To były strugi deszczu i światła mniej więcej tyle co w piwnicy - dobrze że w ogóle cokolwiek wyszło. Myślałem że okaz jest bardziej charakterystyczny, wtedy nie było by problemów z identyfikacją
A przy okazji - przepraszam za błędną nazwę łacińską rodziny physaraceae, sam nie wiem jak takiego byka można było puścić...
