Ostatnio mam niestety bardzo przykre doświadczenia z foliowaniem owadów- chrząszczy. Niejednokrotnie zafoliowane chrząszcze rozpadają się na części składowe nawet przy minimalnych manipulacjach i jak nawet przetrzymują podróż to później teksańska masakra piłą mechaniczną albo i gorzej...
W zaistniałej sytuacji, gdy nie ma możliwości przechowywania w stanie zamrożenia (zbyt mało miejsca w zamrażarce-itp. dramaty) chyba najbardziej rozsądną metoda jest naklejanie okazów, które mogą być przedmiotem wymiany z innymi i przed wysyłka ich uwadnianie i wysyłanie pod octanem. W każdym razie doszedłem do wniosku że foliowanie jest niezbyt dobrą chociaż oszczędzającą miejsce metodą, jak Wy sądzicie?? Jacek Kurzawa opowiadał o przechowywaniu w benzynie, myślę że to ciekawy pomysł...
Foliowanie owadów
- Robert M.
- Posty: 377
- Rejestracja: 26 września 2005, 17:07 - pn
- Lokalizacja: Opole / Branice
- Kontakt:
Tylko, że benzyna to dodatkowy ciężar i zwiększa się powierzchnia przechowywania. Co do rozpadu to najczęściej dzieje się tak gdy wilgotność w której przetrzymujemy okazy jest wysoka, wnętrzności wtedy gniją powodując w.w. rozpad i niezły zapach. Co do foliowania to myślę, że wcześniejsze przesuszenie powinno temu zapobiec lub trzeba by było do owej foli wpakować jakiś pochłaniacz wilgoci.
- M. Stachowiak
- Posty: 1835
- Rejestracja: 14 kwietnia 2005, 23:45 - czw
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Been thanked: 1 time
-
Przemek Zięba
-
- Podobne tematy
- Odpowiedzi
- Odsłony
- Ostatni post
-
-
- 6 Odpowiedzi
- 165 Odsłony
-
Ostatni post autor: MarcinK
-
-
-
- 1 Odpowiedzi
- 2086 Odsłony
-
Ostatni post autor: Rafał SZCZECIN
-