Preparacja modliszki
-
Matrazzar
- Posty: 2
- Rejestracja: 22 lipca 2009, 17:25 - śr
- Lokalizacja: Częstochowa
Preparacja modliszki
część jestem kompletnie zielony jeśli chodzi o preparowanie owadów
chcialbym zpreparować modliszke która padła z powodu nieznanego ma ona ok.5-6cm
nie mam zamiaru wjmować wnętrzności z jej odwłoka ponieważ nie przekracza on 5 mm grubości
czy moge tak zrobić:
położyć modliszke na styropianie i ukształtować ją za pomocą wykałaczek
wysuszyć ją w nie zbyt słonecznym miejscu
włożyć ją do odpowiedniej wielkości całkowicie szklanej gablotki
powiesić gablotke na ścianie
pytania:
czy modliszka nie zaśmierdnie/spleśnieje?
mogę też zrobić coś takiego takie mini akwarium bym zrobił np. 10x10 ze szkła i do niego wsadził przyklejoną na sylikon modliszkę następnie zatopił bym ją w wódce lub jakimś innym alkoholu i za sylikonował bym na stałe (wszystko tak aby ani jedna kropla nie wypłynęła alkoholu)
co wy na to?
czy by sie ona nie zepsuła po np. 2 latach bycia w takim zamkniętym akwarium?
prosze o odpowiedź
prosze powiedzieć ile mam trzymać modliszke w takim stanie:
http://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0709/z ... xdec43.jpg
aby dokładnie wyschła?
chcialbym zpreparować modliszke która padła z powodu nieznanego ma ona ok.5-6cm
nie mam zamiaru wjmować wnętrzności z jej odwłoka ponieważ nie przekracza on 5 mm grubości
czy moge tak zrobić:
położyć modliszke na styropianie i ukształtować ją za pomocą wykałaczek
wysuszyć ją w nie zbyt słonecznym miejscu
włożyć ją do odpowiedniej wielkości całkowicie szklanej gablotki
powiesić gablotke na ścianie
pytania:
czy modliszka nie zaśmierdnie/spleśnieje?
mogę też zrobić coś takiego takie mini akwarium bym zrobił np. 10x10 ze szkła i do niego wsadził przyklejoną na sylikon modliszkę następnie zatopił bym ją w wódce lub jakimś innym alkoholu i za sylikonował bym na stałe (wszystko tak aby ani jedna kropla nie wypłynęła alkoholu)
co wy na to?
czy by sie ona nie zepsuła po np. 2 latach bycia w takim zamkniętym akwarium?
prosze o odpowiedź
prosze powiedzieć ile mam trzymać modliszke w takim stanie:
http://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0709/z ... xdec43.jpg
aby dokładnie wyschła?
- Aneta
- Posty: 16815
- Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
- UTM: CC88
- Lokalizacja: Kutno
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 37 times
Oczywiście możesz rozpiąć modliszkę na styropianie, zamiast wykałaczek do ustawienia odnóży można też użyć zwykłych krawieckich szpilek. Suszyć należy zdecydowanie nie na słońcu - najlepiej w zacienionym, przewiewnym miejscu (czyli odpadają wszelkie zamknięte szafki itd.) - przewiew zmniejsza ryzyko zapleśnienia czy gnicia. Gablotka - jak najbardziej, ale na ścianie nie polecam wieszać, bo światło przyspiesza blaknięcie kolorów. Natomiast pomysł z akwarium z alkoholem jest dla mnie, sorry za wyrażenie, zupełnie od czapy
Ani to efektowne, ani wygodne - potrącisz przypadkowo, stłucze się i 1. nie będzie akwarium, 2. nie będzie modliszki, 3. pokój będzie okrutnie waniał spirytem
A co do suszenia, to minimum 2 tygodnie, ja potrzymałabym spokojnie nawet i 3.
A co do suszenia, to minimum 2 tygodnie, ja potrzymałabym spokojnie nawet i 3.
- Robert M.
- Posty: 377
- Rejestracja: 26 września 2005, 17:07 - pn
- Lokalizacja: Opole / Branice
- Kontakt:
- Aneta
- Posty: 16815
- Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
- UTM: CC88
- Lokalizacja: Kutno
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 37 times
To patroszenie modliszek zalecane jest ze względu na ich mięsną dietę? Pytam, bo preparowałam nieraz owady o grubości odwłoka sporo przekraczającej te 5 mm, o których pisał Matrazzar, oczywiście bez ich odflaczkowania, i nigdy nic szczególnie śmierdzącego się nie działo - tyle że zazwyczaj były to owady roślinożerne, zawisaki np. czy większe sowy. Chociaż suszyłam i Tettigonie, które jak wiadomo chętnie jadają mięsko i też nic w nich nie gniło ani nie zapleśniało.
-
Matrazzar
- Posty: 2
- Rejestracja: 22 lipca 2009, 17:25 - śr
- Lokalizacja: Częstochowa
ze strony modliszki.com cytuje:
''Na samym początku należy zdecydować, czy daną modliszkę będziemy przed rozpinaniem pozbawiali wnętrzności, czy też pozostawimy odwłok w stanie nienaruszonym. Generalnie odwłoki należy opróżniać u samic modliszek osiągających około 7 cm i mających proporcje budowy podobne do gatunków Hierodula czy Sphodormantis. Odwłoki takich modliszek z reguły są bardzo pojemne, a masa wnętrzności jest na tyle duża, że po śmierci owada trudno jest zahamować proces ich rozkładu tylko i wyłącznie działaniem wysokiej temperatury. Krok ten możemy pominąć jeśli grubość odwłoka modliszki nie przekracza 5mm.''
mojej modliszki odwłok ma mniej niż 5mm
tutaj całość:
http://www.modliszki.com/raporty/preparowanie.php
tylko że ja nie wiem bo coś tam pisze o jakiś pochłaniaczach wilgoci itd.
a ja nie mam do czegoś takiego dostepu i dlatego zapytać sie chcialem czy moge zrobić sposobem takim jakim powiedziałem
''Na samym początku należy zdecydować, czy daną modliszkę będziemy przed rozpinaniem pozbawiali wnętrzności, czy też pozostawimy odwłok w stanie nienaruszonym. Generalnie odwłoki należy opróżniać u samic modliszek osiągających około 7 cm i mających proporcje budowy podobne do gatunków Hierodula czy Sphodormantis. Odwłoki takich modliszek z reguły są bardzo pojemne, a masa wnętrzności jest na tyle duża, że po śmierci owada trudno jest zahamować proces ich rozkładu tylko i wyłącznie działaniem wysokiej temperatury. Krok ten możemy pominąć jeśli grubość odwłoka modliszki nie przekracza 5mm.''
mojej modliszki odwłok ma mniej niż 5mm
tutaj całość:
http://www.modliszki.com/raporty/preparowanie.php
tylko że ja nie wiem bo coś tam pisze o jakiś pochłaniaczach wilgoci itd.
a ja nie mam do czegoś takiego dostepu i dlatego zapytać sie chcialem czy moge zrobić sposobem takim jakim powiedziałem
- Roman Królik
- Posty: 311
- Rejestracja: 04 lutego 2004, 14:19 - śr
- Lokalizacja: Kluczbork
Tu raczej nie chodzi o dietę modliszek a podobno o ich silne "soki trawienne" Pozostawienie w odwłoku wnętrzności często powoduje, poza sczernieniem modliszki jej rozpad na kawałki. Nie wiem, czy to jest gnicie (trochę za szybko postępuje), czy powodują to owe "soki" ale sam doświadczyłem tego na modliszkach osobiście zbieranych i preparowanych. Często rozpadały się już po kilku godzinach noszenia w zatruwaczce, jeszcze w terenie. I to dość dokumentnie, tzn. głowa z przedpleczem, śródtułów, odwłok i nogi osobno. Małe gatunki <1cm i samczyki zwykle nie wymagają patroszenia.Aneta pisze:To patroszenie modliszek zalecane jest ze względu na ich mięsną dietę? Pytam, bo preparowałam nieraz owady o grubości odwłoka sporo przekraczającej te 5 mm, o których pisał Matrazzar, oczywiście bez ich odflaczkowania, i nigdy nic szczególnie śmierdzącego się nie działo - tyle że zazwyczaj były to owady roślinożerne, zawisaki np. czy większe sowy. Chociaż suszyłam i Tettigonie, które jak wiadomo chętnie jadają mięsko i też nic w nich nie gniło ani nie zapleśniało.