Co to za rodzic?
-
scaners3d
- Posty: 6
- Rejestracja: 03 października 2008, 16:37 - pt
- Lokalizacja: http://krokus.tpn.pl
Co to za rodzic?
Witam,
spotkałem w lecie coś takiego i interesuje mnie co to jest i czy jest to samiec czy samica?
Pozdrawiam
Les
spotkałem w lecie coś takiego i interesuje mnie co to jest i czy jest to samiec czy samica?
Pozdrawiam
Les
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- Brachytron
- Posty: 4411
- Rejestracja: 18 lutego 2005, 01:39 - pt
- Specjalność: Acu, Odo
- profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
-
scaners3d
- Posty: 6
- Rejestracja: 03 października 2008, 16:37 - pt
- Lokalizacja: http://krokus.tpn.pl
Re: Co to za rodzic?
Dzięki - znalazłem. W sieci znalazłem też, że oboje rodzice mogą się tak opiekować potomstwem.
Pozdrawiam
Les
Pozdrawiam
Les
- Aneta
- Posty: 16738
- Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
- UTM: CC88
- Lokalizacja: Kutno
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 32 times
Re: Co to za rodzic?
Nie zrozumiałeś żartu busowego
To nie potomstwo grabarza (które wygląda tak i siedzi w padlinie), tylko foretyczne roztocze, pewnie z rodzaju Poecilochirus.
-
scaners3d
- Posty: 6
- Rejestracja: 03 października 2008, 16:37 - pt
- Lokalizacja: http://krokus.tpn.pl
Re: Co to za rodzic?
Ha - niestety moja wiedza z entomologi jest tak mała jak roztocza - dzięki za wyjaśnienia.
Nie zmienia to faktu, że bardzo lubię fotografować owady i pajęczaki - miałem kiedyś ponazywać to wszystko co zfotografowałem, ale poddałem się po pierwszej pięćdziesiątce (i to tej łatwiejszej).
Pozdrawiam
Les
Nie zmienia to faktu, że bardzo lubię fotografować owady i pajęczaki - miałem kiedyś ponazywać to wszystko co zfotografowałem, ale poddałem się po pierwszej pięćdziesiątce (i to tej łatwiejszej).
Pozdrawiam
Les
- Marek Wanat
- Posty: 618
- Rejestracja: 05 października 2007, 10:59 - pt
- UTM: XS36
- Specjalność: ryjkowce
- Lokalizacja: Wrocław
- Been thanked: 11 times
Re: Co to za rodzic?
Wyjątkowo napakowany. Na ten widok przypomnialy mi się jazdy łódzkimi tramwajami po meczach ŁKS-u w latach młodosci - wtedy nikt jeszcze nie słyszał o automatycznych drzwiach i na stopniach wisiały takie "winogrona"
Raz ktoś mi nawet ręce podeptał wchodząc przez okno.