Zacznijmy od początku:
W lipcu ubiegłego roku na greckim masywie Ossy pozyskałem szyjki korzeniowe buków z zamiarem wyhodowania z nich ciekawych gatunków kózkowatych. W tym temacie osiągnąłem sukces, a nawet coś więcej: wczoraj w >hodowlarce< z tego materiału wylągł się... motylek.
Nie dam głowy, że jest on z Ossy. Materiał w połowie lipca trafił na moją warszawską działkę, gdzie imitując warunki naturalne wkopałem go w glebę. Tamże spoczywał do końca grudnia, po czym został przeniesiony do warunków domowych. Nie wykluczone więc, że w okresie od drugiej połowy lipca 2019 coś krajowego go zasiedliło!
Tak czy owak poniżej fotka motyla, który rozwijał się w bukowym drewnie.
Cóż to za gatunek?