Obszedłem cały teren i jakimś cudem znalazłem fragment ok 200-tu metrów kwadratowych który nie spłonął...o murawach mozna poczytać tutaj

To już drugie znalezione prze ze mnie stanowisko tego chrząszcza, a pierwsze na Górnym Śląsku .Poza tym ,na ocalonym fragmencie murawy znalazłem tylko C.campestris i B.bullatus.
Wiem od miejscowych że łąki spłonęły dwa tygodnie temu.Mrówki i rozrożki przetrwały na stosikach kamieni ,które były skąpo porośniete ,a przez to pożar nie wyrządził im dużych szkód.Kupki kamieni sa pozostałością po wydobyciu galeny.Dodaje kilka fotek z katastrofy i z ocalałej kserotermy(kwiaty mozna pooznaczać ) .
Na koniec kilka info o rozrozkach.Otóż znalazłem je w dwóch gniazdach ,jedno prawdopodobnie L.flavus a drugie jakichś szaro-brunatno -czarnych mrówek.Trwała rójka , naliczyłem w sumie 7 par i 3 okazy spacerujace samotnie.Udało mi sie tez zaobserwować ciekawa rzecz.Po podniesieniu kamienia ,mrówki oczywiście zaczeły szaleć, a rozrożki niczym sie nie przejmując kopulowały w najlepsze...ale to nie koniec.Mrówki oprócz larw,które były na kamieniu ,chwytały kopulujace pary i chowały je do ziemi , tak jak swoje larwy ...samotników nie ruszały...takie coś.
Jeszcze jedna ciekawostka ,ta kseroterma jest zdecydowanie cieplejsza niz w Bialnym Dole.Widać to po kwitnieniu kwiatów,pierwiosnki juz przekwitają, a u mnie raptem wybiły rozety liściowe, to samo jest z tymi niebieskimi kwiatuszkami ,w Bialnym dole znalazłem kilka pojedynczych kłosów z paczkami...rozrożki też jeszcze nie ruszyły tyłków z ziemi poza jednym zwiadowcą .No i Tyle foty są jakie sa, ale nie o artyzm tu chodzi....

Rafał