Osadniki egeria latają mi po mieszkaniu...

ODPOWIEDZ
kokola
Posty: 4
Rejestracja: 16 stycznia 2009, 13:15 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Osadniki egeria latają mi po mieszkaniu...

Post autor: kokola »

Witam, jestem tu po raz pierwszy i pozdrawiam forumowiczów.

Jakiś tydzień temu zauważyłam dwa motyle latające przy oknie w mieszkaniu - oznaczyłam je na moje niewprawne oko jako osadniki egeria. Zdziwienie było ogromne, to przecież zima... Okazało się, że na choince były dwa kokony, z których wyszły te cuda.

Dokarmiam je wodą z miodem, nie wiem jednak jak długo pożyją i co w ogóle z nimi teraz zrobić... Są ładną ozdobą okna. Dają się karmić z ręki, włażą na palec :)

Czy ktoś z szanownego grona może mi powiedzieć ile taki motyl żyje?
Załączniki
osadnik egeria
osadnik egeria
Przejrzano 2893 razy
jon

Post autor: jon »

No to fajnie masz.. :) Czyli motyl przepoczwarcza się też w pobliżu rośliny pokarmowej, np. na świerku. Możesz kupić jakieś kwiaty cięte, najlepiej żeby nie były opryskane czymś. Powinien na nie siadać i pobierać nektar. Nie wiem jaka jest faktyczna wartość takiego pokarmu z kwiatów ciętych w zimie. W domu taki motyl może polatać trochę krócej, niż w naturze. Trudno powiedzieć... może żyć od 1-2 tygodnia? Zależy czy w międzyczasie nie wpadnie np. gdzieś za szafę i nie wpląta się w pajęczynę. Zakładając, że jakaś pajęczyna się zdarzy za szafą ;) Ten roztwór wody z miodem możesz kapnąć na jakiś wycięty z gazety kolorowy kwiat, na skrawek gąbki. Motyl wygląda jak typowy wiosenny okaz tego gatunku. Ma szerokie obwódki wokół oczek na tylnym skrzydle. Pokolenie letnie ma te obwódki bardzo wąskie. Czyżby to był pierwszy w kraju okaz zwiastujący wiosnę ? ;) Dzięki za post. Pozdrawiam.


p.s. nie podpisuj tak brzydko zdjęć. ;) http://pl.youtube.com/watch?v=pqYxfs_nM ... re=related
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2009, 15:24 - pt przez jon, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Antek Kwiczala †
Posty: 5707
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
UTM: CA22
Lokalizacja: Kaczyce

Post autor: Antek Kwiczala † »

Niestety, nie dożyją do wiosny. Średnio motyle aktywne żyją kilka tygodni, oczywiście gdy będziesz je stale dokarmiać (woda z miodem to dobry pomysł :smile: ). Ten gatunek zimuje jako poczwarka, więc nawet obniżenie temperatury nie wydłuży mu życia, bo motyl nie będzie zimował. Pokazany motyl to samiczka. Nawet, gdyby szczęśliwym trafem drugi był samcem, i doszło do zapłodnienia, to gąsieniczek też nie ma czym żywić, bo żerują na trawach. Miały pecha, że przepoczwarczyły się akurat na drzewku, które wycięto na świąteczną choinkę.
kokola
Posty: 4
Rejestracja: 16 stycznia 2009, 13:15 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kokola »

dzięki za odpowiedzi :)

Motyle siedzą głównie na oknie za zasłoną. Mają tam trochę roślin (bez kwiatów niestety), dużą gąbkę z miodowym napojem.
Ciekawe czy drugi to samiec... niestety nie wiem po czym rozpoznać płeć (proszę o podpowiedź). A jakby były różnej płci, a z tego związku były by jakieś gąsienice to i trawę mogłabym im zorganizować (zasiać, zdobyć coś ze szklarni). Nie liczę na to (one pewnie tak... mają w końcu instynkt). Zakupię im jakieś kwiaty (myślę że to dobry pomysł :)), aby trochę się ucieszyły ich widokiem bo nektaru to chyba z nich nie pobiorą...

Teraz śpią (jak sądzę) bo jest już zmrok, ale jutro jak zaczną wędrować po szybie cyknę im fotę zbiorową i Wam pokażę :)
Awatar użytkownika
Grzegorz G
Posty: 388
Rejestracja: 04 kwietnia 2007, 19:31 - śr
Lokalizacja: Będzin-Grodziec

Post autor: Grzegorz G »

Antek Kwiczala pisze:Nawet, gdyby szczęśliwym trafem drugi był samcem, i doszło do zapłodnienia, to gąsieniczek też nie ma czym żywić, bo żerują na trawach.
Ale w zimę nie jest znowu tak trudno zdobyć trawę :smile: pod śniegiem jest cały czas zielona, wystarczy troszkę pogrzebać :lol: Ja mam aktualnie troszkę gąsieniczek Hyphoraia aulica, i nawet mleczyk potrafię wygrzebać z pod śniegu :lol:
Awatar użytkownika
Kamil Mazur
Posty: 1921
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:14 - ndz
Specjalność: Psychidae
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: Kamil Mazur »

Jejku mniszek, mniszek, nie mlecz ! Nagminnie jest to mylone ze sobą, a to przecież różne rośliny... Kolejny przykład, że lepiej używać łaciny - jedno Taraxacum sp. , a drugie Sonchus sp.
kokola
Posty: 4
Rejestracja: 16 stycznia 2009, 13:15 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kokola »

Motyle mają się dobrze. I chyba znam już ich płeć... To (jak sądzę) samiec i samica, niestety nie bardzo mają się ku sobie, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo. Samiec jest aktywniejszy, więcej lata częściej się pożywia. Samica głównie siedzi w miejscu, lata rzadko.
Na zdjęciu poniżej pierwszy od góry to chyba samica (gruby odwłok z jedną małą "wypustką" na końcu - pokładełko?), dolny to chyba samiec (ma szczupły odwłok i dwie kępki na jego końcu oraz jakby różki na głowie). Tak mi się wydaje na podstawie tego co znalazłam w internecie.


A może one już kopulowały, a teraz muszę szybko zorganizować trawę, bo samica nie ma gdzie złożyć jajeczek? W końcu taka gruba jest... ;)
Załączniki
para?
para?
Przejrzano 2895 razy
jon

Post autor: jon »

Temu pospolitemu gatunkowi poświęciłem jeden sezon 2007 i starałem się wykazać jakiś zakres zmienności. Okazało się, że motyl jest niezwykle ciekawy. W zasadzie każdy okaz jest inny. Przebywa nawet w najwyższych, zacienionych partiach Sudetów, gdzie występuje prawie wyłącznie świerk. W miejscach gdzie nie znajduje się praktycznie żadnych kwitnących roślin, na których motyle te miałyby się pożywiać. Sądzę, że w tej sytuacji gdzie dany biotop jest taki surowy, motyle zadowalają się jakąś padliną albo solami mineralnymi z wilgotnych dróg. Wystarczy im kawałeczek prześwitu, gdzie ledwo dociera słońce. Jednakże na otwartych polanach słonecznych nigdy się go nie znajdzie. Lubi zarośla. Na załączonym zdjęciu widać tę zmienność. Te dwa rudawe okazy to formy południowe (Hiszpania), które ponad 15 lat temu dostałem od Antka. Zdaje się, że Antku hodowałeś te motyle? Okazy pod którymi są czerwone kropki to typowe samce drugiego pokolenia, z wąskimi obwódkami wokół oczek.
Załączniki
aegeria.jpg
Przejrzano 2943 razy
Awatar użytkownika
Antek Kwiczala †
Posty: 5707
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
UTM: CA22
Lokalizacja: Kaczyce

Post autor: Antek Kwiczala † »

oraz jakby różki na głowie
To, kokola, nie jest cecha diagnostyczna. Po prostu to są głaszczki, i ma je również samica. Dolny okaz to zapewne samiec (znacznie węższe obwódki wokół oczek tylnych skrzydeł, i smuklejszy odwłok. W odróżnieniu od motyli nocnych, motyle dzienne nie kopulują od razu po wylęgu - musisz im zostawić trochę czasu na zaloty :smile: .
Zdaje się, że Antku hodowałeś te motyle?
Masz rację Januszu. Gatunek jest łatwy w hodowli. Wystarczy umieścić samiczkę (zapłodnioną) w dużej hodowlarce razem z posadzoną do doniczki kępą trawy. Na dołączonym zdjęciu pokazuję poczwarkę tuż przed wylęgiem motyla - widać wyraźnie pomarańczowe (a nie żółte) plamki na skrzydłach, jak u formy nominatywnej Pararge aegeria aegeria z południa Europy.
Załączniki
Pararge aegeria aegeria poczwarka.jpg
Przejrzano 2897 razy
jon

Post autor: jon »

Jakich konkretnie gatunków traw używałeś do hodowli tego motyla? Siałeś ją w ziemi ogrodowej czy z worka?
Awatar użytkownika
Antek Kwiczala †
Posty: 5707
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
UTM: CA22
Lokalizacja: Kaczyce

Post autor: Antek Kwiczala † »

W ogóle jej nie siałem. Mieszkam na wsi - brałem łopatę, wykopywałem kawałek trawnika i wsadzałem do skrzynki balkonowej. Gatunków Ci nie podam, pewnie było ich w tej skrzynce kilka - może jakiś lepszy botanik rozpozna na zdjęciu jakie gatunki traw tam były :smile: .
kokola
Posty: 4
Rejestracja: 16 stycznia 2009, 13:15 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kokola »

Dzięki za odpowiedzi, czyli muszę zorganizować trawę... Widziałam dziś ładną na trawniku w okolicy rury z ciepłą wodą gdzie nie ma śniegu, ale nie wiem jeszcze jak ją wykopać niepostrzeżenie :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Zagadnienia ogólne (motyle)”