P. Białowieska - 21. 05. 2011r.

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Dispar
Posty: 1391
Rejestracja: 04 kwietnia 2007, 21:55 - śr
UTM: FC18
Specjalność: Geometridae
Lokalizacja: Łosice

P. Białowieska - 21. 05. 2011r.

Post autor: Dispar »

W nocy z 21/22 maja świecililiśmy razem z Darkiem Wasilukiem w P. Biał. głównie z myślą o L. amurensis i P. timon. Juz od kilku lat nie łowiliśmy tych gatunków i czas najwyższy był żeby to zmienić :D . Mój kolega który jest tam leśniczym d/s łowieckich namierzył nam w zimie ,,jakieś osiki" i podał namiary na to stanowisko. Pogoda była bardzo dobra, temperatura wysoka, zachmurzone niebo - bajka. Jak zajechaliśmy na to stanowisko to ogarneła nas prawie euforia. Przepiękne stare osiki porastające przydroże leśnego duktu, a także porastające dookoło mały zrąb przy tym dukcie. Sporo powalonych starych osik oraz rosnących młodych pod starymi osikami od razu skojarzyło sie nam z lipcem z L. terebra oraz I. contusa w tym miejscu. Zaświeciliśmy na skraju tego zrębu bezpośrednio pod tymi osikami, dookoła teren podmokły, sporo zagłębień wypełnionych wodą, odchody żubrów i jeleni - zupełna dzicz. Zaświeciliśmy równo ze zmrokiem - żarówka rtęciowa 250 W z dławikiem i 2 x 20 W świetlówki UV. Od razu po zaświeceniu spore ilości "drobiazgu" na ekranie co sugeruje, że przyloty będą bardzo dobre :D .
I na tym koniec opowieści :D :( .
Zawisaka żadnego na ekranie, kilka L. bicoloria, dwie N. torva, sówki - cztery gatunki, mierniki - 5 gatunków, dwie wycinki, kilka chrabąszczy majowych. SZOK.
Po jakimś czasie szybka decyzja i zmieniamy stanowisko. Sprzet zwinięty w 10 minut i 10 minut jazdy - rozstawiamy to na parkingu przy ,,Starej Białowieży" 3 metry od asfaltu. Miejsce wygrzane, osik również sporo ale młodsze. Po chwili pierwsze garbatki na ekranie, potem dwa pospolite zawisaki, przychodzi Senta flammea, potem druga i KONIEC. Niebo się wygwieżdża, motyli nie widać więc czas do domu :( . Dobrze, że chociaż udało się nam zebrać troche gąsiennic E. pyropata bo takiej "pustyni" dawno już nie widziałem. Może ktoś mi wytłumaczy dlaczego??? Przez ostatnie dwa lata tez było żle z ilościa motyli na ekranie w P. Białowieskiej za każdym razem ale takiego badziewia to jeszcze nie spotkałem :( .
P.S. Mimo wszystkiego za tydzień kolejne świecenie w P. Białowieskiej ale już na "naszym" starym stanowisku :D .
Łukasz
Posty: 1071
Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków

Re: P. Białowieska - 21. 05. 2011r.

Post autor: Łukasz »

Dużo się mówi o wpływie faz księżyca, ja w to niby nie wierzyłem ale chyba jest w tym wiele prawdy :? Ostatnio świeciłem w dobrym miejscu, było właśnie w okolicach pełni (chociaż niebo zachmurzone), a przylot beznadziejny. Z mikro - 1 zwójka!! Kilka zlatanych Eupithecia sp., dosłownie kilka najpospolitszych mierników w ilościach 1-2 na gatunek. Były też 2 O. bidentata, L. bicoloria, kilka starych P. anceps, P. prasinana. Jak na 2,5 godziny świecenia - motyli makro w sztukach było około 25. I co to jest...
jon

Re: P. Białowieska - 21. 05. 2011r.

Post autor: jon »

Cóż... bywa. Ale i tak mieliście lepiej, niż my wczesną wiosną. Po tej długiej, paskudnej zimie trochę trzeba było poczekać na taki pierwszy optymalny, wiosenny wieczór na łowy. Na cel wzięliśmy Dolinkę Cieszowską. Po dojechaniu w pośpiechu, na zakrętach aż się "depło", żeby było szybciej. Nie jest to P.B. i nie ma pierwotnych lasów, ale przyroda aż tętni życiem kiedy by się tam w sezonie nie weszło. Byliśmy bardzo spragnieni odłowów już tak długo nie praktykowanych. Wieczór piękny... cieplutko, bezwietrznie, niebo pięknie zachmurzone, dookoła zmrok i tylko sylwetki całej gamy gatunków drzew. Już sobie wyobrażamy te pierwsze zwiastuny, które za chwilę chcąc nie chcąc przylecą bo nie mają wyjścia. Rozłożyliśmy matę, poskładaliśmy ramę, uwiązaliśmy ekran, kabel, żarówka, daszek, naciągi ...w końcu wypada odpalić. pierwsze szarpnięcie - nic!, drugie... nic!!, trzecie, czwarte, piąte... szóste, śrubokręt, świeca, olej, paliwo. Dupa. Po iluś jeszcze próbach daliśmy za wygraną. Niezmiernie przykro było się pakować. Jak odjeżdżaliśmy w świetle auta przelatywało mnóstwo miernikowców. Na drugi dzień oddałem agregat do serwisu. Okazało się, że pływak się zawiesił, bo gdzieś się zbytnio przechylił. Pozostało popatrzeć w gabloty i cieszyć się tym co jest...
Marek Hołowiński
Posty: 5093
Rejestracja: 04 grudnia 2007, 13:09 - wt
UTM: FB68
Specjalność: Sesiidae
Lokalizacja: Hańsk
Been thanked: 7 times

Re: P. Białowieska - 21. 05. 2011r.

Post autor: Marek Hołowiński »

Łukasz pisze:Dużo się mówi o wpływie faz księżyca, ja w to niby nie wierzyłem ale chyba jest w tym wiele prawdy :?
Darek Łupiński i Darek Wasiluk są bardzo doświadczonymi "motylarzami". Doskonale potrafią wybrać biotop do panujących warunków. Pełnia księżyca ma oczywiście ujemny wpływ na przylot motyli do ekranu, ale nie na ich aktywność. Łowiłem wielokrotnie podczas pełni, ale najlepsze wyniki miałem pod okapem drzewostanu. Oni mieli ponadto zachmurzenie, co powinno minimalizować negatywny wpływ światła księżyca. Ekran był również w lesie. Sądzę że na podstawie jednego nie udanego świecenia trudno wyciągać wnioski. Koledzy pojadą za tydzień, być może jeszcze parę razy, zobaczymy efekty.
Wypada życzyć udanych łowów :D
Darek, pisz o kolejnych świeceniach
Łukasz
Posty: 1071
Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków

Re: P. Białowieska - 21. 05. 2011r.

Post autor: Łukasz »

Oczywiście wszystko prawda, tylko zmierzam do czegoś innego. Zdarzało mi się łowić w czasie pełni, raz nawet przy bezchmurnym niebie. Nigdy, przenigdy efekty nie były tak marne jak w tym roku w kwietniu/maju. Mam swoje sprawdzone miejsca, które obfitują w motyle nocne. Ostatnie 3-4 wypady to był praktycznie pusty ekran. Wypalił tylko sam początek sezonu (końcówka marca/pocz. kwietnia).
Marek Hołowiński
Posty: 5093
Rejestracja: 04 grudnia 2007, 13:09 - wt
UTM: FB68
Specjalność: Sesiidae
Lokalizacja: Hańsk
Been thanked: 7 times

Re: P. Białowieska - 21. 05. 2011r.

Post autor: Marek Hołowiński »

Łukasz pisze: Nigdy, przenigdy efekty nie były tak marne jak w tym roku w kwietniu/maju.
No właśnie. Mi również zdarzały się takie fatalne doloty. Pamiętam sierpień 2005, po silnych długotrwałych ulewach coś się zachwiało w przyrodzie i do końca sezonu motyli na ekranie prawie nie było. Ale żeby wysnuwać wnioski na ten temat trzeba by zsynchronizować obserwacje na określonym obszarze, świecąc jednocześnie w różnych biotopach.
jon

Re: P. Białowieska - 21. 05. 2011r.

Post autor: jon »

Myślę, że często i duże doświadczenie niewiele pomoże. Są to czynniki bardzo ulotne i raczej do końca niewyjaśnione. Ja np. miałem w zeszłym roku kilkanaście udanych łowów na światło przy świecącym w pełni księżycu. Mój kolega Olek jest świadkiem. Przyloty były obfite i nie jest istotne, że nie były to rarytasy, choć wpadały i rzadkie gatunki. Próbowałem niedawno rozwinąć temat o wpływie księżyca. Ale bez powodzenia. Wnioskuję, że niewiele na ten temat wiadomo. Sam nie wiem czy Adamczewski coś na o tym pisał, albowiem nie miałem okazji do końca przeczytać jego opracowanie o migracjach.
Maciej Bryndal
Posty: 14
Rejestracja: 20 maja 2009, 10:26 - śr
Lokalizacja: Kraków

Re: P. Białowieska - 21. 05. 2011r.

Post autor: Maciej Bryndal »

Witam,

Odnośnie nocy z 21.05 na 22.05 (okolice Biecza) u mnie rewelacja a pogoda trochę kiepska (mgła, wilgoć po przejściu burzy). W ciągu 4 h świecenia przyleciało bardzo dużo różnego rodzaju miernikowców, wycinków oraz całkiem spory nalot zawisaków (Deilephila elpenor x 4 szt, Smerinthus ocellata ocellata x 3 szt, Laothoe populi x 2) dodatkowo kilka szt. Notodonta dromedarius, Pheosia tremula, Calliteara pudibunda itp.

Z motylami jak z wędkowaniem, nigdy do końca nie wiadomo o co chodzi z braniami :)

pozdrawiam serdecznie

mb
Awatar użytkownika
Dispar
Posty: 1391
Rejestracja: 04 kwietnia 2007, 21:55 - śr
UTM: FC18
Specjalność: Geometridae
Lokalizacja: Łosice

Re: P. Białowieska - 21. 05. 2011r.

Post autor: Dispar »

Z pełnią księżyca mieliśmy już różne doświadczenia zarówna pozytywne jak i negatywne (tych drugich więcej) :D . Też się zastanawiam czy pełnia pomimo zachmurzenie nie miała wpływu na lot motyli tej nocy. Praktykowaliśmy tez krótkie połowy w okresie pełni - świeciliśmy do chwili aż księżyc wszedł ponad horyzont i kończyliśmy świecenie ale efekty były niezłe. Zdarzało się też nam nic nie złowić podczas pełni. Ale jak pisze Marek - pełnia przy zachmurzonym niebie i pod okapem drzewostanu powinna dać jakieś efekty. Pisałem już na forum o świetnym połowie E. conterminata podczas krótkiego zaćmienia księżyca w pełni ale to było przypadkowe zdarzenie.
Od kilku lat zauważyliśmy zdecydowane zubożenie macrolepidoptera P. Białowieskiej. To samo twierdza koledzy od cerambycidae. Gdyby ktoś świecił w P. Biał. niech pamięta o jednym - dużo P. anceps na ekranie to dobry znak, że przyleci tez L. amurensis i P. timon :D . My P. anceps mieliśmy na ekranie tylko jeden okaz :? .
ODPOWIEDZ

Wróć do „Aktualne obserwacje terenowe”