Może komuś się przyda. Jeszcze preprint.
https://peerj.com/preprints/27184/#
A review of adhesives for entomotaxy
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4586
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
- Marek Wanat
- Posty: 619
- Rejestracja: 05 października 2007, 10:59 - pt
- UTM: XS36
- Specjalność: ryjkowce
- Lokalizacja: Wrocław
- Been thanked: 12 times
Re: A review of adhesives for entomotaxy
Zabawny elaborat. Generalnie wszystko, co ludzie od 200 lat używali i używają jest do d... Głównie dlatego, ze rozpuszcza się w wodzie i źle się zachowuje w wilgotności ok. 80%. Tak, jakby w muzeach i mieszkaniach było we zwyczaju przechowywanie kolekcji owadów w takiej wilgotności, a podczas ich transportu w inne miejsca np. pocztą obowiązkowo przechodziły saunę
. Nie to co amerykanskie kleje, które mają trzymać owada na czubku trójkąta wbrew prawom fizyki, i które nie wiadomo czym rozpuścić. Bo tej informacji próżno szukać na etykietkach podpiętych pod okazy.
Niestety tych (np. prawie cale entomologiczne nacje czeskie czy niemieckie) używających z uporem maniaka beznadziejnego białego gluta pochodzącego bodajże z Bioformu, po rozmoczeniu zostającego na spodzie chrząszcza w postaci nieusuwalnego białego galaretowatego szlamosyfu, do zmiany tego nagannego przyzwyczajenia zalinkowany artykuł z pewnością nie przekona.
Niestety tych (np. prawie cale entomologiczne nacje czeskie czy niemieckie) używających z uporem maniaka beznadziejnego białego gluta pochodzącego bodajże z Bioformu, po rozmoczeniu zostającego na spodzie chrząszcza w postaci nieusuwalnego białego galaretowatego szlamosyfu, do zmiany tego nagannego przyzwyczajenia zalinkowany artykuł z pewnością nie przekona.
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4586
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Re: A review of adhesives for entomotaxy
Chciałem tylko zasygnalizować, że takie prace powstają.
W zestawie literatury tytułowej pracy jest też sporo takich, gdzie praktycznie każdy klej oceniany jest negatywnie. Ja niewiele kleję, używam kleju poliwinylowego z Paradoxu i oceniam go dość przyzwoicie. Jednak klejenie koszyczków Psychidae i Coleophoridae to nie to co bezpośrednie klejenie okazów i tu nie mam praktycznie żadnych doświadczeń. Przeglądając forum widać, że używane są bardzo różne kleje i ciągle kwestia klejenia wywołuje pewne kontrowersje. Ty jako chrząszczarz z pewnością dużo klejący - możesz na pewno ocenić kleje lepiej i konkretniej.
W zestawie literatury tytułowej pracy jest też sporo takich, gdzie praktycznie każdy klej oceniany jest negatywnie. Ja niewiele kleję, używam kleju poliwinylowego z Paradoxu i oceniam go dość przyzwoicie. Jednak klejenie koszyczków Psychidae i Coleophoridae to nie to co bezpośrednie klejenie okazów i tu nie mam praktycznie żadnych doświadczeń. Przeglądając forum widać, że używane są bardzo różne kleje i ciągle kwestia klejenia wywołuje pewne kontrowersje. Ty jako chrząszczarz z pewnością dużo klejący - możesz na pewno ocenić kleje lepiej i konkretniej.