Witam,
szanowni koledzy i koleżanki zapytuję się was czy macie jakieś doświadczenia w rozmnażaniu tych pawic? jakieś wymagania odnośnie klatki dla imago, czy chętnie kopulują itp.
z góry dziękuję i pozdrawiam!
rozmnażanie Saturnia pyri
-
Arek
- Posty: 76
- Rejestracja: 04 lutego 2004, 13:16 - śr
- UTM: CE60
- Lokalizacja: Wąbrzeźno, Toruń, Ryńsk
- Kontakt:
-
Tomasz Świderski
- Posty: 594
- Rejestracja: 13 stycznia 2008, 13:45 - ndz
Witam!
Mnie w tym roku udało się rozmnożyć te motyle. rodzice pochodzą z dwuletniego cyklu rozwojowego-ciekawe jak będzie z potomstwem?...
Generalnie u mnie było tak, że samica zaczęła wabić dopiero na drugi dzień po wylęgu. Trzymana była na dworze z dala od samca, który cały poprzedni dzień przebywał w mieszkaniu, samiec był od samicy dwa dni starszy. Samice nie niepokojona siedziała spokojnie i wabiła, wysuwając pokładełko wtedy doprowadziłem do niej samca który już wcześniej zaczął latać po mieszkaniu, początkowo nie zwracał na samiczkę uwagi, najzwyczajniej podsunąłem go ostrożnie pod samiczkę, tak by jej nie spłoszyć i by wabiła nadal i umożliwiłem mu wspięcie się na nią. Podczas wspinaczki, za którymś tam razem z rzędu (troszkę cierpliwości trzeba mieć) najzwyczajniej dostał głupawki i "zaskoczył" Obecnie świeżo wylęgłe gąsieniczki objadają młode listki gruszy. Może są jakiejś prostsze sposoby, ale ja wypróbowałem tylko taki i zdał egzamin.
Mnie w tym roku udało się rozmnożyć te motyle. rodzice pochodzą z dwuletniego cyklu rozwojowego-ciekawe jak będzie z potomstwem?...
Generalnie u mnie było tak, że samica zaczęła wabić dopiero na drugi dzień po wylęgu. Trzymana była na dworze z dala od samca, który cały poprzedni dzień przebywał w mieszkaniu, samiec był od samicy dwa dni starszy. Samice nie niepokojona siedziała spokojnie i wabiła, wysuwając pokładełko wtedy doprowadziłem do niej samca który już wcześniej zaczął latać po mieszkaniu, początkowo nie zwracał na samiczkę uwagi, najzwyczajniej podsunąłem go ostrożnie pod samiczkę, tak by jej nie spłoszyć i by wabiła nadal i umożliwiłem mu wspięcie się na nią. Podczas wspinaczki, za którymś tam razem z rzędu (troszkę cierpliwości trzeba mieć) najzwyczajniej dostał głupawki i "zaskoczył" Obecnie świeżo wylęgłe gąsieniczki objadają młode listki gruszy. Może są jakiejś prostsze sposoby, ale ja wypróbowałem tylko taki i zdał egzamin.