Czy ktoś z Krakowa albo okolic reflektowałby na wycieczkę (niekonieczne tylko jedną) w celu poszukiwania żerowisk przezierników? Potrzebny jest znawca terenu

Czas – luty, może jak warstwa śniegu się zmniejszy i pogoda trochę poprawi, bo szukanie motyli przy -15 stopniach mimo wszystko do przyjemności nie należy...
Jakby coś, pisać na priva/email.