Niedawno dorwałam dość zlataną już samicę Mimas tiliae, zabrałam ją do domy, by zrobić jej sesję fotograficzną. Wieczorem zanim odleciała zostawiła mi w prezencie 6 jajeczek. Cieszyłam się niezmiernie, bo miałam przed sobą możliwość fotografowania pieknych gąsienic tego gatunku, a w przyszłym roku świeżutki motyle. Po paru dniach gąsienice się wykluły, straszne maleństwa. Moja radośc trwała krótko, po ok 1,5 dnia wszystkie padły. Podałam im świeże, młode liście lipy. Teraz pytanie co mogłam zrobić źle? Chciałabym po prostu na przyszłość wiedzieć, żeby nie popełnić kolejny raz błędu, gdy natrafi się okazja doczekania się potomstwa
Czy gąsienioce roznych gatunków można trzymać razem, czy lepiej każde osobno. I jak powinna wyglądać hodowlarka. Ja używam do tego celu plastikowego pojemnika, coś podobnego do tego http://www.allegro.pl/item379823069_fau ... _wawa.html ktory kiedys kupilam do transportu straszykow
Młoda gąsienica, zaraz po wykluciu. jedyne zdjęcie jakie mogłam zrobić, a myślałam że sfotografuję cały cykl życiowy tego motyla
