Dzisiaj trafiłem na taki post na FB, pasuje do tematu
Czy to koniec internetu
Pytanie o „koniec internetu” pojawia się obecnie w debatach publicznych częściej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie chodzi jednak o to, że sieć nagle przestanie działać, ale o to, że internet, który znaliśmy przez ostatnie 30 lat, przechodzi nieodwracalny proces degradacji.
Można wyróżnić trzy główne powody, dla których czujemy, że „coś się kończy”:
1. „Enshittification” (Ushicenie)
Termin ten, ukuty przez Cory’ego Doctorowa, opisuje cykl życia platform cyfrowych. Najpierw są świetne dla użytkowników, potem dla reklamodawców, aż w końcu stają się wrogie dla obu grup, by zmaksymalizować zyski akcjonariuszy.
Wyszukiwarki: Wyniki wyszukiwania są zasypane reklamami i treściami SEO, które nie niosą wartości.
Media społecznościowe: Zamiast treści od znajomych, widzimy algorytmicznie dobrane reklamy i posty mające nas zbulwersować.
2. Martwy Internet i zalew AI
Coraz popularniejsza staje się teoria martwego internetu. Zakłada ona, że większość ruchu i treści w sieci jest generowana przez boty dla innych botów.
Zanieczyszczenie danymi: Modele AI są trenowane na treściach wygenerowanych przez AI, co prowadzi do „model collapse” (degradacji jakości).
Utrata autentyczności: Trudno odróżnić, czy czytasz komentarz prawdziwego człowieka, czy bota mającego wpłynąć na Twoją opinię.
3. Fragmentacja (Splinternet)
Internet przestał być globalną wioską. Widzimy proces „bałkanizacji” sieci:
Wielkie mury cyfrowe: Chiny, Rosja czy Iran tworzą własne, odizolowane ekosystemy.
Bariery prawne i regulacyjne: Różnice w przepisach (np. RODO w UE) sprawiają, że niektóre usługi są niedostępne w konkretnych regionach.
Czy to faktycznie koniec?
Prawdopodobnie nie jest to koniec internetu jako narzędzia, ale koniec ery optymizmu cyfrowego.
Stary internet: Otwarte forum wymiany myśli, wolność, chaos, ale i autentyczność.
Nowy internet: Wysoce kontrolowana, komercyjna przestrzeń zdominowana przez algorytmy, w której użytkownik jest produktem.
Zjawisko to może doprowadzić do odwrotu ludzi w stronę mniejszych, zamkniętych społeczności (tzw. Dark Social – Discord, grupy na Signal/WhatsApp), gdzie interakcja z drugim człowiekiem jest gwarantowana.
Autor:
Arkadiusz Zaw
Być może, a nawet na pewno, Forum powróci do łask, bo tutaj boty nam raczej nie grożą a forum jest platformą wymiany, mysli, wiedzy, informacji a także miejscem spotkań z ludźmi, o co jest rzeczywiście coraz trudniej.