Jak z nimi walczyc? prosze o pomoc.
-
Gosia
- Posty: 3
- Rejestracja: 25 września 2009, 15:17 - pt
- Lokalizacja: Belgia
Jak z nimi walczyc? prosze o pomoc.
Witam.
mam wielki problem. to prosionek szorstki (przynajmniej tak mi sie wydaje)
zamieszkal na moim balkonie a dokladnie w odplywie i zatruwa zycie mojej rodzinie.
wychodzi wlasciwie tylko noca rzadko w dzien. rano znajduje ich zwloki w liczbie okolo +10. czasami to dranstwo zapuszcza mi sie do domu.
prosze poradzcie mi co robic jak sie ich pozbyc?????
staram sie utrzymywac czystosc ale problemem jest to ze na balkonie mam wszystkie smietniki (na plastik-worki i mini kontenery na odpadki organiczne) i nie moge tego zmienic.
mam malutkie dziecko i jestem przerazona sytuacja. regularnie sprzatam balkon pryskam roznymi srodkami na robactwo a te male potworki dalej zyja!
Ratunku!
Gosia
mam wielki problem. to prosionek szorstki (przynajmniej tak mi sie wydaje)
zamieszkal na moim balkonie a dokladnie w odplywie i zatruwa zycie mojej rodzinie.
wychodzi wlasciwie tylko noca rzadko w dzien. rano znajduje ich zwloki w liczbie okolo +10. czasami to dranstwo zapuszcza mi sie do domu.
prosze poradzcie mi co robic jak sie ich pozbyc?????
staram sie utrzymywac czystosc ale problemem jest to ze na balkonie mam wszystkie smietniki (na plastik-worki i mini kontenery na odpadki organiczne) i nie moge tego zmienic.
mam malutkie dziecko i jestem przerazona sytuacja. regularnie sprzatam balkon pryskam roznymi srodkami na robactwo a te male potworki dalej zyja!
Ratunku!
Gosia
-
sodek
- Posty: 6
- Rejestracja: 08 lutego 2009, 00:47 - ndz
- Lokalizacja: Siedlce
- Kontakt:
ja cie taki fajny misio, w czym Ci wadzi
??
myślę, że to wina śmietników, ja bym je usunął. Jeśli nie możesz - możesz nauczyć żyć w zgodzie z prosionkami
Ja nie mam dziecka, czasem sprzątam balkon ale czemu jesteś przerażona ? Przecież cię nie zje..
masz jakieś drewniane rzeczy na balkonie ? szafki czy nawet sam balkon ?albo np. kamienie w ziemi ? mieszkanie czy własny dom ? jeśli mieszkanie to czy mieszkasz na parterze ?
myślę, że to wina śmietników, ja bym je usunął. Jeśli nie możesz - możesz nauczyć żyć w zgodzie z prosionkami
Ja nie mam dziecka, czasem sprzątam balkon ale czemu jesteś przerażona ? Przecież cię nie zje..
masz jakieś drewniane rzeczy na balkonie ? szafki czy nawet sam balkon ?albo np. kamienie w ziemi ? mieszkanie czy własny dom ? jeśli mieszkanie to czy mieszkasz na parterze ?
-
Gosia
- Posty: 3
- Rejestracja: 25 września 2009, 15:17 - pt
- Lokalizacja: Belgia
mieszkanie wynajmowane drugie pietro.
balkon-podloga kafle dwie scianki obudowane drewniana dosc gruba plyta (konczy sie kilka cm nad podloga)
smieci nie mozemy sie pozbyc, nie mam gdzie ich wystawic.
nie chce z nimi zyc! nie zywie do nich zadnych uczuc oprocz wstretu.
a tak serio one sa grozne tzn zarazaja czyms moga powodowac jakies choroby itp?
przepraszam jesli moje pytanie jest idiotyczne ale ja nie mam bladego pojecia o robalach....
jestem przerazona ze wzgledu na moje dziecko wszystko probuje brac do buzi boje sie ze zlapie jakies swinstwo.
balkon-podloga kafle dwie scianki obudowane drewniana dosc gruba plyta (konczy sie kilka cm nad podloga)
smieci nie mozemy sie pozbyc, nie mam gdzie ich wystawic.
nie chce z nimi zyc! nie zywie do nich zadnych uczuc oprocz wstretu.
a tak serio one sa grozne tzn zarazaja czyms moga powodowac jakies choroby itp?
przepraszam jesli moje pytanie jest idiotyczne ale ja nie mam bladego pojecia o robalach....
jestem przerazona ze wzgledu na moje dziecko wszystko probuje brac do buzi boje sie ze zlapie jakies swinstwo.
- Brachytron
- Posty: 4411
- Rejestracja: 18 lutego 2005, 01:39 - pt
- Specjalność: Acu, Odo
- profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
A roztocza w Twoim łóżku, żywiące się Twoim złuszczonym naskórkiem, oraz liczne gatunki bakterii na Twojej skórze Ci nie przeszkadzają?Gosia pisze: nie chce z nimi zyc! nie zywie do nich zadnych uczuc oprocz wstretu.![]()
Psychiczne u osób, które nie...Gosia pisze:a tak serio one sa grozne tzn zarazaja czyms moga powodowac jakies choroby itp?
Gosia pisze:...mam bladego pojecia o robalach....
Pozwalaj mu na to. Dzięki temu nabywa odporności na te "świństwa". Oby Twoja nadwrażliwość i nadopiekuńczość nie zabiła Twojego szklarniowego dziecka gdy to wyjdzie kiedyś na dwór i wykona wdech. Porozmawiaj z jakimś doświadczonym rodzicem... Przy okazji - naukowcy stwierdzili, że każdy z nas w ciągu życia zjada ok 0,5 kg stawonogów (głównie pająków przez sen i much na rowerze). Doprawdy nie masz co panikowaćGosia pisze:jestem przerazona ze wzgledu na moje dziecko wszystko probuje brac do buzi boje sie ze zlapie jakies swinstwo.
-
Gosia
- Posty: 3
- Rejestracja: 25 września 2009, 15:17 - pt
- Lokalizacja: Belgia
serio myslalam ze ktos postara mi sie pomoc a to klapa.....
nie jestem doswiadczonym rodzicem ale nie wydaje mi sie ze moje dziecko jest wychowywane pod kloszem. nie kazdy tez musi kochac takie stworzenia sa na swiecie ludzie ktorych one nie zachwycaja a ja naleze akurat do tych ktorym to cos przeszkadza.
chcialabym tylko wiedziec co moge zrobic zeby sie ich raz na zawsze pozbyc bo nigdzie nie moge znalesc zadnych informacji na ten temat
nie jestem doswiadczonym rodzicem ale nie wydaje mi sie ze moje dziecko jest wychowywane pod kloszem. nie kazdy tez musi kochac takie stworzenia sa na swiecie ludzie ktorych one nie zachwycaja a ja naleze akurat do tych ktorym to cos przeszkadza.
chcialabym tylko wiedziec co moge zrobic zeby sie ich raz na zawsze pozbyc bo nigdzie nie moge znalesc zadnych informacji na ten temat
- Tawulec
- Posty: 1745
- Rejestracja: 13 września 2005, 19:00 - wt
- Lokalizacja: Wrocław
- Roman Królik
- Posty: 311
- Rejestracja: 04 lutego 2004, 14:19 - śr
- Lokalizacja: Kluczbork
Kolega Brachytron naprawdę Ci chciał pomóc, może trochę żartując. Stawonogi zawsze towarzyszyły człowiekowi i prędzej my wyginiemy a one zostaną. Zacznij się przyzwyczajać. Nie "nakręcaj się" z tym wstrętem do nich bo to nic nie pomoże a tylko przysparza Ci stresu. One są niegroźne natomiast środki do ich zwalczania i owszem.Gosia pisze:serio myslalam ze ktos postara mi sie pomoc a to klapa.....
nie jestem doswiadczonym rodzicem ale nie wydaje mi sie ze moje dziecko jest wychowywane pod kloszem. nie kazdy tez musi kochac takie stworzenia sa na swiecie ludzie ktorych one nie zachwycaja a ja naleze akurat do tych ktorym to cos przeszkadza.
chcialabym tylko wiedziec co moge zrobic zeby sie ich raz na zawsze pozbyc bo nigdzie nie moge znalesc zadnych informacji na ten temat
-
- Podobne tematy
- Odpowiedzi
- Odsłony
- Ostatni post