Prosze o pomoc!!!
Prosze o pomoc!!!
Witam! nie znam sie na Biegaczowatych i dlatego zwracam sie do Was z prosba o pomoc:
- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Dominika+Jurek Radwańscy
- Posty: 947
- Rejestracja: piątek, 8 kwietnia 2005, 18:22
- Specjalność: Collembola
- Lokalizacja: Bielawa
- Podziękował(-a): 5 times
- Podziękowano: 7 times
- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Trzy cechy:Dominika+Jurek Radwańscy pisze:Przepraszam, nie chcę się czepiać, ale co pozwala ten gatunek na tym zdjęciu wyróżnić go od P. cupreus. Widziałem już "chude" cupreusy i dlatego się zastanawiam.
— delikatniejsze niż u P. cupreus punktowanie głowy i podstawy przedplecza,
— kształt przedplecza, szczególnie jego części podstawnej oraz jego punktowanie,
— liczba i grubość włosków na wewnętrznej stronie goleni nóg tylnych (patrz: wycinek z załączonej fotki).
Problem odróżniania P. versicolor od P. cupreus był już kilkakrotnie omawiany na tym forum.
Bardzo dziekuje z a pomoc. Mam jeszcze jeden problem, tym razem okaz ma 7 mm. Przepraszam za jakosc zdjec, ale moze da sie z nich cos "wycisnac". Pozdrawiam
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:12:27 15:18:27Image taken on:sobota, 27 grudnia 2008, 14:18Focus length:5.8 mmShutter speed:1/100 SecF-number:f/5Camera-model:Canon PowerShot S1 IS
- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Dominika+Jurek Radwańscy
- Posty: 947
- Rejestracja: piątek, 8 kwietnia 2005, 18:22
- Specjalność: Collembola
- Lokalizacja: Bielawa
- Podziękował(-a): 5 times
- Podziękowano: 7 times
- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
To forum jest między innymi po to, aby się wzajemnie uczyć. Dziękuję za to pytanie, bowiem na mojej odpowiedzi przypuszczalnie skorzystali też inni forumowicze.Dominika+Jurek Radwańscy pisze:Dziękuję za odpowiedź. Tą trzecią cech znam, ale nie przypuszczałem, że na tym zdjęciu da się to zauważyć. Moja wina
Pozdrawiam
MS
- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
To jeszcze raz ja:) proszę o pomoc.
1. Proszę o weryfikację oznaczenia;) mialem problem z ustaleniem ksztaltu przedplecza;)
2. Jest to Poecilus i myslalem ze to bedzie P. versicolor ale ma 8 wloskow na wew. stronie goleni tylnych nog (czyli chyba bedzie P. cupreus).
3. Pterostichus melanarius?
4. Amara aenea? (strasznie zlosliwy ten rodzaj;)
5,6,7. nie mam pojecia co to jest
bede wdzieczny za oznaczenie nawet do poziomu rodzaju;)
Bardzo dziekuje za wszelaka pomoc;)
1. Proszę o weryfikację oznaczenia;) mialem problem z ustaleniem ksztaltu przedplecza;)
2. Jest to Poecilus i myslalem ze to bedzie P. versicolor ale ma 8 wloskow na wew. stronie goleni tylnych nog (czyli chyba bedzie P. cupreus).
3. Pterostichus melanarius?
4. Amara aenea? (strasznie zlosliwy ten rodzaj;)
5,6,7. nie mam pojecia co to jest

Bardzo dziekuje za wszelaka pomoc;)
- Załączniki
- zdjecie7.JPG (36.68 KiB) Przejrzano 7239 razy
- zdjecie6.JPG (23.6 KiB) Przejrzano 7239 razy
- zdjecie5.JPG (60.14 KiB) Przejrzano 7234 razy
- zdjecie4.JPG (71.07 KiB) Przejrzano 7236 razy
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2009:01:06 19:52:42Image taken on:wtorek, 6 stycznia 2009, 18:52Focus length:5.8 mmShutter speed:1/320 SecF-number:f/2.8Camera-model:Canon PowerShot S1 IS
- zdjecie2.JPG (126.62 KiB) Przejrzano 7249 razy
- zdjecie1.jpg (41.54 KiB) Przejrzano 7245 razy
-
- Posty: 3310
- Rejestracja: wtorek, 9 października 2007, 22:25
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował(-a): 3 times
- Podziękowano: 1 time
Zdjęcia są strasznie ciemne, tym niemniej conieco można na nich dostrzec. Niestety nie mam w domu kluczy, wszystkie na wydziale trzymam, co komplikuje trochę sprawę
Bez klucza nie pamiętam, czym dokładnie różni się Chlaenius nigricornis od Ch. nitidulus (tylko te 2 tu wchodzą w rachubę), więc nie rozstrzygnę tego ze 100% pewnością.
Co do Poecilusa, to faktycznie ma 8 szczecin na wewn. str. goleni, do tego widać punktowanie na ciemieniu (choć trudno ocenić, czy ono jest silne, czy nie), więc byłbym skłonny powiedzieć, że to P. cupreus.
Wielkość oraz kształt przedplecza wskazują na P. melanarius, jeśli do tego ma te szczeciny na członach pazurkowych tylnych stóp, tak jak piszesz, to na pewno on.
Amary bez klucza nie ruszam
, następny w kolejności to Agonum sp., ale ja nic ponadto na tym zdjęciu nie widzę.
2 ostatnie udało mi się chyba zidentyfikować (mam nadzieję, że poprawnie). Na moje oko nr.6 to Acupalpus exiguus, zaś nr.7 Acupalpus flavicollis.

Bez klucza nie pamiętam, czym dokładnie różni się Chlaenius nigricornis od Ch. nitidulus (tylko te 2 tu wchodzą w rachubę), więc nie rozstrzygnę tego ze 100% pewnością.
Co do Poecilusa, to faktycznie ma 8 szczecin na wewn. str. goleni, do tego widać punktowanie na ciemieniu (choć trudno ocenić, czy ono jest silne, czy nie), więc byłbym skłonny powiedzieć, że to P. cupreus.
Wielkość oraz kształt przedplecza wskazują na P. melanarius, jeśli do tego ma te szczeciny na członach pazurkowych tylnych stóp, tak jak piszesz, to na pewno on.
Amary bez klucza nie ruszam

2 ostatnie udało mi się chyba zidentyfikować (mam nadzieję, że poprawnie). Na moje oko nr.6 to Acupalpus exiguus, zaś nr.7 Acupalpus flavicollis.
-
- Posty: 3310
- Rejestracja: wtorek, 9 października 2007, 22:25
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował(-a): 3 times
- Podziękowano: 1 time
Po przestudiowaniu z kluczem cech różniących Chlaenius nigricornis i Ch. nitidulus oraz uważnemu przyjrzeniu się zdjęciu (właściwie przedpleczu) jestem zdania, że jest to jednak Ch. nitidulus.
I jeszcze w kwestii Poecilusa - dalej uważam, że to P. cupreus, ale dla pewności wolałbym jeszcze zobaczyć miejsce styku podstawy przedplecza z podstawą pokryw, tzn. czy podst. przedplecza jest silnie punktowana i węższa od podstawy pokryw (jak powinien mieć P. cupreus), czy też obie podstawy są równej szerokości, a punktowanie słabe, jak u P. versicolor. Dałbyś radę jeszcze takie zdjęcie zamieścić?
I jeszcze w kwestii Poecilusa - dalej uważam, że to P. cupreus, ale dla pewności wolałbym jeszcze zobaczyć miejsce styku podstawy przedplecza z podstawą pokryw, tzn. czy podst. przedplecza jest silnie punktowana i węższa od podstawy pokryw (jak powinien mieć P. cupreus), czy też obie podstawy są równej szerokości, a punktowanie słabe, jak u P. versicolor. Dałbyś radę jeszcze takie zdjęcie zamieścić?
- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Anie jeden, ani drugi, lecz Ch. kindermanni (Chaud.). Wskazuje na to przede wszystkim kształt przedplecza. Gdzie był znaleziony ten okaz?Bartek Pacuk pisze:Po przestudiowaniu z kluczem cech różniących Chlaenius nigricornis i Ch. nitidulus oraz uważnemu przyjrzeniu się zdjęciu (właściwie przedpleczu) jestem zdania, że jest to jednak Ch. nitidulus.
I jeszcze w kwestii Poecilusa - dalej uważam, że to P. cupreus, ale dla pewności wolałbym jeszcze zobaczyć miejsce styku podstawy przedplecza z podstawą pokryw, tzn. czy podst. przedplecza jest silnie punktowana i węższa od podstawy pokryw (jak powinien mieć P. cupreus), czy też obie podstawy są równej szerokości, a punktowanie słabe, jak u P. versicolor. Dałbyś radę jeszcze takie zdjęcie zamieścić?
Poecilus to P. versicolor (grube szczci na wewnętrznej stronie goleni tylnych, bardzo słabe punktowanie na głowie), a nie P. cupreus.
Amara oznaczona poprawnie (A. aenea).
Agonum z tej fotografii nie da się oznaczyć.
Pterostichus oznaczony poprawnie (Pt. melanarius).
Oznaczenia Bartka okazów z rodzaju Acupalpus poprawne.
Ostatnio zmieniony piątek, 9 stycznia 2009, 20:35 przez M. Stachowiak, łącznie zmieniany 3 razy.
-
- Posty: 3310
- Rejestracja: wtorek, 9 października 2007, 22:25
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował(-a): 3 times
- Podziękowano: 1 time
No i masz babo placek - zupełnie zapomniałem o tym gatunku, pewnie przez to, że nie ma go w moich kluczachM. Stachowiak pisze:Anie jeden, ani drugi, lecz Ch. kindermanni (Chaud.). Wskazuje na to przede wszystkim kształt przedplecza.



Coś nie mogę tych 2 gat. rozgryźć tak do końca, punktowanie na głowie wyglądało po powiększeniu w miarę wyraźnie, ale jak widać nie dość wyraźnieM. Stachowiak pisze:Poecilus to P. versicolor (grube szczci na wewnętrznej stronie goleni tylnych, bardzo słabe punktowanie na głowie), a nie P. cupreus.

- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Miałeś prawo o nim „zapomnieć” lub go pominąć, bowiem przez wielu autorów traktowany jest on jako synonim Ch. tibialis Dej., a przez wschodnią część Polski (na północ do Bugo-Narwii) przebiega jego zachodnia granica zasięgu (i prawdopodobnie dlatego nie jest on uwzględniony w FHL oraz innych kluczach do środkowopejskich Carabidae). W Polsce wykryty był w okresie międzywojennym (w latach dwudziestych) przez J. Makólskiego, ale okazy dowodowe oznaczał G. Mueller (przechowywane są w zbiorach MIZ PAN w Warszawie, ściślej – w ŁomnejBartek Pacuk pisze:No i masz babo placek - zupełnie zapomniałem o tym gatunku, pewnie przez to, że nie ma go w moich kluczach

Rpanin!
Doskonałe zdjęcia i bardzo dobrze preparowane okazy. Moje słowa uznania

Ostatnio zmieniony sobota, 10 stycznia 2009, 01:32 przez M. Stachowiak, łącznie zmieniany 1 raz.
- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
"Przesladuje" mnie jakies fatum odkrywania nowych stanowisk, gatunkow nalezacych do rodzin ktore, nie stanowia centrum moich entomologicznych zainteresowan;) jestem dopiero w 1/8 przegladania materialu, narazie mam tylko jeden okaz (to jest moje drugie fatum;)) moze sie jeszcze cos trafi. Raz jeszcze dziekuje za pomoc!
-
- Posty: 3310
- Rejestracja: wtorek, 9 października 2007, 22:25
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował(-a): 3 times
- Podziękowano: 1 time
Ch. tibialis ? O, to nie wiedziałem. Jak teraz patrzę, to tibialis ma faktycznie bardzo podobne przedplecze, ale nie brałem go pod uwagę przez te jego smoliście czarne uda.M. Stachowiak pisze:Miałeś prawo o nim „zapomnieć” lub go pominąć, bowiem przez wielu autorów traktowany jest on jako synonim Ch. tibialis Dej.
Czy to rowniez jest Ch. kindermanni?
Pozdrawiam
Pozdrawiam
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2010:03:17 14:00:34Image taken on:środa, 17 marca 2010, 13:00Focus length:0 mmShutter speed:1/20 SecF-number:f/0ISO speed rating:400Camera-model:Canon EOS 1000D
-
- Posty: 3310
- Rejestracja: wtorek, 9 października 2007, 22:25
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Podziękował(-a): 3 times
- Podziękowano: 1 time
- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Właśnie jestem w trakcie przeglądania materiału znad Biebrzy. Prace terenowe prowadziłem przez dwa lata 2008 (wiosna i jesień) i 2009 (tak samo). W ciągu pierwszego roku badań odłowiłem jednego osobnika tego gatunku, zaś w 2009 jest już ich bardzo dużo (około 200 os.). Jestem ciekaw czym to może być podyktowane. Z danych dostępnych mi i z tego co sam widziałem
wiem, że rok 2009 w porównaniu z poprzednim był bardziej „wilgotny” (poziom wody był znacznie wyższy). Czy są może jakieś godne polecenia publikacje dot. biologii tego gat.? Bądź też całego rodzaju?
Notabene z tego co widzę w KFP to występowanie tego gatunku kończy się (lub powinno się kończyć na Nizinie Maz.
). Czy któryś z szanownych „forumowiczów” odławiał go w północnej Polsce? Wiem, że jest wykazywany w Checkliscie Łotwy (D. Telnov 2004) „Note: Relict species, known only from Daugava river valley. North border of main distribution area.”, tak więc stanowisko nad Biebrzą jest jak najbardziej prawdopodobne. (Z innych gat. z tego rodzaju to złapałem jeszcze jednego osobnika Chlaenius tristis – ale to już chyba nie jest niespodzianka).
Pozdrawiam
Marcin
Właśnie jestem w trakcie przeglądania materiału znad Biebrzy. Prace terenowe prowadziłem przez dwa lata 2008 (wiosna i jesień) i 2009 (tak samo). W ciągu pierwszego roku badań odłowiłem jednego osobnika tego gatunku, zaś w 2009 jest już ich bardzo dużo (około 200 os.). Jestem ciekaw czym to może być podyktowane. Z danych dostępnych mi i z tego co sam widziałem

Notabene z tego co widzę w KFP to występowanie tego gatunku kończy się (lub powinno się kończyć na Nizinie Maz.

Pozdrawiam
Marcin
- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Przeczytaj wcześniejsze posty, a będziesz wiedział nieco więcej na temat Ch. kindermanni. Na temat jego biologii, wymagań środowiskowych i rozmieszczenia wiemy bardzo mało, bowiem często był (i jest!) mylony z gatunkami pokrewnymi. To co piszesz, jest bardzo ciekawe (chodzi o masowe występowanie w 2009 roku). Czy jesteś pewien, że wszystkie okazy reprezentują ten sam gatunek?
Czytalem dokladnie porzednie posty tylko myslalem, że może się coś zmieniło lub ktoś nowy się przyzna, że go złapał:) Co do tego czy jestem pewien na 100%, że to ten sam gatunek to zapewnie nie (zawsze mozna sie pomylic)(ale porównywalem je z okazem z przed roku i tym ze zdjecia i wszystkie wydaja sie byc tym samym gat.). Ale moge porobić fotki losowym osobnikom i wyslac Panu na priv. (jeśli ma Pan oczywiscie ochotę je sobie przejrzec).
Pozdrawiam
Pozdrawiam
-
- Posty: 1887
- Rejestracja: czwartek, 5 lutego 2004, 02:00
- Lokalizacja: Palearktyka
-
- Posty: 1887
- Rejestracja: czwartek, 5 lutego 2004, 02:00
- Lokalizacja: Palearktyka
- M. Stachowiak
- Posty: 1823
- Rejestracja: czwartek, 14 kwietnia 2005, 23:45
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Hmm, ten i następny Twój post zmieniają postać rzeczy. Wybacz, ale nie mam zamiaru wyręczać Cię w Twojej pracy, natomiast oznaczanie Chlaeniusów na podstawie kiepskiej jakości zdjęć nie jest pewne.markam pisze:Czytalem dokladnie porzednie posty tylko myslalem, że może się coś zmieniło lub ktoś nowy się przyzna, że go złapał:) Co do tego czy jestem pewien na 100%, że to ten sam gatunek to zapewnie nie (zawsze mozna sie pomylic)(ale porównywalem je z okazem z przed roku i tym ze zdjecia i wszystkie wydaja sie byc tym samym gat.). Ale moge porobić fotki losowym osobnikom i wyslac Panu na priv. (jeśli ma Pan oczywiscie ochotę je sobie przejrzec).
Pozdrawiam
Do Pawel Jaloszynski:
Bardzo ciekawy wniosek rodem z „Kryminalnych Zagadek Los Angeles”. Jaką ma Pan pewność że „oznaczam” biegaczowate bez kluczy? To, że wrzuciłem kilka zdjęć na forum 1,5 roku temu (dokładnie 27-12-08), kiedy na oczy widziałem jedynie kilka gatunków z rodzaju Carabus i nie miałem bladego pojęcia jak oznaczyć choć by poszczególne plemiona w obrębie Carabidae (bo przecież dobrze Pan wie, że sam klucz nie wystarczy żeby coś oznaczyć trzeba nabyć wprawy) nie oznacza, że nic się od tamtego czasu nie zmieniło. Identyfikacje (za które bardzo dziękuję) pomogły mi się odnaleźć w grupie, poza tym mam w pobliżu jeszcze zbiór chrząszczy Polski na SGGW i kilka osób z doświadczeniem, które weryfikują moje wstępne oznaczenia. Do dziś zdołałem stworzyć własny zbiór porównawczy (dotyczący biegaczowatych torfowiska, które badałem), z którego korzystam. A pytać zawsze można, nie jest to chyba żadną ujmą na honorze. Dzięki temu można się czegoś nauczyć. Ale w sumie co Pana to interesuje, nie ma Pan co robić wieczorami i tworzy Pan teorie spiskowe. Pytam po co? Czy choć raz odpowiedział mi Pan (uprzejmie) na pytanie na tym forum?
Dodam, że pracę obroniłem na ocenę bardzo dobrą i oczywiście przeszła ona przez ręce recenzentów i oni nie mieli zastrzeżeń.
Polecam jakąś lekturę na rozładowanie wścibstwa i może jakąś herbatkę na uspokojenie.
Pozdrawiam
Do M. Stachowiak:
Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc. Nie chciałem żeby Pan oznaczał za mnie tych osobników, jutro jadę do Łomnej zweryfikować okazy . Uważam po prostu, że jest to dość ciekawe zjawisko (liczny pojaw gat. uważanego za rzadki w naszym kraju). I chciałem podyskutować na ten temat.
Pozdrawiam
Marcin
Bardzo ciekawy wniosek rodem z „Kryminalnych Zagadek Los Angeles”. Jaką ma Pan pewność że „oznaczam” biegaczowate bez kluczy? To, że wrzuciłem kilka zdjęć na forum 1,5 roku temu (dokładnie 27-12-08), kiedy na oczy widziałem jedynie kilka gatunków z rodzaju Carabus i nie miałem bladego pojęcia jak oznaczyć choć by poszczególne plemiona w obrębie Carabidae (bo przecież dobrze Pan wie, że sam klucz nie wystarczy żeby coś oznaczyć trzeba nabyć wprawy) nie oznacza, że nic się od tamtego czasu nie zmieniło. Identyfikacje (za które bardzo dziękuję) pomogły mi się odnaleźć w grupie, poza tym mam w pobliżu jeszcze zbiór chrząszczy Polski na SGGW i kilka osób z doświadczeniem, które weryfikują moje wstępne oznaczenia. Do dziś zdołałem stworzyć własny zbiór porównawczy (dotyczący biegaczowatych torfowiska, które badałem), z którego korzystam. A pytać zawsze można, nie jest to chyba żadną ujmą na honorze. Dzięki temu można się czegoś nauczyć. Ale w sumie co Pana to interesuje, nie ma Pan co robić wieczorami i tworzy Pan teorie spiskowe. Pytam po co? Czy choć raz odpowiedział mi Pan (uprzejmie) na pytanie na tym forum?
Dodam, że pracę obroniłem na ocenę bardzo dobrą i oczywiście przeszła ona przez ręce recenzentów i oni nie mieli zastrzeżeń.
Polecam jakąś lekturę na rozładowanie wścibstwa i może jakąś herbatkę na uspokojenie.
Pozdrawiam
Do M. Stachowiak:
Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc. Nie chciałem żeby Pan oznaczał za mnie tych osobników, jutro jadę do Łomnej zweryfikować okazy . Uważam po prostu, że jest to dość ciekawe zjawisko (liczny pojaw gat. uważanego za rzadki w naszym kraju). I chciałem podyskutować na ten temat.
Pozdrawiam
Marcin
-
- Podobne tematy
- Odpowiedzi
- Odsłony
- Ostatni post