Czy to jest Endromis versicolora ?

Dla tych osób, którzy dysponują wyłącznie fotografiami i chcieliby je pooznaczać. Wszystkie motyle.
Awatar użytkownika
tryl
Posty: 155
Rejestracja: piątek, 3 sierpnia 2007, 21:23
Lokalizacja: Piaski Wielkopolskie
Kontakt:

Czy to jest Endromis versicolora ?

Post autor: tryl »

Bardzo prosiłbym o potwierdzenie tego gatunku . Tą parkę znalazłem 13 kwietnia 2008 roku w miejscowości Smogorzewo w lesie niedaleko stawu .
Załączniki
14.jpg
14.jpg (61.33 KiB) Przejrzano 3365 razy
13.jpg
13.jpg (61.64 KiB) Przejrzano 3364 razy
10.jpg
10.jpg (79.74 KiB) Przejrzano 3365 razy
7.jpg
7.jpg (69.55 KiB) Przejrzano 3367 razy
beksinski
Posty: 214
Rejestracja: sobota, 25 lutego 2006, 23:01
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: beksinski »

Tak, Endromis versicolora. Piekny owad, chyba nie da sie z niczym w Polsce pomylic :)
Awatar użytkownika
Kamil Mazur
Posty: 1922
Rejestracja: niedziela, 19 grudnia 2004, 15:14
Specjalność: Psychidae
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: Kamil Mazur »

Takie zdjęcia mnie rozwalają...
Ja w życiu tego nie widziałem, a szukam co roku. Owszem tylko w dzień. Może dlatego nie mam szczęścia.
beksinski
Posty: 214
Rejestracja: sobota, 25 lutego 2006, 23:01
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: beksinski »

Nie martw sie Kamil, nie Ty jeden :) Tak to zwykle bywa. Jedni maja szczescie lub oko a inni nie :)
Awatar użytkownika
Piotr Pawlikiewicz
Posty: 612
Rejestracja: poniedziałek, 11 października 2004, 10:48
UTM: CC71
Lokalizacja: Łask
Kontakt:

Post autor: Piotr Pawlikiewicz »

Ja raz w życiu hodowałem gąsienicę 12 lat temu, to jest dopiero klucha i pożeracz liści. Ale potem nigdy więcej nie widziałem a również szukam.
Łukasz
Posty: 1071
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:54
Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków

Post autor: Łukasz »

A to mnie koledzy zdziwili mówiąc że praktycznie nigdy nie widzieli nasierszycy :shock: Ja tu myslałem, że jestem jednym z bardziej zacofanych, jakoże nie łapię na światło, no ale nasierszycę tak jak pierwszy raz zobaczyłem dokładnie 9 kwietnia 2007 roku (piękna data), tak mnie do tej pory prześladuje, i to jeszcze przez zimę doprowadzała do kilku pomniejszych depresji :grin:

Ja mam w sąsiedztwie mały rezerwacik, to las, który miejscami ma tylko brzozy albo buki, ale tez przewijają się swierki (to z tych wyższych). W zeszłym roku 14 kwietnia znalazłem parkę, i tak się zaczęło. Miałem 11 poczwarek samic (na początku hodowla zaszwankowała, bo zdechło 95% gąsienic tuż po wykluciu), ale przez zimę powykluwało się 7 z nich (w lodówce, nie rozłożyły skrzydeł), a 3 poczwary padły i teraz czekam na ostatnią.

Za to wczoraj natknąłem się przypadkiem na samca, a przy okazji znalazłem też złoże jaj znamionówki tarniówki :grin: (stare ale jare) i przez przeszło godzinę fotografowałem zwinkę, która strasznie chętnie mi pozowała :grin: Foty z odległości 2cm, zwykłą cyfrówą, chyba się zwierzątku błysk flesza spodobał...

Teraz próbuję konstruować prymitywną samołówkę z latarką, a nuż mi parę nasierszyc i lotnic wpadnie (a lotnice są cholernie pospolite u nas, tyle że same samce).

Ps. Tryl - czy wziąłeś tę samicę do hodowli? Bo jeśli nie, to popełniłeś duży błąd :razz: Takiego potwora przegapić...
Załączniki
DSCN5941.JPG
DSCN5941.JPG (51.05 KiB) Przejrzano 3365 razy
DSCN5939.JPG
DSCN5939.JPG (116.6 KiB) Przejrzano 3366 razy
Awatar użytkownika
eReM
Posty: 198
Rejestracja: wtorek, 8 lutego 2005, 15:14
Lokalizacja: Opole

Post autor: eReM »

Łukasz pisze: Teraz próbuję konstruować prymitywną samołówkę z latarką, a nuż mi parę nasierszyc i lotnic wpadnie (a lotnice są cholernie pospolite u nas, tyle że same samce).
Poczytaj biologię gatunku a dowiesz się dlaczego samce widzisz tylko :D
Awatar użytkownika
Antek Kwiczala †
Posty: 5707
Rejestracja: niedziela, 28 sierpnia 2005, 14:29
UTM: CA22
Lokalizacja: Kaczyce

Post autor: Antek Kwiczala † »

Piszesz Łukaszu:
lotnice są cholernie pospolite u nas, tyle że same samce
Problem w tym, że samce są bardzo ruchliwe - mają za zadanie znaleźć samice. Samice też są częste, ale cały czas siedzą na pniach buków, oczekując zalotników. Żeby znaleźć samicę, trzeba się niestety nachodzić po lesie, sama nie przyleci.
czy wziąłeś tę samicę do hodowli? Bo jeśli nie, to popełniłeś duży błąd
A Ty wziąłeś, i co? Z całej hodowli pozostała jedna poczwarka. Jak widzisz, hodowla to nie taka prosta sprawa (a nasierszyca, w moim przekonaniu jest prosta w hodowli). Uważam że Tryl miał rację, jeśli nie miał doświadczenia w hodowli, po co ją rozpoczynać?
Awatar użytkownika
J. Tatur-Dytkowski
Posty: 682
Rejestracja: sobota, 23 kwietnia 2005, 11:09
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: J. Tatur-Dytkowski »

Skoro foty E. versicolora w przyrodzie to ja dorzucam fotkę dosyć starawą ale.. gdyby nie to zdjęcie do dziś bym nie wiedział, że widziałem ten gatunek 'na żywo' w biały dzień. Uwiecznione w Puszczy Kampinoskiej.
Załączniki
E versicolora 1992.jpg
E versicolora 1992.jpg (80.03 KiB) Przejrzano 3386 razy
Awatar użytkownika
tryl
Posty: 155
Rejestracja: piątek, 3 sierpnia 2007, 21:23
Lokalizacja: Piaski Wielkopolskie
Kontakt:

Nasierszyca różnobarwna

Post autor: tryl »

Taaa ja raczej nie hoduję niczego więcej poza rybkami :) W tym roku chcę pofotografować i znaleść jak najwięcej gatunków motyli i oby mi dopisywało szczęście jak tutaj z tą nasierszycą . Ukoronowaniem będzie paź królowej , widziałem ich kilka w tamtym roku na wiosnę ale jeszcze nie miałem własnej cyfrówki . Trzeba zacząć trenować biegi heh :)
Awatar użytkownika
Radek P.
Posty: 427
Rejestracja: niedziela, 25 lipca 2004, 15:08
Lokalizacja: Białowieża/Cegłów

Post autor: Radek P. »

Antek Kwiczala pisze:Problem w tym, że samce są bardzo ruchliwe - mają za zadanie znaleźć samice. Samice też są częste, ale cały czas siedzą na pniach buków, oczekując zalotników. Żeby znaleźć samicę, trzeba się niestety nachodzić po lesie, sama nie przyleci.


Antku, niejednokrotnie byłem świadkiem lecącej na światło samicy w Puszczy Białowieskiej, także stwierdzam, że leci, choć nie tak intensywnie jak samce.
Łukasz
Posty: 1071
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:54
Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków

Post autor: Łukasz »

Uważam że Tryl miał rację, jeśli nie miał doświadczenia w hodowli, po co ją rozpoczynać?
Znowu nie powinniśmy się zamykać do tego stopnia, że jeśli nie mamy doświadczenia z danym gatunkiem, to lepiej nie hodować :wink:

Dopiero w zeszłym roku "odkryłem", że u nas występują nasierszyce i lotnice, zapewne dlatego, że dopiero od 3 lat sam się wybieram na nieco bardziej odległe wedrówki. W zeszłym roku szukałem samic lotnicy i nic, ale to pewnie dlatego, że tylko w jednym miejscu i to dosyć rzadko. Już od marca wytyczam sobie nowe scieżki :mrgreen: i za jakieś 2 tygodnie mam zamiar zacząć intensywne poszukiwania. Zresztą w zapasie mam 2 poczwarki samic, ale nie wiem, czy przeżyły zimowanie, bo po raz pierwszy to robiłem :smile:

Jeszcze dodałem foto mojej pierwszej nasierszycy, bez której do dzisiaj bym uważał, że u nas endromisy nie występują :mrgreen:
Załączniki
nasierszyca 9.04.jpg
nasierszyca 9.04.jpg (31.83 KiB) Przejrzano 3369 razy
Awatar użytkownika
Antek Kwiczala †
Posty: 5707
Rejestracja: niedziela, 28 sierpnia 2005, 14:29
UTM: CA22
Lokalizacja: Kaczyce

Post autor: Antek Kwiczala † »

leci, choć nie tak intensywnie jak samce.
Z samicami pawic to jest tak: dopóki nie zostanie zapłodniona, to siedzi i wabi samce. Po zapłodnieniu lata i składa jaja, zwykle jednak bardzo słabo wtedy reaguje na światło. Po zniesieniu jaj, w tzw stadium dyspersyjnym (wg. prof. Adamczewskiego) już znacznie lżejsza, przylatuje do światla. Oczywiście więc Radku, że czasem można je spotkać latające (w końcu mają skrzydła :smile: )
Piszesz Łukaszu:
jeśli nie mamy doświadczenia z danym gatunkiem, to lepiej nie hodować
Chyba trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem. Trudno wymagać, by stale hodowało się tylko jeden gatunek, bo jego hodowlę już opanowaliśmy :smile: . Na ogół właśnie hodujemy co raz to inny gatunek. Dobrze jednak, by przedtem mieć jakieś rozeznanie. Problem w tym, że u nas nie ma literatury, z której można by się tego nauczyć. Warto więc korzystać z wiedzy bardziej doświadczonych kolegów. Widać np. że Twoja chłodziarka ma wewnątrz zbyt wysoką temperaturę, skoro wylęgały Ci się w niej motyle z zimowanych poczwarek. I warto się uczyć na pospolitych gatunkach - nawet jak coś nam nie wyjdzie, to żal bedzie mniejszy . Dzisiaj, w dobie internetu, łatwiej się czegoś dowiedzieć - i warto z tego korzystać. Już sam fakt, że masz dostęp do internetu, i znalazłeś to forum, świadczy, że będzie Ci łatwiej zdobyć potrzebną wiedzę.
Łukasz
Posty: 1071
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:54
Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków

Post autor: Łukasz »

Widać np. że Twoja chłodziarka ma wewnątrz zbyt wysoką temperaturę, skoro wylęgały Ci się w niej motyle z zimowanych poczwarek.
Lodówka jak lodówka :grin: ale tylko nasierszycom nie odpowiadała temperatura; wszystkie inne zawisaki i pawice bez problemów przezimowały, z jednym małym wyjątkiem, bo w marcu się wylęgła gasieniczka yamamai :wink:

Zachęcony zdjęciem Tryla, dzisiaj szukałem w lesie nasierszyc na brzozach, ale nic z tego :sad: ale może znajdę trochę jajek, bo u nas jest kilka miejsc po prostu idealnych dla samic.

Odnoszę wrażenie, ze nasierszyce bardzo lubią sąsiedztwo wody - w sumie 4 razy zetknąłem się z nimi (2 samce, 1 parka i 1 złoże jaj) i wszystkie były nad samą rzeką, jedynie jeden samiec 200m dalej. A szukałem też głębiej, i nic. Zresztą Tryl wspominał, że znalazł endromisy niedaleko stawu :wink:
Awatar użytkownika
Kamil Mazur
Posty: 1922
Rejestracja: niedziela, 19 grudnia 2004, 15:14
Specjalność: Psychidae
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: Kamil Mazur »

Wiesz, z "lubieniem wody" to jest troszkę inaczej.
To nie motyl lubi wodę, tylko brzozy na których żerują gąsienice lubią wilgotne miejsca.
A motyle się kręcą wokoło roślin żywicielskich, szczególnie samice, które z natury są mniej ruchliwe, masywniejsze, bardziej ociężałe (podobnie jest z innymi rodzinami, np. Lasiocampidae).
Awatar użytkownika
Radek P.
Posty: 427
Rejestracja: niedziela, 25 lipca 2004, 15:08
Lokalizacja: Białowieża/Cegłów

Post autor: Radek P. »

Dziękuję Antku za wyjaśnienie zachowań gatunku. Przyznam się, że nie wnikałem za bardzo w jego biologię.
Awatar użytkownika
Antek Kwiczala †
Posty: 5707
Rejestracja: niedziela, 28 sierpnia 2005, 14:29
UTM: CA22
Lokalizacja: Kaczyce

Post autor: Antek Kwiczala † »

ale tylko nasierszycom nie odpowiadała temperatura
Bardzo trafna uwaga. Nasierszyce rozpoczynają lot bardzo wczesną wiosną (marzec-kwiecień), wystarczy im więc niewielki wzrost temperatury, by nastąpił wylęg motyli. Pawice, czy zawisaki lęgną się w maju - muszą mieć cieplej :smile: . Właśnie takie drobiazgi decydują czasem, czy hodowla się uda, czy nie.
Do Radka - jasne, przecież jesteś spec od kózek, i w tym temacie na pewno wiesz więcej ode mnie :grin: .
Awatar użytkownika
tryl
Posty: 155
Rejestracja: piątek, 3 sierpnia 2007, 21:23
Lokalizacja: Piaski Wielkopolskie
Kontakt:

staw

Post autor: tryl »

Bardziej precyzyjnie opiszę to środowisko - drzewo z tą parką rosło raczej bliżej płynacej w korycie rzeczki , dalej dopiero jest staw no i wszystko oczywiście w lesie :) Jeśli ktoś chce zobaczyć fotki w pełnym wymiarze zapraszam na :
www.tryl7.-wstawianie-linkow-z-zewnetrznych-serwerow-zabronione- Tam też mam albumik o motylach i bedę dawał tegoroczne fotki :)
Pozdrawiam
Tomek P.
Awatar użytkownika
Dispar
Posty: 1391
Rejestracja: środa, 4 kwietnia 2007, 21:55
UTM: FC18
Specjalność: Geometridae
Lokalizacja: Łosice

Post autor: Dispar »

Pierwsze moje nasierszczyce łowiłem w latach 80-tych w P. Biał. w dzień i to siatką entomologiczną. Były to same samce latające na skraju lasu brzozowego. Latają na wysokości koron drzew więc nie jest łatwo je dogonic i schwytać. Trzeba wtedy wybrać młodnik brzozowy :mrgreen: Co do łowienia ich na światło to samiczki nie są rzadkością. Pamiętam, że kiedyś do jednej samiczki która siedziała dość niemrawo na prześcieradle przyleciało jednej nocy 17 samców. Raczej na pewno wydzielała jeszcze feromony bo nigdy się to nam więcej nie zdażyło.
Co do samic A.tau to rzeczywiście przylatują do ekranu ale dość rzadko. Dużo częściej można je spotkać póżnym zmierzchem latające wśród drzew - te obserwacje są też z P. Biał.
senior
Posty: 24
Rejestracja: czwartek, 8 listopada 2007, 15:56

Hodowla motyli

Post autor: senior »

Uśmiecham się gdy czytam o trudnościach ze znajdowaniem E.versicolory czy też hodowlą tego motyla.Kolegom mającym trudności z hodowlą motyli proponuję przeglądnięcie spisu Entomologów i wyszukanie tych którzy specjalizują się w hodowli motyli.Oni mają już pewne
doświadczenie i na pewno pomogą.Wystarczy do nich napisać.Ja również chętnie pomogę bo od 45 lat hoduję motyle. Pozdrawiam wszystkich - senior / edgar8@op.pl/
Awatar użytkownika
Paweł Czudec
Posty: 350
Rejestracja: środa, 2 lutego 2005, 16:42
UTM: XC17
Lokalizacja: Banbury(UK), Rzeszów

Post autor: Paweł Czudec »

Kamil Mazur pisze:Ja w życiu tego nie widziałem, a szukam co roku. Owszem tylko w dzień. Może dlatego nie mam szczęścia.
W naszym borze powinieneś go widzieć. Ja go tam pare razy widziałem.
A przy stawach, do światła 3 samce, więc pewnie na polanie z brzózkami przed rezerwatem też jest, chociaż sam nie szukałem.
Tomasz Świderski
Posty: 594
Rejestracja: niedziela, 13 stycznia 2008, 13:45

Post autor: Tomasz Świderski »

Ja osobiście obserwowałem samce E. versicolora w dzień, należy tutaj zanzaczyć, że motyle latają w godzinach rannych największe nasilenie lotu tak miedzy dodzinami 10-12, przy słonecznej pogodzie wiatr im nie przeszkadzał motyle latały zarówno wysoko jak i tuż przy ziemi, między koronami drzew, oczywiście schwytanie ich jest trudne ze względu na tempo lotu jak i barwę motyli później latają już tylko pojedyncze motyle i raczej wysoko toteż znacznie trudniej jest je zauważyć. Najwięcej motyli lata u mnie w Rudzie Śląskiej tak uśreniając w okresie 10.04-20.04 Jeśli ktoś prubuje schwytać samca to najlepiej chyba wybrać jakąś leśną drogę i próbować łapać motyle lecące wzdłuż niej, w gąszczu będzie to praktycznie niemożliwe, chyba że akurat mamy szczęście i wypatrzyliśmy moment, gdy samczyk przylatuje do samiczki. Ja osobiście samiczki w naturze nie spotkałem.
wojtas
Posty: 1499
Rejestracja: piątek, 24 września 2004, 21:59
UTM: VT79
Lokalizacja: Świecko
Podziękowano: 4 times

Post autor: wojtas »

Ja to samiczki widziałem ale rozjechane przez samochody na drodze expresowej .
ODPOWIEDZ

Wróć do „Motyle (bez gąsienic) [FOTO-oznaczanie]”