Preparacja modliszki

Metody preparowania, usypiania, problemy, sposoby.
ODPOWIEDZ
Matrazzar
Posty: 2
Rejestracja: 22 lipca 2009, 17:25 - śr
Lokalizacja: Częstochowa

Preparacja modliszki

Post autor: Matrazzar »

część jestem kompletnie zielony jeśli chodzi o preparowanie owadów
chcialbym zpreparować modliszke która padła z powodu nieznanego ma ona ok.5-6cm
nie mam zamiaru wjmować wnętrzności z jej odwłoka ponieważ nie przekracza on 5 mm grubości

czy moge tak zrobić:
położyć modliszke na styropianie i ukształtować ją za pomocą wykałaczek
wysuszyć ją w nie zbyt słonecznym miejscu
włożyć ją do odpowiedniej wielkości całkowicie szklanej gablotki
powiesić gablotke na ścianie
pytania:
czy modliszka nie zaśmierdnie/spleśnieje?


mogę też zrobić coś takiego takie mini akwarium bym zrobił np. 10x10 ze szkła i do niego wsadził przyklejoną na sylikon modliszkę następnie zatopił bym ją w wódce lub jakimś innym alkoholu i za sylikonował bym na stałe (wszystko tak aby ani jedna kropla nie wypłynęła alkoholu)
co wy na to?
czy by sie ona nie zepsuła po np. 2 latach bycia w takim zamkniętym akwarium?
prosze o odpowiedź


prosze powiedzieć ile mam trzymać modliszke w takim stanie:

http://wgrajfoto.pl/pokazfoto/img0709/z ... xdec43.jpg

aby dokładnie wyschła?
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16815
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 37 times

Post autor: Aneta »

Oczywiście możesz rozpiąć modliszkę na styropianie, zamiast wykałaczek do ustawienia odnóży można też użyć zwykłych krawieckich szpilek. Suszyć należy zdecydowanie nie na słońcu - najlepiej w zacienionym, przewiewnym miejscu (czyli odpadają wszelkie zamknięte szafki itd.) - przewiew zmniejsza ryzyko zapleśnienia czy gnicia. Gablotka - jak najbardziej, ale na ścianie nie polecam wieszać, bo światło przyspiesza blaknięcie kolorów. Natomiast pomysł z akwarium z alkoholem jest dla mnie, sorry za wyrażenie, zupełnie od czapy ;) Ani to efektowne, ani wygodne - potrącisz przypadkowo, stłucze się i 1. nie będzie akwarium, 2. nie będzie modliszki, 3. pokój będzie okrutnie waniał spirytem :cool:

A co do suszenia, to minimum 2 tygodnie, ja potrzymałabym spokojnie nawet i 3.
Awatar użytkownika
Robert M.
Posty: 377
Rejestracja: 26 września 2005, 17:07 - pn
Lokalizacja: Opole / Branice
Kontakt:

Post autor: Robert M. »

Z tego co wiem modliszki powinno się wypatroszyc z wnętrznosci, bez tego najczęśćiej gniją. A jak wpiszesz w google preparowanie modliszek to wyskoczy wiele artykułow na ten temat.
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16815
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 37 times

Post autor: Aneta »

To patroszenie modliszek zalecane jest ze względu na ich mięsną dietę? Pytam, bo preparowałam nieraz owady o grubości odwłoka sporo przekraczającej te 5 mm, o których pisał Matrazzar, oczywiście bez ich odflaczkowania, i nigdy nic szczególnie śmierdzącego się nie działo - tyle że zazwyczaj były to owady roślinożerne, zawisaki np. czy większe sowy. Chociaż suszyłam i Tettigonie, które jak wiadomo chętnie jadają mięsko i też nic w nich nie gniło ani nie zapleśniało.
Matrazzar
Posty: 2
Rejestracja: 22 lipca 2009, 17:25 - śr
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Matrazzar »

ze strony modliszki.com cytuje:


''Na samym początku należy zdecydować, czy daną modliszkę będziemy przed rozpinaniem pozbawiali wnętrzności, czy też pozostawimy odwłok w stanie nienaruszonym. Generalnie odwłoki należy opróżniać u samic modliszek osiągających około 7 cm i mających proporcje budowy podobne do gatunków Hierodula czy Sphodormantis. Odwłoki takich modliszek z reguły są bardzo pojemne, a masa wnętrzności jest na tyle duża, że po śmierci owada trudno jest zahamować proces ich rozkładu tylko i wyłącznie działaniem wysokiej temperatury. Krok ten możemy pominąć jeśli grubość odwłoka modliszki nie przekracza 5mm.''

mojej modliszki odwłok ma mniej niż 5mm

tutaj całość:
http://www.modliszki.com/raporty/preparowanie.php

tylko że ja nie wiem bo coś tam pisze o jakiś pochłaniaczach wilgoci itd.
a ja nie mam do czegoś takiego dostepu i dlatego zapytać sie chcialem czy moge zrobić sposobem takim jakim powiedziałem
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16815
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 37 times

Post autor: Aneta »

Akurat o pochłaniaczu wilgoci autor pisze w kontekście przechowywania zbiorów*, nie suszenia. Na to drugie wystarczy, jak wspomniałam wyżej, przewiewne miejsce.


*co też zresztą wydaje mi się zbędne, bo trzeba mieć nie wiadomo jak zawilgocone mieszkanie, żeby potrzebować takiego pochłaniacza.
Awatar użytkownika
Tawulec
Posty: 1745
Rejestracja: 13 września 2005, 19:00 - wt
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Tawulec »

Widziałem zbiór motyli, w którym odwłoki większych sówek i zawisaków były całkowicie spleśniałe. Także zdarza się i tak :) O dziwo skrzydła nie były opadnięte...
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16815
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 37 times

Post autor: Aneta »

Nie no, nie mówię, że to się nigdy nie zdarza. Ale przy prawidłowych warunkach przechowywania podczas suszenia i dalej w zbiorze, nie powinno ;)
Awatar użytkownika
Roman Królik
Posty: 311
Rejestracja: 04 lutego 2004, 14:19 - śr
Lokalizacja: Kluczbork

Post autor: Roman Królik »

Aneta pisze:To patroszenie modliszek zalecane jest ze względu na ich mięsną dietę? Pytam, bo preparowałam nieraz owady o grubości odwłoka sporo przekraczającej te 5 mm, o których pisał Matrazzar, oczywiście bez ich odflaczkowania, i nigdy nic szczególnie śmierdzącego się nie działo - tyle że zazwyczaj były to owady roślinożerne, zawisaki np. czy większe sowy. Chociaż suszyłam i Tettigonie, które jak wiadomo chętnie jadają mięsko i też nic w nich nie gniło ani nie zapleśniało.
Tu raczej nie chodzi o dietę modliszek a podobno o ich silne "soki trawienne" Pozostawienie w odwłoku wnętrzności często powoduje, poza sczernieniem modliszki jej rozpad na kawałki. Nie wiem, czy to jest gnicie (trochę za szybko postępuje), czy powodują to owe "soki" ale sam doświadczyłem tego na modliszkach osobiście zbieranych i preparowanych. Często rozpadały się już po kilku godzinach noszenia w zatruwaczce, jeszcze w terenie. I to dość dokumentnie, tzn. głowa z przedpleczem, śródtułów, odwłok i nogi osobno. Małe gatunki <1cm i samczyki zwykle nie wymagają patroszenia.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Preparowanie, chemia.”