pierścienie z przeniesieniem automatyki no name
- Delog
- Posty: 706
- Rejestracja: 26 maja 2008, 15:34 - pn
- UTM: CA56
- Lokalizacja: Katowice
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
pierścienie z przeniesieniem automatyki no name
Chcę kupić pierścienie pośrednie. Tymczasowo korzystam z pożyczonych Kenko. Niestety ich obecna cena stała się delikatnie mówiąc abstrakcyjna (od stycznia podrożały średnio o jakieś 200-250 zł, w niektórych sklepach kosztują nawet ponad 800zł). Znalazłem więc alternatywę, rzućcie okiem TUTAJ. Nie wiem jednak nic o tym sprzęcie no name (wygląda mi na marumi, ale nie ma opisu). W związku z tym poszukuję użytkowników tego ustrojstwa, coby się o nim wypowiedzieli
dzięki i pozdrawiam
Pawel
dzięki i pozdrawiam
Pawel
- Delog
- Posty: 706
- Rejestracja: 26 maja 2008, 15:34 - pn
- UTM: CA56
- Lokalizacja: Katowice
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Re: pierścienie z przeniesieniem automatyki no name
Zadzwoniłem do sklepu i dowiedziałem się, że producentem tych pierścieni jest firma DELTA. Dodam, że na stronie ww sklepu (Foto-tip) znalazłem informację o następującej treści:Delog pisze: Nie wiem jednak nic o tym sprzęcie no name (wygląda mi na marumi, ale nie ma opisu)
Pawel
"Jesteśmy również producentami akcesoriów fotograficznych występujących na rynku pod markami: DELTA oraz ALPHA"
natomiast na pierścieniach stoi jak byk "mejd in Dżapejn"
W trakcie drugiej rozmowy telefonicznej poinformowano mnie, że Japończycy robią ten sprzęt specjalnie dla krakowskiej firmy
Moja prośba jest jednak wciąż aktualna. jeśli ktoś posiada te pierścienie, lub je testował proszę o kontakt i podzielenie się wrażeniami
pozdrawiam
Pawel
- SiejeOwies
- Posty: 474
- Rejestracja: 03 września 2007, 18:29 - pn
- Lokalizacja: Białystok
-
Przemek Zięba
Re: pierścienie z przeniesieniem automatyki no name
Widzieliście ofertę sklepu a co sądzicie o jakości optyki, której cena jest zachęcająca.....Delog pisze: TUTAJ.
Pawel
-
Przemek Zięba
- Delog
- Posty: 706
- Rejestracja: 26 maja 2008, 15:34 - pn
- UTM: CA56
- Lokalizacja: Katowice
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Myślę, że chodzi Ci o obiektywy o tajemniczej nazwie Samyang, gdzie tele 500 mm dla Minolty (z tego co pamiętam masz aparat tej firmy) kosztuje 340 -430 zł, a tele 650-1300 mm kosztuje 790 zł. Ostatnio pisano o nich na Optycznych. Cena może kusić, ale ...., no właśnie. lepiej przeczytaj tekst z poniższegoJuż się tłumaczę..tak to jest jak pisze się posty w pośpiechu...
chodzi mi o jakość sprzedawanego sprzętu, dokładnie zainteresowały mnie obiektywy. Cena przystępna, ale wiadomo nie jest to produkcja firmowa więc zapytałem czy coś wiecie....
Może ktoś użytkuje obiektyw zakupiony w tym sklepie?
linka. Także z komentarzami czytelników, które mogą wiele wyjaśnić. W sumie to trudno racjonalnie podejść do tych cen, porównując je do kosztu tego typu obiektywów w firmach topowych. Przydałby się jakiś obiektywny test takiego szkła, wtedy można by cokolwiek wnioskować.
Tego typu ogniskowe nadają się bardziej do focenia ptaszków i ssaków niż do robali, chyba, że chcesz Przemku wejść w świat czatowni, komarów tnących dupę, siurania do słoiczka i kilkudniowego oczekiwania na TEN moment
Zestaw SzpeniaWkrótce pokażę próbki zdjęć, tymczasem poniżej fotka zestawu.
-
Przemek Zięba
- Dark
- Posty: 906
- Rejestracja: 03 marca 2005, 00:14 - czw
- UTM: EC07
- Specjalność: Coleoptera saproksyliczne
- profil zainteresowan: Fotografia Mikrofotografia Podróże
- Lokalizacja: Warszawa
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Powiem raczej: pierścienie i tylko pierścienie. Mieszek jest super, daje duże skale... ale nie na teren tylko do studia. Spróbujcie taką "tekturową" (piszę o M42) konstrukcją pobawić się w deszczu 
Z pierścieniami szalałem w piachu, błocie, deszczu, słońcu... nie ma porównania, nie mówiąc o wygodzie transportu. Jako terenowiec mówię - bierzcie pierścienie, a tani mieszek zawsze możecie sobie sprawić jako dodatek.
Troszkę o pierścieniach systemowych i noname jest tutaj:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=89672
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=89697
Osobiście chwalę sobie Kenko, z małym wyjątkiem - brak kontaktowania przy podwieszeniu ciężkiego obiektywu.
Co do wspomnianych "super" teleobiektywów. Niestety fotografia przyrodnicza ptaków i ssaków to rzeź dla portfela normalnego Kowalskiego (a tym bardziej kogoś żyjącego na stypendium doktoranckim). Nowe szkiełka z Korei i Chin to niestety bardzo słabe konstrukcje, odświeżane pod nową marką. Ciemne, takie sobie optycznie, winietujące... słowem raczej wyrzucenie kasy w błoto. A zasada mówi, że jesteśmy za biedni na "półśrodki". Jeśli już w coś inwestujecie, to jednak polecałbym wariant ekonomiczny. W Nikonie sprowadza się to do nabycia bardzo przyzwoitego optycznie 70-300VR lub stałoogniskowy 300/4 i do tego telekonwerter 1,4 lub 1,7. Zestaw daje świetne rezultaty i sam myślę nad takim rozwiązaniem. Na razie zarzynam starego, manualnego Teleara-N 200/3.5. Daje radę, ale muszę podejść na dystanse niemożliwe do akceptacji dla większości ptaków.
Z pierścieniami szalałem w piachu, błocie, deszczu, słońcu... nie ma porównania, nie mówiąc o wygodzie transportu. Jako terenowiec mówię - bierzcie pierścienie, a tani mieszek zawsze możecie sobie sprawić jako dodatek.
Troszkę o pierścieniach systemowych i noname jest tutaj:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=89672
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=89697
Osobiście chwalę sobie Kenko, z małym wyjątkiem - brak kontaktowania przy podwieszeniu ciężkiego obiektywu.
Co do wspomnianych "super" teleobiektywów. Niestety fotografia przyrodnicza ptaków i ssaków to rzeź dla portfela normalnego Kowalskiego (a tym bardziej kogoś żyjącego na stypendium doktoranckim). Nowe szkiełka z Korei i Chin to niestety bardzo słabe konstrukcje, odświeżane pod nową marką. Ciemne, takie sobie optycznie, winietujące... słowem raczej wyrzucenie kasy w błoto. A zasada mówi, że jesteśmy za biedni na "półśrodki". Jeśli już w coś inwestujecie, to jednak polecałbym wariant ekonomiczny. W Nikonie sprowadza się to do nabycia bardzo przyzwoitego optycznie 70-300VR lub stałoogniskowy 300/4 i do tego telekonwerter 1,4 lub 1,7. Zestaw daje świetne rezultaty i sam myślę nad takim rozwiązaniem. Na razie zarzynam starego, manualnego Teleara-N 200/3.5. Daje radę, ale muszę podejść na dystanse niemożliwe do akceptacji dla większości ptaków.
- Delog
- Posty: 706
- Rejestracja: 26 maja 2008, 15:34 - pn
- UTM: CA56
- Lokalizacja: Katowice
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Dzięki Darku za linki, czytałem je wcześniej, jednak nie dotyczą pierścieni DELTA, tylko marumi. Ze względu na porównanie ich ceny z Kenko, chyba je kupię i przetestuję, a w najgorszym wypadku oddam. Na obrazku zauważyłem, że DELTA nie posiadają bolca przenoszącego AF, ale to drobiazg. Do większych obiektów mam raynoxa 5320 pro jego główną zaletą jest duża odległość obiektu od obiektywu. I w tym przypadku mogę ostrzyć AF. Pierścienie potrzebne mi są do dużych zbliżeń, gdzie AF jest zbędny, tak więc DELTA przenosząca parametry ekspozycji bez AF powinna mi wystarczyć w zupełności.
. Broniłem się trzy lata temu, podwyżka wyniosła 0zł. Potem nastąpi przejście na etat adiunkta i odbiorą Ci wszystkie waloryzacje (podwyżki, które dostałeś na etacie asystenckim), pozostawiając gołą pensję ministerialną. Tak więc, w moim wypadku, zakładany przeskok o 1-1.5kzł odbił się jedynie niesmakiem, nie wpływając na zasobność portfela.
Z tych też powodów, pomimo drugiego etatu, nie myślę na razie o długich lufach, ssakach, ptakach, ... i dzikich wężach. Choć te ostatnie to chyba swoją 50-tką ustrzelę
Nie martw się Darek. Po obronie zaczniesz zarabiać krocieDark pisze: Niestety fotografia przyrodnicza ptaków i ssaków to rzeź dla portfela normalnego Kowalskiego (a tym bardziej kogoś żyjącego na stypendium doktoranckim)
Z tych też powodów, pomimo drugiego etatu, nie myślę na razie o długich lufach, ssakach, ptakach, ... i dzikich wężach. Choć te ostatnie to chyba swoją 50-tką ustrzelę
- Kiepo
- Posty: 69
- Rejestracja: 16 listopada 2008, 09:42 - ndz
- Lokalizacja: Małopolska
- Dark
- Posty: 906
- Rejestracja: 03 marca 2005, 00:14 - czw
- UTM: EC07
- Specjalność: Coleoptera saproksyliczne
- profil zainteresowan: Fotografia Mikrofotografia Podróże
- Lokalizacja: Warszawa
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Pawle, jak tylko zostanę przy tej robocie po doktoracie. Przyszłość raczej widzę w czarnych barwach i obawiam się, że raczej zarabiać będę na czymś zupełnie nie związanym z moimi zainteresowaniami. Ale to już offtop.
Znam gościa, który ustrzelił pięknie wykadrowanego, lecącego bażanta zwykłą 50tką
A do zakupu dobrego sprzętu wystarczy pozbyć się nadprogramowej nerki
Aha, moja ocena nowych koreańskich obiektywów nie odnosi się do nowego 85/1.4. Widziałem sample z tego obiektywu i wypada kapitalnie. Podobno zjada manualnego Nikkora na śniadanie i kosztuje 3x mniej. Wymarzona portretówka pod pełną klatkę (na DX yo troszkę już za dużo).
PS. Miałem nawet w środku jakiegoś zdechłego pluskwiaka... chyba napędzał przenoszenie AF, choć ciekawe, że "śrubokręt" nadal działa
Znam gościa, który ustrzelił pięknie wykadrowanego, lecącego bażanta zwykłą 50tką
A do zakupu dobrego sprzętu wystarczy pozbyć się nadprogramowej nerki
Aha, moja ocena nowych koreańskich obiektywów nie odnosi się do nowego 85/1.4. Widziałem sample z tego obiektywu i wypada kapitalnie. Podobno zjada manualnego Nikkora na śniadanie i kosztuje 3x mniej. Wymarzona portretówka pod pełną klatkę (na DX yo troszkę już za dużo).
Jakbyś zobaczył cenę manualnych pierścieni Nikona... to za pojedynczy, mały pierścień można chyba kupić cały zestaw Kenko. Testuję je już 2 lata i na prawdę, dałem im baaaardzo ostro w kość. Poza drobnymi ryskami nic im nie dolega i pewnie będą działać przez następne lata. Ten model mogę polecić i nie określałbym go mianem "szita".Kiepo pisze:A czy nie lepiej kupić pierścienie pośrednie producenta np. aparatu lub obiektywu? Tak jak moim przypadku Canona? Nie jest to jakaś kosmiczna kwota ale chyba zawsze lepiej mieć coś porządnego co starczy na długie lata, a nie szit, który rozsypie się po miesiącu.
PS. Miałem nawet w środku jakiegoś zdechłego pluskwiaka... chyba napędzał przenoszenie AF, choć ciekawe, że "śrubokręt" nadal działa
-
Przemek Zięba
Pawle mylisz normalną drogę awansową - etatową ze studiami doktoranckimi, które nie są nawet namiastką etatu. Z autopsji wiem, że nikomu specjalnie nie zależy po obronie by zatrudniać na etacie doktora nauk. Zdarzają się wyjątki (mojej żonie się udało) mnie na przykład nie. Po pewnym czasie przestałem żałować. Trzeba trochę dobrej woli promotora by zatrudnić. Czasami jest to związane z układami i koneksjami, niestety.Delog pisze: Nie martw się Darek. Po obronie zaczniesz zarabiać krocie. Broniłem się trzy lata temu, podwyżka wyniosła 0zł. Potem nastąpi przejście na etat adiunkta i odbiorą Ci wszystkie waloryzacje (podwyżki, które dostałeś na etacie asystenckim), pozostawiając gołą pensję ministerialną. Tak więc, w moim wypadku, zakładany przeskok o 1-1.5kzł odbił się jedynie niesmakiem, nie wpływając na zasobność portfela.
Czarnowidztwo Darka jest jak najbardziej uzasadnione ale oby się nie spełniło.
Studia doktoranckie czynią człowieka cynicznym i to prawda.
Dodatkowo powiem że stopień doktora nauk wcale nie ułatwia znalezienia pracy zwłaszcza w danym zawodzie, to też wiem z własnego doświadczenia, a dodatkowo wystarczy mało popularny i nielubiany promotor by zamknąć możliwości zatrudnienia na całej uczelni. Ale to już off topic.
pozdr i życzę Darkowi pełnego etatu i szybkiego wskoczenia na stanowisko adiunkta.
- Delog
- Posty: 706
- Rejestracja: 26 maja 2008, 15:34 - pn
- UTM: CA56
- Lokalizacja: Katowice
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Witaj Przemku. Tematy awansów, karier, kolesiostwa i nepotyzmu u żłoba już kilkukrotnie przewijały się przez nasze prywatne rozmowy a w sumie to chyba nie powinny, bo tyle jest tych innych, ciekawszych. Jeśli zaś chodzi o różnice pomiędzy studiami doktoranckimi-właściwym etatem to znam je dobrze. Moim zdaniem studia doktoranckie nie są jednak złym rozwiązaniem, ponieważ w wielu polskich uczelniach szerzy się zdecydowanie gorsza zaraza. Jest to maniera zatrudniania młodych, niedoświadczonych ludzi tuż po studiach na etacie wykładowcy, a nie, jak przykazał akademicki obyczaj, na naukowo-dydaktycznym (asystent, miałem szczęście nim być). Przy takim obciążeniu godzinowym i wymaganiach merytorycznych, zaplanowanie i zrobienie eksperymentu, opracowanie i opisanie wyników, egzaminy i obrona urastają do rangi czynów heroicznych. Kilku moich znajomych właśnie tak realizuje swoją, jak to nazwałeś, drogę awansu. Żal na to patrzeć a niepewny status instytucji wykładowcy nie napędza tego wózka.Przemek Zięba pisze: Pawle mylisz normalną drogę awansową - etatową ze studiami doktoranckimi, które nie są nawet namiastką etatu. Z autopsji wiem, że nikomu specjalnie nie zależy po obronie by zatrudniać na etacie doktora nauk. Zdarzają się wyjątki (mojej żonie się udało) mnie na przykład nie. Po pewnym czasie przestałem żałować. Trzeba trochę dobrej woli promotora by zatrudnić. Czasami jest to związane z układami i koneksjami, niestety.
Czarnowidztwo Darka jest jak najbardziej uzasadnione ale oby się nie spełniło.
Studia doktoranckie czynią człowieka cynicznym i to prawda.
Dodatkowo powiem że stopień doktora nauk wcale nie ułatwia znalezienia pracy zwłaszcza w danym zawodzie, to też wiem z własnego doświadczenia, a dodatkowo wystarczy mało popularny i nielubiany promotor by zamknąć możliwości zatrudnienia na całej uczelni. Ale to już off topic.
pozdr i życzę Darkowi pełnego etatu i szybkiego wskoczenia na stanowisko adiunkta.
Zbyt daleko nasza dyskusja odbiegła od tematu, a zaczęło się niewinnie od cen rur... :sad: i przyczyn dla których ich jeszcze nie ma w naszej szklarni ...
Pawel
- Dark
- Posty: 906
- Rejestracja: 03 marca 2005, 00:14 - czw
- UTM: EC07
- Specjalność: Coleoptera saproksyliczne
- profil zainteresowan: Fotografia Mikrofotografia Podróże
- Lokalizacja: Warszawa
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Dziękuję za życzenia. Muszę jednak skończyć offtopa z mojej strony, bo dyskusja poszła nie w tym kierunku co trzeba.
Tfu, tfu... bynajmniej nie narzekam na swoją macierzystą uczelnię
. Mój zakład to chyba najfajniejsze miejsce do pracy jakie można sobie wyobrazić. Problemem, dość prozaicznym, są jak zwykle pieniądze. A dokładniej ceny mieszkań. W Wawce nie mam szans się zaczepić i po studiach raczej na 100% migruję na południe, aby się gdzieś zaczepić (Śląsk, Wrocław). A, że raczej trudno będzie znaleźć robotę podchodzącą pod moje zainteresowania... zobaczymy.
Na moich studiach miałem sporo czasu... troszkę nawet namarnowałem próbując dorobić do oszczędności na mieszkanie. Kryzys, skok cen mieszkań i utrudnienie w możliwości uzyskania kredytu (jestem dla banków niewiarygodny) wystarczająco mnie otrzeźwiły... wracam do roboty. To o czym piszecie to prawda, ale jak napisałem wyżej, akurat tak ujęty problem (nepotyzm i te sprawy), nie tyczy się zupełnie mojej sytuacji. Przepraszam za offtop, ale musiałem parę kwestii wyprostować.
Aby było nadal pod temat. Oryginalne pierścienie Canona też mają swoją "sympatyczną" cenę. Tu jeden za 449... praktycznie niedawna cena całego kompletu Kenko.
http://allegro.pl/item566078167_fotoit_ ... p_waw.html
Tfu, tfu... bynajmniej nie narzekam na swoją macierzystą uczelnię
Na moich studiach miałem sporo czasu... troszkę nawet namarnowałem próbując dorobić do oszczędności na mieszkanie. Kryzys, skok cen mieszkań i utrudnienie w możliwości uzyskania kredytu (jestem dla banków niewiarygodny) wystarczająco mnie otrzeźwiły... wracam do roboty. To o czym piszecie to prawda, ale jak napisałem wyżej, akurat tak ujęty problem (nepotyzm i te sprawy), nie tyczy się zupełnie mojej sytuacji. Przepraszam za offtop, ale musiałem parę kwestii wyprostować.
Aby było nadal pod temat. Oryginalne pierścienie Canona też mają swoją "sympatyczną" cenę. Tu jeden za 449... praktycznie niedawna cena całego kompletu Kenko.
http://allegro.pl/item566078167_fotoit_ ... p_waw.html
-
Przemek Zięba
Pawle Twoje expose rzuciło mnie na kolana! Musimy wypić to piwo w tym roku w Bieszczadach. 
A wracając do tych nieszczęsnych teleobiektywów to chyba dam sobie spokój. Dostałem obiektyw o ogniskowej 200 mm klasy Jupiter do Zenitha z niezłym światłem i niezłej wagi. Teraz mam pytanie zasadnicze, dokupując przejściówkę Minolta AF/gwint 42 mm obię dobrze czy źle? Przejściówka z ,,przeniesieniem elektroniki" kosztuje około 140 złotych...
Drugie pytanie dotyczy sklepu o którym dyskutowaliśmy. Jest w nim w czasowej sprzedaży urządzenie do wyzwalania migawki w Minolcie (drogą radiową) czy jest to w miarę niezawodny sprzęt?? M<am wężyk elektroniczny i sprawuje się tak sobie...no możliwe że nie potrafię się nim posługiwać...
Poradźcie państwo..
A wracając do tych nieszczęsnych teleobiektywów to chyba dam sobie spokój. Dostałem obiektyw o ogniskowej 200 mm klasy Jupiter do Zenitha z niezłym światłem i niezłej wagi. Teraz mam pytanie zasadnicze, dokupując przejściówkę Minolta AF/gwint 42 mm obię dobrze czy źle? Przejściówka z ,,przeniesieniem elektroniki" kosztuje około 140 złotych...
Drugie pytanie dotyczy sklepu o którym dyskutowaliśmy. Jest w nim w czasowej sprzedaży urządzenie do wyzwalania migawki w Minolcie (drogą radiową) czy jest to w miarę niezawodny sprzęt?? M<am wężyk elektroniczny i sprawuje się tak sobie...no możliwe że nie potrafię się nim posługiwać...
Poradźcie państwo..
- Dark
- Posty: 906
- Rejestracja: 03 marca 2005, 00:14 - czw
- UTM: EC07
- Specjalność: Coleoptera saproksyliczne
- profil zainteresowan: Fotografia Mikrofotografia Podróże
- Lokalizacja: Warszawa
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Jupiter (pewnie chodzi o J 21M 4/200) jest całkiem przyzwoitym rozwiązaniem, zwłaszcza za tę cenę. Nie znam się za bardzo na bagnecie Minolty, ale Jupiterek to "full manual" i wystarczy najprostsza przejściówka, bez styków.
http://allegro.pl/item566865757_adapter ... ancja.html
http://allegro.pl/item566865757_adapter ... ancja.html
-
Przemek Zięba
- Kiepo
- Posty: 69
- Rejestracja: 16 listopada 2008, 09:42 - ndz
- Lokalizacja: Małopolska
http://pstryk.pl/browse:42/akcesoria+do ... powiększeń
Pierścienie Canona i Kenko w porównywalnych cenach!
Pierścienie Canona i Kenko w porównywalnych cenach!
- Delog
- Posty: 706
- Rejestracja: 26 maja 2008, 15:34 - pn
- UTM: CA56
- Lokalizacja: Katowice
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Dark Darku ;=). W swoim "ekonomicznym" poście "Tania alternatywa" zmobilizowałeś mnie do zakończenia wątku, który otwarłem kilka miesięcy temu. Kupiłem rzeczone pierścionki i chciałbym podzielić się wrażeniami z innymi użytkownikami forum. Pierwsze porównania z wcześniej testowanymi Kenko nie były zbyt pozytywne. Wynikało to jednak z przyzwyczajenia do Kenko; inne oznaczenia w mocowaniu pierścieni na body i mocowaniu obiektywu na pierścieniach. Dziś wiem, że nie warto przepłacać (kenko 2 lub 3x droższe od pierścieni delta, w zależności od sklepu), bo patent no-name (czyli delta) jest ok. Przecież tak po prawdzie to chodzi o rurę wydłużającą, ale przy okazji przenoszącą automatykę. W załączeniu kilka obrazków z rurki w sprzężeniu z nikonem d90 i standardem 50mm, nie makro, na niego wciąż mnie nie stać ;=).
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:03:20 13:57:46Image taken on:20 marca 2008, 12:57 - czwFocus length:50 mmShutter speed:1/2 SecF-number:f/16ISO speed rating:100Camera-model:NIKON D90
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:04:12 07:43:41Image taken on:12 kwietnia 2008, 05:43 - sobFocus length:50 mmShutter speed:1/6 SecF-number:f/16ISO speed rating:320Camera-model:NIKON D90
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:04:22 15:12:40Image taken on:22 kwietnia 2008, 13:12 - wtFocus length:50 mmShutter speed:1/40 SecF-number:f/7.1ISO speed rating:200Camera-model:NIKON D90
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:04:30 06:32:14Image taken on:30 kwietnia 2008, 04:32 - śrFocus length:50 mmShutter speed:1/20 SecF-number:f/16ISO speed rating:250Camera-model:NIKON D90
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:04:30 12:57:37Image taken on:30 kwietnia 2008, 10:57 - śrFocus length:50 mmShutter speed:1/80 SecF-number:f/16ISO speed rating:250Camera-model:NIKON D90
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:05:19 16:36:11Image taken on:19 maja 2008, 14:36 - pnFocus length:50 mmShutter speed:1/125 SecF-number:f/16ISO speed rating:160Camera-model:NIKON D90
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:05:29 12:58:51Image taken on:29 maja 2008, 10:58 - czwFocus length:50 mmShutter speed:1/200 SecF-number:f/11ISO speed rating:125Camera-model:NIKON D90
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:05:29 13:04:15Image taken on:29 maja 2008, 11:04 - czwFocus length:50 mmShutter speed:1/200 SecF-number:f/10ISO speed rating:125Camera-model:NIKON D90
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:05:29 13:56:34Image taken on:29 maja 2008, 11:56 - czwFocus length:50 mmShutter speed:1/125 SecF-number:f/13ISO speed rating:320Camera-model:NIKON D90
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:06:14 16:45:59Image taken on:14 czerwca 2008, 14:45 - sobFocus length:50 mmShutter speed:1/160 SecF-number:f/7.1ISO speed rating:250Camera-model:NIKON D90
- CARABUS12
- Posty: 1300
- Rejestracja: 10 sierpnia 2007, 19:02 - pt
- profil zainteresowan: WOT
- Lokalizacja: Warszawa
odp.
fotki fajne w szczególności te z CarabusamiDelog pisze:W załączeniu kilka obrazków z rurki w sprzężeniu z nikonem d90 i standardem 50mm, nie makro, na niego wciąż mnie nie stać ;=).
pytanko czy makro do D 90 jest aż tak drogie
i pytanko drugie co możesz napisać mi o Nikonie D5000
gdyż mnie kusi i nie wiem co z tym począć
Pzdr.
- Dark
- Posty: 906
- Rejestracja: 03 marca 2005, 00:14 - czw
- UTM: EC07
- Specjalność: Coleoptera saproksyliczne
- profil zainteresowan: Fotografia Mikrofotografia Podróże
- Lokalizacja: Warszawa
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Jak widać ze wszystkim można sobie poradzić. Świetne zdjęcia, ładne kadry, a szczególnie bardzo ładna kolorystyka, dająca wrażenie wykorzystania znacznie większej ilości światła zastanego. Właśnie do czegoś takiego dążę, ale z lenistwa daję większość światła z lampy... choć ostatnio mi się to zmieniaDelog pisze:Dziś wiem, że nie warto przepłacać (kenko 2 lub 3x droższe od pierścieni delta, w zależności od sklepu), bo patent no-name (czyli delta) jest ok. Przecież tak po prawdzie to chodzi o rurę wydłużającą, ale przy okazji przenoszącą automatykę. W załączeniu kilka obrazków z rurki w sprzężeniu z nikonem d90 i standardem 50mm, nie makro, na niego wciąż mnie nie stać ;=)
Może ja odpowiemCarabus12 pisze:pytanko czy makro do D 90 jest aż tak drogie
i pytanko drugie co możesz napisać mi o Nikonie D5000
O cenie sprzętu do makro pisano tutaj:
viewtopic.php?t=2512
viewtopic.php?t=7874
No i o taniej alternatywie pisałem w ostatnim wątku o M42.
Nikon D5000 wygląda na całkiem udaną konstrukcję, ale jeśli miałbym wybierać pomiędzy D5000 a D90, wybrałbym ten ostatni. Nie daje takich możliwości "filmowych" (rzecz super dla makrofotografa), ale jest solidniej zbudowany i pracuje z każdym obiektywem (korpus ma silnik autofokusa). Osobiście jednak, przy posiadaniu większej ilości gotówki, mierzyłbym w D3000 który jest jeszcze lepszą konstrukcją i ma pomiar światła z manualnymi obiektywami (nie mówiąc o innych bajerach).
Tu znajdziesz kilka tematów z forum nikona dotyczących Twoich rozterek
viewtopic.php?t=7874
zwłaszcza:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=98391
To podstawaJacek Kurzawa pisze:Przyznam, że więcej trzeba robic glową niż sprzętem, a lustrzanka podniosła mi poziom trudności. Okazało się np, ze lepiej używać mniejszej głębi celem zyskania na szybkiej migawce - przy wolnych czasach drżenie aparatu powoduje, że jest nieostre zdjęcie. Jest jednak funkcja wyłączenia lustra w Canonie 30D. Po jego wyłączeniu i ustawieniu szybkich czasów zdjęcia wychodziły już całkiem dobre.
Poszukaj w sieci, są darmowe programy do składania zdjęć. Niestety teraz nie pamiętam ich nazw. Ponadto Photoshop ma możliwość składania fotek o różnie rozłożonej głębi ostrości.Carabus12 pisze:cena trochę zabija :sad:
- CARABUS12
- Posty: 1300
- Rejestracja: 10 sierpnia 2007, 19:02 - pt
- profil zainteresowan: WOT
- Lokalizacja: Warszawa
odp.
dzięki za pomocDark pisze:Może ja odpowiem![]()
i tak wybiorę pewnie D5000
decyduje o tym cena
A co do programu Helicon Focus
fajna sprawa, na początek jakiś darmowy programik
aby trochę poćwiczyć
Pzdr.
- Delog
- Posty: 706
- Rejestracja: 26 maja 2008, 15:34 - pn
- UTM: CA56
- Lokalizacja: Katowice
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Cześć GrześkuCARABUS12 pisze:sorki nie spojrzałem
i czekam na zdanie Deloga o Nikonie D5000![]()
Pzdr.
Darek mnie ubiegł. W linku, który podwiesił jest napisane, że d5000 nie posiada bezprzewodowej kontroli błysku (CLS), co oznacza, że nie będzie możliwości użycia dodatkowych źródeł światła (lampy zewnętrznej) odpalanych błyskiem z lampy wbudowanej lub zewnętrznej, ale na sankach aparatu. To dosyć duży minus, wykluczający możliwość pracy z kilkoma źródłami światła.
Matryca ta sama co w d90 i d300, jakość zdjęć będzie więc podobna.
Uchylny wizjer może być przydatny, jednak d5000 posiada w porównaniu do d90 wiele minusów ergonomicznych (stoi w linku), jest mniejszy, więc się go gorzej trzyma i jest zrobiony ze słabszych materiałów. Polecałbym d90, jestem bardzo zadowolony i uważam, że warto było (na allegro różnica w cenach minimalnych body wynosi 500 zł). Niezależnie jednak co kupisz, będziesz zadowolony, oczywiście po zrobieniu kilku tysięcy prób ;=), bo dla osób, które się przesiadły kompakt to porażka
pozdrawiam i życzę udanych zakupów.
- Delog
- Posty: 706
- Rejestracja: 26 maja 2008, 15:34 - pn
- UTM: CA56
- Lokalizacja: Katowice
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
zastane światło to podstawa. Ostatnio schodzę z głębią, może nie tak ekstremalnie jak pokazał Jacek w swoim przykładzie (f2.Dark pisze: Jak widać ze wszystkim można sobie poradzić. Świetne zdjęcia, ładne kadry, a szczególnie bardzo ładna kolorystyka, dająca wrażenie wykorzystania znacznie większej ilości światła zastanego. Właśnie do czegoś takiego dążę, ale z lenistwa daję większość światła z lampy... choć ostatnio mi się to zmienia![]()
- panczo
- Posty: 383
- Rejestracja: 06 października 2004, 13:35 - śr
- Lokalizacja: Skierniewice
Mam 2 obiektywy macro jeden tamrona a drugi nikona. POwiem szczerze ze 105 nikona lepiej mi sie sprawdza w terenie niz 90 tamrona. O wiele wieksza odleglosc przedmiotowa.
Pozbyłbym sie tamrona ale daje cieplejsze zdjęcia i dobrze działa z raynoxem a nikkor ma backfocusing. Sam wpięty do aparatu nie ma, z pierścieniami tez nie ma ale cokolwiek dopne z przodu, close-up czy cus od razu backfocusing.
Stwierdzam generalnie, że światło zastane jest najlepsze ale jak się robi taką masówkę jak ja to zapomnijcie. Chodzę nieraz na kompromis czyli zastane + doświetlenie ale to i tak tylko te wieksze a to głównie po to żeby tło było jasne. Przy samym świetle zastanym zdjęcia rzadko mi wychodza ostre bez statywu a na to jestem bardzo uczulony. Błonkówki, muchówki, motyle itp. można naparzać z lampy albo z dwóch jak w moim przypadku ale w przypadku z reguły ciemnych chrząszczy lepiej jednak zastane. Tylko czasu brak na to wszystko
Tu ktoś napisał że stara się zejść do f10. No ja nie wiem. SAm używam f11-f14 głównie, ale nie udawało by mi się bez lampy. Zależy też jaką maksymalną przysłonę pokazuje aparat. U mnie aparat z wpiętym nikkorem wskazuje maksymalną f57 a z tamronem f32. Muszę więc sobie podzielić na pół. Wychodzi mi że z nikkorem używam głównie zakres przysłon f22-f29 a z tamronem f11-f14. A trzeba zznaczyć, że nominalnie obydwa mają nominalna przysłone f32. Już się przyzwyczaiłem. Kiedy miałem d70 to pokazywał z tym tamronikiem f57 jako maksymalną przysłonę.
To tyle wynurzeń
Pozbyłbym sie tamrona ale daje cieplejsze zdjęcia i dobrze działa z raynoxem a nikkor ma backfocusing. Sam wpięty do aparatu nie ma, z pierścieniami tez nie ma ale cokolwiek dopne z przodu, close-up czy cus od razu backfocusing.
Stwierdzam generalnie, że światło zastane jest najlepsze ale jak się robi taką masówkę jak ja to zapomnijcie. Chodzę nieraz na kompromis czyli zastane + doświetlenie ale to i tak tylko te wieksze a to głównie po to żeby tło było jasne. Przy samym świetle zastanym zdjęcia rzadko mi wychodza ostre bez statywu a na to jestem bardzo uczulony. Błonkówki, muchówki, motyle itp. można naparzać z lampy albo z dwóch jak w moim przypadku ale w przypadku z reguły ciemnych chrząszczy lepiej jednak zastane. Tylko czasu brak na to wszystko
Tu ktoś napisał że stara się zejść do f10. No ja nie wiem. SAm używam f11-f14 głównie, ale nie udawało by mi się bez lampy. Zależy też jaką maksymalną przysłonę pokazuje aparat. U mnie aparat z wpiętym nikkorem wskazuje maksymalną f57 a z tamronem f32. Muszę więc sobie podzielić na pół. Wychodzi mi że z nikkorem używam głównie zakres przysłon f22-f29 a z tamronem f11-f14. A trzeba zznaczyć, że nominalnie obydwa mają nominalna przysłone f32. Już się przyzwyczaiłem. Kiedy miałem d70 to pokazywał z tym tamronikiem f57 jako maksymalną przysłonę.
To tyle wynurzeń
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: pierścienie z przeniesieniem automatyki no name
Odświeżę temat.
Wygląda na to, że pierścienie pośrednie do Nikona już potaniały. Te z pierwszego linku kosztują obecnie 299 zł
http://www.foto-tip.pl/sklep/pierscieni ... -1142.html
a na Allegro stoją nawet po 169 zł:
http://allegro.pl/pierscienie-auto-makr ... 72287.html
Czy jest między nimi jakaś znacząca różnica? Jak wypadają te Noname w praktyce?
Wygląda na to, że pierścienie pośrednie do Nikona już potaniały. Te z pierwszego linku kosztują obecnie 299 zł
http://www.foto-tip.pl/sklep/pierscieni ... -1142.html
a na Allegro stoją nawet po 169 zł:
http://allegro.pl/pierscienie-auto-makr ... 72287.html
Czy jest między nimi jakaś znacząca różnica? Jak wypadają te Noname w praktyce?
- Dark
- Posty: 906
- Rejestracja: 03 marca 2005, 00:14 - czw
- UTM: EC07
- Specjalność: Coleoptera saproksyliczne
- profil zainteresowan: Fotografia Mikrofotografia Podróże
- Lokalizacja: Warszawa
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Re: pierścienie z przeniesieniem automatyki no name
Ale Kenko nadal trzymają się wysoko w cenach.
Miałem w łapach kilka modeli Noname'ów. Warto sprawdzić przy nich 2 rzeczy:
-czy są dobrze wyczernione w środku (jeśli są jakieś jasne powierzchnie, kończy się to często powstawaniem paskudnych odblasków i jasnego "halo" w centrum kadru).
-czy mają metalowy bagnet. Całe plastikowe mogą mieć tendencję do uginania się przy cięższych szkłach, jak Nikkor 105 lub Sigma 150, Tamron 180. Nota bene, Kenko miewa ten problem, ale kończy się brakiem styku, w innym wypadku można rozwalić pierścienie.
Spotkałem się też z dwoma przypadkami usmażenia elektroniki aparatu przez zwarcie na tego typu pierścieniach. Tak więc warto uważać. Jak pisałem dawno temu w tym wątku, chyba najważniejszym elementem byłby dla mnie popychacz przysłony, styki to sprawa drugorzędna.
Przy małych obiektywach, zwłaszcza M42, mogą się nieźle sprawdzać najrpostsze pierścienie M42 (takie za 20zł). To może być wygodne rozwiązanie, zwłaszcza, że wreszcie Nikon zrozumiał pewne sprawy i ładuje pomiar światła z manualami do amatorskich puszek (patrz D7000).
Miałem w łapach kilka modeli Noname'ów. Warto sprawdzić przy nich 2 rzeczy:
-czy są dobrze wyczernione w środku (jeśli są jakieś jasne powierzchnie, kończy się to często powstawaniem paskudnych odblasków i jasnego "halo" w centrum kadru).
-czy mają metalowy bagnet. Całe plastikowe mogą mieć tendencję do uginania się przy cięższych szkłach, jak Nikkor 105 lub Sigma 150, Tamron 180. Nota bene, Kenko miewa ten problem, ale kończy się brakiem styku, w innym wypadku można rozwalić pierścienie.
Spotkałem się też z dwoma przypadkami usmażenia elektroniki aparatu przez zwarcie na tego typu pierścieniach. Tak więc warto uważać. Jak pisałem dawno temu w tym wątku, chyba najważniejszym elementem byłby dla mnie popychacz przysłony, styki to sprawa drugorzędna.
Przy małych obiektywach, zwłaszcza M42, mogą się nieźle sprawdzać najrpostsze pierścienie M42 (takie za 20zł). To może być wygodne rozwiązanie, zwłaszcza, że wreszcie Nikon zrozumiał pewne sprawy i ładuje pomiar światła z manualami do amatorskich puszek (patrz D7000).
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: pierścienie z przeniesieniem automatyki no name
Dzięki.
Kupiłem takie Noname http://allegro.pl/show_item.php?item=1527372287 i są wyczernione w środku (zamszowe) i mają metalowe mocowanie. Cięzko się je wpina (przekręca, ale to moze sie wyrobi z czasem).
Wszystko działa dobrze. Dobrze, że piszesz o zwarciach a elektornice - będę uważał, żeby bezwarunkowo wyłączać aparat i robić to uważnie, bo spalić D300 byloby szkoda...
Kupiłem takie Noname http://allegro.pl/show_item.php?item=1527372287 i są wyczernione w środku (zamszowe) i mają metalowe mocowanie. Cięzko się je wpina (przekręca, ale to moze sie wyrobi z czasem).
Wszystko działa dobrze. Dobrze, że piszesz o zwarciach a elektornice - będę uważał, żeby bezwarunkowo wyłączać aparat i robić to uważnie, bo spalić D300 byloby szkoda...