Szkodniki zbiorów
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
Szkodniki zbiorów
O ile się orientuję, obecność dywanów ma niezbyt dobry wpływ na nasze zbiory. Czy dotyczy to również dywanów wykonanych w 100% ze sztucznych materiałów i czy pościel też może być źródłem szkodników?
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4586
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
Oczywiście dywan nie pożre moich gablot, ale podobno to źródło pewnych gatunków drobnych stworzonek niszczących okazy, wśród nich są też chyba m.in. zaskórniki (które zabrały się masami za moje najstarsze kolekcje, choć przyznam że nie przywiązuję się do obrzydliwych bielinków na szpilkach krawieckich
). Pytanie akurat przy okazji przeprowadzki do względnie sterylnie czystego domu, stąd zainteresowanie problemem (wiadomo, bez dodatkowych środków się nie obejdzie), tym bardziej że zbiór będzie się rozwijać dość intensywnie w tym roku i póki co nie posiadam sterty gablot.
- Aneta
- Posty: 16818
- Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
- UTM: CC88
- Lokalizacja: Kutno
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 37 times
Takie?Łukasz pisze:wśród nich są też chyba m.in. zaskórniki
Sorry, MSPANC
A żeby było bardziej merytorycznie - nie trzeba mieć dywanów z prawdziwej wełny, żeby po domu harcowały Attagenusy na przykład, moje mieszkanie tego dowodem
-
Rafał Ruta
- Posty: 255
- Rejestracja: 12 kwietnia 2004, 11:26 - pn
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
Przepraszam, mój błąd, chodziło mi o skórniki (Dermestidae). Przerażają mnie bo sam teraz pomieszkuję sobie w małym pokoiku na poddaszu ze starym dywanem i efekty są, bo każdy pozostawiony okaz (szczególnie staruchy przesiadujące jeszcze na styropianach) sa obsypane larwami, w bardziej ekstremalnych przypadkach skrzydła motyli nawet rozsypują się w pył przy próbie ich wyciągnięcia.
Przy okazji zapytam czy ktoś stosuje jakąś względnie innowacyjną metodę uszczelniania gablot poza szczelnie przylegającą pokrywą?
Przy okazji zapytam czy ktoś stosuje jakąś względnie innowacyjną metodę uszczelniania gablot poza szczelnie przylegającą pokrywą?
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
Masz rację, w tej chwili mam kilka starszych gablot z pokrywą na zawiasach a co za tym idzie, nie są zbyt szczelne. Na pewno będę zamawiał u dziadkaLepiej myśleć o szczelnych gablotach
Generalnie dzięki za pomoc.
- Jacek Kalisiak
- Posty: 3450
- Rejestracja: 24 sierpnia 2004, 14:50 - wt
- Lokalizacja: Łódź
- Has thanked: 17 times
- Been thanked: 9 times
Może to po prostu stary dom, w którym sporo skórników bytowało niezależnie od twoich owadów? A może jednak zaniedbana kolekcja?
Pewnie szczelne pojemniki by pomogły, nie musza to od razu być drogie gabloty. Ale w pierwszej kolejności trzeba się pozbyć owadów, po których widać, że są zasiedlone przez larwy, chyba, że są to jakieś nadzwyczaj cenne okazy. Po drugie spróbuj stosować jakieś środki owadobójcze. Poszukaj na forum, były polecane jakieś płytki owadobójcze, środki na bazie Ficamu i podobnych składników. Ponoć pogoda ma jeszcze się zmienić, więc może wymrażanie dla ratowania tego, co masz w zbierze?
Pewnie szczelne pojemniki by pomogły, nie musza to od razu być drogie gabloty. Ale w pierwszej kolejności trzeba się pozbyć owadów, po których widać, że są zasiedlone przez larwy, chyba, że są to jakieś nadzwyczaj cenne okazy. Po drugie spróbuj stosować jakieś środki owadobójcze. Poszukaj na forum, były polecane jakieś płytki owadobójcze, środki na bazie Ficamu i podobnych składników. Ponoć pogoda ma jeszcze się zmienić, więc może wymrażanie dla ratowania tego, co masz w zbierze?
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
Jacku, aż tak tragicznie u mnie nie jest, sytuacja jest jak najbardziej pod kontrolą. Po prostu przerażające jest dla mnie to, że każdy pozostawiony na uboczu okaz kończy dość nieciekawie. Ale z tego co widzę to chyba wystarczy po prostu zainwestować w środek owadobójczy (nie będę cały czas jechać na octanie i chloroformie) i zaprojektować dobrą szczelną gablotę (wszak dziadek elektryk, nie entomolog).
- Askari
- Posty: 96
- Rejestracja: 18 września 2010, 18:34 - sob
Re: Szkodniki zbiorów
Pozwolę sobie odgrzac kotleta, mianowicie ostatnio słyszałem ze dobrą metodą na ograniczenie szkodników w już "zainfekowanych" zbiorach jest zamrożenie kolekcji. Mam jednego atlasa z początków przygody z motylami i zauważyłem ze jest namiętnie zjadany przez małe białe i szybkie robaczki, korzystając niskich temperatur wystawiłam motyla wraz z gablotką na 24h, pózniej nie zauważyłem biegającego po nim robactwa, ale byc może pochowały się głębiej...
Prosił bym Państwa o opinie na temat ej metody czy warto czy też szkoda zawracac sobie tym głowę.
Pozdrawiam Arkadiusz
Prosił bym Państwa o opinie na temat ej metody czy warto czy też szkoda zawracac sobie tym głowę.
Pozdrawiam Arkadiusz
- Brachytron
- Posty: 4411
- Rejestracja: 18 lutego 2005, 01:39 - pt
- Specjalność: Acu, Odo
- profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
- Askari
- Posty: 96
- Rejestracja: 18 września 2010, 18:34 - sob