iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Zrobiłem, to wrzucam ...
- Załączniki
-
iNat_rejestracja.pdf- Jak się zarejestrować w aplikacji iNaturalist
- (585.9 KiB) Pobrany 14 razy
-
iNat_dodawanie_obserwacji.pdf- Jak dodać obserwację w aplikacji iNaturalist
- (2.36 MiB) Pobrany 14 razy
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4586
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Ktoś powinien napisać taką uproszczoną aplikację do użytku indywidualnego a być może tej można tak użyć. Często jest tak, że jesteśmy w terenie, mamy dużo obserwacji a ich zapisywanie ze szczegółami zajęłoby zbyt wiele czasu wsięc wybieramy tylko część istotniejszych. Zdjęcie wystarcza wraz z datą i lokalizacją. Potem w domu można przypisać dane do zebranych okazów, czy materiałów do hodowli. Identyfikacja gatunków nie jest tu istotna.
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Ta aplikacja jest maksymalnie prosta. To można wykorzystywać jako notatnik, nie przejmujesz się lokalizacją bo jest dokładna (nigdy takiej nie osiągnąłem notując w notatniku długopisem - dziś te lokalizacje są bardzo zgrubne). Dane możesz mieć prywatne (niewidoczne dla nikogo), albo z ukrytą lokalizacją (wtedy widać mniej więcej). No ale wtedy to trochę traci sens, nie ma efektu kumulacji danych. Ja tej aplikacji w ogóle nie odpalam w terenie. W terenie robię zdjęcia, a potem w domu w ramach odpoczynku wrzucam zdjęcia (lokalizacja i data z godziną się same ładują). Jeśli chcę znać co to za roślina żywicielska to ją po prostu fotografuję i wrzucam. Odchodzi grzebanie w innych nie moich grupach i marnowanie czasu. No i jestem w stanie precyzyjnie notować gatunki istotne w ochronie przyrody a dość pospolite. No i te dane można pobierać w arkuszu i odpalać w środowisku GIS na własnych mapach.
- konrad
- Posty: 383
- Rejestracja: 03 września 2016, 18:36 - sob
- UTM: DC47
- Lokalizacja: mazowieckie
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 13 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Robię podobnie — zdjęcia robię normalnie apką od aparatu, potem przerzucam na kompa, kadruję i wrzucam na iNata. Może tylko kilka razy zdarzyło mi się dodać obserwację przez aplikację.rysiaty pisze: 03 czerwca 2026, 21:40 - śr Ja tej aplikacji w ogóle nie odpalam w terenie. W terenie robię zdjęcia, a potem w domu w ramach odpoczynku wrzucam zdjęcia (lokalizacja i data z godziną się same ładują).
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
To jasno się nie wyraziłem ... zdjęcia robię telefonem, jak chcę bardzo szybko sobie coś odnotować, bo one od razu maja lokalizację (przestałem robić waypointy w GPSie bo zdjęcie jest waipointem, do tego widać co na nim jest) a potem w domu wrzucam je w aplikację na telefenie (też w aplikacji można je obracać i kadrować bardzo szybko). Natomiast także w terenie dokumentuję aparatem fotograficznym, te zdjęcia nie mają lokalizacji no i trzeba z nimi więcej popracować, tj. zrzucić na kompa, przeselekcjonować, wykadrować, no i na koniec dopisać współrzędne - robię to hurtem prostym programikiem - współrzędne ładują się same w kilka minut. A potem ładuję je na portal iNat - także hurtowo, jak już są zgeotagowane to tak samo szybko idzie, lokalizacja i data same się ładują. Minimum czasu, maksymalna ilość zgromadzonych danych z dużą precyzja lokalizacji.
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Tak jak piszesz, dokładnie tak samo ja pracuję.
Również nie dodaję z aplikacji lub robię to bardzo rzadko. Zdjecia geo-taguję, tzn często zachodzi potrzeba poprawienia geolokalizacji, bo nadajniki BTS i punkty czesto są rozrzucone. Do tego dochodzi drugi aparat, bez gps, jak pisał rysiaty, tu trzeba dodać dane geo do zdjecia i dopiero takie zdjecia wrzucam do iNat. Celem jest jednak dokumentowanie a nie sam iNat. U mnie to jest sprawa poboczna, drugorzędna, chociaż cały proces przebiega tak samo. Do geotagowania używam ACDSee. Rysiek a Ty jaką masz tą apkę do geotagowania? Pokazywałeś mi w QGIS, ale to było jeszcze coś innego, do tworzenie tras ze zdjęć.
Oprócz iNaturalist jest jeszcze aplikacja SEEK o ktorej juz pisałem. Też można z niej korzystać w terenie i ona daje korzysci pod tym wzgledem że rozpoznaje w czasie rzeczywistym ! Oznacza - wystarczy skierowac aparat na obiekt i mamy podpowiedzi nazwy. Doskonałe do nauki np roślin, ale także innych organizmów. Oczyscie można w trakcie rozpoznawania pstryknąć fotkę i juz ta fotka trafia do Seek i dalej do iNaturalist, potem do GBIF po osiągnięciu stanu researchgrade czyli oznaczony. I dzięki takim aplikacjom i milionom ludzi danych przybbywa w postepie logarytmicznym. BBEZCENNYCH danych!
Podam jeden przykład Criorhina pachymera. To jest całą długa historia, nie będę się rozpisywał. Dla Stackelberga gatunek nieznany z okazów. Po 100 latach jeszcze nie był znany dla Bogusia Soszyńskiego, ktoremu pokazałem serię ponad 40 osobników odłowionych w rezerwacie Konewka w latach 80tych. na tej podstawie gatunek trafił do Czerwonej Księgi -z tej serii, z tego stanowiska. Generalnie gatunek uważany za niezmiernie rzadki, skrajnie rzadki. Potem jednak zaczęły się pojawiać pojedyncze dane. Teraz mamy taką sytuację na iNaturalist, że gatunek jest na iNaturalist 47 obserwacji z Europy, kilka z Polski i tych obserwacji przybyło więcej w ciągu 5 lat niż w ciągu ostatnich 150 lat. Tydzień temu łowiłem ją na Peloponezie, taka ciekawostka, wrzucę to na iNat, niech będzie.
I to się nie zatrzyma, tempo rośnie.
Przy okazji dla wszystkich, a szczególnei dla tych ktorzy nie rozumieją zbytnio idei nauki otwartej podam link do bardzo dobrej wypowiedzi pewnego entomologa, który opisał dlaczego jest na iNaturalist i wyraził swoją opinię na temat nauki obywatelskiej.
Why do I use iNaturalist ?
Gilles San Martin, 2.02.2026
https://www.inaturalist.org/journal/gil ... naturalist
Podkreślę jeden fragment:
Większość innych platform nauki obywatelskiej nie jest otwartymi danymi . Dla mnie to rodzi poważny problem etyczny : zbiory danych biologicznych wytworzone w ramach nauki obywatelskiej powinny być traktowane jako dobro wspólne , a nie zasób będący własnością prywatną. Ludzie wnoszą swoje dane, czas i wiedzę specjalistyczną w dobrej wierze do zbiorowego i wspólnego wysiłku, jednak dostęp do pełnego zbioru danych jest kontrolowany przez bardzo małą grupę administratorów . W takich systemach współautorzy wykonują większość pracy, ale władza decyzyjna i własność danych pozostają scentralizowane — co jest sprzeczne z duchem współpracy nauki obywatelskiej i/lub otwartej nauki.
Most other citizen science platforms are not open data. To me, this raises a strong ethical issue: biological record datasets produced through citizen science should be considered a common good, not a privately owned asset. People contribute their data, time and expertise in good faith to a collective and collaborative effort, yet access to the full dataset is controlled by a very small group of administrators. In such systems, contributors do most of the work, but decision-making power and data ownership remain centralised — which goes against the collaborative spirit of citizen and/or open science. Many NGOs behind such platforms claim that their goal is nature conservation through study and protection, yet if this truly reflects their core values, they should promote open data to maximise the impact of these observations. Keeping data under organisational control may serve short-term interests of the institution itself (as a source of funding or leverage), but it inevitably limits the data's usefulness for conservation and science, ultimately undermining the very mission these organisations profess.
Pisze on także o zaletach np o możliwości JEDNOCZESNEGO przesyłania zdjęć z WIELU OBSERWACJI. Tak, podał linka w tekscie:
na koniec jeszcze jeden link z tego artykułu otym czy Citizen Science jest rzeczywiscie nauką otwartą
Is citizen science an open science in the case of biodiversity observations?
https://besjournals.onlinelibrary.wiley ... 2664.12767
z omówieniem kodów licencji. Dobre na osobny wątek.
W Summary mamy:
"Wbrew temu, co zakłada wiele osób, zbiory danych pochodzące od wolontariuszy należą do najbardziej restrykcyjnych pod względem sposobu ich wykorzystania".
I tutaj nasz autor napisał o licencjonowaniu w ten sposób:
Idąc o krok dalej, zmodyfikowałem licencję moich obserwacji do CC0 (czyli domeny publicznej), aby można było z nich korzystać bez żadnych ograniczeń, zachowując jednocześnie licencję Creative Commons BY-SA (czyli zgodną z Wikimedia). Domyślna licencja CC BY-NC na iNaturalist jest zbyt restrykcyjna dla otwartego udostępniania, które popieram.
Również nie dodaję z aplikacji lub robię to bardzo rzadko. Zdjecia geo-taguję, tzn często zachodzi potrzeba poprawienia geolokalizacji, bo nadajniki BTS i punkty czesto są rozrzucone. Do tego dochodzi drugi aparat, bez gps, jak pisał rysiaty, tu trzeba dodać dane geo do zdjecia i dopiero takie zdjecia wrzucam do iNat. Celem jest jednak dokumentowanie a nie sam iNat. U mnie to jest sprawa poboczna, drugorzędna, chociaż cały proces przebiega tak samo. Do geotagowania używam ACDSee. Rysiek a Ty jaką masz tą apkę do geotagowania? Pokazywałeś mi w QGIS, ale to było jeszcze coś innego, do tworzenie tras ze zdjęć.
Oprócz iNaturalist jest jeszcze aplikacja SEEK o ktorej juz pisałem. Też można z niej korzystać w terenie i ona daje korzysci pod tym wzgledem że rozpoznaje w czasie rzeczywistym ! Oznacza - wystarczy skierowac aparat na obiekt i mamy podpowiedzi nazwy. Doskonałe do nauki np roślin, ale także innych organizmów. Oczyscie można w trakcie rozpoznawania pstryknąć fotkę i juz ta fotka trafia do Seek i dalej do iNaturalist, potem do GBIF po osiągnięciu stanu researchgrade czyli oznaczony. I dzięki takim aplikacjom i milionom ludzi danych przybbywa w postepie logarytmicznym. BBEZCENNYCH danych!
Podam jeden przykład Criorhina pachymera. To jest całą długa historia, nie będę się rozpisywał. Dla Stackelberga gatunek nieznany z okazów. Po 100 latach jeszcze nie był znany dla Bogusia Soszyńskiego, ktoremu pokazałem serię ponad 40 osobników odłowionych w rezerwacie Konewka w latach 80tych. na tej podstawie gatunek trafił do Czerwonej Księgi -z tej serii, z tego stanowiska. Generalnie gatunek uważany za niezmiernie rzadki, skrajnie rzadki. Potem jednak zaczęły się pojawiać pojedyncze dane. Teraz mamy taką sytuację na iNaturalist, że gatunek jest na iNaturalist 47 obserwacji z Europy, kilka z Polski i tych obserwacji przybyło więcej w ciągu 5 lat niż w ciągu ostatnich 150 lat. Tydzień temu łowiłem ją na Peloponezie, taka ciekawostka, wrzucę to na iNat, niech będzie.
I to się nie zatrzyma, tempo rośnie.
Przy okazji dla wszystkich, a szczególnei dla tych ktorzy nie rozumieją zbytnio idei nauki otwartej podam link do bardzo dobrej wypowiedzi pewnego entomologa, który opisał dlaczego jest na iNaturalist i wyraził swoją opinię na temat nauki obywatelskiej.
Why do I use iNaturalist ?
Gilles San Martin, 2.02.2026
https://www.inaturalist.org/journal/gil ... naturalist
Podkreślę jeden fragment:
Większość innych platform nauki obywatelskiej nie jest otwartymi danymi . Dla mnie to rodzi poważny problem etyczny : zbiory danych biologicznych wytworzone w ramach nauki obywatelskiej powinny być traktowane jako dobro wspólne , a nie zasób będący własnością prywatną. Ludzie wnoszą swoje dane, czas i wiedzę specjalistyczną w dobrej wierze do zbiorowego i wspólnego wysiłku, jednak dostęp do pełnego zbioru danych jest kontrolowany przez bardzo małą grupę administratorów . W takich systemach współautorzy wykonują większość pracy, ale władza decyzyjna i własność danych pozostają scentralizowane — co jest sprzeczne z duchem współpracy nauki obywatelskiej i/lub otwartej nauki.
Most other citizen science platforms are not open data. To me, this raises a strong ethical issue: biological record datasets produced through citizen science should be considered a common good, not a privately owned asset. People contribute their data, time and expertise in good faith to a collective and collaborative effort, yet access to the full dataset is controlled by a very small group of administrators. In such systems, contributors do most of the work, but decision-making power and data ownership remain centralised — which goes against the collaborative spirit of citizen and/or open science. Many NGOs behind such platforms claim that their goal is nature conservation through study and protection, yet if this truly reflects their core values, they should promote open data to maximise the impact of these observations. Keeping data under organisational control may serve short-term interests of the institution itself (as a source of funding or leverage), but it inevitably limits the data's usefulness for conservation and science, ultimately undermining the very mission these organisations profess.
Pisze on także o zaletach np o możliwości JEDNOCZESNEGO przesyłania zdjęć z WIELU OBSERWACJI. Tak, podał linka w tekscie:
na koniec jeszcze jeden link z tego artykułu otym czy Citizen Science jest rzeczywiscie nauką otwartą
Is citizen science an open science in the case of biodiversity observations?
https://besjournals.onlinelibrary.wiley ... 2664.12767
z omówieniem kodów licencji. Dobre na osobny wątek.
W Summary mamy:
"Wbrew temu, co zakłada wiele osób, zbiory danych pochodzące od wolontariuszy należą do najbardziej restrykcyjnych pod względem sposobu ich wykorzystania".
I tutaj nasz autor napisał o licencjonowaniu w ten sposób:
Idąc o krok dalej, zmodyfikowałem licencję moich obserwacji do CC0 (czyli domeny publicznej), aby można było z nich korzystać bez żadnych ograniczeń, zachowując jednocześnie licencję Creative Commons BY-SA (czyli zgodną z Wikimedia). Domyślna licencja CC BY-NC na iNaturalist jest zbyt restrykcyjna dla otwartego udostępniania, które popieram.
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Dokładnie tak to jest ... mam doświadczenia od połowy lat 90. ubiegłego stulecia z przeróżnymi sposobami zbierania danych w ramach citizen science. Są zbierane przez wszystkich, ale niedostępne dla wszystkich.Jacek Kurzawa pisze: 04 czerwca 2026, 01:38 - czw Ludzie wnoszą swoje dane, czas i wiedzę specjalistyczną w dobrej wierze do zbiorowego i wspólnego wysiłku, jednak dostęp do pełnego zbioru danych jest kontrolowany przez bardzo małą grupę administratorów.
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Aplikacja która dopisuje współrzędne do Exiffu zdjęcia ze śladu w formacie GPX to GPicSync
Robi to hurtowo dla całego wskazanego folderu, więc nie pracuję z każdym plikiem osobno
Zwykle jedno wyjście - jeden folder ze zdjęciami. Ale oczywiście można zrzucać ślady z kilku dni w jednym GPX
Robi to hurtowo dla całego wskazanego folderu, więc nie pracuję z każdym plikiem osobno
Zwykle jedno wyjście - jeden folder ze zdjęciami. Ale oczywiście można zrzucać ślady z kilku dni w jednym GPX
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Świetna opcja, trzeba tylko sobie przygotować nagrywanie trasy no i wtedy to combo robi bardzo dobrą robotę. ja to robię ręcznei do każdego zdjęcia, jest to czynność prosta, ale wymaga płatnego programu.rysiaty pisze: 04 czerwca 2026, 20:14 - czw Aplikacja która dopisuje współrzędne do Exiffu zdjęcia ze śladu w formacie GPX to GPicSync
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Właśnie piszę. Prosta aplikacja - notatnik terenowy za pomocą telefonu. Dane można wprowadzać poprzez aparat lub głosowo. Wszystko staje się obserwacją terenową z GPS z telefonu, do późniejszej edycji. Wszystko u siebie, bez iNaturalist.Grzegorz Banasiak pisze: 03 czerwca 2026, 21:17 - śr Ktoś powinien napisać taką uproszczoną aplikację do użytku indywidualnego a być może tej można tak użyć. Często jest tak, że jesteśmy w terenie, mamy dużo obserwacji a ich zapisywanie ze szczegółami zajęłoby zbyt wiele czasu wsięc wybieramy tylko część istotniejszych. Zdjęcie wystarcza wraz z datą i lokalizacją. Potem w domu można przypisać dane do zebranych okazów, czy materiałów do hodowli. Identyfikacja gatunków nie jest tu istotna.
Rzeczywiscie ten iNaturalist można używać niezgodnie z ideą iNat ktora polega na ID Community czyli na tym, że zdjecia są podawane publicznemu oznaczaniu i służą potem jako oznaczone jako dane. Dane prywatne są wyłączone z tego obiegu. Można więc iNaturalist wykorzystać jako notatnik terenowy, ale pisałeś że z tej aplikacji w terenie nie korzystasz wiec trzeba sprawdzić czy dałoby się tak pracować na dłuższą metę, aby wszystkie dane były private. A co jeśli po roku lub dwóch iNaturalist stwirdziłby że to nie jest zgodne i nałożyłby rekstrykcje? Można stamtąd zwsze siezmigrować za pomocą exportu do Excela, więc jest to jakieś rozwiązanie. Jak narazie najlepsze z istniejących.rysiaty pisze: 03 czerwca 2026, 21:40 - śr Ta aplikacja jest maksymalnie prosta. To można wykorzystywać jako notatnik, nie przejmujesz się lokalizacją bo jest dokładna (nigdy takiej nie osiągnąłem notując w notatniku długopisem - dziś te lokalizacje są bardzo zgrubne). Dane możesz mieć prywatne (niewidoczne dla nikogo), albo z ukrytą lokalizacją (wtedy widać mniej więcej). No ale wtedy to trochę traci sens, nie ma efektu kumulacji danych.
Od suppportu INaturalist otrzymałem informację, że iNat nie służy do przechowywania danych z kolekcji i zielników, takie mają ograniczenia.
https://help.inaturalist.org/en/support ... naturalist
Podejście iNaturalist do rozwoju nauki o bioróżnorodności i jej ochrony koncentruje się na wspieraniu aktywnej społeczności korzystającej z platformy do generowania, udostępniania, eksplorowania i gromadzenia danych, a nie wyłącznie na ich gromadzeniu. Dlatego, chociaż zbiory muzealne i zielnikowe zawierają ważne i przydatne dane, iNaturalist nie powinien być wykorzystywany jako repozytorium do masowej digitalizacji i udostępniania danych historycznych .
Bardziej odpowiednimi repozytoriami są GBIF lub [url=hhttps://portal.idigbio.org/]iDigBio [/url].
Poręczna aplikacja do notowania danych to dopiero początek dłuższego i większego procesu organizacji danych. Co więcej - praca entomologa zawiera jednocześnie dane terenowe (obserwacje) osobników żywych a także tych ktore trafiły do zbioru entomologicznego. Digitalizacja zbioru wymaga dodatkowych pól, ktorych nie ma w obserwacji terenowej np. lug, det,. coll. nr gabloty i wiele innych danych (roslina żywicielska, biotop i inne uwagi). Poza tym iNaturalist ma kilka wad, jedna z nich jest to ID publiczne... w pewnych miejscach iNaturalist rozjeżdzza siez entomologią bo to nie jest narzedzie dla entomologów. iNat to praca na zdjeciach a entomolodzy pracują na okazach, gdzie mają wgląd w kopulatory i ID uzytkownika nie bazuje na fotografii. iNat nie nadaje się do codziennej pracy dla entomologa... dlatego piszę osobną aplikację, dedykowaną do zadań terenowych i pracy ze zbiorami i z danymi dedykowana dla użytkownika-entomologa. możliwości tej aplikacji opisałem wstępnie w tym wątku viewtopic.php?f=860&t=48462
Takiej aplikacji nie znam, nie słyszałem aby była,
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Może i nie służy, w sensie że nie do tego był tworzony, ale nie widzę mechanizmów które by tego zabraniały. I bywają tutaj zdjęcia zbiorówJacek Kurzawa pisze: 01 lipca 2026, 14:09 - śr Od suppportu INaturalist otrzymałem informację, że iNat nie służy do przechowywania danych z kolekcji i zielników, takie mają ograniczenia.
np. roślin czy owadów
sam wrzuciłem jakieś sfotografowane okazy z gablot sprzed ery aparatów cyfrowych:
https://www.inaturalist.org/observations/342450040
https://www.inaturalist.org/observations/342889069
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
No fakt nie jestem entomologiem ... tylko przyrodnikiem, amatoremJacek Kurzawa pisze: 01 lipca 2026, 14:09 - śr w pewnych miejscach iNaturalist rozjeżdzza siez entomologią bo to nie jest narzedzie dla entomologów.
Tymczasem pokazuję jak ukryć obserwacje z aplikacji, czy też na stronie. Oczywiście te ustawienia zawsze można edytować
- Załączniki
-
iNat_aplikacja_ukrywanie_obserwacji.pdf- (155.37 KiB) Pobrany 3 razy
-
iNat_portal_ukrywanie_obserwacji.pdf- (554.92 KiB) Pobrany 7 razy
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Tak, nie ma zakazów. Mozna ukrywać swoje rekordy na dwa sposoby, ktore już opisaleś Obscured (GPS) i Private (cały rekord). I w ten sposób można używać iNaturalist do swoich własnych celów, co też wyłapałeś. Mnie to do głowy nie przyszło, a funkcja przecież jest, więc jest jakieś kolejne zastosowanie iNat - PRIVATE. Zdjęcia zbiorów także nie są zabronione, bo są i ludzie wrzucają. Teoretycznie można zdigitalizować zbiór i wrzucić do iNat.. tylko pytanie - ale w jakim celu?rysiaty pisze: 01 lipca 2026, 17:33 - śr ale nie widzę mechanizmów które by tego zabraniały. I bywają tutaj zdjęcia zbiorów
I tu znajdziemy kilka odpowiedzi np mozliwość wyeksportowania danych do csv. No i co dalej... Jakieś inne pomysły?
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
W celu takim samym jaki przyświeca dodawaniu obserwacji do takiej bazy w ogóle.
1. Dodanie swojej cegiełki do rozpoznania przyrody regionu, kraju świata.
2. Dane które pozostają we własnym notatniku, gablocie, pamięci, poza chwilową własną satysfakcją nie wnoszą niczego.
3. Dane bez kontekstu który daje suma obserwacji wszystkich użytkowników też nic nie znaczą. Zawsze szukamy kontekstu własnych obserwacji, gromadząc literaturę i próbując jakoś ułożyć własne obserwacje czy są istotne czy nie (ten kontekst zostaje w naszym umyśle głównie, chyba że opublikujemy własną obserwację i nakreślimy ten kontekst). W takiej bazie kontekst tworzy się sam.
4. Możliwa nieśmiertelność danych, po naszym zejściu z tego padołu.
5. Identyfikacja (do taksonów spoza mojego głównego zainteresowania, lub co do których szkoda mi czasu i nie mam literatury, lub nie jestem w stanie bez specyficznego doświadczenia operować) lub weryfikacja obserwacji (zdjęcia okazów też można poddawać pod dyskusję) jak jest okaz to można i nawet zdjęcia kopulatorów dodawać i konsultować. W ogóle łatwiej wrzucić wszystko w obserwacje, a potem przesyłać linka do specjalisty niż każdorazowo wysyłać gołe pliki wybranej osobie e-mailem, zapychając sobie i innym skrzynkę (potem problem ze znalezieniem korespondencji itd.).
6. Selekcja danych do opracowania faunistycznego jest potem bardzo łatwa. Jakakolwiek czy po taksonie który jest opracowywany, czy po obszarze który jest opracowywany. Gdybym miał wszystkie swoje dane dotyczące np kózkowatych wrzucone w iNat to gdybyś dzisiaj rzucił hasło ze piszesz monografię kózkowatych Polski i potrzebujesz danych do map rozmieszczenia, to i może na jutro byś miał dane
tak to parę tygodni bym potrzebował pewnie.
7. Dla własnej satysfakcji (sportowa żyłka) ile gatunków w ogóle widziałem, przed iNat nie miałem bladego pojęcia, teraz powoli chociaż rząd wielkości mam. Któregoś wieczora na ostatnim sympozjum ważkowym porównywaliśmy kto ile gatunków widział w danej grupie. Taka fajna zabawa z w fajnym towarzystwie świrów zafiksowanych na przyrodzie
ale u birdwtcherów to standard.
8. O ile krajowe obserwacje jeszcze co niektórzy publikują, to zagraniczne raczej skrajnie rzadko. Wrzucenie takich obserwacji w iNat daje im jakąkolwiek użyteczność poza własną satysfakcją. No i druga korzyść. O ile orientuję się w faunie krajowej (mam wiedzę i literaturę) to w bardziej egzotycznych miejscach nie bardzo, ale bezwysiłkowo można skorzystać z zasobów wiedzy lokalnych przyrodników wrzucając obserwację na iNat.
9. Dane zdeponowane w takiej bazie są bardziej bezpieczne niż w moim, notatniku, laptopie, dysku, czy też jakimkolwiek innym nośniku. Wielokrotnie natykałem się na niemożność przesłania dokumentacji bo dysk/czy komputer padł. No i okazy w gablotach bywają też zjadane nieodwracalnie
1. Dodanie swojej cegiełki do rozpoznania przyrody regionu, kraju świata.
2. Dane które pozostają we własnym notatniku, gablocie, pamięci, poza chwilową własną satysfakcją nie wnoszą niczego.
3. Dane bez kontekstu który daje suma obserwacji wszystkich użytkowników też nic nie znaczą. Zawsze szukamy kontekstu własnych obserwacji, gromadząc literaturę i próbując jakoś ułożyć własne obserwacje czy są istotne czy nie (ten kontekst zostaje w naszym umyśle głównie, chyba że opublikujemy własną obserwację i nakreślimy ten kontekst). W takiej bazie kontekst tworzy się sam.
4. Możliwa nieśmiertelność danych, po naszym zejściu z tego padołu.
5. Identyfikacja (do taksonów spoza mojego głównego zainteresowania, lub co do których szkoda mi czasu i nie mam literatury, lub nie jestem w stanie bez specyficznego doświadczenia operować) lub weryfikacja obserwacji (zdjęcia okazów też można poddawać pod dyskusję) jak jest okaz to można i nawet zdjęcia kopulatorów dodawać i konsultować. W ogóle łatwiej wrzucić wszystko w obserwacje, a potem przesyłać linka do specjalisty niż każdorazowo wysyłać gołe pliki wybranej osobie e-mailem, zapychając sobie i innym skrzynkę (potem problem ze znalezieniem korespondencji itd.).
6. Selekcja danych do opracowania faunistycznego jest potem bardzo łatwa. Jakakolwiek czy po taksonie który jest opracowywany, czy po obszarze który jest opracowywany. Gdybym miał wszystkie swoje dane dotyczące np kózkowatych wrzucone w iNat to gdybyś dzisiaj rzucił hasło ze piszesz monografię kózkowatych Polski i potrzebujesz danych do map rozmieszczenia, to i może na jutro byś miał dane
7. Dla własnej satysfakcji (sportowa żyłka) ile gatunków w ogóle widziałem, przed iNat nie miałem bladego pojęcia, teraz powoli chociaż rząd wielkości mam. Któregoś wieczora na ostatnim sympozjum ważkowym porównywaliśmy kto ile gatunków widział w danej grupie. Taka fajna zabawa z w fajnym towarzystwie świrów zafiksowanych na przyrodzie
8. O ile krajowe obserwacje jeszcze co niektórzy publikują, to zagraniczne raczej skrajnie rzadko. Wrzucenie takich obserwacji w iNat daje im jakąkolwiek użyteczność poza własną satysfakcją. No i druga korzyść. O ile orientuję się w faunie krajowej (mam wiedzę i literaturę) to w bardziej egzotycznych miejscach nie bardzo, ale bezwysiłkowo można skorzystać z zasobów wiedzy lokalnych przyrodników wrzucając obserwację na iNat.
9. Dane zdeponowane w takiej bazie są bardziej bezpieczne niż w moim, notatniku, laptopie, dysku, czy też jakimkolwiek innym nośniku. Wielokrotnie natykałem się na niemożność przesłania dokumentacji bo dysk/czy komputer padł. No i okazy w gablotach bywają też zjadane nieodwracalnie
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Moje pytanie było:
Teoretycznie można zdigitalizować zbiór i wrzucić do iNat.. tylko pytanie - ale w jakim celu?
I tu znajdziemy kilka odpowiedzi np mozliwość wyeksportowania danych do csv. No i co dalej... Jakieś inne pomysły?
ale miałem na mysli dane publikowane w opcji Private czyli niewidoczne dla innych użytkowników iNat, bo o tym pisalismy - to jest przedmiotem rozmowy. I teraz - czy Ty odpowiadasz w kontekście tych ukrytych rekordów czy ogólnie? Bo jesli chodzi o rekordy ogólnie dostepne to oczywiscie cała dyskusja nie ma większego sensu, bo wielokrotnie pisalismy o zaletach iNaturalist.
Gdybyśmy jednak rozpatrywali sens wrzucania do iNaturalist rekordów Private to moje komentarze są take:
Ad 9. Tak, wrzucenie danych do bazy na serwerze daje im większe bezpieczeństwo przetrwania niż we własnych zasobach, też jestem tego samego zdania. Tu można polemizować, bo ostatnio spotkałem sie gdzieś z opinią że te rozwiązania chmurowe teżpotrafią być zawodne, ale generalnie tak to jest, że dane są bezpieczniejsze, kopiowane, dostepne online itd.
Nawet dzisiaj pisał capricornus:
viewtopic.php?p=306014#p306014
A tak na marginesie ta moja aplikacja własnie już posiada wdrożoną funkcję publikowania wybranych rekordów masowo lub pojedynczo do iNaturalist. W każdej chwili user może podjąc decyzję o publikacji danych, ktore przechowuje w swoich zasobach. Moim zdaniem to najlepsza funkcja, poza kilkoma innymi, bo daje to możliwość publiakcji do GBIF.
Tu https://www.inaturalist.org/observations/377228941
jest własnie pierwszy rekord opublikowany prosto z bazy do iNaturalist (sama aplikacja znajduje się na serwerze w sieci, więc nie jest lokalna, ale jest prywatna)
Teoretycznie można zdigitalizować zbiór i wrzucić do iNat.. tylko pytanie - ale w jakim celu?
I tu znajdziemy kilka odpowiedzi np mozliwość wyeksportowania danych do csv. No i co dalej... Jakieś inne pomysły?
ale miałem na mysli dane publikowane w opcji Private czyli niewidoczne dla innych użytkowników iNat, bo o tym pisalismy - to jest przedmiotem rozmowy. I teraz - czy Ty odpowiadasz w kontekście tych ukrytych rekordów czy ogólnie? Bo jesli chodzi o rekordy ogólnie dostepne to oczywiscie cała dyskusja nie ma większego sensu, bo wielokrotnie pisalismy o zaletach iNaturalist.
Gdybyśmy jednak rozpatrywali sens wrzucania do iNaturalist rekordów Private to moje komentarze są take:
Ad 1. Dane Private nie są wyświetlane w wynikach wyszukiwania i raczej nie będą służyły społeczności poza własną satysfakacją. To jest właśnie ten sam model co własna prywatna baza danych schowana w swoim laptopie - Ad2.rysiaty pisze: 01 lipca 2026, 20:18 - śr W celu takim samym jaki przyświeca dodawaniu obserwacji do takiej bazy w ogóle.
1. Dodanie swojej cegiełki do rozpoznania przyrody regionu, kraju świata.
2. Dane które pozostają we własnym notatniku, gablocie, pamięci, poza chwilową własną satysfakcją nie wnoszą niczego.
9. Dane zdeponowane w takiej bazie są bardziej bezpieczne niż w moim, notatniku, laptopie, dysku, czy też jakimkolwiek innym nośniku. Wielokrotnie natykałem się na niemożność przesłania dokumentacji bo dysk/czy komputer padł. No i okazy w gablotach bywają też zjadane nieodwracalnie![]()
Ad 9. Tak, wrzucenie danych do bazy na serwerze daje im większe bezpieczeństwo przetrwania niż we własnych zasobach, też jestem tego samego zdania. Tu można polemizować, bo ostatnio spotkałem sie gdzieś z opinią że te rozwiązania chmurowe teżpotrafią być zawodne, ale generalnie tak to jest, że dane są bezpieczniejsze, kopiowane, dostepne online itd.
Nawet dzisiaj pisał capricornus:
viewtopic.php?p=306014#p306014
I jeszcze o bazach lokalnych. Nie jest tak, ze dane są dla własnej satysfakcji w bazach danych lokalnie u użytkowników. Wiele osób od lat prowadzi takie bazy i cel ich wieloletniej pracy jest dość oczywisty - katalogowanie zbiorów, porządkowanie danych. Zastosowanie -do publikacji, do pracy nad zbiorem, szybki dostęp do własnych danych itd. Można wymieniać długo, jakie zaelty mają bazy prywatne. Najelepiej jak się na ten temat wypowidzą osoby prowadzące takie bazy od 20-30 lat.Mnóstwo zdjęć też straciłem wraz ze zgubionym dyskiem
A tak na marginesie ta moja aplikacja własnie już posiada wdrożoną funkcję publikowania wybranych rekordów masowo lub pojedynczo do iNaturalist. W każdej chwili user może podjąc decyzję o publikacji danych, ktore przechowuje w swoich zasobach. Moim zdaniem to najlepsza funkcja, poza kilkoma innymi, bo daje to możliwość publiakcji do GBIF.
Tu https://www.inaturalist.org/observations/377228941
jest własnie pierwszy rekord opublikowany prosto z bazy do iNaturalist (sama aplikacja znajduje się na serwerze w sieci, więc nie jest lokalna, ale jest prywatna)
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
to rzeczywiście nie zrozumiałem, myślałem że pytasz ... po co digitalizować zbiory wrzucając je na iNat?Jacek Kurzawa pisze: 01 lipca 2026, 21:42 - śr ale miałem na mysli dane publikowane w opcji Private czyli niewidoczne dla innych użytkowników iNat, bo o tym pisalismy - to jest przedmiotem rozmowy. I teraz - czy Ty odpowiadasz w kontekście tych ukrytych rekordów czy ogólnie?
Dla mnie opcja ukrytych obserwacji ma jedynie sens, że masz coś istotnie odkrywczo unikalnego i do czasu publikacji ukrywasz, a po opublikowaniu ujawniaszJacek Kurzawa pisze: 01 lipca 2026, 18:54 - śr Zdjęcia zbiorów także nie są zabronione, bo są i ludzie wrzucają. Teoretycznie można zdigitalizować zbiór i wrzucić do iNat.. tylko pytanie - ale w jakim celu?
Ukrywanie lokalizacji obserwacji w celu "ochrony" gatunków tzw. wrażliwych w większości przypadków jest dla mnie przeciwskuteczne.
A korzystanie ze wszelkich dobrodziejstw bazy nie dając nic w zamian (ukrywając własne) jest ... niemoralne?!
-
Justyna
- Posty: 599
- Rejestracja: 15 maja 2013, 10:48 - śr
- Gender: women
- Specjalność: pszczoły
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 5 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Nieco obok głównego tematu, ale chciałabym zaprotestowaćJacek Kurzawa pisze: 01 lipca 2026, 14:09 - śr w pewnych miejscach iNaturalist rozjeżdzza siez entomologią bo to nie jest narzedzie dla entomologów. iNat to praca na zdjeciach a entomolodzy pracują na okazach, gdzie mają wgląd w kopulatory i ID uzytkownika nie bazuje na fotografii. iNat nie nadaje się do codziennej pracy dla entomologa...
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Swietnie! Bardzo cieszę się, że bronisz iNaturalista!
Entomologia to jednak znacznie szersza dziedzina nauki, wspomnę tu o DNA, kopulatorach i innych danych, ktorych zawrzeć na iNaturalist nie da się, ale to dlatego że iNAturalist nie jest do wszystkiego natomiast jest doskonały do tego do czego został stworzony. pozdrawiam!
Entomologia to jednak znacznie szersza dziedzina nauki, wspomnę tu o DNA, kopulatorach i innych danych, ktorych zawrzeć na iNaturalist nie da się, ale to dlatego że iNAturalist nie jest do wszystkiego natomiast jest doskonały do tego do czego został stworzony. pozdrawiam!
-
Justyna
- Posty: 599
- Rejestracja: 15 maja 2013, 10:48 - śr
- Gender: women
- Specjalność: pszczoły
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 5 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Tak, dokładnie o tym pisałam. Entomologia to wiele pól badawczych i wiele używanych metod. Cieszę się, że się zgadzamyJacek Kurzawa pisze: 01 lipca 2026, 22:45 - śr Swietnie! Bardzo cieszę się, że bronisz iNaturalista!
Entomologia to jednak znacznie szersza dziedzina nauki, wspomnę tu o DNA, kopulatorach i innych danych, ktorych zawrzeć na iNaturalist nie da się, ale to dlatego że iNAturalist nie jest do wszystkiego natomiast jest doskonały do tego do czego został stworzony. pozdrawiam!![]()
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4586
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Z tym oddawaniem danych i "cegiełek" to nie jest tak różowo, jeśli ktoś prowadzi badania własne to danych nie powinien udostępniać do zakończenia badań - a udostępnić je w publikacji.
Mieliśmy tu już ostre dyskusje o mapach UTM, podziałach na krainy, danych z wyjazdów itp. które o mało nie zaprowadziły dyskutantów do sądów. Cytowania, obwarowania, zgody... cięzkie tematy.
Zamiast "cegiełkowania" powinno się zachęcać do publikowania !
A baza danych do zbierania własnych danych niedostępna publicznie to bardzo dobry pomysł i wygląda na to, że Jacek wreszcie zrobi to dobrze i w oczekiwany przez większość potrzebujących sposób.
... a może nawet doda eksport do EntomoLabels ?
Mieliśmy tu już ostre dyskusje o mapach UTM, podziałach na krainy, danych z wyjazdów itp. które o mało nie zaprowadziły dyskutantów do sądów. Cytowania, obwarowania, zgody... cięzkie tematy.
Zamiast "cegiełkowania" powinno się zachęcać do publikowania !
A baza danych do zbierania własnych danych niedostępna publicznie to bardzo dobry pomysł i wygląda na to, że Jacek wreszcie zrobi to dobrze i w oczekiwany przez większość potrzebujących sposób.
... a może nawet doda eksport do EntomoLabels ?
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Zgoda. O ile ktoś rzeczywiście prowadzi projekt, który zamierza skończyć publikacją. Bo znane mi są całożyciowe projekty niczym nie zakończone ... w takich sytuacjach lepiej oddawać dane na bieżąco (tutaj iNat wymiata) i dać komuś szansę na ich przeanalizowanie. Sam miałem w planie publikować o jakiś gatunkach będących w ekspansji (początkowo niezbyt częstych), ale po paru latach gatunek jest już wszędzie i mi się po prostu nie chce (kilka rzeczy hobbystycznie ciągnę, obok pracy na pełen etat i rodziny - pewnie jak każdy)Grzegorz Banasiak pisze: 02 lipca 2026, 12:20 - czw jeśli ktoś prowadzi badania własne to danych nie powinien udostępniać do zakończenia badań - a udostępnić je w publikacji.
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Też jestem tego samego zdania.Grzegorz Banasiak pisze: 02 lipca 2026, 12:20 - czw ... jeśli ktoś prowadzi badania własne to danych nie powinien udostępniać do zakończenia badań - a udostępnić je w publikacji.
Dziękuję. Eksport do Entomolobels - tak, ale widzę dwie możliwości - natywny, w aplikacji generator takich etykiet na szybko, w formie np przygotowanych szablonów (rodzaj i wielkość czcionki) oraz eksport do Entomolabels. Zrobimy to!Grzegorz Banasiak pisze: 02 lipca 2026, 12:20 - czw A baza danych do zbierania własnych danych niedostępna publicznie to bardzo dobry pomysł i wygląda na to, że Jacek wreszcie zrobi to dobrze i w oczekiwany przez większość potrzebujących sposób.
... a może nawet doda eksport do EntomoLabels ?![]()
Tak, iNaturalist jest rozwiązaniem dla wielu obserwacji, które Obserwator nie ma w planie ich publikacji a jednak szkoda, żeby ich nie udostępnić. Jedyny problem to CZAS. Chodzi o skrócenie czasu, wiec taki schemat pracy jaki sobie wyobrażam, jest optymalny - zbierać dane do bazy a w razie potrzeby - wypchnąć poszczególne rekordy. Wtedy robi się to raz (baza-publikuj w iNat) bez konieczności dublowania operacji: dodać do bazy + dodać do iNaturalist.rysiaty pisze: 02 lipca 2026, 12:44 - czwZgoda. O ile ktoś rzeczywiście prowadzi projekt, który zamierza skończyć publikacją. Bo znane mi są całożyciowe projekty niczym nie zakończone ... w takich sytuacjach lepiej oddawać dane na bieżąco (tutaj iNat wymiata) i dać komuś szansę na ich przeanalizowanie.Grzegorz Banasiak pisze: 02 lipca 2026, 12:20 - czw jeśli ktoś prowadzi badania własne to danych nie powinien udostępniać do zakończenia badań - a udostępnić je w publikacji.
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4586
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Nigdy nie wiesz czy projekt się zakończy, często zbiera się dane tak ot, a później coś się klaruje i z tego daje zrobić. Ale racja - jeśli ktoś nie ma pomysłu na dane to lepiej je udostępnić.rysiaty pisze: 02 lipca 2026, 12:44 - czwZgoda. O ile ktoś rzeczywiście prowadzi projekt, który zamierza skończyć publikacją. Bo znane mi są całożyciowe projekty niczym nie zakończone ... w takich sytuacjach lepiej oddawać dane na bieżąco (tutaj iNat wymiata) i dać komuś szansę na ich przeanalizowanie. Sam miałem w planie publikować o jakiś gatunkach będących w ekspansji (początkowo niezbyt częstych), ale po paru latach gatunek jest już wszędzie i mi się po prostu nie chce (kilka rzeczy hobbystycznie ciągnę, obok pracy na pełen etat i rodziny - pewnie jak każdy)Grzegorz Banasiak pisze: 02 lipca 2026, 12:20 - czw jeśli ktoś prowadzi badania własne to danych nie powinien udostępniać do zakończenia badań - a udostępnić je w publikacji.
Ja z uporem maniaka nie ufam trwałości danych w sieci dlatego najbardziej cenię literaturę drukowaną - choć mam do czynienia z technologią IT niemal od jej początków (1985) - to trudno znaleźć w sieci bazy danych starsze niż 10-15 lat.
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
No wiadomo, ale co przeszkadza udostępnienie wcześniej surowych rekordów?Grzegorz Banasiak pisze: 02 lipca 2026, 13:11 - czw Nigdy nie wiesz czy projekt się zakończy, często zbiera się dane tak ot, a później coś się klaruje i z tego daje zrobić.
to że ktoś użyje mojego rekordu rusałki pawik z Lasu Odrzańskiego do mapy rozmieszczenia tego gatunku w Polsce, a ktoś inny do oceny zagrożenia gatunku w Europie, a inny obliczy przesunięcia w fenologii, a jeszcze inny uwzględni na jakim kwiecie sobie żeruje, nie wyklucza że ja potem wykorzystam ten sam rekord do monograficznego opisu Lasu Odrzańskiego w papierowym wydawnictwie
Do końca roku ma wyjść monografia Zielonogórskiego Lasu Odrzańskiego, większość danych tam zawarta jest już od dawna dostępna w stanie surowym na iNaturalist
Zupełnie nie ma tu jakiegoś mechanizmu wykluczającego się, że albo upubliczniam w społecznej bazie danych, albo publikuję papierowo! Można wrzucać do bazy, a w miarę sił, środków i pomysłów opracowywać to papierowo
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4586
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Ano przeszkadza np. niejasność kiedy rekord zostaje opublikowany ? Czy wtedy kiedy trafia do iNat i jest publicznie dostępny ? Zapewne tak. A potem w publikacji napiszesz, że 6 lat temu już go publikowałeś ?
To są takie małe kruczki...
To są takie małe kruczki...
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Moje dane, robię z nimi co chcę nie muszę wspominać że wcześniej wrzuciłem na iNat, choć ogólna informacja w jakimś wstępie, czy zarysie jest że dane są dostępne na iNat. Jak dla mnie nie ma znaku równości między upublicznieniem danych a opublikowaniem danych. Jak dane opublikujesz to nie możesz ich odpublikować (to nieodwracalny proces), a jak dane upublicznisz, to możesz je odpublicznić
ktoś cytuje siebie jak wrzucił obserwacje motyli do Lepidoptera Mundi?
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Jak cytować dane na iNaturalist https://help.inaturalist.org/en/support ... aturalist-
Zalecenia - Please cite a GBIF download whenever possible!
Rekord na GBIF należy traktować jako dane opublikowane.
Problem leży w praktyce. Panuje zupełna dowolność i tzw wolna amerykanka. Starczyłoby na cały długi osobny wątek. Rzadko mi się zdarza znaleźć dobrze zacytowane dane z iNaturalist, ale zdarza sięi widac, ze kiedy Autor chce pokazać, ze zależy mu na prawidłowym podejściu do swojej pracy i do nauki to podaje Autora, i źródło informacji z linkiem do rekordu, co jest oczywiscie sprawą prostą i banalną jak sie chce, ale większość autorów publikacji czerpiąc dane z iNaturalist robiąto w niewłaściwy sposób, nie wskazują autorów ani źródeł rekordów.
Wracając do dyskusji
Ale dalej jak się zastanwiam Ryszard, to przyznaję Ci rację, że dane upubli9cznione w sensie szerokim, rozumianym dowolnie, to oczywiscie nie jest publikacja. To jest oczywista oczywistość. Internet jest zalany masąscieku infromacji i nie każda informacja w sieci jest publikacją.
A propos lepidoptera.eu Tam sytuacja jest chyba nieskomplikowana.
Czy Autor może nie cytować swoich rekordów z lepdiopera.eu? Może, kto mu co zrobi? Policji przecież nie wezwie. To spytam - a może zacytować swoje dane czyli pokazać w pracy że te dane już zostały opublikowane (=upublicznione - tu stawiam znak równości z premedytacją!) No może. Ba, nawet może tak jest lepiej, bo jak Recenzent zobaczyłby, ze ten rekord już jest w sieci i mozna go zacytować to moze uznać że to nie jest oryginalny rekord i praca opiera się na danych nieoryginalnych tylko na powtórzeniach. Ale nawet wtedy Autor opiera swoją pracę na wlasnych rekordach i moze pisać nawet 10 prac na ich podstawie, byleby to niebyły same prace stricte faunstyczne. No bo jaki jest sens publikowania kilika razy tego samego rekordu (jedna obserwacja terenowa) w kilku miejscach? To jest szkodliwe, bo potem taki Biomap zaciąga takie dane i tworzy z tego 3 rekordy a potem kolejni Autorzy chcący zweryfikować każdy rekord muszą sprawdzać czy Kowalski 2015 i Kowalski 2018 i Kowalski 2022 dotyczą tego samego rekordu czy może dwóch a może trzech obserwacji. A jakie to może mieć znaczenie? No duże ..
I dlatgo lepiej, gduyby Autor rekordu pamiętał o swoich rekordach i w swojej pracy ułatwił innym pracę, żeby nie pomnozyli jednego rekordu kilka razy. To tyle z mojej strony do tej dyskusji. Najlepiej sięo takich rzeczyach rozmawia przy piwku na Sympozjach i na spotkaniach terenowych Komunikacja forumowa ma niestety swoje zalety i swoje wady. Cieszę się że możemy podyskutować, bo to są ciekawe tematy do ciekawych dyskusji.
Zalecenia - Please cite a GBIF download whenever possible!
Rekord na GBIF należy traktować jako dane opublikowane.
Problem leży w praktyce. Panuje zupełna dowolność i tzw wolna amerykanka. Starczyłoby na cały długi osobny wątek. Rzadko mi się zdarza znaleźć dobrze zacytowane dane z iNaturalist, ale zdarza sięi widac, ze kiedy Autor chce pokazać, ze zależy mu na prawidłowym podejściu do swojej pracy i do nauki to podaje Autora, i źródło informacji z linkiem do rekordu, co jest oczywiscie sprawą prostą i banalną jak sie chce, ale większość autorów publikacji czerpiąc dane z iNaturalist robiąto w niewłaściwy sposób, nie wskazują autorów ani źródeł rekordów.
Wracając do dyskusji
No i tak to jest. nie ma znaku równosci i też to tak pojmuję, żeby nie wiem jak zaklinać rzeczywistość. Są wytyczne GBIF i iNaturalist ale co z tego? Nic. Rację ma rysiaty że te dane upublicznione można odpublicznic czyli usunąć! A to deprecjonuje taki sposób publikowania. Niemniej jednak jeśli rekord jest to trudno zakładać że on nie jest ważny lub że można go pominąć bo kiedyś może zniknąc i z tego powodu mozna go wykorzystać bez cytowanai źródła! To jest furtka, zeby zdeprecjonować wartość publikacji internetowych, by je móc wykorzystać. Jeszcze raz - to że rekord może być (teoretycznie) usunięty nie oznacza że jego wartość w chwili gdy jest i stanowi "jedyne źródło prawdy" jest mniej ważny od informacji na papierze. Dane to dane. Jeśli są i są źródła to są.rysiaty pisze: 02 lipca 2026, 16:12 - czw Jak dla mnie nie ma znaku równości między upublicznieniem danych a opublikowaniem danych. Jak dane opublikujesz to nie możesz ich odpublikować (to nieodwracalny proces), a jak dane upublicznisz, to możesz je odpublicznićktoś cytuje siebie jak wrzucił obserwacje motyli do Lepidoptera Mundi?
Ale dalej jak się zastanwiam Ryszard, to przyznaję Ci rację, że dane upubli9cznione w sensie szerokim, rozumianym dowolnie, to oczywiscie nie jest publikacja. To jest oczywista oczywistość. Internet jest zalany masąscieku infromacji i nie każda informacja w sieci jest publikacją.
A propos lepidoptera.eu Tam sytuacja jest chyba nieskomplikowana.
Piszesz o swoich rekordach. Kiedy Autor pisze kolejen prace na podstawie swoich danych to nie popełni przestępstwa w prawie autorskim jesli siebie nie zacytuje. Teoretycznie - może oczywiscie zapomnieć że te dane już gdzieś wypłynęły. I to nie dotyczy tylko publikacji w internecie bo bez trudu przytoczę dane, gdzize rekord jest wykorzystany w kilku pracach i autor nie wspomina o tym w żadnej z kolejnych prac,ze rekord był już publikowany, bo po co? Tak, autor może mieć amnezję, autor może nawet nie mieć racji i moze opisać głupoty... autor to autor. Od tego są Recenzenci i wydawnictwa. Ale odbiegam myslami od głównej tezy.ktoś cytuje siebie jak wrzucił obserwacje motyli do Lepidoptera Mundi?
Czy Autor może nie cytować swoich rekordów z lepdiopera.eu? Może, kto mu co zrobi? Policji przecież nie wezwie. To spytam - a może zacytować swoje dane czyli pokazać w pracy że te dane już zostały opublikowane (=upublicznione - tu stawiam znak równości z premedytacją!) No może. Ba, nawet może tak jest lepiej, bo jak Recenzent zobaczyłby, ze ten rekord już jest w sieci i mozna go zacytować to moze uznać że to nie jest oryginalny rekord i praca opiera się na danych nieoryginalnych tylko na powtórzeniach. Ale nawet wtedy Autor opiera swoją pracę na wlasnych rekordach i moze pisać nawet 10 prac na ich podstawie, byleby to niebyły same prace stricte faunstyczne. No bo jaki jest sens publikowania kilika razy tego samego rekordu (jedna obserwacja terenowa) w kilku miejscach? To jest szkodliwe, bo potem taki Biomap zaciąga takie dane i tworzy z tego 3 rekordy a potem kolejni Autorzy chcący zweryfikować każdy rekord muszą sprawdzać czy Kowalski 2015 i Kowalski 2018 i Kowalski 2022 dotyczą tego samego rekordu czy może dwóch a może trzech obserwacji. A jakie to może mieć znaczenie? No duże ..
I dlatgo lepiej, gduyby Autor rekordu pamiętał o swoich rekordach i w swojej pracy ułatwił innym pracę, żeby nie pomnozyli jednego rekordu kilka razy. To tyle z mojej strony do tej dyskusji. Najlepiej sięo takich rzeczyach rozmawia przy piwku na Sympozjach i na spotkaniach terenowych Komunikacja forumowa ma niestety swoje zalety i swoje wady. Cieszę się że możemy podyskutować, bo to są ciekawe tematy do ciekawych dyskusji.
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Dzięki, to będzie pomocneJacek Kurzawa pisze: 02 lipca 2026, 22:40 - czw Jak cytować dane na iNaturalist https://help.inaturalist.org/en/support ... aturalist-
No nie wiem, a cytujesz swoje notatniki terenowe?Jacek Kurzawa pisze: 02 lipca 2026, 22:40 - czw To spytam - a może zacytować swoje dane czyli pokazać w pracy że te dane już zostały opublikowane (=upublicznione - tu stawiam znak równości z premedytacją!) No może. Ba, nawet może tak jest lepiej
Mam kolegów którzy namiętnie cytują swoje własne raporty, znane tylko im, zleceniodawcy i pracownikowi RDOŚ od oceny środowiskowej decyzji. Czy to słuszne? ... nie sądzę.
Swoje własne dane które publikuję w pracy oraz dane o których wiem z iNaturalist, ale moich współpracowników/współautorów, a także od ludzi których znam i których poprosiłem o możliwość wykorzystania, to iNat traktuje jako zajrzenie w ich własny notatnik, bądź przesłanie mi danych listem, mailem, czy w inny sposób, w związku z tym nie przytaczam iNaturalist w ogóle. Własnie o to chodzi m.in. że nie trzeba angażować osób kolejnych bo wszystko co trzeba jest. Nie po to proszę kolegów od innych grup organizmów opracowujący ten sam teren żeby wrzucali obserwacje owadów w iNat, żeby cytować potem iNat, ale żeby nie zawracać im głowy później, żeby specjalnie dla mnie nie szykowali zdjęć, lokalizacji i dat obserwacji. Robiłem to nie raz dla kogoś i wiem ile to czasu zajmuje.
Z użytkownikami, których nie znam to jeszcze nie do końca sobie wyrobiłem zdanie... jak to zrobić
Te sposoby cytowania iNat raczej wskazują na to że się po prostu cytuje bez pytania o zgodę na wykorzystanie
to miałby być nick użytkownika? np "swinka_pe_pe"?[Observer name]
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić pracy na 3 strony i 10 stron cytowania każdego rekordu z iNat
swinkaPpPe
LordVader
MalaMi
te opcje z określeniem taksonów i obszarów są ciekawe choć podkreślają jedynie portal a pomijają obserwatorów
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Nie widzę problemu. Rekord to : Obserwator "Swinka Pepe". Skoro Użytkownik ma taki nick to nie jest naszym zadaniem ocenianie czy nam się podoba jego nick czy go nie akceptujemy. nie mam z tym problemu. Jest rekord, są dane TWARDE (!) dane - user, locus, data, geo, cóż chcieć wiecej? Czy Przemysław Grobelny nadaje obserwacji większej wartości niż "Swinka Pepe" (mówimy tu o zarejestrowanym użytkowniku, ktoóry dokonuje obserwacji, która zawiera: datę, miejsce, obraz". Czy nazwa usera Kowalski jest lepsza od Świnka Pepe?rysiaty pisze: 02 lipca 2026, 23:45 - czwTe sposoby cytowania iNat raczej wskazują na to że się po prostu cytuje bez pytania o zgodę na wykorzystanieJacek Kurzawa pisze: 02 lipca 2026, 22:40 - czw Jak cytować dane na iNaturalist https://help.inaturalist.org/en/support ... aturalist-to miałby być nick użytkownika? np "swinka_pe_pe"?[Observer name]
Jakoś nie mogę sobie wyobrazić pracy na 3 strony i 10 stron cytowania każdego rekordu z iNat
swinkaPpPe
LordVader
MalaMi
te opcje z określeniem taksonów i obszarów są ciekawe choć podkreślają jedynie portal a pomijają obserwatorów
no dobrze - user może wpisac każdą nazwę np może wpisac Kacper Kowalski a w rzeczywistości nazywać się Miłosz Malinowski. Czy to deprecjonuje obserwację ,ze user X zamiast Y (zmiana nazwy) zrobił zdjecie Modraszka oriona w Puławach?
Reasumując: co mnie obchodzi jaki jest nick Obserwatora.
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Cytuje się oczywiscie bez zgody. To jest tak oczywiste. Czy jest jakas inna możliwość?rysiaty pisze: 02 lipca 2026, 23:45 - czw Te sposoby cytowania iNat raczej wskazują na to że się po prostu cytuje bez pytania o zgodę na wykorzystanie
Przy dużej ilości danych to nie będzie miało sensu, żeby każdy rekord cytować. Wszystko tez zależy od charakteru pracy, czy omawia jeden gatunek i kilka rekordow czy jes opracowaniem szerszym i bazuje na wielu dziesiątkach rekordów.rysiaty pisze: 02 lipca 2026, 23:45 - czw Jakoś nie mogę sobie wyobrazić pracy na 3 strony i 10 stron cytowania każdego rekordu z iNat
Nie można generalizować a w dyskusji możemy używać róznych skrotów myślowych i każdy może mieć coś innego namysli. Musimy być ostrożni, sam nie jestem czasami pewien czy pisząc do rozmówcy aby na pewno zrozumiałem dobrze jego przekaz i intencję i vice versa.
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
No tak, cytuje się bez zgody PUBLIKACJĘ... ale chyba jeszcze do końca nie ustalono, że rekord w publicznej bazie jest publikacją ...Jacek Kurzawa pisze: 03 lipca 2026, 09:58 - pt Cytuje się oczywiscie bez zgody. To jest tak oczywiste. Czy jest jakas inna możliwość?
bo jeśli baza (aplikacja połączona z bazą) jest notatnikiem terenowym upublicznionym ... to chyba jednak potrzebuję zgody na wykorzystanie cudzych notatek
Jacku jeszcze dalej mnie interesuje twoja odpowiedź na pytanie:
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Tu doszliśmy do miejsca w którym jasno widać, że tu się rozjeżdżają nasze opinie.rysiaty pisze: 03 lipca 2026, 11:23 - ptNo tak, cytuje się bez zgody PUBLIKACJĘ... ale chyba jeszcze do końca nie ustalono, że rekord w publicznej bazie jest publikacją ...Jacek Kurzawa pisze: 03 lipca 2026, 09:58 - pt Cytuje się oczywiscie bez zgody. To jest tak oczywiste. Czy jest jakas inna możliwość?
bo jeśli baza (aplikacja połączona z bazą) jest notatnikiem terenowym upublicznionym ... to chyba jednak potrzebuję zgody na wykorzystanie cudzych notatekale wtedy nie muszę cytować notatnika
![]()
Piszesz, że "chyba jeszcze nie do końca ustalono" a to jest temat jasny. Rekordy iNaturalist i GBIF są to dane OPUBLIKOWANE.
Cytowalność danych internetowych w pracach naukowych - tutaj opisałem jak cytować iNaturalist i GBIF: viewtopic.php?p=291166#p291166
Jesli masz na myśli jakiekolwiek repozytorium w formie bazy danych z rekordami, włączając w to także nawet to forum, to te portale zazwyczaj określają warunki. idąc z drugiej strony czy globalnie określono warunki to kiedyś był taki temat na forum o tym czy dane w internecie mają status publikacji - Cytowalność danych internetowych w pracach naukowych viewtopic.php?t=29085 nawety mamy na to cały Dział Publikowanie w internecie viewforum.php?f=934
Wersje elektroniczne treści Forum: viewtopic.php?p=160738#p160738
Dużo lektury, chyba na wszystkie strony zostało to już omówione.
Drugie pytanie jest dla mnie niezrozumiałe:
Notatnik terenowy prywatny jest prywaatny, ukryty i zakładam, że tu nikt nie przypisze notatnikowi terenowemu w biurku czy w Wordzie w czyimś komputerze statusu publikacji, To się samo wyklucza dlatego Twoje pytanie jest dla mnie nielogiczne. nie rozumiem go. Napisz co masz na myśli w tym pytaniu.a cytujesz swoje notatniki terenowe?
Gdybym jednak musiał juz teraz na to pytanie odpowiadam prosto: nie, ponieważ nie da sie zacytować notatnika terenowego. Można go tylko i wyłącznie opublikować.
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4586
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
I tak doszliśmy do klasycznej "polskiej" dyskusji golono czy strzyżono. Szkoda czasu na jałowe dyskusje.
Aplikacja do zbierania danych terenowych - sama nazwa mówi wszystko - i nie należy się zastanawiać czy cytować, czy nie cytować co jest opublikowane a co nie. TO MA BYĆ PRYWATNE !
A kto chce wysłać do iNAT - wysyła i tyle, reszta jest PRYWATNA. Jak ktoś chce tylko zbierać i wysłać do iNAT to niech korzysta z ich aplikacji i nie zawraca sobie głowy tą.
Aplikacja do zbierania danych terenowych - sama nazwa mówi wszystko - i nie należy się zastanawiać czy cytować, czy nie cytować co jest opublikowane a co nie. TO MA BYĆ PRYWATNE !
A kto chce wysłać do iNAT - wysyła i tyle, reszta jest PRYWATNA. Jak ktoś chce tylko zbierać i wysłać do iNAT to niech korzysta z ich aplikacji i nie zawraca sobie głowy tą.
-
rysiaty
- Posty: 2188
- Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
- UTM: WT35
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 17 times
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
No nie wiem Grzegorz, ja nie mam raz ustalonych poglądów ... sobie je kształtuję i klaruję choćby w takiej dyskusji ...Grzegorz Banasiak pisze: 03 lipca 2026, 12:35 - pt I tak doszliśmy do klasycznej "polskiej" dyskusji golono czy strzyżono. Szkoda czasu na jałowe dyskusje.
Jacku dla mnie iNat jest notatnikiem terenowym. Publikując własne dane, albo przekazując do czyjejś publikacji dlatego nie pomyślałem nawet żeby nakazywać komuś cytowanie, czy samemu go cytować
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4586
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
Ja nie mam złych intencji w tym tekście, żebyśmy się dobrze zrozumieli.rysiaty pisze: 03 lipca 2026, 14:04 - ptNo nie wiem Grzegorz, ja nie mam raz ustalonych poglądów ... sobie je kształtuję i klaruję choćby w takiej dyskusji ...Grzegorz Banasiak pisze: 03 lipca 2026, 12:35 - pt I tak doszliśmy do klasycznej "polskiej" dyskusji golono czy strzyżono. Szkoda czasu na jałowe dyskusje.
Uważam, że potrzeba - przynajmniej mnie - aplikacji bez obostrzeń, cytowań, publikowań, przesyłań, zależności i innych pierdów. Aplikacja ma służyć do określonego celu, być potrzeba i pracować sprawnie zgodnie z oczekiwaniami użytkownika.
Wszelkie kwestie powodujące niejasności, niepewności i zaleźności - wykluczają je z kręgu moich zainteresowań. Jeśli jakieś obostrzenia są to mają być napisane krótko i zwięźle, jak "krowie na granicy", wtedy je akceptuję albo nie. Natomiast konieczność przeczytania pierdyliarda tekstów z wyjaśnieniami, które i tak nie dają pewności zrozumienia - to dla mnie szkoda czasu.
Ja w EntomoLabels ująłem to w jednym zdaniu: "This program is freeware and may be used for all purposes." - jednym słowem masz za darmo i rób co chcesz.
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9826
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 18 times
- Kontakt:
Re: iNaturalist - aplikacja na telefon - samouczek
No i tu jest pies pogrzebany, tu się rozmijamy w określeniach, bo dla mnie iNaturalist nie jest notatnikiem terenowym w znaczeniu PRYWATNY NOTATNIK, o który też wczesniej pisałeś. I Grzegorz tutaj dobrze klaruje, ze Prywatny oznacza to, że nikt do tego nie ma dostepu, dane są niewidoczne dla nikogo, mozna powiedzieć że nie istnieją. Wie o nich tylko właściciel. Ty połączyłeś swój notatnik terenowy z dzieleniem się z obserwacjami. Dla Ciebie pelnią funkcję notatnika i Ty rzeczywiscie możesz te swoje dane zawsze jeszcze raz opublikować, ale te dane już zostały opublikowane, są w publicznym obiegu i można je cytować. I należałoby je poprawnie cytować, szanując Autora tych obserwacji czyli Ciebie. Taka jest rzeczywistość tych rekordów po ich sfotografowaniu aparatem przez aplikację iNaturalist lub Seek.
Teraz rozumiem dlaczego pytałeś o mój notatnik terenowy a pewnie myślałeś o iNaturaliscie? No nie, co wrzucam do iNaturalist to przestaje być moje prywatne, staje się publiczne. Można się na to powoływać, można to wykorzystywać. Mój notatnik to własnie buduję od zera, mówiłem Ci o nim przez telefon jakiś miesiąc temu. Ta moja aplikacja, której piszę w innym wątku, jest zaprojektowana znacznie bardziej prywatnie. Robię zdjęcie w terenie i to jest rekord w mojej bazie. Jest GPS, mapa, stanowisko, zdjecie lub kilka zdjęć... to jest PRYWATNE. Tak samo jak kartka z ręcznym zapisem ołówkiem włożona w kieszeń. Aplikacja daje możliwość wypchnięcia do iNaturalist, ale to jest tylko opcja. Jej głównym zadaniem jest przechowywanie moich danych w bazie danych: zdjecia, rekordy, obserwacje etc..
I to jest to czego nie daje żadna ze znanych mi aplikacji. Takiej po prostu nie ma, jest luka w rynku i wiele osób, tak myślę, chciałoby mieć swoją bazę w jednym miejscu, prywatnie, ale także z dostępem telefonem i możliwością dodawania notatek terenowych, zdjęć. Doskonałe narzedzie na wyprawie zagranicznej, własciwie każdej wyprawie entomologicznej. Jeszcze z funkcją pracy w zespole to daje bardzo ciekawe pole zastosowań.