark).Zaraz po użądleniu zastosowałem taką oto terapię.Wyciągnąłem żądła i przystawiłem na 10 sekund zapalonego papierosa w odległości około 3 mm od miejsca użądlenia.Na karku tej terapii nie zastosowałem bo mi było nieporęcznie.Po 15 minutach nie mogłem się doszukać miejsc użądlenia na przedramieniu,gdy tymczasem na karku opuchlizna utrzymywała się przez kilka godzin.Jak dla mnie metoda bardzo skuteczna pod warunkiem,że jest się palaczem.
Marek Hołowiński
Posty: 5082
Rejestracja: wtorek, 4 grudnia 2007, 13:09
UTM: FB68
Specjalność: Sesiidae
Lokalizacja: Hańsk
Podziękowano: 7 times

Post autor: Marek Hołowiński »

Jad pszczół raczej nikomu nie zaszkodził (no chyba poza ludźmi uczulonymi), ale nikotyna i owszem wszystkim szkodzi :lol:
Awatar użytkownika
Malko
Posty: 2007
Rejestracja: piątek, 19 grudnia 2008, 16:06
Lokalizacja: Tarnów/Radłów/Kraków

Post autor: Malko »

Krzysiek a jak przystawiles tego papierosa? Bo moj kolega to stosowal I nie dalo rezultatow;/ moze zle cos robil?
Krzysztof Staroń
Posty: 159
Rejestracja: poniedziałek, 9 czerwca 2008, 20:53
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Krzysztof Staroń »

Dawid_Masło pisze:Krzysiek a jak przystawiles tego papierosa? Bo moj kolega to stosowal I nie dalo rezultatow;/ moze zle cos robil?
Tak jak opisałem-rozżarzonego papierosa trzymałem około 3 mm od ciała ( tak by na miejsce użądlenia działała temperatura ok. 50 stopni C) przez około 10 sekund.
Mnie pomogło.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Wróć do „Domowe robaczki.”