Neozephyrus quercus.
- Kamil Mazur
- Posty: 1921
- Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:14 - ndz
- Specjalność: Psychidae
- Lokalizacja: Rzeszów
- Kontakt:
Przyznam się że nigdy chyba nie widziałem imago tego gatunku. To taki faktycznie mało zauważany motyl, podobnie jak krewniak T.betulae - niby jest a jednak pojedynczo spotykany.
W tym roku znalazłem kilka dorosłych gąsienic Q.quercus na nisko położonych gałęziach niewielkich dębów, co pozwoliło wykazać ten gatunek z kolejnego stanowiska.
W tym roku znalazłem kilka dorosłych gąsienic Q.quercus na nisko położonych gałęziach niewielkich dębów, co pozwoliło wykazać ten gatunek z kolejnego stanowiska.
- Rafał Celadyn
- Posty: 7559
- Rejestracja: 18 czerwca 2007, 17:13 - pn
- UTM: CA-95
- Lokalizacja: Młoszowa
- Has thanked: 11 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
- Tawulec
- Posty: 1745
- Rejestracja: 13 września 2005, 19:00 - wt
- Lokalizacja: Wrocław
Co do liczności, mam zupełnie odwrotne spostrzeżenia. Na jedym dużym dębie można zaobserwować kilkanaście motyli w jednej chwili... Takie ilości notowałem zazwyczaj właśnie w blasku zachodzącego słońca. Przy ziemi widziałem ten gatunek 2 razy. Także być może jest po prostu niezauważany, tak jak pisał Kamil. Ma ktoś podobne spostrzeżenia?
Pozdrawiam
Pozdrawiam
- Tawulec
- Posty: 1745
- Rejestracja: 13 września 2005, 19:00 - wt
- Lokalizacja: Wrocław
Nie znam się specjalnie na dębach, na pewno nie jest do dąb czerwony. Natomiast co do wysokości, łapałem go na drzewkach około 5-6m (siatka na kiju + dach samochodu
). Tym niemniej o wiele więcej ich się kręci przy potężnych drzewach. Łatwiej je dostrzec na pojedynczo rosnących drzewach, a nie w samym lesie. Czekam zatem na Twoje obserwacje
Pisz koniecznie.
- Rafał Celadyn
- Posty: 7559
- Rejestracja: 18 czerwca 2007, 17:13 - pn
- UTM: CA-95
- Lokalizacja: Młoszowa
- Has thanked: 11 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Co do czasu obserwacji ,wszystko się zgadza,godziny ppłd. i przedwieczorne.Jeśli chodzi o liczebność ,to słyszałem że w Puszczy Niepołomickiej w tym roku występował ,można powiedzieć masowo.Niestety u mnie dębin jest jak na lekarstwo i pewnie to jest przyczyną mniejszej liczebności tego gatunku...Tawulec pisze: Na jedym dużym dębie można zaobserwować kilkanaście motyli w jednej chwili... Takie ilości notowałem zazwyczaj właśnie w blasku zachodzącego słońca. Przy ziemi widziałem ten gatunek 2 razy. Także być może jest po prostu niezauważany, tak jak pisał Kamil. Ma ktoś podobne spostrzeżenia?
Ja widywałem go wyłącznie przy dębach szypułkowych.Andrzej Konopka pisze: Motyl ma jakieś preferencje co do gatunku debu?
- PawełB
- Posty: 1710
- Rejestracja: 05 kwietnia 2007, 16:15 - czw
- Specjalność: Rhopalocera
- profil zainteresowan: Foto
- Lokalizacja: Warszawa
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 6 times
Ten Ogończyk wyjątkowo rzadko schodzi niżej na kwiaty. Dość łatwo można znaleźć gąsienice na dębach, ale są bardzo spasozytowane (kiedyś wyszukałem chyba ze 12 i wszystkie zginęły). Warto przyglądać się na niskie krzewiaste dąbczaki, zwłaszcza, gdy są pokryte spadzią.
Natomiast ogończyk Brzozowiec regularnie schodzi do kwiatów, przy leśnych drogach, gdzie rosnie sadziec albo nawłoć późna prawie zawsze można je zobaczyć.
Natomiast ogończyk Brzozowiec regularnie schodzi do kwiatów, przy leśnych drogach, gdzie rosnie sadziec albo nawłoć późna prawie zawsze można je zobaczyć.
- Wojtek Guzik
- Posty: 1012
- Rejestracja: 10 lipca 2007, 14:42 - wt
- Lokalizacja: Krosno
Przyznam rację, że ciężko obserwować tego motyla. Znaczy się, z lornetką pod dębem może i łatwo, ale żeby spotkać go przy ziemi trzeba mieć ogromne szczęście. Pojedyncze osobniki można spotykać z dala od dębów- tylko raz na szczycie wzgórza trafiłem na żerującego motyla, dęby rosły jakieś 200 m. dalej. A brzozowiec, bardzo łatwo go spotkać, najczęściej na leśnych drogach. Dzisiaj np. spotkałem 4 os., żerowały na dzikiej marchwi i oście. Często siadają na liściach różnych drzew i krzewów, zazwyczaj nisko nad ziemią.