Lycaena dispar i Limenitis populi
- romanzamorski
- Posty: 889
- Rejestracja: 29 marca 2008, 16:57 - sob
- UTM: EV19
- profil zainteresowan: ciężki rock, astronomia
- Lokalizacja: Gorlice
Lycaena dispar i Limenitis populi
Nie orientuję się jak obecnie wygląda sytuacja z modraszkiem nieparkiem? Kilkanaście lat temu był wielką rzadkością. Nigdy go nie łapałem ani nie obserwowałem. Po latach powróciłem do obserwacji terenowych i od razu sukces. Wczoraj w okolicach Jedlicza (podkarpackie) obserwowałem jeden okaz. Oznaczenie pewne gdyż miałem go jak na dłoni, szkoda jednak, że nie miałem pod ręką aparatu. Latał sobie w towarzystwie Mellicta athalia.
Dzisiaj natomiast w Foluszu obserwowałem pierwsze Limenitis populi. Samce. Trafił się też jeden bardzo "zlatany" Nymphalis antiopa i kilka świeżutkich Vanessa atalanta. Były też pojedyńcze powszelatki: palaemon, comma i prawdopodobnie venatum.
Dzisiaj natomiast w Foluszu obserwowałem pierwsze Limenitis populi. Samce. Trafił się też jeden bardzo "zlatany" Nymphalis antiopa i kilka świeżutkich Vanessa atalanta. Były też pojedyńcze powszelatki: palaemon, comma i prawdopodobnie venatum.
- Jarosław Bury
- Posty: 3567
- Rejestracja: 19 lutego 2006, 20:28 - ndz
- Lokalizacja: Podkarpacie
- Kontakt:
Na Podkarpaciu L. dispar nie jest chyba zbyt rzadki - obserwuję go prawie co roku nawet na własnej działce koło domu, w tym roku jeszcze go nie widziałem.
Limenitis populi - widziałem pierwszy raz wczoraj, wyleciał mi "spod samochodu" na jednej z leśnych dróg...
Co do N. antiopa - jak tak dalej pójdzie, okaże się, że lata przez okrągły rok - jest już 8.06 - a najświeższe moje obserwacje świeżych osobników pochodzą z 28.06. A więc przerwa wynosi tylko 3 tyg., ale to oczywiście obserwacje z różnych lat!
Limenitis populi - widziałem pierwszy raz wczoraj, wyleciał mi "spod samochodu" na jednej z leśnych dróg...
Co do N. antiopa - jak tak dalej pójdzie, okaże się, że lata przez okrągły rok - jest już 8.06 - a najświeższe moje obserwacje świeżych osobników pochodzą z 28.06. A więc przerwa wynosi tylko 3 tyg., ale to oczywiście obserwacje z różnych lat!
- Adam Larysz
- Posty: 2151
- Rejestracja: 03 lutego 2004, 11:43 - wt
- Lokalizacja: Mysłowice/Bytom
- Been thanked: 3 times
- Kontakt:
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
Dzisiaj udało mi się złapać pierwszego od 3 lat samca Limenitis populi
Okaz miał pęknięte tylnie skrzydło i lekko przetarty róg prawego.
Wczoraj koło domu widziałem przez chwilę jakiegoś dużego ciemnego motyla, dzisiaj nabrałem podejrzeń, że to może być populi. U mnie więc szykuje się masowy pojaw, tak jak to miało miejsce w 2005
Wczoraj koło domu widziałem przez chwilę jakiegoś dużego ciemnego motyla, dzisiaj nabrałem podejrzeń, że to może być populi. U mnie więc szykuje się masowy pojaw, tak jak to miało miejsce w 2005
- Kamil Mazur
- Posty: 1921
- Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:14 - ndz
- Specjalność: Psychidae
- Lokalizacja: Rzeszów
- Kontakt:
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
No nie tak od razu po dwóch
Zauważyłem, że jeśli się pojawia 1-2 okazy, to po tygodniu czy dwóch będzie ich co najmniej 5. A dla mnie taka ilość tego pięknego i rzadkiego pokłonnika to już masówka
Ostatni raz, tak jak mówiłem, taką sytuację obserwowałem 3 lata temu. ani przedtem, ani później, nie widziałem ani jednej sztuki (nie licząc pojawu sprzed ok. 9 lat). Zdam relacje w ten weekend, zobaczę czy lata ich więcej 
- Kamil Mazur
- Posty: 1921
- Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:14 - ndz
- Specjalność: Psychidae
- Lokalizacja: Rzeszów
- Kontakt:
-
admin
- Administrator
- Posty: 1660
- Rejestracja: 04 lutego 2004, 03:41 - śr
- Lokalizacja: Tomaszów Maz.
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 7 times
- Kontakt:
Mniej więcej tak, jesli odniesiemy to np do ilości okazów siedzących na jednej wybranej kałuzy. Wtedy jak wyzej.
5 okazów siedzacych obok siebie w terenie, gdzie w innych latach w tym miejscu jest niemal niemozliwy do spotkania to pojaw masowy
Gradacja bylaby przy 10...
I ja tak kiedyś mialem w "swoim" terenie, gdzie poklonnik jest niezmiernie rzadki.
Wszystko wyglada inaczej w Bieszczadach czy w Puszczy Bialowieskiej
5 okazów siedzacych obok siebie w terenie, gdzie w innych latach w tym miejscu jest niemal niemozliwy do spotkania to pojaw masowy
I ja tak kiedyś mialem w "swoim" terenie, gdzie poklonnik jest niezmiernie rzadki.
Wszystko wyglada inaczej w Bieszczadach czy w Puszczy Bialowieskiej
- Kamil Mazur
- Posty: 1921
- Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:14 - ndz
- Specjalność: Psychidae
- Lokalizacja: Rzeszów
- Kontakt:
Czyli na danym terenie (ale wielkości lasu a nie kałuży), jeśli coś normalnie nie występuje (albo raczej nazwijmy nie zostało dotychczas z jakichś względów napotkane) i nagle to znajdziesz w ilości rzędu 5 sztuk (bo np. przyleciało to kupy końskiej) jest masowym pojawem?
Tutaj pasuje bardziej określenie "liczniejszy niż w latach poprzednich", tym bardziej że nie jest mowa o jakimś małym obszarze na którym zostały zaobserwowane te osobniki, tylko normalnie - jeden tu , jeden tam.
Wiesz, określenie masowy nie powinno mieć zastosowania do takiej liczby, bo dewaluuje pojaw w liczbie rzędu kilkadziesiąt razy większej. Jest tylko jedno ale... - owszem, tak jak piszesz, jeśli zacieśnimy obszar obserwacji do metra kwadratowego, to 5 czy 10 egzemplarzy jest liczbą dużą.
Ale tu mowa, mam wrażenie, o terenie większym.
Wiesz, określenie masowy nie powinno mieć zastosowania do takiej liczby, bo dewaluuje pojaw w liczbie rzędu kilkadziesiąt razy większej. Jest tylko jedno ale... - owszem, tak jak piszesz, jeśli zacieśnimy obszar obserwacji do metra kwadratowego, to 5 czy 10 egzemplarzy jest liczbą dużą.
Ale tu mowa, mam wrażenie, o terenie większym.
-
admin
- Administrator
- Posty: 1660
- Rejestracja: 04 lutego 2004, 03:41 - śr
- Lokalizacja: Tomaszów Maz.
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 7 times
- Kontakt:
Tak mniej więcej mysle, ze jesli widzimy 5 osobników to w terenie sa ich setki, a jesli ich nie widzimy to jest ich tylko mniej ... Masowy pojaw to oczywiście powiedziane z humorem i jasne jest ze 5 sztuk to nie jest wprost pojaw masowy, jednak w odniesieniu do tej sytuacji mozemy sobie wyobrazić, że skoro widzimy na jednej kaluzy 5 osobników a widzimy tylko tą jedną kałuże (!) to w całym terenie osobników powinny być conajmniej setki - a to mozna nazwac masowym pojawem - ale tylko w wyobraźni z pewną dozą humoru.
Wiadomo przeciez za "masowka" jest wtedy gdy mamy do czynienia z setkami czy tysiącami napotkanych osobników.
Wiadomo przeciez za "masowka" jest wtedy gdy mamy do czynienia z setkami czy tysiącami napotkanych osobników.