W nocy z 21/22 maja świecililiśmy razem z Darkiem Wasilukiem w P. Biał. głównie z myślą o L. amurensis i P. timon. Juz od kilku lat nie łowiliśmy tych gatunków i czas najwyższy był żeby to zmienić

. Mój kolega który jest tam leśniczym d/s łowieckich namierzył nam w zimie ,,jakieś osiki" i podał namiary na to stanowisko. Pogoda była bardzo dobra, temperatura wysoka, zachmurzone niebo - bajka. Jak zajechaliśmy na to stanowisko to ogarneła nas prawie euforia. Przepiękne stare osiki porastające przydroże leśnego duktu, a także porastające dookoło mały zrąb przy tym dukcie. Sporo powalonych starych osik oraz rosnących młodych pod starymi osikami od razu skojarzyło sie nam z lipcem z L. terebra oraz I. contusa w tym miejscu. Zaświeciliśmy na skraju tego zrębu bezpośrednio pod tymi osikami, dookoła teren podmokły, sporo zagłębień wypełnionych wodą, odchody żubrów i jeleni - zupełna dzicz. Zaświeciliśmy równo ze zmrokiem - żarówka rtęciowa 250 W z dławikiem i 2 x 20 W świetlówki UV. Od razu po zaświeceniu spore ilości "drobiazgu" na ekranie co sugeruje, że przyloty będą bardzo dobre

.
I na tym koniec opowieści

.
Zawisaka żadnego na ekranie, kilka L. bicoloria, dwie N. torva, sówki - cztery gatunki, mierniki - 5 gatunków, dwie wycinki, kilka chrabąszczy majowych. SZOK.
Po jakimś czasie szybka decyzja i zmieniamy stanowisko. Sprzet zwinięty w 10 minut i 10 minut jazdy - rozstawiamy to na parkingu przy ,,Starej Białowieży" 3 metry od asfaltu. Miejsce wygrzane, osik również sporo ale młodsze. Po chwili pierwsze garbatki na ekranie, potem dwa pospolite zawisaki, przychodzi Senta flammea, potem druga i KONIEC. Niebo się wygwieżdża, motyli nie widać więc czas do domu

. Dobrze, że chociaż udało się nam zebrać troche gąsiennic E. pyropata bo takiej "pustyni" dawno już nie widziałem. Może ktoś mi wytłumaczy dlaczego??? Przez ostatnie dwa lata tez było żle z ilościa motyli na ekranie w P. Białowieskiej za każdym razem ale takiego badziewia to jeszcze nie spotkałem

.
P.S. Mimo wszystkiego za tydzień kolejne świecenie w P. Białowieskiej ale już na "naszym" starym stanowisku

.