Budowa aparatów kopulacyjnych (Cerambycidae)

Awatar użytkownika
Dispar
Posty: 1391
Rejestracja: środa, 4 kwietnia 2007, 21:55
UTM: FC18
Specjalność: Geometridae
Lokalizacja: Łosice

Budowa aparatów kopulacyjnych (Cerambycidae)

Post autor: Dispar »

Mam pytanie zupełnie laickie ale liczę, że ktoś mnie trochę oświeci? Często spotykam się z rysunkami narządów kopulacyjnych u motyli a prawie wcale z narządami kopulacyjnymi kózek. Uznawania gatunku na podstawie tego, że ma jedną nóżkę krótsza a druga taką samą jest dla mnie trochę niezrozumiałe. Jak to jest z tymi narządami kopulacyjnymi u Cerambycidae z niejasnym statusem taksonomicznym ?
Moim drugim hobby jest hodowla gołębi gdzie gatunek jest jeden a ras tysiące które czasami dość wyrażnie różnią się samą tylko budową szkieletu nie wspominając już o przeróżnych formach upierzenia - z każdego można zrobić nowy gatunek :mrgreen: .
Awatar użytkownika
Jacek Kurzawa
Posty: 9688
Rejestracja: poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Podziękował(-a): 22 times
Podziękowano: 9 times
Kontakt:

Re: Budowa aparatów kopulacyjnych (Cerambycidae)

Post autor: Jacek Kurzawa »

Należy zacząć od początku - na ile budowa aparatów kopulacyjnych może być pomocna przy rozdzielaniu taksonów.
W przypadku kilku rodzajów jak np Vadonia, różnice w budowie aparatów kopulacyjnych są bardzo wyraźne (zakonczenie aedagusa "w szpic", "w koralik", "w trójkąt"). Różnice morfologiczne postaci dorosłych są minimalne, często niewystarczające do poprawnego oznaczenia. Nie u wszystkich rodzajów te róznice bywaja tak wyraźne i trzeba szukać cechy, gdy podejrzewamy odrębnośc taksonomiczną. Różnice muszą być powtarzalne, stałe i najlepiej, gdyby nie zachodziły na siebie zakresem zmienności (bardzo to upraszczając). Badanie kopulatorów jest taką samą metodą jak każda inna, która pozwala coś zobaczyć, rozdzielić, poukładać.
W każdej grupie te cechy będą inne bo budowa aparatów kop. bedzie inna.

Co do gatunków najbliżej spokrewnionych nie mamy żadnej pewności, że analiza budowy kopulatorów coś wykaże. Jeśli uda się znaleźc dobre cechy różnicujące dwa zbiory (populacje, taksony) mamy argument przemawiający za rozdzielnością, ale to, czy gatunkową, czy na poziomie niższym.. to jest zawsze decyzja wynikająca jeszcze z innych przesłanek. Brak róznic w budowie aparatu też wcale nie przesądza o tym, że taksony od siebie się nie różnią.

Zachęcam do wykonania prostego eksperymentu: weźmy Clytus arietis i Clytus lama, albo X.antilope i X.arvicola i porównajmy kopulatory. Mozna tez pobawić się M.sutor-M.sartor plus M.galloprovinciallis i M.saltuarius. Jak będzie można się przekonac, czasami łatwiej oznaczyc okaz bez szkła powiększającego niż badając kopulator pod mikroskopem, bo gatunki różnią się znacznie od siebie makroskopowo (i wiemy jakie są cechy), a kopulatory bywają często niemal identyczne.
Dispar pisze:Często spotykam się z rysunkami narządów kopulacyjnych u motyli a prawie wcale z narządami kopulacyjnymi kózek.
Pewnie czytasz dużo prac o motylach. Wynika to pewnie z tego, że sporaczęść motyli oznaczana jest głównie na podstawie budowy genitaliów.
Zaryzykowałbym stwierdzenie, ze niemal wszystkie gatunki Cerambycidae (polskie) mają opublikowane rysunki aparatów kopulacyjnych, najczęściej samcze, ale budowa żenskich aparatów tez wykazuje róznice na poziomie gatunkowym. Tyle, ze rysunki te porozrzucane są w rozmaitych zagranicznych pracach, bo nie ma potrzeby oznaczania wiekszosci gatunków po kopulatorach. Jesli jednak taka koniecznośc jest nie ma wiekszego problemu z dotarciem do rysunku aparatu kop. rozpatrywanego gatunku.
Poza tym - nie jest to trudne i zawsze można w kilka minut zrobić preparat, by się dowiedzieć jaka ta budowa aparatu kopulacyjnego jest. I porównać go z innym, pokrewnym gatunkiem.

Więcej o budowie: viewtopic.php?f=54&t=28404
ODPOWIEDZ

Wróć do „Cerambycidae (Kózkowate)”