Czy to jest Endromis versicolora ?
- tryl
- Posty: 155
- Rejestracja: piątek, 3 sierpnia 2007, 21:23
- Lokalizacja: Piaski Wielkopolskie
- Kontakt:
Czy to jest Endromis versicolora ?
Bardzo prosiłbym o potwierdzenie tego gatunku . Tą parkę znalazłem 13 kwietnia 2008 roku w miejscowości Smogorzewo w lesie niedaleko stawu .
- Załączniki
- 14.jpg (61.33 KiB) Przejrzano 3365 razy
- 13.jpg (61.64 KiB) Przejrzano 3364 razy
- 10.jpg (79.74 KiB) Przejrzano 3365 razy
- 7.jpg (69.55 KiB) Przejrzano 3367 razy
- Kamil Mazur
- Posty: 1922
- Rejestracja: niedziela, 19 grudnia 2004, 15:14
- Specjalność: Psychidae
- Lokalizacja: Rzeszów
- Kontakt:
- Piotr Pawlikiewicz
- Posty: 612
- Rejestracja: poniedziałek, 11 października 2004, 10:48
- UTM: CC71
- Lokalizacja: Łask
- Kontakt:
A to mnie koledzy zdziwili mówiąc że praktycznie nigdy nie widzieli nasierszycy
Ja tu myslałem, że jestem jednym z bardziej zacofanych, jakoże nie łapię na światło, no ale nasierszycę tak jak pierwszy raz zobaczyłem dokładnie 9 kwietnia 2007 roku (piękna data), tak mnie do tej pory prześladuje, i to jeszcze przez zimę doprowadzała do kilku pomniejszych depresji
Ja mam w sąsiedztwie mały rezerwacik, to las, który miejscami ma tylko brzozy albo buki, ale tez przewijają się swierki (to z tych wyższych). W zeszłym roku 14 kwietnia znalazłem parkę, i tak się zaczęło. Miałem 11 poczwarek samic (na początku hodowla zaszwankowała, bo zdechło 95% gąsienic tuż po wykluciu), ale przez zimę powykluwało się 7 z nich (w lodówce, nie rozłożyły skrzydeł), a 3 poczwary padły i teraz czekam na ostatnią.
Za to wczoraj natknąłem się przypadkiem na samca, a przy okazji znalazłem też złoże jaj znamionówki tarniówki
(stare ale jare) i przez przeszło godzinę fotografowałem zwinkę, która strasznie chętnie mi pozowała
Foty z odległości 2cm, zwykłą cyfrówą, chyba się zwierzątku błysk flesza spodobał...
Teraz próbuję konstruować prymitywną samołówkę z latarką, a nuż mi parę nasierszyc i lotnic wpadnie (a lotnice są cholernie pospolite u nas, tyle że same samce).
Ps. Tryl - czy wziąłeś tę samicę do hodowli? Bo jeśli nie, to popełniłeś duży błąd
Takiego potwora przegapić...


Ja mam w sąsiedztwie mały rezerwacik, to las, który miejscami ma tylko brzozy albo buki, ale tez przewijają się swierki (to z tych wyższych). W zeszłym roku 14 kwietnia znalazłem parkę, i tak się zaczęło. Miałem 11 poczwarek samic (na początku hodowla zaszwankowała, bo zdechło 95% gąsienic tuż po wykluciu), ale przez zimę powykluwało się 7 z nich (w lodówce, nie rozłożyły skrzydeł), a 3 poczwary padły i teraz czekam na ostatnią.
Za to wczoraj natknąłem się przypadkiem na samca, a przy okazji znalazłem też złoże jaj znamionówki tarniówki


Teraz próbuję konstruować prymitywną samołówkę z latarką, a nuż mi parę nasierszyc i lotnic wpadnie (a lotnice są cholernie pospolite u nas, tyle że same samce).
Ps. Tryl - czy wziąłeś tę samicę do hodowli? Bo jeśli nie, to popełniłeś duży błąd

- Załączniki
- DSCN5941.JPG (51.05 KiB) Przejrzano 3365 razy
- DSCN5939.JPG (116.6 KiB) Przejrzano 3366 razy
- Antek Kwiczala †
- Posty: 5707
- Rejestracja: niedziela, 28 sierpnia 2005, 14:29
- UTM: CA22
- Lokalizacja: Kaczyce
Piszesz Łukaszu:
Problem w tym, że samce są bardzo ruchliwe - mają za zadanie znaleźć samice. Samice też są częste, ale cały czas siedzą na pniach buków, oczekując zalotników. Żeby znaleźć samicę, trzeba się niestety nachodzić po lesie, sama nie przyleci.lotnice są cholernie pospolite u nas, tyle że same samce
A Ty wziąłeś, i co? Z całej hodowli pozostała jedna poczwarka. Jak widzisz, hodowla to nie taka prosta sprawa (a nasierszyca, w moim przekonaniu jest prosta w hodowli). Uważam że Tryl miał rację, jeśli nie miał doświadczenia w hodowli, po co ją rozpoczynać?czy wziąłeś tę samicę do hodowli? Bo jeśli nie, to popełniłeś duży błąd
- J. Tatur-Dytkowski
- Posty: 682
- Rejestracja: sobota, 23 kwietnia 2005, 11:09
- Lokalizacja: Warszawa
- tryl
- Posty: 155
- Rejestracja: piątek, 3 sierpnia 2007, 21:23
- Lokalizacja: Piaski Wielkopolskie
- Kontakt:
Nasierszyca różnobarwna
Taaa ja raczej nie hoduję niczego więcej poza rybkami
W tym roku chcę pofotografować i znaleść jak najwięcej gatunków motyli i oby mi dopisywało szczęście jak tutaj z tą nasierszycą . Ukoronowaniem będzie paź królowej , widziałem ich kilka w tamtym roku na wiosnę ale jeszcze nie miałem własnej cyfrówki . Trzeba zacząć trenować biegi heh 


Antek Kwiczala pisze:Problem w tym, że samce są bardzo ruchliwe - mają za zadanie znaleźć samice. Samice też są częste, ale cały czas siedzą na pniach buków, oczekując zalotników. Żeby znaleźć samicę, trzeba się niestety nachodzić po lesie, sama nie przyleci.
Antku, niejednokrotnie byłem świadkiem lecącej na światło samicy w Puszczy Białowieskiej, także stwierdzam, że leci, choć nie tak intensywnie jak samce.
Znowu nie powinniśmy się zamykać do tego stopnia, że jeśli nie mamy doświadczenia z danym gatunkiem, to lepiej nie hodowaćUważam że Tryl miał rację, jeśli nie miał doświadczenia w hodowli, po co ją rozpoczynać?

Dopiero w zeszłym roku "odkryłem", że u nas występują nasierszyce i lotnice, zapewne dlatego, że dopiero od 3 lat sam się wybieram na nieco bardziej odległe wedrówki. W zeszłym roku szukałem samic lotnicy i nic, ale to pewnie dlatego, że tylko w jednym miejscu i to dosyć rzadko. Już od marca wytyczam sobie nowe scieżki


Jeszcze dodałem foto mojej pierwszej nasierszycy, bez której do dzisiaj bym uważał, że u nas endromisy nie występują

- Antek Kwiczala †
- Posty: 5707
- Rejestracja: niedziela, 28 sierpnia 2005, 14:29
- UTM: CA22
- Lokalizacja: Kaczyce
Z samicami pawic to jest tak: dopóki nie zostanie zapłodniona, to siedzi i wabi samce. Po zapłodnieniu lata i składa jaja, zwykle jednak bardzo słabo wtedy reaguje na światło. Po zniesieniu jaj, w tzw stadium dyspersyjnym (wg. prof. Adamczewskiego) już znacznie lżejsza, przylatuje do światla. Oczywiście więc Radku, że czasem można je spotkać latające (w końcu mają skrzydłaleci, choć nie tak intensywnie jak samce.

Piszesz Łukaszu:
Chyba trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem. Trudno wymagać, by stale hodowało się tylko jeden gatunek, bo jego hodowlę już opanowaliśmyjeśli nie mamy doświadczenia z danym gatunkiem, to lepiej nie hodować

Lodówka jak lodówkaWidać np. że Twoja chłodziarka ma wewnątrz zbyt wysoką temperaturę, skoro wylęgały Ci się w niej motyle z zimowanych poczwarek.


Zachęcony zdjęciem Tryla, dzisiaj szukałem w lesie nasierszyc na brzozach, ale nic z tego :sad: ale może znajdę trochę jajek, bo u nas jest kilka miejsc po prostu idealnych dla samic.
Odnoszę wrażenie, ze nasierszyce bardzo lubią sąsiedztwo wody - w sumie 4 razy zetknąłem się z nimi (2 samce, 1 parka i 1 złoże jaj) i wszystkie były nad samą rzeką, jedynie jeden samiec 200m dalej. A szukałem też głębiej, i nic. Zresztą Tryl wspominał, że znalazł endromisy niedaleko stawu

- Kamil Mazur
- Posty: 1922
- Rejestracja: niedziela, 19 grudnia 2004, 15:14
- Specjalność: Psychidae
- Lokalizacja: Rzeszów
- Kontakt:
Wiesz, z "lubieniem wody" to jest troszkę inaczej.
To nie motyl lubi wodę, tylko brzozy na których żerują gąsienice lubią wilgotne miejsca.
A motyle się kręcą wokoło roślin żywicielskich, szczególnie samice, które z natury są mniej ruchliwe, masywniejsze, bardziej ociężałe (podobnie jest z innymi rodzinami, np. Lasiocampidae).
To nie motyl lubi wodę, tylko brzozy na których żerują gąsienice lubią wilgotne miejsca.
A motyle się kręcą wokoło roślin żywicielskich, szczególnie samice, które z natury są mniej ruchliwe, masywniejsze, bardziej ociężałe (podobnie jest z innymi rodzinami, np. Lasiocampidae).
- Antek Kwiczala †
- Posty: 5707
- Rejestracja: niedziela, 28 sierpnia 2005, 14:29
- UTM: CA22
- Lokalizacja: Kaczyce
Bardzo trafna uwaga. Nasierszyce rozpoczynają lot bardzo wczesną wiosną (marzec-kwiecień), wystarczy im więc niewielki wzrost temperatury, by nastąpił wylęg motyli. Pawice, czy zawisaki lęgną się w maju - muszą mieć cieplejale tylko nasierszycom nie odpowiadała temperatura

Do Radka - jasne, przecież jesteś spec od kózek, i w tym temacie na pewno wiesz więcej ode mnie

- tryl
- Posty: 155
- Rejestracja: piątek, 3 sierpnia 2007, 21:23
- Lokalizacja: Piaski Wielkopolskie
- Kontakt:
staw
Bardziej precyzyjnie opiszę to środowisko - drzewo z tą parką rosło raczej bliżej płynacej w korycie rzeczki , dalej dopiero jest staw no i wszystko oczywiście w lesie
Jeśli ktoś chce zobaczyć fotki w pełnym wymiarze zapraszam na :
www.tryl7.-wstawianie-linkow-z-zewnetrznych-serwerow-zabronione- Tam też mam albumik o motylach i bedę dawał tegoroczne fotki
Pozdrawiam
Tomek P.

www.tryl7.-wstawianie-linkow-z-zewnetrznych-serwerow-zabronione- Tam też mam albumik o motylach i bedę dawał tegoroczne fotki

Pozdrawiam
Tomek P.
- Dispar
- Posty: 1391
- Rejestracja: środa, 4 kwietnia 2007, 21:55
- UTM: FC18
- Specjalność: Geometridae
- Lokalizacja: Łosice
Pierwsze moje nasierszczyce łowiłem w latach 80-tych w P. Biał. w dzień i to siatką entomologiczną. Były to same samce latające na skraju lasu brzozowego. Latają na wysokości koron drzew więc nie jest łatwo je dogonic i schwytać. Trzeba wtedy wybrać młodnik brzozowy
Co do łowienia ich na światło to samiczki nie są rzadkością. Pamiętam, że kiedyś do jednej samiczki która siedziała dość niemrawo na prześcieradle przyleciało jednej nocy 17 samców. Raczej na pewno wydzielała jeszcze feromony bo nigdy się to nam więcej nie zdażyło.
Co do samic A.tau to rzeczywiście przylatują do ekranu ale dość rzadko. Dużo częściej można je spotkać póżnym zmierzchem latające wśród drzew - te obserwacje są też z P. Biał.

Co do samic A.tau to rzeczywiście przylatują do ekranu ale dość rzadko. Dużo częściej można je spotkać póżnym zmierzchem latające wśród drzew - te obserwacje są też z P. Biał.
Hodowla motyli
Uśmiecham się gdy czytam o trudnościach ze znajdowaniem E.versicolory czy też hodowlą tego motyla.Kolegom mającym trudności z hodowlą motyli proponuję przeglądnięcie spisu Entomologów i wyszukanie tych którzy specjalizują się w hodowli motyli.Oni mają już pewne
doświadczenie i na pewno pomogą.Wystarczy do nich napisać.Ja również chętnie pomogę bo od 45 lat hoduję motyle. Pozdrawiam wszystkich - senior / edgar8@op.pl/
doświadczenie i na pewno pomogą.Wystarczy do nich napisać.Ja również chętnie pomogę bo od 45 lat hoduję motyle. Pozdrawiam wszystkich - senior / edgar8@op.pl/
- Paweł Czudec
- Posty: 350
- Rejestracja: środa, 2 lutego 2005, 16:42
- UTM: XC17
- Lokalizacja: Banbury(UK), Rzeszów
W naszym borze powinieneś go widzieć. Ja go tam pare razy widziałem.Kamil Mazur pisze:Ja w życiu tego nie widziałem, a szukam co roku. Owszem tylko w dzień. Może dlatego nie mam szczęścia.
A przy stawach, do światła 3 samce, więc pewnie na polanie z brzózkami przed rezerwatem też jest, chociaż sam nie szukałem.
-
- Posty: 594
- Rejestracja: niedziela, 13 stycznia 2008, 13:45
Ja osobiście obserwowałem samce E. versicolora w dzień, należy tutaj zanzaczyć, że motyle latają w godzinach rannych największe nasilenie lotu tak miedzy dodzinami 10-12, przy słonecznej pogodzie wiatr im nie przeszkadzał motyle latały zarówno wysoko jak i tuż przy ziemi, między koronami drzew, oczywiście schwytanie ich jest trudne ze względu na tempo lotu jak i barwę motyli później latają już tylko pojedyncze motyle i raczej wysoko toteż znacznie trudniej jest je zauważyć. Najwięcej motyli lata u mnie w Rudzie Śląskiej tak uśreniając w okresie 10.04-20.04 Jeśli ktoś prubuje schwytać samca to najlepiej chyba wybrać jakąś leśną drogę i próbować łapać motyle lecące wzdłuż niej, w gąszczu będzie to praktycznie niemożliwe, chyba że akurat mamy szczęście i wypatrzyliśmy moment, gdy samczyk przylatuje do samiczki. Ja osobiście samiczki w naturze nie spotkałem.