Jest tak: widziałam coś podobnego po raz pierwszy dawno temu,jakies 2 lata a może 3...ale wtedy nie ośmieliłabym nikomu tym zawracać głowy,bo wydawało mi się,że.....mi się tylko wydawało:)
A dzisiaj (już wczoraj) zobaczyłam ponownie.
Przy samym brzegu rzeki,w wodzie zobaczyłam toto.Myślałam,ze pluskwiak jakiś,bo małe,ale nie.On ma z 5-6 mm,może 8 w porywach.
Najpierw płynął sobie po powierzchni,potem zanurkował i wydawało się,że czuje się z tym jak ryba w wodzie.Przebywał pod tą wodą jakies 3 minuty i jakby w tej wodzie czegoś szukał.
Usiłowałam biedaka wyciągnać,myśląc ,że się topi,ale skąd!zeskoczył mi z ręki,zanurkował ponownie,oddalił się pomiędzy wodną roślinnośc i tyle go widziałam.
Bardzo proszę o uświadomienie,bo nigdy o tym nie słyszałam...czy istnieją koniki wodne??? ten naprawdę nurkował zawodowo i nie na chwilę,tylko na długo,wcale się przy tym nie topiąc.Dla mnie to dziwna sprawa.
Z góry dziękuję
