Dziś mamy tak dziwną pogodę, że trudno wyczuć moment aby wyprowadzić psa kiedy nie pada deszcz czy grad. Towarzyszy temu silny, w porywach, wiatr za sprawą którego miałam dziś niezapowiedzianego gościa.
Na progu drzwi balkonu znalazłam zmokniętą pszczołę. Musiała niedawno wygrzebać się z ziemi, bo miała na sobie stadko roztoczy.
Czy uda się coś powiedzieć o rodzinie czy rodzaju owada? A może uda się określić gatunek?
Byłabym wdzięczna, bo ciekawią mnie jej żwaczki - są takie jak u mrówek. Nie spotkałam się z tym wcześniej.
A może to nie pszczoła?
Czekam z niecierpliwością

Ala