1 2 3 4

wpis nr: 113
z dnia: 19.11.2002
imię: Jacek
E-mail: jacek.kurzawza
Strona www: entomo.republika.pl
 
Komentarz:
Chciałbym kilka słów o zbiorze porównawczym. Idea tworzenia takiego zbioru jest szczytna, (oznaczamy
przez porównanie, rozstrzygamy kwestie na szczeblu taksonomicznym, przyglądamy się podgatunkom,
odkrywamy nowe gatunki dla danego terenu, Polski a w najlepszym przypadku opisujemy nowy gatunek dla
nauki. Ale czy każdy zbiór entomologiczny z dobrze skompletowanymi gatunkami z danej grupy jest
zbiorem porównawczym? Czy taki jest/był zamiar twórcy zbioru?
Ponadto ma on stanowić podstawę
badań. Zastanówmy się: podstawę badań czy obiekt pożądania?! Czy każdy "zbiera", bo chce
badać? Czy nie zadawala się tylko kolekcjonerstwem? Czy zatem kolekcjonerstwo bez zamiaru badania
jest gorsze od zbierania z zamiarem badania i dociekania??? Czy to znaczy że badacze mają jakiś
bilet ulgowy w łowieniu i pozyskiwaniu owadów?
A jaki jest sens zbioru porównawczego?? Weźmy np.
pazia królowej (Papilio machaon) albo rusałkę pawika (Inachis io). Czy potrzebujemy je w zbiorze do
dalszych badań? Czy źle się
 
wpis nr: 112
z dnia: 19.11.2002
imię: Grzegorz
E-mail: bangr
Strona www: www.sphingidae.prv.pl
 
Komentarz:
Droga Moniko, bez praparowania entomologia stała by w miejscu. Wykonywanie preparatów ma podstawowe
znaczenie przy oznaczaniu tzw. Microlepidoptera a czasami przydaje się też w miernikowcach i innych
trudniejszych grupach. Dobry zbiór porównawczy to podstawowe narzędzie pracy entomologa. Hodowla
jest również bardzo ważna i w połączeniu ze zbiorem i innymi obserwacjami stanowi pole do badań.
 
wpis nr: 111
z dnia: 14.11.2002
imię: Monika
E-mail: monika.ch
 
Komentarz:
Uważam, że ciekawszym zajęciem jest hodowla motyli i innych owadów niż ich preparowanie. Bardzo
łatwym w hodowli motylem jest kratnik siatkowiec - polecam początkującym.
 
wpis nr: 110
z dnia: 14.11.2002
imię: Monika
E-mail: monika.ch
 
Komentarz:
Poszukuję jajek mieniaków, witezi lub sadowników do hodowli.
 
wpis nr: 109
z dnia: 05.11.2002
imię: Rafał
E-mail: rafal.lipski
 
Komentarz:
Poszukuje wiadomości o preparowaniu lepidoptera,a w szczególnosci ksiązek Lewandowski
Zbieranie,konserwowaniei przechowywanie owadów Wom Olsztyn 1993
W.Niesiołowski Praktyczne wskazówki
dla zbieraczy motyli
,chętnie kupię ksero(nigdzie nie moge tego zdobyc)Prosze o pomoc.Umiesciłem
tez w ogłoszeniach wiadomość i narazie cisza.
 
wpis nr: 108
z dnia: 05.11.2002
imię: Rafał
E-mail: rafal.lipski
gg: 4939497
 
Komentarz:
Poszukuje wiadomości o preparowaniu lepidotera,a w szczególnosci ksiązek Lewandowski
Zbieranie,konserwowaniei przechowywanie owadów Wom Olsztyn 1993
W.Niesiołowski Praktyczne wskazówki
dla zbieraczy motyli
,chętnie kupię ksero(nigdzie nie moge tego zdobyc)Prosze o pomoc.Umiesciłem
tez w ogłoszeniach wiadomość i narazie cisza.
 
wpis nr: 107
z dnia: 31.10.2002
imię: Anita
E-mail: kkraksa
 
Komentarz:
pilnie poszukuję wszelkich wiadomości dotyczących biegaczowatych. wielkie dzięki za wszystkie info.
 
wpis nr: 106
z dnia: 30.10.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
Różne mniej lub bardziej archiwalne numery "Wiadomości Entomologicznych" kupowałem w
bibliotece PTE we Wrocławiu (wysyłają także za zaliczeniem pocztowym). Kontakt do nich jest tu:
http://pelican.au.poznan.pl/wydzial/ogrodniczy/pte/wydaw.htm. Tomy Katalogu Fauny Polski z kolei
można kupić w bibliotece Muzeum i Instytutu Zoologii PAN na Wilczej 64 w Warszawie. Wydawnictwa IBL
dostępne są w bibliotece Instytutu na ul. Bitwy Warszawskiej w Warszawie. Generalnie, można szukać
egzeplarzy czasopism w bibliotekach instytucji, które je wydają. Biblioteki na ogół wykonują też
odbitki ksero lub wypożyczają czasopisma (trzeba się dowiedzieć, na jakich warunkach).
 
wpis nr: 105
z dnia: 29.10.2002
imię: Bogusław
E-mail: bdaraz
 
Komentarz:
Gdzie mogę kupować Wiadomości Entomologiczne, oraz inne czasopisma entomologiczne polskie i
zagraniczne. Interesuję sie owadami uszkadzajacymi drzewa i krzewy, zwłaszcza foliofagami
/fotogrfuję/.
 
wpis nr: 104
z dnia: 22.10.2002
imię: Zbyszek
E-mail: zibi22
 
Komentarz:
Witam ponownie! być może moje wołanie o pomoc było zbyt rozpaczliwe i chaotyczne więc zacznę na
spokojnie jeszcze raz: W czerwcu złapałem motyla (Cossus cossus)złożył mi jaja teraz mam małe
gąsieniczki (około 2 cm) i moje pytanie brzmi jak sprawić by nie zakłucić im zegara biologicznego i
by odczuły że jest zima, i to tyle na temat gąsienic, które hoduję od czerwca. A teraz moja
koleżanka przyniosła mi do domu dużą gąsienicę Cossusa która według niej chodziła po chodniku, teraz
moje drugie pytanie brzmiało czym ją karmić skoro ona żywiła się wcześniej drewnem, wydawało mi się
że chleba nie będzie tolerować (jak się potem okazało toleruje).
Przpraszam za poprzednią
chaotyczną wypowiedź...
 
wpis nr: 103
z dnia: 21.10.2002
imię: Jacek i Zbyszek
E-mail: jacek.kurzawza
Strona www: entomo.republika. pl
 
Komentarz:
Podstawowe pytanie: w jakim jest ONA stadium??? Skoro chodziła po chodniku to znaczy, że szukała !!!
miejsca na zimę albo do przepoczwarczenia. Skoro piszesz, że masz ją od czerwca to by oznaczało, że
jeszcze je i nie jest dojrzała. Ja kiedys czytałem taka gąsienica żre wszystko (nawet przegraza
płyty ołowiane). Ale tak poważnie: najlepszym drzewem dla niej jest wierzba i drzewa owocowa (dąb
też). Daj jej kawałek (20x 20 cm) drzewa i dosyp (to ważne) śmieci: kora, wióry i ONą się tam
zakwateruje. I nie trzba sie nią specjalnie interesować. Podczas żeru sypie wiórki. jak przestanie
to mioże być znak, że juz przygotowuje sie do przepoczwarczenia. Cierpliwości... Pamietaj: larwa
dobrze chodzi i trzeba ją zamknąć, żeby nie zginęła! Nie zimowałem dojrzałych larw - wychodzą kiedy
chcą bez żadnych problemów.
 
wpis nr: 102
z dnia: 20.10.2002
imię: Zbyszek
E-mail: zibi22
 
Komentarz:
Mam pytanie czy mógłby mi ktoś udzielić inf. na temat hodowli Cossus cossus hoduję je od czerwca i
nie wiem co zrobić żeby nie zakłócić ich naturalnego zegara biologicznego (żeby miały zimę) i
jeszcze jedno. Koleżanka zupełnie obojętna jeśli chodzi o motyle znalazła na chodniku Gąsienicę
Cossusa i niewiem co teraz z nią zrobić czy karmienie ją chlebem ma sens skoro wcześniej jadła
pewnie tylko drewno. Co można z nią zrobić i z tymi które hoduję od czerwca. PROSZĘ O JAK NAJSZYBSZY
ODZEW !!!
 
wpis nr: 101
z dnia: 19.10.2002
imię: Tomek
E-mail: tomasz_marszal
 
Komentarz:
Nie wiem czy dobrze trafiłem - potrzebuję nabyć szpilki do preparowania owadów. Jeżeli macie jakieś
namiary to proszę o info na priv.
Pozdrawiam
tm
 
wpis nr: 100
z dnia: 24.09.2002
imię: Marcin
E-mail: mszewczykkki
 
Komentarz:
Mam pytanie, czy można hodować larwy kózek karmiąc je wyłącznie innymi larwami, zastępując pokarm
roślinny?
 
wpis nr: 99
z dnia: 19.09.2002
imię: krzysztof
E-mail: krzysztof.fr
 
Komentarz:
Tak to Fruczak Gołąbek.
Dziękuję za pomoc.
 
wpis nr: 98
z dnia: 18.09.2002
imię: Grzesiek
E-mail: bangr
Strona www: www.sphingidae.prv.pl
 
Komentarz:
Nie wydaje mi się, żeby błonkówka była tak duża (2-3cm długość ciała), zwłaszcza,że w locie owady
wydają się mniejsze niż są w rzeczywistości. Stąd stawiam na fruczaka, sugeruje to bardzo długa
ssawka, sposób pobierania pokarmu oraz termin lotu. Nie znam się na błonkówkach - może ktoś oceni
fakty i napisze coś o błonkówkach oceniając opisane fakty.
 
wpis nr: 97
z dnia: 17.09.2002
imię: krzysztof
E-mail: krzysztof.fr
 
Komentarz:
Problem w tym że widziałem
go na balkonie( Konstancin 1-piętro strona płd około 9 rano) około
tygodnia temu jak dobierał się do petuni i niestety mi zwiał.Skrzydełkami machał
w miejscu bardzo
szybko ale
najprawdopodobniej należał do rzędu dwuskrzydłych, błonkoskrzydłych. Czułki zredukowane
lub brak. Jak go złapie prześle zdjęcie. pozdrawiam
 
wpis nr: 96
z dnia: 17.09.2002
imię: Jacek
E-mail: jkurzawa
 
Komentarz:
Może więc zacząć od początku - jaki rząd (motyl, muchówka, błonkówka etc.). [na wyposażeniu
entomologa powinien być skaner - zrobiłoby się skan i ... po kłopocie! ]
Ile par skrzydeł, są
łuski, przewężenie odwłoka, owłosienie odwłoka, jakie czułki??? Jeśli Bombylius to Di-ptera
(dwu-skrzydła). A jak był złowiony? Jakies inne wskazówki.... pozdr,J
 
wpis nr: 95
z dnia: 16.09.2002
imię: krzysztof
E-mail: krzysztof.fr
 
Komentarz:
niestety mój owad nie miał czułek.Najbardziej podobna
do niego jest bujanka większa(bombylius
major)
pozdrowienia
 
wpis nr: 94
z dnia: 16.09.2002
imię: Marcin Szewczyk
E-mail: mszewczykkki
 
Komentarz:
Poszukuję polskojęzycznej literatury do oznaczania larw i imago chrząszczy z rodziny Cerambycidae
 
wpis nr: 93
z dnia: 15.09.2002
imię: jacek
E-mail: jkurzawa
Strona www: entomo.republika.pl
 
Komentarz:
To może być motyl: fruczak gołąbek (Macroglossum stellatarum)o dziennym trybie zycia. Jego obrazek
mozna obejrzeć np. na polskiej stronie http://www.sphingidae.prv.pl/
 
wpis nr: 92
z dnia: 14.09.2002
imię: krzysztof
E-mail: krzysztof.fr
 
Komentarz:
co to jest za owad ?
dł 2-3cm odwłok czarny
zakończony 'ogonkiem'w kształcie wachlarza
(brąz-biały), bardzo długa ssawka
podczas picia nektaru b. przypomina kolibra.
 
wpis nr: 91
z dnia: 04.09.2002
imię: Maciej
E-mail: artek.r
 
Komentarz:
fajna strona. Moim ulubionym motylem jest listkowiec cytrynek(latolistek cytrynek).Jeśli ktoś ma
wspólne zainteresowania proszę o kontakt. po za tym lubię także pazia królowej.
 
wpis nr: 90
z dnia: 03.09.2002
imię: michal
E-mail: misza75
 
Komentarz:
drugie pokolenie mieniaka teczowca rowniez w bieszczadach okolice leska, sanoka
 
wpis nr: 89
z dnia: 02.09.2002
imię: Grzegorz
E-mail: biskupg
 
Komentarz:
pytacie sie o ksiazki polecam dwie strony :www//NHBS.COM maja tu literature z calego swiata w tym i
polskie ksiązki czeka sie czasami dlugo ale przychodza i naprawde warto. Drugi adres to
www.kabourek.cz - u niego jest cala literatura z wschodniej i srodkowej europy mozna pisac po polsku
-zrozumie- vk@kabourek.cz
 
wpis nr: 88
z dnia: 29.08.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
Zdecydowanie niektóre owady nie wymagają okresu przechłodzenia. Ale np. kózki Clytus arietis nie da
się "oszukać" - poczwarka musi byc poddana działaniu chłodu. Kiedyś sam sprawdziłem, że 2
tygodnie w lodówce to było za mało, ale 6 tygodni już wystarczyło - wylęgały się imagines. Także
larwy Oplosia fennica zebrane podczas łagodnej zimy w drugiej połowie grudnia wykonały kolebki
poczwarkowe i .. dalej nic, nie przepoczwarczały się. W tym ostatnim przypadku nie mam pewności, czy
okres chłodów jesiennych czegoś nie zaindukował (nie można wykluczyć takiej ewentualności, choć
wydaje mi się wątpliwa). Czyli, niektóre owady są "zabezpieczone" przed powstawaniem
dodatkowych pokoleń.
 
wpis nr: 87
z dnia: 28.08.2002
imię: jacek
E-mail: jkurzawa
Strona www: entomo.republika.pl/
 
Komentarz:
Wygląa tak, jakby dla mieniaka i dla wierzby nastapił całkiem nowy sezon wegetacyjny. Minął rok. I
nie musi być Zimy, jeśli.... i tu mamy zagadkę! Czyżby z powodu takiego roku jak ten organizmy
"pogłupiały?"
 
wpis nr: 86
z dnia: 28.08.2002
imię: Grzesiek
E-mail: bangr
Strona www: www.sphingidae.prv.pl
 
Komentarz:
Może ta anomalia nie dotyczy owadów ale jest precedensem. W moim ogrodzie jedna z wierzb zrzuciła
liście. Myślałem, że uschła i już miałem ją wykopać kiedy okazało się, że wypuszcza nowe pędy.
Obecnie jest wiosennie zielona z wieloma nowymi przyrostami.
 
wpis nr: 85
z dnia: 27.08.2002
imię: Jacek
E-mail: jkurzawa
Strona www: entomo.republika.pl/linksp.htm
 
Komentarz:
Monarcha to wędrowny motyl Danaus z kontynentu amerykańskiego. W Europie nie można go spotkać, ale u
nas w Polsce występuje podobny do niego (bez atlasu można się pogubić ;-) Rusałka osetnik
(V.cardui).
Atlasy Motyli są na stronie WWW.entomo (link podany poniżej) w sekcji motyle/linki

 
wpis nr: 84
z dnia: 24.08.2002
imię: Agata
E-mail: agata_kulik
 
Komentarz:
Zlapalam Monarche i chcialabym wiedziec,jak go zachowac w calosci,by byl taki piekny dluzej,najpierw
powiedzcie,jak go usmiercic .
Bylabym wdzieczna
 
wpis nr: 83
z dnia: 07.08.2002
imię: Grzesiek
E-mail: bangr
Strona www: www.sphingidae.prv.pl
 
Komentarz:
To jest NA PEWNO Cameraria ohridella. Wcina kasztanowce od kilku lat i nic nie zapowiada żeby miał
przestać.
 
wpis nr: 82
z dnia: 06.08.2002
imię: Jacek
E-mail: jkurzawa
 
Komentarz:
To najprawdopodobniej Cameraria ohridella (Gracilaridae)(inf.ustna od Z.Mocarskiego)
 
wpis nr: 81
z dnia: 05.08.2002
imię: Jacek
E-mail: jacekslupek
 
Komentarz:
Przepraszam nie jestem specjalistą, ale chciałbym dowiedzieć się co za motylek wcina kasztanowce w
okolicach Radomia. Podobno przybył z Mołdawii.
 
wpis nr: 80
z dnia: 31.07.2002
imię: Roman
E-mail: agrilus
 
Komentarz:
Uprzejmie informuję, że baza chrząszczy użyta w programie LepiStore ne jest "sierotą".
Powstała poprzez spisanie przeze MNIE nazw z kolejnych tomów Katalogu Fauny Polski do jednej bazy.
Nie jestem specjalistą od wszystkiego więc użytkownicy w/w programu wybaczą mi, że nie jestem na
bieżąco z systematyką około 6 tys. gatunków z około 100 rodzin. W niektórych rodzinach (co
zaznaczyłem autorowi bazy) wprowadziłem poprawki po konsultacjach ze specjalistami a w przypadku
rodzin Ciidae i Buprestidae z chęcią przyjmę osobiście słowa krytyki za błędy taksonomiczne, jak
zostaną zauważone na mój e-mail. Pozdrawiam wszystkich
 
wpis nr: 79
z dnia: 30.07.2002
imię: Aneta
E-mail: aneta2104
 
Komentarz:
Mam pytanie: czy ktoś wie, gdzie można kupić "Atlas motyli Polski" J.Buszko? Proszę o
kontakt na adres aneta2104@poczta.gazeta.pl
 
wpis nr: 78
z dnia: 16.07.2002
imię: Grzesiek
E-mail: bangr
Strona www: www.sphingidae.prv.pl
 
Komentarz:
Od 22 lipca dostępna będzie nowa wersja bazy do gromadzenia zbiorów INSECTstore. Zainteresowanych
proszę o kontakt. Przy okazji chciałbym dodać, że wykaz chrząszczy (nie opracowany przeze mnie)
zawiera sporo błędów taksonomicznych, konieczna jest dyskusja w szerszym gronie jakie opracowanie
powinno stanowić źródło taksonów dla bazy danych. Aby zapewnić wymienność danych konieczne jest
przyjęcie modelu standaryzacji.
 
wpis nr: 77
z dnia: 07.07.2002
imię: kasia
E-mail: kasia
 
Komentarz:
nic nie wiem na temat przeworzenia owadow, ale mam jajka australijskiego straszyka-chetnie
sprezentuje kilka sztuk :)
 
wpis nr: 76
z dnia: 26.06.2002
imię: Grzesiek
E-mail: bangr
Strona www: www.sphingidae.prv.pl
 
Komentarz:
Wyjeżdżając zawsze trzeba próbować załatwić sobie jakiś papier. Jest wtedy większa szansa, że
zebrane z takim trudem okazy wwieziemy do Polski.
 
wpis nr: 75
z dnia: 24.06.2002
imię: Przemek
E-mail: prem2
 
Komentarz:
Czolem ! wiec z tego co mnie spotkalo moge powiedziec ze wwoz nawet martwych owadow z Afryki np.
przez Szwajcarie jest rudny moj znajomy usilowal, wwiezc dla mnie chrzaszcze twierdzi ze
zarekwirowali wlaczenie z jego wielka kolekcja motyli.....'
pozdrawiam
 
wpis nr: 74
z dnia: 24.06.2002
imię: Grzegorz
E-mail: bangr
Strona www: www.sphingidae.prv.pl
 
Komentarz:
Problemy mogą być z żywymi owagami (do nas raczej nie wjadą). Jeśli suche, to z Australii przyjdą
bez problemów, do nich wysyłać gorzej. Na pewno należy bezwzględnie napisać na paczce co zawiera, bo
imspekcja paczki jest kosztowna i obciąża odbierającego.
 
wpis nr: 73
z dnia: 21.06.2002
imię: Bartek
E-mail: pinakocyt
 
Komentarz:
Witam wszystkich mam takie pytanie czy ktos wymienial sie na owady z kims z Australi czy sa z tym
jakies problemy bo czlowiek z ktorym nawiazalem kontakt pisze ze moze wysylac male paczki. Prosze o
rade Bartek
P.S. Cos ucichlo na naszym forum czyzby waszyscy poszli w teren?
 
wpis nr: 72
z dnia: 16.06.2002
imię: Tomek
E-mail: venapromotion
Strona www: venapromotion.prv.pl
 
Komentarz:
Skupuje motyle pojedyncze i w kolekcjach.
 
wpis nr: 71
z dnia: 05.06.2002
imię: Rufio
E-mail: rufio
 
Komentarz:
Czy ktos z was hodowal kiedys biegacze? Albo wie cos o hodowli biegaczowatych? Mnoza mi sie na
potege jak kroliki i nie chcialbym zeby mi pozdychaly.
 
wpis nr: 70
z dnia: 30.05.2002
imię: Grzegorz
E-mail: gdryjski
 
Komentarz:
Witam!Poszukuję jakiś wydawnictw do oznaczenia szeregu małych i mikroskopijnych chrząszczy złapanych
głównie pod korą buków, dębów. CZekam z niecierpliwością. Pa!
 
wpis nr: 69
z dnia: 27.05.2002
imię: Grzegorz Banasiak
E-mail: bangr
Strona www: www.sphingidae.prv.pl
 
Komentarz:
Dobra wiadomość dla użytkowników LepiStore ! Otrzymałem od p. R. Królika zweryfikowany wykaz
wszystkich chrząszczy Polski. Za kilka dni przygotuję bazę w formacie Access'a do pobrania i
wczytania do LepiStore. Ułatwi to chrząszczarzom szybkie wklepywanie danych. Przy okazji chcę
poinformować, że prace nad nową wersją bazy zbliżają się do końca. Nowe możliwości biją na głowę
LepiStore i zawierają szereg udogodnień - w tym tabelaryczne przeglądanie okazów, możliwość
tworzenia dowolnej ilości zbiorów, nowe poprawione wersje etykietek, możliwość importu listy
gatunków i wiele innych.
 
wpis nr: 68
z dnia: 26.05.2002
imię: Michał
E-mail: motyf
Strona www: www.robaczki.prv.pl
 
Komentarz:
Do zarządcy tej strony!!!
Jaki jest adres imejl to Pana bo chciałem porozmawiac o wymianie linkami
itp.

 
wpis nr: 67
z dnia: 20.05.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
Te gąsieniczki widywałem żerujące także na suszonych grzybach, suszu owocowym, ziołach i niektórych
przyprawach. Posprawdzaj dokładnie, nie jest łatwo, ale można się ich pozbyć w ten sposób.
Stosowanie środków chemicznych w kuchni ... chyba dość ryzykowne.
 
wpis nr: 66
z dnia: 19.05.2002
imię: Jacek
E-mail: jkurzawa
 
Komentarz:
Małe motylki latające po kuchni pochodzą najprawdopodobniej z zapasów kasz, ryżu czy mąki. Ich
gąsienniczki żyją w nich. Ślady żeru można poznać po nitkach-pjęczynkach. Przejrzyj półki, czasem
zawieruszą się jakieś kasze gdzieś na dnie w kredensie. Po znalezieniu - nie wyrzucaj ! - możesz
sobie pohodować dalej, tylko już nie denerwując, a przyglądając się na życie gąsienniczek i motylków
z nich wychodzących. Może Ci się to spodoba? ;-)
 
wpis nr: 65
z dnia: 17.05.2002
imię: marzena
E-mail: maniama
 
Komentarz:
mam wielki problem, a więc i związane z nim pytanie. nigdzie nie mogę dostać informacji na temat
jednego z bardzo aktywnych w moim domu motyli. jak wytępić mole??? wszelkiego rodzaju środki
chemiczne dostępne w sklepach nie działają. POMÓŻCIE!!!!! to jest plaga!!!!(to są na pewno mole -
gnieżdżą się w kuchni, ale opanowały już całe mieszkanie).
 
wpis nr: 64
z dnia: 16.05.2002
imię: Jacek
E-mail: jkurzawa
 
Komentarz:
Dla kózkarzy sezon w pełni!!! A niektóre gatunki są już po rójce. W tym roku wszystko jest
wcześniej, już przekwitły głogi, jeśli dalej będzie cały czas tak ciepło, będziemy mieli niezwykły
rok ...
 
wpis nr: 63
z dnia: 16.05.2002
imię: Grzesiek
E-mail: bangr
Strona www: www.sphingidae.prv.pl
 
Komentarz:
Widać, że sezon w pełni, na forum zupełna cisza...
 
wpis nr: 62
z dnia: 11.05.2002
imię: Agnieszka
E-mail: a.macko
 
Komentarz:
Czy mogłabym prosić o pomoc w rozpoznaniu pewnego owada? Nie znam się na tym, a do mojej pracowni
komputerowej w okolicach Włocławka wpadł intensywnie złotozielony chrabąszcz kształtem zupełnie
podobny do majowego, chyba trochę większy.Pracownia jest w środku lasu. Czy wypuściłam na wolność
"szkodnika" czy owada chronionego? Proszę wybaczyć ignorancję, ale piszę z powodu
niezwykłego piękna tego owada.
 
wpis nr: 61
z dnia: 09.05.2002
imię: Przemek
E-mail: prem2
 
Komentarz:
http://www.entomopraxis.com/
to dodatkowy adres jesli kogos zainteresuje a mianowicie adres sklepu
internetowego, mozna robic zakupy karta kredytowa jak ktos ma mailowalem z obsluga jest OK :) a w
zwiazku z klejami to uzywam wikolu chyba dobry bo nie ciemnieje, a ostatnio kupilem Bio Kleber od
kolegi ( w ogloszeniach jest jego adres) i tez po przetestowaniu jestem z niego zadowolony :)
uwazam, ze kleje biurowe sie absolutnie nie nadaja ale to moje skromne zdanie a w sumie nie naklejam
az tak wiele...pozdrawiam i jesli ktos mieszka w okolicy Lublina zapraszam do zorganizowania
wspolnych wypadow i wszystkich do korespondencji uwazam ze korespondencja wzbogaca !!! wiedze
praktyczna napewno !!
 
wpis nr: 60
z dnia: 09.05.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
W sprawie kleju... Kiedyś próbowałem ze zwykłymi klejami biurowymi (np. guma arabska), ale nie byłem
zadowolony, bo kleje takie mają żółty kolor oraz dość mocno chłoną wilgoć z powietrza. Bywało, że w
okresie wyższej wilgotności powietrza na wiosnę i na jesieni klej upłynniał się i wsiąkał w
kartonik, zaś owad pozostawał prawie nie przyklejony (łatwo odskakiwał). Wikolu są różne jakości,
takie, co po wyschnięciu mają kolor prawie brunatny, ale i takie, co pozostają bezbarwnie
przejrzyste. Ja sam używam takiego i generalnie jestem zadowolony. Wikol ma też tę zaletę, że po
zwilżeniu karteczki octanem klej mięknie i można delikatnie odkleić owada "na sucho", bez
rozmaczania. Nigdy nie próbowałem Syndetikonu - kiedyś trudno było go zdobyć, teraz może łatwiej (są
specjalne sklepy, także internetowe). Czy ktoś może podpowiedzieć, jak najlepiej (i najtaniej) go
kupić?
 
wpis nr: 59
z dnia: 09.05.2002
imię: Jacek
E-mail: jkurzawa
Strona www: entomo.republika.pl
 
Komentarz:
Sam nigdy nie używałem Wikolu i jestem "za" stosowaniem go, ALE (!) inni entomolodzy po
przeczytaniu tego artykułu napisali mi, żeby nie polecać tego kleju (sami wycofali się z używania
go). Dlaczego ? Wysycha na kamień, żółknie, zmienia swoje właściwości z czasem, przy rozmaczaniu
małego owada można go zapaprać klejem.... Ale jak ktoś chce stosować Wikol to jego sprawa. A może po
prostu jakiś biurowy klej byłby lepszy?
 
wpis nr: 58
z dnia: 08.05.2002
imię: Przemek
E-mail: prem2
 
Komentarz:
jacku ! dlaczego krytykujesz wikol jako klej ??? w art. dotyczacym preparowania chrzaszczy ??? zly
nie jest w sumie zapraszam do dyskusji o klejach i zeby nikt nie mowil ze jestem wachaczem kleju ;)
 
wpis nr: 57
z dnia: 02.05.2002
imię: Roman
E-mail: agrilus
 
Komentarz:
Jestem w trakcie pisania własnej strony (nie konkurencyjnej lecz bliźniaczej), na której między
innymi mam zamiar umieścić listę gatunków wg rodzin z mojej bazy danych chrząszczy Polski. Idea moja
jest taka, że znajdzie się na niej komplet gatunków wg. Katalogu Fauny Polski (Burakowski,
Mroczkowski, Stefańska). Sam podejmę się aktualizacji części rodzin, którymi się zajmuję o nowości.
Do reszty rodzin zaproszę specjalistów do współpracy. Będą też 2 klucze: do bogatków i rodziny
Ciidae, w miarę możliwości uzupełniane zdjęciami. Prawdopodobny termin otwarcia jesień br.
Niecierpliwym zapraszam tymczasem do kontaktu e-mailowy ze mną. Mogę przesłać w miarę aktualną listę
polskich chrząszczy w postaci pliku Worda. Skoro już wklepałem to do komputera to nie ma sensu aby
inni się męczyli przez kilka miesięcy. Pozdrawiam
 
wpis nr: 56
z dnia: 27.04.2002
imię: Emil
E-mail: Werger
 
Komentarz:
Otórz zbieram chrząszcze od 3 lat. Bardzo niewiele fakt ale się staram. Szukam w pobliskich laskach
no i oczywiście jak gdzieś się wybiorę. Mam dopiero ok. 12 okazów przy czym nie jest to nic
szczególnego. Szukam kontaktu i informacji jak zbierać jak katalogować.
Strona jest genialna oby
takich wiecej!!!
 
wpis nr: 55
z dnia: 24.04.2002
imię: Przemek
E-mail: prem2
 
Komentarz:
W takim razie ja obiecuje stworzyć wykaz Vespidae i jak mnie coś napadnie to może jeszcze cos :))
pozdrawiam
 
wpis nr: 54
z dnia: 23.04.2002
imię: Jacek
E-mail: jkurzawa
 
Komentarz:
Kilka rodzin chrząszczy podeślę (Cerambycidae Europy Buprestidae, Carabini... i jeszcze poszukam).
Myślę, że najwięcej tu może pomóc Roman Królik, szczególnie w tych mniejszych chrząszczach. Listy
gatunków różnych rodzin chrząszczy jak np. ryjkowców czy kusakowatych pewnie mają ludzie zajmujący
się tymi grupami, bo inaczej nie sposób.... .
To bardzo dobrze, że BAZA ma otwarte drzwi pod tym
względem - każdy może ustawić ją sobie pod swoim kątem pracy.
Ja bazę jeszcze potestuję i do autora
napiszę - im więcej będzie uwag tym lepsza bedzie BAZA. pozdrawiam, J
 
wpis nr: 53
z dnia: 23.04.2002
imię: Przemek
E-mail: prem2
 
Komentarz:
Wiec ja apeluje do wszystkich zeby pomoc w stworzeniu bazy wykazu gatunkow :)) moze by wykorzystac
autora strony Jacka ????? przynajmniej ma wykaz Cerambycidae Buprestidae i Carabidae....pozdrawiam
 
wpis nr: 52
z dnia: 23.04.2002
imię: Grzesiek
E-mail: bangr
Strona www: www.sphingidae.prv.pl
 
Komentarz:
Dzięki za miłe słowa. Jeśli ma ktokolwiek jakieś wykazy gatunków chrząszczy w dowolnej postaci
elektronicznej, to przygotuję z nich tabele do lepistore. Nowa wersja bazy, którą obecnie
przygotowuję ma możliwość importu listy gatunków z przygotowanych plików. Może je pobierać nawet z
internetu, więc baz z gatunkami można przygotować "na raty" dowolnie dużo i dla dowolnych
rzędów/rodzin owadów. Poza tym nowa wersja umożliwia dowolny podział zbioru na części np. wybrane
rodziny. Pomysłów mam wiele, ale czekam na Wasze pomysły, napisanie bazy nie jest problemem,
najtrudniejsza jest koncepcja i pomysł funkcji bazy.
 
wpis nr: 51
z dnia: 22.04.2002
imię: Przemek
E-mail: prem2
 
Komentarz:
Ja wypowiem sie na forum :) chociaz juz sie wypowiadalem prywatnie..wiec baza lepi pro jest extra,
ja bym tylko mial prosbe zeby wrzucici jeszcze gatunki chraszczy i blonoskrzydlych wystepujace w
Polsce... gdyby ktos dysponowal wykazami ...
 
wpis nr: 50
z dnia: 20.04.2002
imię: Grzesiek
E-mail: bangr
Strona www: www.sphingidae.prv.pl
 
Komentarz:
Udostępniając LepiStore na stronach Jacka, miałem nadzieję, że wywołam jakąś dyskusję n/t potrzeb
użytkowników, konieczności dodania nowych opcji, ulepszeń itp. Tymczasem - żadnych uwag. Tworzę
obecnie nową wersję i znów liczę tylko na moją inwencję. Powiedzcie coś, co jest potrzebne, co
zbędne... Pozdrawiam.
 
wpis nr: 49
z dnia: 12.04.2002
imię: Przemek
E-mail: prem2
 
Komentarz:
Panowie ! wiec moze by mozna jakos zaradzic..Sam czesto stwierdzam, ze w przeciegu kilku dni
niektore pnie sa wywozone i zagospodarowywane..nawet w terenach podmiejsch isa ciete pilami
motorowymi i spalane...Ale moze rzeczywiscie poprzestac juz na tym i porzadnie porozamwiac o
konkretach :)))
 
wpis nr: 48
z dnia: 12.04.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
Myślę, że gdyby wszyscy leśnicy podchodzili do sprawy tak, jak Pan, panie Romanie, to tej dyskusji i
wielu gorzkich uwag w ogóle by nie było. Zmiany potrzebne są wcześnie, na etapie edukacji młodej
kadry leśnej (sama zmiana przepisów nie wystarczy, jak Pan sam pisze, bo stare przyzwyczajenia
pozostają). Ale czy nad takimi zmianami już ktoś pomyślał? Tymczasem wszyscy "ścigamy się z
piłą", starając się zebrać larwy z materiałów, zanim zostaną wywiezione, z oczywistą szkodą dla
wyników (np. zbieranie zbyt młodych stadiów larwalnych), często jeszcze "roniąc łzy" nad
zniszczonymi stanowiskami ciekawych gatunków. I tak jeszcze pewnie będzie przynajmnej przez jakiś
czas.
 
wpis nr: 47
z dnia: 10.04.2002
imię: Hubert
E-mail: ha4
Strona www: lopkrzyz.eko.org.pl
 
Komentarz:
No i właśnie o to cały czas mi chodziło.
 
wpis nr: 46
z dnia: 08.04.2002
imię: Roman
E-mail: agrilus
 
Komentarz:
Cześć. Trochę zmęczyła mnie dyskusja na temat leśników. Sam jestem nim tak długo jak
entomologiem-amatorem, tj. ponad 15 lat. Moje doświadczenie mówi mi, że jeżeli sam o coś nie zadbasz
to inni to w dużym pośpiechu zepsują. Moja "praca u podstaw" wśród leśniczych spowodowała,
że mam w swojej okolicy stanowiska kusokrywki (Necydalis major), rzadkiego opiętka Agrilus
integerrimus i nowe dla Polski gatunki chrząszczy rozwijających się w hubach na starych,
spróchniałych bukach. Trzeba tylko "wyprzedzić piłę", wytłumaczyć i pokazać. Przepisy
leśne nie są juz tak restrykcyjne jeżeli chodzi o posusz, zostały jedynie u leśników stare
przyzwyczajenia. Niestety nic nie poradzimy na planowe cięcia bo to jest nie do przeskoczenia i
szkoda czasu na dyskusję. Należy dołożyć wszelkich starań aby ciekawsze fragmenty lasu uchronić
przed planowymi cięciami. Ja zawnioskowałem na etapie konstruowania planu ochrony przyrody mojego
Nadleśnictwa o wyłączenie z użytkowania i melioracji oddziałów, gdzie wy
 
wpis nr: 45
z dnia: 04.04.2002
imię: Jacek
E-mail: jkurzawa
 
Komentarz:
Napisałem do admin-a w sprawie wydłuzenia wpisów. Oto, co mi napisał:

"Czolem

W tym
miesiacu powinna byc nowe wersja serwisu i poprawione komponenty.
W tym dlugosc wpisu. Na pewno sie
nad tym skupimy!

pozdrawiam
Dariusz, administrator www.4free.pl
4free.pl - Interaktywne
Komponenty ASP"
 
wpis nr: 44
z dnia: 03.04.2002
imię: Prem
E-mail: prem2
 
Komentarz:
Ooo widze ze sie ruszylo ! pewnie wiosna mam sporo ciekawych obserwacji dotyczacych gospodarki
lesnej i musze przyznac, ze niewielu lesnikkom zalezy na zachowaniu obumarlych drzew, sprochnialych
pni etc...w okolicach Lublina gospodarka lesna posunela sie do tego ze trzeba szukac sprochnialych
pni i niewykarczowanych pniakow...a wszystkich zapraszam na priva do korespondencji bo nie chce
Jackowi zawalac strony :) Larwunie przepoczwarzyly sie i cos niecos sie poklulo !! a propos Jacku
czemu nie dajez znaku zycia ???
 
wpis nr: 43
z dnia: 03.04.2002
imię: Hubert
E-mail: ha4
Strona www: lopkrzyz.eko.org.pl
 
Komentarz:
Jeszcze odnośnie pożarzyska w Puszczy Noteckiej. W latach 1992-1994, a nawet 1995 na terenie
pożarzyska znajdowały się ogromne ilości drewna, które było zasiedlane przez owady. Były to głównie
gałęzie pozgrabiane w dosyć pokaźnych rozmiarów stosy. Na całym obszarze znajdowało się też sporo
spalonych i nie wyciętych drzew, które służyły bądź jako przysiadki dla ptaków drapieżnych bądź jako
wiatrochrony. I wiele z tych drzew jest tam do dzisiaj. O tym może się nie mówi, ale wystarczy
sięgnąć po czasopisma leśne "Echa Leśne", "Las Polski", w których ta
problematyka była opisywana. A swoją droga ciekaw jestem jak ten problem rozstrzygnięto w Borach
raciborskich
 
wpis nr: 42
z dnia: 03.04.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
i druga część teksu... interesujące entomologicznie od np. biegaczowatych). Jak widzę, faktycznie
las obecnie jest traktowany przez stosowne służby jako fabryka drewna. Może stare drzewa nie są tak
produktywne, ale są nie do zastąpienia z punktu widzenia ekologii (pomijam aspekty estetyczne). Czy
produkują mniej tlenu - argument trochę demagogiczny; można powiedzieć, że są mniej wydajne w
fotosyntezie w przeliczeniu na liść, ale mają większą masę liści.
Do autora strony: Jacek, czy
można zmienić ograniczenie długości wpisów - chyba jest trochę za mało miejsca?
 
wpis nr: 41
z dnia: 03.04.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
Re: pożar w Puszczy Noteckiej. Nadal podtrzymuję swoje zdanie, że ZOSTAWIENIE spalonych drzew (tak
napisałem, NIE wywózka) byłoby korzystniejsze dla zwierząt. Oczywiście, mam tu na myśli owady z
grupy ksylofagów. Z "punktu widzenia" kręgowców, fauny naziemnej i glebowej zalesienie
odtworzyło po prostu szybciej warunki ich bytowania. Martwe pnie drzew (w tym sośnina) są
siedliskiem dla wielu gatunków, zmieniających się w trakcie zmiany stanu drewna. Na świeżych
pożarzyskach można np. spotkać ciekawego bogatka Melanophilus acuminatus, praktycznie nie do
znalezienia w innych warunkach. Pożary były od zawsze naturalnym czynnikiem w biocenozie i
wykształciła się grupa gatunków preferująca takie miejsca. Natomiast fauna "normalnego"
lasu wróciłaby w miarę, jak las sam "zabliźniałby" ranę. Wtrącanie się człowieka nie jest
tu w ogóle potrzebne, wręcz szkodliwe dla np. owadów rozwijających się na resztkach lasu (są one
równie, a może dla wielu osób bardziej interesujące entomologicznie o
 
wpis nr: 40
z dnia: 02.04.2002
imię: Tomek
E-mail: tomek
Strona www: e-lasy.pl
 
Komentarz:
Poszukuję osób chętnych do publikacji (artykuły, zdjęcia) z zakresu entomologii na łamach serwisu
http://e-lasy.pl
Zapraszam!
 
wpis nr: 39
z dnia: 28.03.2002
imię: Hubert
E-mail: ha4
Strona www: lopkrzyz.eko.org.pl
 
Komentarz:
W wielu pozycjach literatury leśnej znajduje się zalecenie o niewycinaniu drzew starych,
próchniejących, powalonych. To że są one wycinane świadczy wyłącznie o braku zrozumienia tematu
przez leśników lub po prostu zwykłych ludzi, którzy takowe drzewa wycinają na opał, a jako że są
często próchniejące czy dziuplaste płaci się za nie mniej niż za drewno zdrowe. Nie dziwmy się,
żyjemy przecież w kraju absurdów, w którym polityczne macki sięgają bardzo głęboko. Jedynym
rozwiązaniem jest edukacja ludności w miejscach, gdzie takie postepowanie ma miejsce.
 
wpis nr: 38
z dnia: 28.03.2002
imię: Hubert
E-mail: ha4
Strona www: lopkrzyz.eko.org.pl
 
Komentarz:
Dokończę jeszcze zaczęte zdanie. Stan rozwoju biegaczowatych na pożarzysku wskazuje na to, że
zalesienie tego terenu było bardzo dobrym posunięciem. Co się jednak tyczy wycinania starodrzewi, to
również podam konkretne leśne wytłumaczenie, choć wcale nie jestem jego zwolennikiem. Otóż każde
drzewo w swoim życiu osiąga pewną miąższość (objętość) w gospodarce lesnej chodzi o to by jak
najmniejszym kosztem na jednym pniu wyprodukować możliwie największą ilość metrów sześć. drewna. Gdy
drzewo osiągnie swoje max. produkcyjne dalsza jego hodowla jest nieopłacalna. ma to również związek
z tym, że drzewa które nie przyrastają mniej transpirują, a chyba nie chcemy żyć w smogu.
 
wpis nr: 37
z dnia: 28.03.2002
imię: Hubert
E-mail: ha4
Strona www: lopkrzyz.eko.org.pl
 
Komentarz:
Niestety nie mogę się zgodzić z twierdzeniem, że być może wycinanie drzew i ich wywóz z Puszczy
Noteckiej po pożarze mógłby być lepszym wyjściem dla zwierząt. Ja sam jestem leśnikiem, mieszkam w
samym sercu pożarzyska i dobrze widze co się dzieje. Powiem szczerze, po pożarze przez dłuższy czas
zwierząt tutaj nie było, bo się spaliły lub tak przestraszyły, że czmychnęły za Noteć i za Wartę.
Dopiero wycięcie spalonego lasu i jego szybkie odnowienie spowodowało, że powoli zaczęły pojawiać
się zwierzęta. W spalonym lesie są mniejsze szanse na ukrycie się i zdobycie pokarmu, bo zwierze też
żyć musi, a poza tym nie sądzę, żeby teren ten był interesujący nawet entomologicznie. Myślę, że na
skutek erozji nie spotkalibyśmy tam żadnych owadów glebowych, co jedynie owady żyjące na martwym
drewnie i to też owady pospolite i w dodatku sosnojady. Teraz za to na BYŁYM pożarzysku można
spotkać naprawdę wiele owadów, a moje badania nad biegaczowatymi dowodzą, że proces regeneracji
spalonych drzewostanó
 
wpis nr: 36
z dnia: 28.03.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
Jeszcze a propos pożaru Puszczy Noteckiej. Czy nie byłoby lepiej dla zwierząt, gdyby nie wycinano,
ani nie wywożono drewna? Z kolei dla populacji borodzieja taka "eksplozja" liczebności
jest bez większego znaczenia - szybko powróci do normalnego stanu po wyczerpaniu krótkotrwałego
źródła pokarmu. Prem, jak tam Twoje leniwe larwunie? Myślę, że entomolodzy nie piszą, bo są w
terenie, aby wykorzystać ostatnie tygodnie dla zbierania larw :-).
 
wpis nr: 35
z dnia: 28.03.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
Przykład borodzieja nie jest tu chyba najlepszy - ten gatunek i tak występuje w pniakach, więc
wycinanie drzew nie niszczy jego siedlisk (chyba, że karczuje się i pniaki). Generalnie, chodzi tu
nie o konkretnych leśników, ale o ogólne podejście do t.zw. gospodarki leśnej. Dla mnie priorytetem
gospodarki leśnej powinno być obecnie odbudowywanie naturalnych drzewostanów, a nie ilościowy uzysk
drewna z obniżaniem wieku rębności (zwróćcie uwagę, jak bardzo ubyło starszych drzew w naszych
lasach). Zmianie muszą ulec błędne, moim zdaniem, praktyki usuwania wszystkiego co martwe i chore z
lasu. Nawet gałęzie po ścięciu drzew są zbierane w stosy i spalane. Po co? Stanowią przecież
środowisko życia wielu gatunków. Argument o plagach korników jest chyba nadużywany - jest to prawda
dla monokultur, przebudowa drzewostanu na naturalny zapobiega praktycznie gradacjom. Oczywiście, od
służb leśnych wykształconych i rozliczanych według dotychczasowych zasad trudno wymagać samoistnie
takiego podejścia.
 
wpis nr: 34
z dnia: 28.03.2002
imię: Hubert
E-mail: ha4
Strona www: lopkrzyz.eko.org.pl
 
Komentarz:
Przeczytałem Wasze posty odnośnie ustawy o ochronie gatunkowej zwierząt i wydaje mi się, że prawda
jest po środku. Dlaczego. Wielu ludzi narzeka na lesników, że nie prowadzą działalności
ekologicznej, tną wszystko co popadnie itd. No dobra, ale przecież przez te działania m.in mamy te
spróchniałe pnie drzew. Fakt, że wielu bezmyślnych leśników wycina te pnie nie świadczy o tym, że
robią to wszyscy. Wręcz przeciwnie. Wielokrotnie spotkałem się z ochroną takich pozostałości, może
ze względu na owady, a może na ptaki. A wycięcie lasu też pomaga entomofaunie w przetrwaniu. Otóż na
pożarzysku w Puszczy Noteckiej z 1992 roku, własnie w pniakach po ściętych drzewach żerowały potężne
ilości larw Ergates faber. Może to dzięki temu, że spalił się las i ktoś go wyciął E. faber mógł w
tej okolicy nieco odbudować swoją populację. Przestrzegam przed szablonowym myśleniem.
 
wpis nr: 33
z dnia: 25.03.2002
imię: Przemek
E-mail: prem2
 
Komentarz:
Czemu nic sie nie dzieje??? nikt nic nie pisze .....
jest mi smutno...
 
wpis nr: 32
z dnia: 09.03.2002
imię: Przemek
E-mail: prem2
 
Komentarz:
Ja slyszalem takie nazwy gatunkowe ale chyba od babci :)))
 
wpis nr: 31
z dnia: 06.03.2002
imię: Jacek
E-mail: jkurzawa
 
Komentarz:
Pędel, sudliś, trykoń, ciesuch, tomanek, drzeworadek, zgrubek, krępień - to niektóre polskie nazwy
gatunkowe kózek. Czy ktoś zna te nazwy?
 
wpis nr: 30
z dnia: 25.02.2002
imię: Przemek
E-mail: prem2
 
Komentarz:
Hmmm ! wiec tak sprawa wyglada...to ze lesnicy zaczna nas tepic to chyba przesada...ale faktem jest,
ze czesto niewinne dzialania entomologiczn sa odbirane jak dzialania dywersyjne a destrukcja lasu
poprzez wycinke nawet drzew chronionych jest dziwnie zaplanowana gospodarka lesna...podobnie jak
masowy odstrzal wilkow, ktore nas wkrotce zagryza, lub bobrow ktore wkrotce spietrza wode ze sie
potopimy..Prawda jest taka, ze nie lubia lesnicy a i inni ( grzybiarze, mysliwi) jak ktos sie peta
im pod nogami z czerp[akiem i probowkami...Doswiadczylem tego w trakcie niewinnego fotografowania
chrzaszczy, gdy najpierw grzybiarze, a potem jakis lesnik dlugo stali i sie przygladali..a noz chce
podpalic las albo jestem zboczencem...Wiekszosc lesnikow ( znam ich kilku ) sama na zaliczenia
robila kolekcje owadow w ramach przedmiotu entomologia ...czesc okazow byla nabywana bez skrupolow
od kolekcjonerow czesc wylapywana widzialem taka kolekcje wspaniala czegoz tam nie bylo :))))))
nawet jelonek nawet
 
wpis nr: 29
z dnia: 25.02.2002
imię: Wojtek
E-mail: akaicd
 
Komentarz:
Wydaje mi się, że ustawa jest głównie po to, by dostarczyć leśnikom i innym grupom ekologicznym
argumentów do tworzenia tzw. użytków ekologicznych (na podstawie występowania w nich gatunków
chronionych) oraz uniemożliwić (prawnie) handel niektórymigatunkami, co do których istnieje
zagrożenie wytępienia ich przez handlarzy dla celów komercyjnych (C.oedippus, Ergates faber). A że
leśnicy poprzez swe PIELĘGNACJE nieskończone wycinają las z jego wszystkimi gatunkami, to smutny
fakt i tu raczej nie ustawa o ochronie, lecz o zasadach pielęgnacji lasu więcej pomoże ... motyl
 
wpis nr: 28
z dnia: 25.02.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
i ciąg dalszy..
żaden pojedyńczy człowiek, ale instytucja np. poprzez sposób gospodarowania
(przykład z moich obserwacji: wycięto stojący obumarły świerk z żerowisakmi Semanotus undatus. Na
moją informację o tym, jak rzadki i ciekawy gatunek zniszczono przy okazji leśnik odpowiedział
"to jest las produkcyjny, a nie rezerwat"). Bardzo wątpię, aby ustawa cokolwiek tu
zmieniła - przecież Cerambyx cerdo jest chroniony od dawna, co nie przeszkodziło w wycinaniu starych
dębów, zasiedlonych przez niego. Dorzućcie głos w dyskusji na ten temat.
 
wpis nr: 27
z dnia: 25.02.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
Witam! A propos ustawy o ochronie zwierząt - tak się zastanawiam, czy w ogóle ma sens ochrona
gatunkowa owadów. W przeważającej większości przypadków owadów nie da się wytępić poprzez
bezpośredni odłów - poniżej pewnego poziomu liczebności po prostu częstotliwość spotkań z owadem
spadnie praktycznie do zera (a on dalej będzie występował w danym rejonie). Poza tym liczba
entomologów, która zainteresuje się odłowem takiego owada, jak np. Stenocorus meridianus, czy
Pseudogaurotina excellens, jest niewielka. Obawiam się natomiast, że jedynym (bo najłatwiejszym)
skutkiem ustawy będzie tępienie entomologów-amatorów przez służby leśne, straż ochrony przyrody (na
marginesie, jestem ciekaw, ilu SOPowców, leśników itp. jest w stanie odróżnić chronione gatunki).

Wytępić owada można natomiast bardzo łatwo poprzez zmianę środowiska (wycięcie lasu, zalesienie
kserotermicznej łąki, zmianę stosunków wodnych, zanieczyszczenie, skrzętne usuwanie martwych drzew z
lasu itd.). Tego nie zrobi oczywiście ż
 
wpis nr: 26
z dnia: 23.02.2002
imię: Bartek
E-mail: pinakocyt
 
Komentarz:
Witam! Mam taka mala propozycje, z checia bym wyjechal na jakas eskapade za granice naszego kraju
jednak nie mam pojecia jak cos takiego zorganizowac dlatego z checia "podpiol" bym sie pod
jakas grupe i wyjechal gdzies... Wsrod nas sa na pewno osoby ktore cos wiedza na ten temat.
Prosilbym wiec o jakis kontakt z takimi ludzmi. Pozdrawiam Bartek
 
wpis nr: 25
z dnia: 22.02.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
Tak się zastanawiam, czy Purpuricenus kaehleri to nie jest w nowej ustawie taka "trupia
główka" wśród naszych kózek. Czy ktoś zna dane o jej łapaniu w Polsce w ostatnim czasie?
Pozdrawiam wszystkich - Marek
 
wpis nr: 24
z dnia: 22.02.2002
imię: Jacek
E-mail: jkurzawa
 
Komentarz:
Tekst ustawy jest oryginalny !!! - właśnie dlatego, że jest taki, moim zdaniem robiony w pośpiechu,
zamieściłem go w oryginale.
Urzędnicy rozpatrzyli łaskawie sugestie naszego prezesa PTE (też jest
link na dole strony). Moim zdaniem jest to najlepiej zrobiona ustawa do tej pory. Nie ma już
"trupiej główki, pazia królowej i mieniaków. Wszystko jest "na swoim
miejscu".
pozdrawiam, Jacek
 
wpis nr: 23
z dnia: 22.02.2002
imię: Prem
E-mail: prem2
 
Komentarz:
Wspaniale !! ja mam cale akwarium larwun ale jakies leniwe......ale zyja :))) bedzie z nich cos
ciekawego :)) Jacku ! super ze wklepales na strone nowa ustawe !!! a propos zdjec mozna wysylac
swoje ??? nawet jesli juz sa na innej stronie ???? mowia o zdjeciach owadow :)) pozdrawiam
 
wpis nr: 22
z dnia: 22.02.2002
imię: Marek
E-mail: marek. welnicki
 
Komentarz:
Widzieliście tekst ustawy?. Okazuje się, że mamy w Polsce TRZY gatunki sichrawy: Gaurotes virginea
(nie jest chroniona), Gaurotes excellens i Pseudogaurotina excellens (oba są OSOBNO pod ochroną)!
Kto tworzy takie bzdety, czy ci radośni twórcy nie konsultują się z entomologami? Ciekawe, jakie
"kwiatki" są np. w innych grupach stawonogów (sprawdziłem tylko kózki).
Jacek, czy tak
jest RZECZYWIŚCIE w tekście ustawy?
 
wpis nr: 21
z dnia: 21.02.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
Owszem, coś sie udało złowić w tym roku. Z pięknych, tłustych larwuń już wyhodowałem Callidium
aeneum i Tetropium fuscum - ślicznie teraz biegaja w słoikach po korze. Oby tak dalej! :-)))
 
wpis nr: 20
z dnia: 20.02.2002
imię: Przemek
E-mail: prem2
 
Komentarz:
ano ja sie zgadzam i czekam na fajne kontakty z amatorami i zawodowcami czy ktos juz cos polawial
??? jakies larwunie spod kory ???? jakies zimujace imago ???? pozdrawiam autora strony :)))
 
wpis nr: 19
z dnia: 14.02.2002
imię: jacek
E-mail: jkurzawa
 
Komentarz:
Nie chciałbym, aby entomolodzy podzielili się na dwa obozy i uduwadniali sobie, kto jest gorszy.
Byłaby to jedynie głupia dyskusja. Są entomolodzy dobrzy, lepsi i gorsi. Każdy ma prawo zajmować się
entomologią, jak chce. Laików znajdziemy wśród "zawodowych" jak i tym bardziej wsród
amatorów; fachowcy sa również w obu grupach. Myślę, że entomolog to przede wszystkim człowiek
zajmujacy się owadami, dlatego proszę - zajmijmy się dyskusją o owadach !!! (nie o ludziach).

Kto
planuje wyjazd do Bułgarii, Rumunii lub Jugosławii ??

Wymienię się kózkami (Cerambycidae);
również inne grupy chrząszczy.
 
wpis nr: 18
z dnia: 14.02.2002
imię: darek
E-mail: drosol
 
Komentarz:
Świetna strona! Autorowi dziękuję, gratuluję i życzę wytrwałości.
Jestem 100% amatorem
zafascynowanym nieskończonością kolorów i kształtów owadziego świata i nie czuję potrzeby obcowania
z "profesjonalistami".
Chętnie nawiążę korespondencję z kimś podobnym.
 
wpis nr: 17
z dnia: 11.02.2002
imię: Prem
E-mail: prem2
 
Komentarz:
Czolem !
w kwestii opracowywanych przez kolege etykiet to bylbym bardzo zainteresowany !!!Jacku
udostepnij strone please !!
a w sprawie amatorow ...hmm sam nim jestem i w zasadzie az tak nie
doswiadczam tego,jestem czlonkiem PTentom.chodze na zebrania, moze troszke odczuwam, ze jest inaczej
niz powinno byc, chociaz ze strony kolegow zawodowcow zadnych upokorzen nie doznalem...a wrecz
staraja sie pomoc, to fakt pozostaje faktem, ze w dyskusji komunikacja jest troszke zachwiana, po
prostu koledzy patrza pod innym katem na pewne zagadnienia, rozumiem to ich praca, maja z tego
pieniadze, ja robie to amatorsko. Wyczuwam, poza zyczliwoscia czesto takie zniechecenie z ich
strony, oto przychodzi amator i zawraca glowe, czegos chce, wiec trzeba mu dac...Amamtorow nie
wciaga sie do prac badawczych, moze bardziej sa potrzebni by pomoc w odlowie owadow. A to przeciez
dzialanie czysto techniczne, moze za wiele wymagam, moze to tylko subiektywne odczucia, nie
wiem...Trudno mi wnioskowac, ale czes
 
wpis nr: 16
z dnia: 11.02.2002
imię: G. Banasiak
E-mail: bangr
Strona www: www.sphingidae.prv.pl
 
Komentarz:
Jestem obecnie w końcowej fazie wykonania oprogramowania do ewidencji zbiorów (m.in. wydruk
etykietek pod okazy, etykietek na preparaty kopulacyjne, etykiet gatunkowych do gablot itp.).
Program jest zoptymalizowany dla kolekcji motyli, ale chrząszcze i inne owady również mogą być
ewidencjonowane. Jeśli kolega Jacek (autor strony) wyrazi zgodę wkrótce udostępnię na stronie wersję
testową dla zainteresowanych celem dyskusji na temat programu i ewentualnie dostosowania go dla
większości "owadziarzy". Program (a raczej baza danych) napisana jest w MS Access 97.
 
wpis nr: 15
z dnia: 09.02.2002
imię: jack
E-mail: masterweb
 
Komentarz:
Dyskusja na temat: zawodowcy-amatorzy odbyła się na łamach czasoisma Mantis
http://www.mantis.mgt.pl/notatki.html w formie artykułu autorstwa p.Hołyńskiego (jest to artykuł
"na temat"). Ja ze swej strony chciałbym przestrzec przed wrzucaniem do "jednego
worka" zawodowców a do drugiego "amatorów". Nie można uogólniać! W obu grupach sa
perełki i czarne owce ;-). Więcej: to raczej zawodowcy sa przygotowani bardziej merytorycznie do
dyskusji na temat owadów , a nie odwrotnie ... chociaż bywa odwrotnie.
Entomolodzy w Polsce nie
mają wiekszych możliwości do spotykania sie ze sobą i dyskusji, wymiany materiałów etc. Są wprawdzie
Sympozja sekcji lepidopterologicznej czy koleopterologicznej, ale grupa zainteresowanych jest o
wiele większa. Do tego jeszcze są amatorzy-kolekcjonerzy, którzy po prostu "są", jak we
wszystkich krajach. Gdyby wszyscy zapisali sie do PTE mielibyśmy wspaniałe sympozja ! Dla tego celu
(tak mi się wydaje) PTE powstało...
 
wpis nr: 14
z dnia: 09.02.2002
imię: jack
E-mail: masterweb
 
Komentarz:
ciąg dalszy ...
...i właściwie dyskusja jest "o niczym" - zapisać się i
już!
http://www.au.poznan.pl/wydzialy/ogrodniczy/pte/index.html
Może wyjściem z sytuacji byłoby
ściągnięcie pewnych wzorów z innych, lepiej entomologicznie rozwiniętych krajów takich jak Włochy,
Niemcy czy Czechy. Dzięki internetowi możemy przyjrzeć się, jak entomologię "uprawia się".
(może należałoby w tym miejscu oddać cześć naszym wspaniałym entomologom polskim, którzy są
doskonałymi specjalistami klasy światowej na swoim polu, a takich mamy ! nie jest też tak z nami
źle!). Ale nie trudno zuważyć jakiegoś dziwnego traktowania amatorów przez zawodowców - to fakt.
Wielu (!) miłośników owadzich nóżek nie ma się gdzie spotkać, poczuć, że nie są sami, kupić szpilek,
gablot, octanu etylu czy słynnego Syndetikonu (do naklejania chrząszczy - w Berlinie jest po 8.90 DM
- odczytałem z tubki). A nowe metody połowu, preparacji, przechowywania ? I trudno w takiej sytuacji
uprawiać entomologię ! A szczególnie początkuj
 
wpis nr: 13
z dnia: 08.02.2002
imię: prem
E-mail: prem2
 
Komentarz:
Czesc ! Bartek ma racje..przede wszystkim spotkania..jestesmy malo zwarta grupa szczegolni jesli
chodzi o amatorow bo profesjonalisci jakos sie dogaduja...no i mam pytanie kogo uwazac za
profesjonaliste..czy tego ktory podchodzi profesjonalnie do zagadnienia chociaz nie bierze za to
pieniedzy bo robi to z czystej przyjemnosci i za darmo, czy czlowieka, ktory jest zwiazany ( czesto
wbrew wlasnej woli z zawodem entomologa). Pytam o to poniewaz czesto jest to silnie podkreslane w
kontaktach tzn. czesto ,,zawodowcy" traktuja amatorow ( ale tylko w Polsce) jako zlo konieczne
choc przydatne...osobiscie nie przszkadza mi bycie amatorem, tylko trudno si przebic przez kolegow,
ktorych najbardziej interesuje opublikowanie swoich donisien w czasopismach z listy
filadelfijskiej...czekam na komentarz
 
wpis nr: 12
z dnia: 05.02.2002
imię: Bartek
E-mail: pinakocyt
 
Komentarz:
Witam wszystkich i chcialbym sie dolaczyc do dyskusji na temat gieldy i spotkan z innymi
entomologami.
Jestem studentem i z checia odwiedzilbym co jakis czas jakas gielde na ktorej moglbym
cos wymienic, sprzedac, kupic i tak dalej. Ale najbardziej interesuja mnie spotkania z bardziej
doswiadczonymi osobami rozmowy o owadach (a jest o czym rozmawiac), wspolne lapanie chrzaszczy, a ze
zbliza sie okres lowow z checia poznalbym osoby z roznych czesci kraju ktore tez chcialyby spedzic
czas w taki sposob. Serdecznie pozdrawiam wszystkich znajomych a w szczegulnosci Jacka dzieki
ktoremu mamy cos konkretnego w necie, co mam nadzieje ulatwi kontakty.
 
wpis nr: 11
z dnia: 01.02.2002
imię: Prem
E-mail: prem2
 
Komentarz:
Jeszcz raz ja... Jacku ! skserujesz mi Watałe Carabini ??? zapłace !!!!
jestem w desperacji :))))
 
wpis nr: 10
z dnia: 01.02.2002
imię: prem
E-mail: prem2
 
Komentarz:
Ano jestem za giełdami i nie tylko !! mysle że giełda by sie sprawdziła, poza tym dalej poszukuję
chetnych na badania wszelkiego typ[u w Bieszczaadach Wyżynie Lubelskiej i Kotlinie Sandomierskiej
mam sporo róznych okazów z tych terenów a w sumie chodzi o to by zrobić wspólnie jakiś zlot i sobie
razem poszukać poszperać połowić...czekam na propozycje !!!!!
 
wpis nr: 9
z dnia: 31.01.2002
imię: Jacek
E-mail: jkurzawa
 
Komentarz:
Temat, który mnie nurtuje: GIEŁDA, HANDEL

A co słychać w Polsce z chętnymi do kupowania i
sprzedawania owadów ? Dlaczego nie ma Giełdy w Polsce (a są takie ładne giełdy u naszych sąsiadów,
przyjeżdzają rosjanie, niemcy, francuzi, włosi, no i oczywiscie Polacy też.) Tylko, że (np.) Czesi
już od dawna podróżują po świecie, na giełdach sprzedają nadwyżki z ekspedycji i .. jeżdżą dalej.
Naukowcy mają świeży materiał do opisywania n.sp. , kolekcjonerzy (a jakże, są i tacy) mają, co
chcą, reszta, powiedzmy, środek, wymienia nadwyżki hodowlane - słowem, ruch na giełdzie i
podniecenie wielkie i wszyscy zdają się być z tego zadowoleni... może czas najwyzszy na otwartą
dyskusję - właśnie na takim forum - czy w Polsce komuś giełda entomologiczna jest potrzebna (lub
nie- potrzebna ?). Czy handel owadami to przestępstwo ? A kupowanie okazów ? Czy ktoś to czyta ?
:-)) pozdrawiam wszystkich miłośników i badaczy owadziego świata, JK

 
wpis nr: 8
z dnia: 31.01.2002
imię: Julian
E-mail: julianpe
 
Komentarz:
Nareszcie coś dla mnie! Również wielkie dzięki za wspaniałą stronę. Oczekuję dalszej rozbudowy i
adresów linków do amatorów i nie tylko. Może istnieją jakieś kluby, zrzeszenia poza naszymi
granicami? Chętnie pozyskałbym np. okazy typu Morphidae. Owadami interesuję się już od ponad 30 lat.
Oprócz Lepidoptera okazyjnie zbieram i dokupuję Coleoptera i Odonata.
Wszystkiego dobrego!
Czekam
na ewentualne informacje.
 
wpis nr: 7
z dnia: 31.01.2002
imię: Przemek
E-mail: prem2
 
Komentarz:
jacku ! nie mogę wysłać maila dzieki za Twojego, poza tym widzę duże zainteresowanie preparatyką
owadów mam jakieś fajne piśmiennictwo nawet przedwojenne osoby zainteresowane proszę o kontakt na
adres mailowy. Czy macie może jakieś opracowania Carabidae ??? mam braki jesli chodzi o klucze do
oznaczania chętnie się zrewanżuję!!! A strona coraz fajniejsza i fajniejsza !!!! Jacek tak trzymaj
!!!!!
 
wpis nr: 6
z dnia: 08.01.2002
imię: danielo
E-mail: SIERADZANIN
 
Komentarz:
szukam takie go motyla ale niegdzie nie moge go znalesc PAPILIO CHIKAE JESLI KTOS WIE COS OTYM
MOTYLKU TO PROSZE O PODPOWIEC
 
wpis nr: 5
z dnia: 06.01.2002
imię: Marek
E-mail: Marek.W.Grybos
 
Komentarz:
Dziękuję za udostępnienie tej strony. Jest ona starannie wykonana i zawiera dużo interesujących mnie
wiadomości. Czekam na dalsze rozwinięcie zasygnalizowanych tematów. Chętnie poczytałbym na temat
preparownia chrząszczy i motyli oraz sposobach wymiany z innymi kolekcjonerami owadów w kraju i
zagranicą ( sposób przesyłania). Przydatny również byłby wykaz chronionych gatunków u naszych
sąsiadów.

Mam jedyną uwagę do strony- artykuł Kózkowate P.Pilickiej-praca nie został
przekonwertowany do strony kodowej iso-8859-2 ( źle wyświetlają się niektóre polskie
znaki).

Gratuluję tej strony i czekam na następne aktualizacje.
 
wpis nr: 4
z dnia: 02.01.2002
imię: Marek
E-mail: marek.welnicki
 
Komentarz:
Temat do dyskusji: Hodowla larw kózek i bogatków poza naturalnym środowiskiem życia, karmionych
sztucznym pokarmem. Jeśli ktoś ma doświadczenia w tej dziedzinie i zechce się nimi podzielić, proszę
o wpisy na forum.
W serwisie "Coleoptera Home Page" znalazłem notatkę o następującej
treści:
"We have successfully reared two species of cerambycids using a diet defined in
Annals of the Entomological Society of America Volume 68 no. 4 p. 680-682, diet #3 in that
paper.
Some other references are Can. Ent. Volume 102 p113 and USDA Forest Service Research Notice
NE-102 1969."
Czy ktoś zna tę publikację i szczegóły hodowli larw?

 
wpis nr: 3
z dnia: 21.12.2001
imię: Katarzyna
E-mail: lepidoptera_kasia
 
Komentarz:
Ta strona jest super!!!
Polecam wszystkim.
Mam 15 lat i bardzo interesuję się motylami. Gdyby
ktoś zechciał skontaktować się ze mną, podaję swój e-mail.
 
wpis nr: 2
z dnia: 29.11.2001
imię: Przemek
E-mail: prem2
 
Komentarz:
SUPER STRONA I SUPER AUTOR STRONY!!! GRATULUJE POMYSLU I WSZYSTKIM POLECAM GORACO ZAROWNO STRONE JAK
I WSPOLPRACE Z AUTOREM
 
wpis nr: 1
z dnia: 27.11.2001
imię: Jacek
E-mail: jkurzawa
Strona www: entomo.republika.pl/
 
Komentarz:
Pierwszy kontrolny wpis. No to mamy forum (ksiega gości)! Trochę za dużo banerów jak na mój gust,
ale lepsze to niż nic. W końcu serwer jest za darmo, więc usługi takie jak cgi czy php są
niedostępne. Teraz pozostaje już tylko porozmawiać o owadach. Zapraszam !!!
 

1 2 3 4


entomo @ 2001-2018 www.entomo.pl