Link: http://www.designeurope2010.eu/
Plakat na Dzień Europy
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
Plakat na Dzień Europy
W zasadzie nie reklamowałbym tutaj pracy polskiej uczestniczki z Poznania, która prowadzi, gdyby nie fakt, że na innym plakacie można dostrzec... dwa C. croceus
Dla mnie o tyle niezwykłe, że jest to w miarę wierne odwzorowanie motyla a nie wymyślanie różowo-zielonych niekształtnych owadów. Nie mnie jednak zachęcam do głosowania na polski projekt
Link: http://www.designeurope2010.eu/
Link: http://www.designeurope2010.eu/
- Piotr Pawlikiewicz
- Posty: 612
- Rejestracja: 11 października 2004, 10:48 - pn
- UTM: CC71
- Lokalizacja: Łask
- Kontakt:
- Kamil Mazur
- Posty: 1921
- Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:14 - ndz
- Specjalność: Psychidae
- Lokalizacja: Rzeszów
- Kontakt:
Ale się uśmiałem - wygrywasz nagrodę za zdobycie pierwszego miejsca w konkursie nadinterpretacji. Rozumiem że jakby tam był A. atlas to byś też wykluczył bo autorka nie jest dajmy na to z Indonezji ?Łukasz pisze:Zresztą chrysotheme chyba odpada, bo praca z Niemiec i prędzej autorka natknęłaby się w necie na croceę.
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
Skoro już musimy wrócić do entomologii... Nie tylko z powodu pochodzenia autorki - biorąc pod uwagę popularność crocei w stosunku do powiedzmy chrysotheme, ten pierwszy jest znacznie bardziej prawdopodobny - jesienią zalewa całą Europę i jest chyba kilkadziesiąt razy bardziej pospolity. Równie dobrze motyl na okładce atlasu motyli p. Masłowskiego i prof. Buszko może być P. sacharae a nie machaonem.
Przyznam, że mogłem był nie pisać gatunku tylko zwyczajnie "szlaczkoń", bo jak zwykle luźna dyskusja przeistoczyła się w dywagacje na temat gatunku motyla na jakimś plakacie. Chciałem tylko zaznaczyć, że autorka w wierny sposób oddałą wygląd motyle powiedzmy konkretnego rodzaju (nie gatunku, żeby nie było...)
Przyznam, że mogłem był nie pisać gatunku tylko zwyczajnie "szlaczkoń", bo jak zwykle luźna dyskusja przeistoczyła się w dywagacje na temat gatunku motyla na jakimś plakacie. Chciałem tylko zaznaczyć, że autorka w wierny sposób oddałą wygląd motyle powiedzmy konkretnego rodzaju (nie gatunku, żeby nie było...)