No nie ukrywam, że poczucie humoru to artysta ma.
Jeżeli autor korzystał ze znalezionych martwych much to ok. Gorzej jak się znęcał i co niektórym na "żywca" wyrywał odnóża.
Śmieszne i pomysłowe, a nawet pożyteczne - bez ale. W domu tłukę to wszelkimi sposobami bez zacięcia na jakiś art, a tu proszę. Wpatrywałem się przed chwilą w konstelacje much na lepie ale nic tam nie dostrzegam. Siadają bez żadnej koncepcji artystycznej.
Pluć i łapać - to takie oklepane i kosztuje stanowczo zbyt dużo wysiłku.
Nudzisz się w pracy? - zrób coś konstruktywnego!
Inni już pewne osiągnięcia mają
[ Komentarz dodany przez: admin: 05-12-09, 13:34 ]
Scaliłem z poprzednim postem na ten sam temat.
No tak- zakładając, że to "nasz" gatunek, to chyba jedyna opcja. Gratuluję czujności Zobaczywszy pochodzenie owych prac od razu zacząłem snuć spiskowe teorie, że to jakaś rzadkość Eh- zima się udziela już powoli.
Pozdrawiam