

Wydawało mi się, że orient, szczególnie ten "palearktyczny" (czyli te gatunki występujące jednocześnie w Palearktyce i Oriencie), mam już opatrzony i wszystko już widzialem, albo przynajmniej dam radę to oznaczyć w przysłowiowe "pół godziny". Ale dwie godziny i dalej problem...? Wreszcie udało mi się przebić przez mur mojej niewiedzy i mozaikę pułapek w postaci czarnych dziur

Dla pasjonatów i specjalistów, bo tacy w Polsce są, taka "perełka" i zagadka - co to jest? Dokładność odpowiedzi dowolna

Podpowiem, że jest to gatunek występujący rownież w Palearktyce

Nie będzie raczej podpowiedzią, ale uchylę rąbka wiedzy - jest to niezmiernie rzadki gatunek, znany zaledwie z 5-6 okazów.