Wielka prośba o pomoc z identyfikacją co zjada moje schody.
Historia jest taka:
Stolarz podobno zaczął pracę nad schodami w kwietniu, ale z powodu różnych opóźnień w wykańczaniu domu zaczął je montować w pierwszym tygodniu grudnia.
Pierwsza dziura pojawiła się w Wigilię, w ciągu ostatniego tygodnia kolejne 2.
Dziury mają 5-6mm są raczej jajowate niż okrągłe.
Dodatkowo na podłodze znaleźliśmy owada mniej więcej 8-9mm długości (zdjęcie dołączone do posta).
Nie mamy pewności czy ten owad ma związek z dziurami, bo został znaleziony w pokoju, w którym nie ma nic drewnianego.
Stolarz doraźnie wpuścił tam jakiś preparat owadobójczy.
Zamieszczam zdjęcia dziury oraz owada zrobione u mnie w domu (27.12.21 okolice Lublina)
- Co gryzie nasze schody?
- Czy znaleziony owad może mieć związek z dziurami?
- Czy powinniśmy się obawiać o pozostałe drewniane elementy domu?
- Czy jak owad wygryza się z wnętrza schodu i naje się lakieru to padnie?