Witam
latem obserwowałem, jak pewna osa, spokrewniona zapewne z kopułką (Eumenes; podobno nosi nazwę kopulnik), budowała domki dla swoich larw w moim regale na książki. Wybrała doskonale: regał ma mnóstwo dziurek do regulowania wysokości pólek i właśnie te dziurki osa wybrała sobie na siedzibę dla potomstwa.
Mamuśka zalepiła mi kilkanaście dziurek. Pomyślałem, że wiosną będę miał ciekawe obserwacje. Niestety, w domu jest ciepło, więc oski wylęgły się przedwcześnie - w lutym. Po kilku dniach były martwe. Nie wiedziałem, co mam zrobić, by umożliwić moim podopiecznym dożycie do wiosny. Czy są jakieś sposoby? Można czymś je np. karmić? Pytam na przyszłość bo sytuacja ta może się przecież powtórzyć.
Wylęgły mi się osy w środku zimy.
-
berluk
- Posty: 34
- Rejestracja: 10 sierpnia 2008, 21:38 - ndz
- Lokalizacja: Szamotuły
- Grzegorz Michoński
- Posty: 450
- Rejestracja: 20 kwietnia 2004, 19:22 - wt
- Lokalizacja: Ińsko
-
berluk
- Posty: 34
- Rejestracja: 10 sierpnia 2008, 21:38 - ndz
- Lokalizacja: Szamotuły
- Jacek Kalisiak
- Posty: 3450
- Rejestracja: 24 sierpnia 2004, 14:50 - wt
- Lokalizacja: Łódź
- Has thanked: 17 times
- Been thanked: 9 times
-
berluk
- Posty: 34
- Rejestracja: 10 sierpnia 2008, 21:38 - ndz
- Lokalizacja: Szamotuły
Owszem, nie mam przeca nic p-ko preparatorom. Jednak w ogóle o co innego mi chodzi.
Czy te stworzenia można od lutego do wiosny podhodować w jakimś terrarium, czy też jak się wylęgną w lutym, to są skazane na śmierć z głodu? A może można je jakoś humanitarnie zgładzić (no i OK: zapakowac w pudełeczka i wysłać komuś np.Grzegorzowi do preparacji).
Czy te stworzenia można od lutego do wiosny podhodować w jakimś terrarium, czy też jak się wylęgną w lutym, to są skazane na śmierć z głodu? A może można je jakoś humanitarnie zgładzić (no i OK: zapakowac w pudełeczka i wysłać komuś np.Grzegorzowi do preparacji).