A.aedilis
-
Przemek Zięba
A.aedilis
Tak z ciekawości, zauważam, przynajmniej od 2 lat, spadek liczebności A.aedilis. Ciekawi mnie czy zauważyliście coś podobnego?
Kiedyś stosy sośniny były czasami oklejone tym gatunkiem, teraz to rzadkość.
Przynajmniej w miejscach, które wcześniej były pewnymi miejscówkami, gdzie występował.
A przez ostatnie 2 , może nawet 3 lata, mimo intensywnego przeszukiwania materiału, znalazłem 1 ex. samicy.
Kiedyś stosy sośniny były czasami oklejone tym gatunkiem, teraz to rzadkość.
Przynajmniej w miejscach, które wcześniej były pewnymi miejscówkami, gdzie występował.
A przez ostatnie 2 , może nawet 3 lata, mimo intensywnego przeszukiwania materiału, znalazłem 1 ex. samicy.
-
wojtas
- Posty: 1507
- Rejestracja: 24 września 2004, 21:59 - pt
- UTM: VT79
- Lokalizacja: Świecko
- Been thanked: 4 times
U mnie nie zauważyłem niczego takiego . Było dużo i jest dużo w dalszym ciągu . Nie wiem jak ty ale ja zawsze obracam sztuki drzewa z grubą korą na drugą stronę i one tam sobie siedzą w szczelinach . Nie łapie na upatrzonego jak biegają po drewnie bo jakoś u mnie to one za często tego nie robią . Może to wynikać z tego że najczęściej byłem na nich w godzinach południowych a może one nie lubią upału i dlatego trzymają sie chłodu przy gruncie .
-
Przemek Zięba
-
Przemek Zięba
Chyba to wina lesników. Bo widocznie wzieli sie ostro do pracy. NIe mówie że w ogóle nie mam farta do A.aedilis, bo były czasy kiedy łapałem go w hurtowych ilościach (iteraz pewnie sa to konsekwencje moich eksterminacyjnych poczynań
) Nie widywałem go ostatnio i to wszystko..zaciekawiło mnie to nie powiem, ale zapewne istnieje proste wytłumaczenie tego faktu.
- Kamil Mazur
- Posty: 1921
- Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:14 - ndz
- Specjalność: Psychidae
- Lokalizacja: Rzeszów
- Kontakt:
Nie jestem chrząszczarzem ale ciekawi mnie jak można go znaleźć ?
Wiem, że pod Rzeszowem jest, bo swego czasu jeden znajomy woził go hurtowo wiosną, a ja go nigdy nie widziałem choć pniaki należą do dość często przetrząsanych z racji poszukiwań koszówek (cokolwiek stałego wystającego z ziemi) i jakoś go nie widziałem.
Możecie napisać gdzie on lubi siedzieć (czy to prawda że w pniakach sosnowych) i jak go znaleźć ?
Wiem, że pod Rzeszowem jest, bo swego czasu jeden znajomy woził go hurtowo wiosną, a ja go nigdy nie widziałem choć pniaki należą do dość często przetrząsanych z racji poszukiwań koszówek (cokolwiek stałego wystającego z ziemi) i jakoś go nie widziałem.
Możecie napisać gdzie on lubi siedzieć (czy to prawda że w pniakach sosnowych) i jak go znaleźć ?
- Dispar
- Posty: 1391
- Rejestracja: 04 kwietnia 2007, 21:55 - śr
- UTM: FC18
- Specjalność: Geometridae
- Lokalizacja: Łosice
Jak tylko przeczytałem pierwszy post Przemka to się od razu uśmiechnąłem (pod wąsem) bo natychmiast przyszło mi na myśl, że jest to na pewno wina leśników
a potem się okazało, że koledzy już mnie w tym ubiegli
.
Ja osobiście mam odwrotne odczucia bo rozdałem swoje tycze ze zbioru dla znajomych studentów i w tym roku musiałem je sobie dokompletować. Wiosną przejeżdżałem koło takiego zrębu sosnowego który był akurat zalesiany a który wyglądał bardzo ,,tyczowo" i rzeczywiście w korowinie ściętych pniaków było go dużo - najłatwiejsze do zobaczenia są jego czułki.
Ja osobiście mam odwrotne odczucia bo rozdałem swoje tycze ze zbioru dla znajomych studentów i w tym roku musiałem je sobie dokompletować. Wiosną przejeżdżałem koło takiego zrębu sosnowego który był akurat zalesiany a który wyglądał bardzo ,,tyczowo" i rzeczywiście w korowinie ściętych pniaków było go dużo - najłatwiejsze do zobaczenia są jego czułki.
-
wojtas
- Posty: 1507
- Rejestracja: 24 września 2004, 21:59 - pt
- UTM: VT79
- Lokalizacja: Świecko
- Been thanked: 4 times
Kamilu najlepiej się go szuka na świeżym zrebie a dokładniej na wyżynkach grubych drzew tzn odpadów takich okolo 0,5 do metra i obracasz taki kawałek i on siedzi w szczelinach kory . Można obracać też dłuższe sztuki ale one świeże wcale nie sa zbyt lekkie . Warunek materiał świeży i z grubą korą . Nigdy nie szukałem w pniakach 
-
Przemek Zięba