Chrząszcze synantropijne!
-
- Posty: 77
- Rejestracja: wtorek, 3 lutego 2004, 20:15
- Lokalizacja: Elbląg
Chrząszcze synantropijne!
Witam
Chciałbym rozpocząć nowy temat na naszym forum, a mianowicie coś o chrząszczach synantropijnych o istnieniu których nie za wiele się słyszy, a na pewno wielu kolegów poławia takie chrząszcze. Wiele gatunków które występują własnie w miejscach zmianionych przez człowieka uważana jest za rzadkie. Jednak z obserwacji własnych i zdań kolegów nie wszystko jest do końca prawdą. Po prostu należy znaleźć odpowiednie środowisko w którym mogłyby się takie chrząszcze rozwijać i co najważniejsze aby środowisko to istniało przez jakiś czas co umożliwi utrzymywanie się populacji danych organizmów.
Ja swoje pierwsze spotkanie z takimi stworami odnotowałem dość dawno, bo kilkanaście lat temu w gołębniku ojca widziałem pierwsze okazy Tenebrio molitor, rozwijały się one przy korytku z karmą dla gołębi. Ponowne spotkanie z tym że bardziej naukowe miało miejsce jakeś 2 lata temu. Przez okres braku styczności z tymi chrząszczami ojciec dorobił sie 5 gołębników co dostarczyło możliwości na odławianie większej ilości chrząszczy. Jak sie okazało każdy gołębnik jest różny bo w jednym panuje większa wilgotność w innym jast cieplej itd..
Będąc w tym roku kilkakrotnie w rodzinnym domu zauważyłem interesujące zdarzenia mające znaczący wpływ na to jakie i jak dużo owadów odławiałem.
Nie odławiałem T. molitor gdyż miałbym go teraz całą szafkę, ale jeśli liczebność tego gatunku była duża to inne gatunki z rodzin takich jak Ptinidae, Staphylinidae, Histeridae czy Latrididae występowały nielicznie. Z kolei jeśli liczebność molitora spadała inne gatunki przeżywały prawdziwy rozkwit.
W trakcie tego roku złapałem między innymi bardzo wiele okazów Tenebrioides mauritanicus, w sumie kilkadziesiąt gnilików z różnych rodzajów i Ptinusy które w próbie którą odłowiłem 01.11.2004 stanowiły zdecydowaną większość. Co ciekawe w różnych gołęnikach odławiam różne gatunki choć nawet położone są od siebie 3 do 5 metrów.
Chiałbym jeśli oczywiście ktoś wie coś na ten temat aby może podpowiedział mi bądź też opowiedział o połowach w takich różnorakich miejscach w których nie co dzień łapie się chrząszcze.
Zdjęć stworów które łapałem niestety nie mam a na pewno pokazały by jak świetnie niektóre z nich wyglądają.
Chciałbym rozpocząć nowy temat na naszym forum, a mianowicie coś o chrząszczach synantropijnych o istnieniu których nie za wiele się słyszy, a na pewno wielu kolegów poławia takie chrząszcze. Wiele gatunków które występują własnie w miejscach zmianionych przez człowieka uważana jest za rzadkie. Jednak z obserwacji własnych i zdań kolegów nie wszystko jest do końca prawdą. Po prostu należy znaleźć odpowiednie środowisko w którym mogłyby się takie chrząszcze rozwijać i co najważniejsze aby środowisko to istniało przez jakiś czas co umożliwi utrzymywanie się populacji danych organizmów.
Ja swoje pierwsze spotkanie z takimi stworami odnotowałem dość dawno, bo kilkanaście lat temu w gołębniku ojca widziałem pierwsze okazy Tenebrio molitor, rozwijały się one przy korytku z karmą dla gołębi. Ponowne spotkanie z tym że bardziej naukowe miało miejsce jakeś 2 lata temu. Przez okres braku styczności z tymi chrząszczami ojciec dorobił sie 5 gołębników co dostarczyło możliwości na odławianie większej ilości chrząszczy. Jak sie okazało każdy gołębnik jest różny bo w jednym panuje większa wilgotność w innym jast cieplej itd..
Będąc w tym roku kilkakrotnie w rodzinnym domu zauważyłem interesujące zdarzenia mające znaczący wpływ na to jakie i jak dużo owadów odławiałem.
Nie odławiałem T. molitor gdyż miałbym go teraz całą szafkę, ale jeśli liczebność tego gatunku była duża to inne gatunki z rodzin takich jak Ptinidae, Staphylinidae, Histeridae czy Latrididae występowały nielicznie. Z kolei jeśli liczebność molitora spadała inne gatunki przeżywały prawdziwy rozkwit.
W trakcie tego roku złapałem między innymi bardzo wiele okazów Tenebrioides mauritanicus, w sumie kilkadziesiąt gnilików z różnych rodzajów i Ptinusy które w próbie którą odłowiłem 01.11.2004 stanowiły zdecydowaną większość. Co ciekawe w różnych gołęnikach odławiam różne gatunki choć nawet położone są od siebie 3 do 5 metrów.
Chiałbym jeśli oczywiście ktoś wie coś na ten temat aby może podpowiedział mi bądź też opowiedział o połowach w takich różnorakich miejscach w których nie co dzień łapie się chrząszcze.
Zdjęć stworów które łapałem niestety nie mam a na pewno pokazały by jak świetnie niektóre z nich wyglądają.
- Roman Królik
- Posty: 311
- Rejestracja: środa, 4 lutego 2004, 14:19
- Lokalizacja: Kluczbork
Oto mój ulubiony synantrop. Szkoda, że on mnie nie lubi :(
Kiedy się wprowadziłem do mego mieszkania on sie wyprowadził ;)
Kiedy się wprowadziłem do mego mieszkania on sie wyprowadził ;)
- Załączniki
- Niptus.jpg (32.62 KiB) Przejrzano 10460 razy
- Roman Królik
- Posty: 311
- Rejestracja: środa, 4 lutego 2004, 14:19
- Lokalizacja: Kluczbork
Kolega "Gość" należy zapewne do grona moich znajomych, którzy znają moje najbliższe plany mieszkaniowe. Szkoda tylko, że dość ciekawo zapowiadający się temat przygasł (może ze względu na atrakcyjne zagadki w innym dziale odbywające się w tym samym czasie). Myślę, że warto ten temat kontynuować. Jak do tej pory jeden z ciekawszych gatunków, jakie złapałem w mieszkaniu to Ahasverus advena złapany dwukrotnie w ciągu kilku lat. Niestety nie zlokalizowałem źródła jego pochodzenia. Być może wleciał przez okno (lipiec).
-
- Posty: 77
- Rejestracja: wtorek, 3 lutego 2004, 20:15
- Lokalizacja: Elbląg
Ciekawostki
Z moich największych osiągów z gołębnika to Ptinus clavipes, Gnathoncus communis. Częśc poszła jeszcze do oznaczania tak więc może jeszcze cos się ciekawego złapie.
Jedno co jest fajne to jak się już coś znajdzie w tym gołębinku i wie się gdzie czego należy szukac to wpadają hurtem.
Jestem ciekaw czy jeszcze ktoś łapie owady w dość nietypowych miejscach, i po drugie jak takie miejsca znaleźć bo już widzę kogoś kto prosi jakiegoś gołębiarza o pozwolenie przetrząśnięcia gołęnika ... swego sanktuarium i płoszenia obiektu kultu czyli gołębi
.
Jedno co jest fajne to jak się już coś znajdzie w tym gołębinku i wie się gdzie czego należy szukac to wpadają hurtem.
Jestem ciekaw czy jeszcze ktoś łapie owady w dość nietypowych miejscach, i po drugie jak takie miejsca znaleźć bo już widzę kogoś kto prosi jakiegoś gołębiarza o pozwolenie przetrząśnięcia gołęnika ... swego sanktuarium i płoszenia obiektu kultu czyli gołębi

Ostatnio zmieniony niedziela, 14 listopada 2004, 10:17 przez Bujnik Bartek, łącznie zmieniany 1 raz.
-
- Posty: 1887
- Rejestracja: czwartek, 5 lutego 2004, 02:00
- Lokalizacja: Palearktyka
Ahasverusa łapałem kilka lat temu w Poznaniu, w spleśniałych trocinach topolowych na trawniku na Cytadeli, zresztą w towarzystwie takich przyjemnych zwierzaków jak Litargus balteatus, Typhaea decipiens, Micropeplus fulvus czy Falagrioma concinna. To nie jest tak do końca synantrop - trafiłem go też w Puszczykowie pod Poznaniem w ściółce. Ale faktem jest, że to przyjemny gatunek, biorąc pod uwagę, że zwykle z tej rodziny to się tylko Silvanusy i Uleiote łapie (nie mogę się jakoś przyzwyczaić, że Uleiota to już nie Cucujidae, ale co robić...).Roman Królik pisze:Jak do tej pory jeden z ciekawszych gatunków, jakie złapałem w mieszkaniu to Ahasverus advena złapany dwukrotnie w ciągu kilku lat. Niestety nie zlokalizowałem źródła jego pochodzenia. Być może wleciał przez okno (lipiec).
Paweł
- Marek Przewoźny
- Posty: 1414
- Rejestracja: wtorek, 3 lutego 2004, 07:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
-
- Posty: 251
- Rejestracja: poniedziałek, 12 kwietnia 2004, 11:26
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Też łapałem Ahasverusa w niezbyt synantropijnych warunkach - stary martwy wiąz (choć w środku miasta), w towarzystwie "puszczańskich" Tenebroides fuscus. Dzisiaj to stanowisko jest juz historyczne. To zreszta ciekawe, jakie miłe zwierzaki można spotkać w miejskich parkach. Znam w Pile dwa stanowiska Endomychus coccineus, oba w parkach i oba niestety już nie istnieją. Niestety, władze parków nie widzą potrzeby zapewniania miejsc życia interesującym owadom. Moze to nie rarytas, ale na pewno sympatyczny.
A Stegobium paniceum nie masz, Marku? Pare blokow obok spotykalem je regularnie
Pozdrawiam,
Rafal
A Stegobium paniceum nie masz, Marku? Pare blokow obok spotykalem je regularnie

Pozdrawiam,
Rafal
- Roman Królik
- Posty: 311
- Rejestracja: środa, 4 lutego 2004, 14:19
- Lokalizacja: Kluczbork
- Marek Przewoźny
- Posty: 1414
- Rejestracja: wtorek, 3 lutego 2004, 07:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
To jeżeli jesteś zainteresowany Attagenus smirnovi, to przy najbliższej okazji postarm się złapać, od czasu do czasu się pojawiają, bo ja je ostatnio rozduszam
by mi do zbioru nie wlazły.
Właśnie byłem obejrzeć parapety
, mam jednego ładnego (był już martwy) samczyka, jak chcesz podeśle ci go, a z czasem pewnie złapie więcej.

Właśnie byłem obejrzeć parapety

-
- Posty: 77
- Rejestracja: wtorek, 3 lutego 2004, 20:15
- Lokalizacja: Elbląg
Wymiana
Ja mogę za te 20 kg dać 5 kg Tenebrio molitor, tylko może być problem z przesłaniem paczki bo poczta przyjmuje paczki do 20 kg, doliczyć opakownie ... może przekroczyć masę krytyczną 

- Marek Przewoźny
- Posty: 1414
- Rejestracja: wtorek, 3 lutego 2004, 07:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
To widzę iż muszę ich nałapać...
hmm a teraz pewnie się wystraszą takiego zainteresowania i znikną jak są potrzebne 


Ostatnio zmieniony czwartek, 18 listopada 2004, 21:56 przez Marek Przewoźny, łącznie zmieniany 1 raz.
-
- Posty: 77
- Rejestracja: wtorek, 3 lutego 2004, 20:15
- Lokalizacja: Elbląg
- Marek Przewoźny
- Posty: 1414
- Rejestracja: wtorek, 3 lutego 2004, 07:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
- Roman Królik
- Posty: 311
- Rejestracja: środa, 4 lutego 2004, 14:19
- Lokalizacja: Kluczbork
- Marek Przewoźny
- Posty: 1414
- Rejestracja: wtorek, 3 lutego 2004, 07:15
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
chrząszcze synantropijne
A propos chrząszczy synantropijnych. Czy ktoś z forumowiczów w ostatnim ćwierćwieczu może spotkał Sphodrus leucophthalmus (L.) (Carabidae)? Będę wdzięczny za wszelkie informacje
M. Stachowiak
M. Stachowiak
-
- Posty: 72
- Rejestracja: poniedziałek, 16 lutego 2004, 21:58
- Lokalizacja: Wronki
- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
A Blapsa ktoś łapał?
W magazynie likwidowanej firmy w centrum Szczecina kilka lat temu złapałem wielkiego czarnego chrząszcza pokątnika Blaps mortisaga. Kto go ostatnio w Polsce łąpał i gdzie?
-
- Posty: 72
- Rejestracja: poniedziałek, 16 lutego 2004, 21:58
- Lokalizacja: Wronki
-
- Posty: 251
- Rejestracja: poniedziałek, 12 kwietnia 2004, 11:26
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
- M. Dworakowski
- Posty: 539
- Rejestracja: środa, 31 marca 2004, 15:10
- UTM: FD94
- Lokalizacja: Białowieża
Niptus H.
Czy ktos próbował hodować niptusa hololeucus w sztucznych warunkach, nie we własnym domu? czego potrzebuje do normalnego bytowania np na poddaszu(resztek owadów, pajęczyn, kurzu)?
Chciałbym go sobie introdukować
Chciałbym go sobie introdukować

-
- Posty: 819
- Rejestracja: piątek, 6 kwietnia 2007, 15:18
- Lokalizacja: Radom
- Podziękowano: 2 times
- Jacek Kalisiak
- Posty: 3380
- Rejestracja: wtorek, 24 sierpnia 2004, 14:50
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował(-a): 16 times
- Podziękowano: 3 times
-
- Posty: 819
- Rejestracja: piątek, 6 kwietnia 2007, 15:18
- Lokalizacja: Radom
- Podziękowano: 2 times
- Jacek Kalisiak
- Posty: 3380
- Rejestracja: wtorek, 24 sierpnia 2004, 14:50
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował(-a): 16 times
- Podziękowano: 3 times
-
- Posty: 819
- Rejestracja: piątek, 6 kwietnia 2007, 15:18
- Lokalizacja: Radom
- Podziękowano: 2 times
Dzięki za zaufanie, właściwie to główny przedmiot moich entomologicznych zainteresowań, ścisłej arachnoentomologicznych zainteresowań, nie ma niczego wspanialszego niż fauna ektoparazytologiczna ssaków, ptaki tez mogą być
Szkoda ze nikogo z forum nie interesują ektoparchy
A na temat fauny pasażerów hmmmm - można by objąć badaniami jakaś populacje, może pociągu relacji Lublin - Olsztyn, właśnie jadę nim w poniedziałek na szkolenie , więc może wezmę kilka eppendorfow



Szkoda ze nikogo z forum nie interesują ektoparchy

A na temat fauny pasażerów hmmmm - można by objąć badaniami jakaś populacje, może pociągu relacji Lublin - Olsztyn, właśnie jadę nim w poniedziałek na szkolenie , więc może wezmę kilka eppendorfow


-
- Posty: 3310
- Rejestracja: wtorek, 9 października 2007, 22:25
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował(-a): 3 times
- Podziękowano: 1 time
Tomasz Barłożek pisze:Tego na razie jeszcze nie spotkałem, ale u siebie w piwnicy złpałem kilka lat temu Laemostenus terricola (Herbst)
Wczoraj miałem szczęście złowić ten właśnie gatunek. Trafiłem na niego u znajomych w piwnicy, na takim wiejskim powiedzmy "ranczo" w miejscowości Kiełpiny k. Lipna. Gatunek w sumie rzadki, nigdy wcześniej go nie spotkałem, ale jestem niemal pewien, że występuje też w piwnicach sąsiednich domostw, tyle że nie wiem, czy będzie możliwość to sprawdzić. Znalazłem w sumie 5 żywych osobników (4 we wspomnianej piwnicy, 1 w garażu na betonie, pod pieńkiem) i jednego martwego w pajęczynie.M. Stachowiak pisze:Też bardzo ciekawy, rzadko znajdowany gatunek. Czy informację o nim publikowałeś? Jeżeli nie, to warto.
Ot taka niespodzianka, wyjazd był w sumie z założenia bardziej ornitologiczno - rekreacyjny, a skończył się pod ziemią

Od razu mi się odświeżyła chęć na poszukanie L. terricola w toruńskich fortach, co już kiedyś mi zaświtało w głowie, ale nie doczekało się jeszcze realizacji.
Ech, też bym chciał, ale tego gatunku akurat w piwnicy nie było... Był za to Carabus auratusMieczysÂ?aw Stachowiak pisze:A propos chrząszczy synantropijnych. Czy ktoś z forumowiczów w ostatnim ćwierćwieczu może spotkał Sphodrus leucophthalmus (L.) (Carabidae)? Będę wdzięczny za wszelkie informacje
M. Stachowiak

- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
-
- Posty: 3310
- Rejestracja: wtorek, 9 października 2007, 22:25
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował(-a): 3 times
- Podziękowano: 1 time
Przypuszczam, że jeszcze będę miał okazję w tym roku tam zajrzeć, więc zobaczę, jak miejscowa populacja sobie radzi
Pozatym na tej samej posesji jest jeszcze jedno potencjalne miejsce występowania L. terricola, jednak z braku czasu nie było możliwości, żeby je zbadać. Postaram się to nadrobić przy najbliższej okazji.

-
- Posty: 72
- Rejestracja: poniedziałek, 16 lutego 2004, 21:58
- Lokalizacja: Wronki
-
- Posty: 3310
- Rejestracja: wtorek, 9 października 2007, 22:25
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował(-a): 3 times
- Podziękowano: 1 time
Coś mam szczęście do L. terricola. Dziś znowu zupełnie nieentomologiczny wyjazd, a skończył się kolejnym znaleziskiem
Tym razem w Przysieku, tuż koło Torunia, przy trasie na Bydgoszcz. Znalazłem jednego martwego osobnika (jeszcze świeży, nóżki mu się uginają bez problemu, czułki też by się zginały, gdyby je miał
) w piwnicy typu ziemianka, na terenie miejscowego parku. Żywych osobników nie znalazłem. Piwnica gdzieś 2 m pod poziomem gruntu, podłoże betonowe.
Jest to ten sam kwadrat UTM, co Toruń, zatem jestem niemal na 100% pewien, że znajdę L. terricola także w toruńskich fortach, niech no się w końcu tam wybiorę i poszperam
Odległość do najbliższego fortu to ok. 4 km.


Jest to ten sam kwadrat UTM, co Toruń, zatem jestem niemal na 100% pewien, że znajdę L. terricola także w toruńskich fortach, niech no się w końcu tam wybiorę i poszperam

- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
-
- Posty: 3310
- Rejestracja: wtorek, 9 października 2007, 22:25
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował(-a): 3 times
- Podziękowano: 1 time
Kawał czasu temu, ale faktycznie, wychodzi na to, że ciągle tam występujeM. Stachowiak pisze:Ja również w Przysieku 19.VIII.1979 roku złapałem „na upatrzonego” pod balotem słomy Laemostenus terricola. Znaczy, że się tam ciągle utrzymuje

Ja myślę, że L. terricola wcale nie jest taki rzadki, tylko ciężko go znaleźć. Jakby tak konkretnie przeszukać miejsca potencjalnie dla niego odpowiednie, to może się nawet okazać, że jest to gatunek lokalnie dość liczny. Tyle, że przedsięwzięcie takie jest raczej niewykonalne, zarówno z racji ilości, jak i charakteru takich miejsc.
Szkoda, zamieszkuje w sumie podobne siedliska co L. terricola, a że bywa sporo większy, to powinien być łatwiejszy do zauważenia. Zatem musi być chyba dużo rzadszy, albo być może niestety już w Polsce wyginął...M. Stachowiak pisze:Ale o aktualnych stanowiskach Sphodrus leucophthalmus nadal brak jakichkoliwek informacji.
- mwkozlowski
- Posty: 974
- Rejestracja: niedziela, 20 lutego 2005, 21:21
Gibbium psylloides
z innej beczki: czy ktoś może spotykał dziwacznego synantropa z podrodziny pustoszowatych Gibbium psylloides; prawdopodobnie u nas jest dość rzadki; ma ciekawe konotacje historyczne. Opisany został przez polskiego zoologa Pawła Czenpińskiego w roku 1778 (uwaga: wiele źródeł powiela błąd w nazwisku Polaka i nazywa go Czempinskim!), członka Komisji Edukacji Narodowej. Gibbium psylloides jest pierwszym zwierzęciem opisanym przez Polaka w systemie linneuszowskim.
- Jacek Kalisiak
- Posty: 3380
- Rejestracja: wtorek, 24 sierpnia 2004, 14:50
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował(-a): 16 times
- Podziękowano: 3 times
- Tomek Klejdysz
- Posty: 403
- Rejestracja: niedziela, 27 lutego 2005, 19:10
- Lokalizacja: Bochnia/Poznań
Tak się złożyło, że akurat te chrząszczyki ostatnio uwieczniłem na zdjęciach w ramach pewnego projektu (o którym pewnie część z Was już wie). Dokładniej o projekcie trochę później ale już wiem, że będę potrzebował małej pomocy kolegów i koleżanek z forum…
Na razie przedstawiam zdjęcia dwóch gatunków z rodzaju Gibbium. Oba okazy pochodzą ze zbiorów Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN z Krakowa (Muzem Przyrodnicze, ul. Św. Sebastiana). Zostały przepreparowane i swoje lata już mają, jednak całkiem ładnie jeszcze się prezentują.
Na razie przedstawiam zdjęcia dwóch gatunków z rodzaju Gibbium. Oba okazy pochodzą ze zbiorów Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN z Krakowa (Muzem Przyrodnicze, ul. Św. Sebastiana). Zostały przepreparowane i swoje lata już mają, jednak całkiem ładnie jeszcze się prezentują.
- Załączniki
- Gibbium aequinotiale. ISEZ PAN.jpg (34.25 KiB) Przejrzano 10298 razy
- Gibbium psylloides ISEZ.PAN.jpg (37.73 KiB) Przejrzano 10302 razy
- Witek Płachta
- Posty: 787
- Rejestracja: niedziela, 28 września 2008, 10:22
- Lokalizacja: Gmina Rokiciny DC12
Mam takie pytanko.
Mieszkam w starym drewnianym domu którego połowa, od dawna nieużytkowana, znalazła się wstanie nadającym tylko do rozbiórki. Właśnie to planuje w tym roku zrobić jego właściciel. Mam więc pytanie czy w takim środowisku "synantropijnego próchna" można natrafić na jakieś chrząszcze i czy ewentualnie byłby ktoś nimi zainteresowany?
Mieszkam w starym drewnianym domu którego połowa, od dawna nieużytkowana, znalazła się wstanie nadającym tylko do rozbiórki. Właśnie to planuje w tym roku zrobić jego właściciel. Mam więc pytanie czy w takim środowisku "synantropijnego próchna" można natrafić na jakieś chrząszcze i czy ewentualnie byłby ktoś nimi zainteresowany?
- Jacek Kalisiak
- Posty: 3380
- Rejestracja: wtorek, 24 sierpnia 2004, 14:50
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował(-a): 16 times
- Podziękowano: 3 times
Ja chętnie przygarnę wszystkie i oznaczę
Ciekawe mogą być piwnice, resztki ziarna, siana. Oczywiście ciekawe mogą też być drewniane belki itp. Ale tak naprawdę, to trzeba by tych chrząszczy szukać teraz. Pooglądać parapety, przesiać co nieco, dokładnie obejrzeć piwnice. W trakcie rozbiórki to można blapsy znaleźć po podłogą (no i coś jeszcze).

Ciekawe mogą być piwnice, resztki ziarna, siana. Oczywiście ciekawe mogą też być drewniane belki itp. Ale tak naprawdę, to trzeba by tych chrząszczy szukać teraz. Pooglądać parapety, przesiać co nieco, dokładnie obejrzeć piwnice. W trakcie rozbiórki to można blapsy znaleźć po podłogą (no i coś jeszcze).
- Witek Płachta
- Posty: 787
- Rejestracja: niedziela, 28 września 2008, 10:22
- Lokalizacja: Gmina Rokiciny DC12
Nie ma sprawy Jacku. Tyle że z przejrzeniem wnętrza tej ruiny jak na razie będzie problem gdyż teście, bo to ich chata, zrobili sobie w niej "małą" graciarnie i poruszanie sie tam może być kłopotliwe a powiedziałbym że nawet i niebezpieczne
Jak przed rozbiórką będą ją uprzątać to wtedy będzie taka możliwość i jak coś dam Ci znać. Jedyne co do tej pory udało się mi upolować to mączniki młynarki które hurtem w różnych stadiach wychodziły z sufitu
Problem rozwiązał się sam wraz z likwidacją hodowli gołębi które buszowały sobie na poddaszu.


-
- Podobne tematy
- Odpowiedzi
- Odsłony
- Ostatni post
-
-
- 4 Odpowiedzi
- 1300 Odsłony
-
Ostatni post autor: L. Borowiec
-