Dorcadiony Polski na filmie, w naturze.
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9816
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 17 times
- Kontakt:
Dorcadiony Polski na filmie, w naturze.
YouTube - Dorcadion of Poland - D.fulvum, D.holosericeum and D.scopolii
Dorcadiony to piękne i rzadkie zwierzęta, szczególnie spotkania w Polsce należą do rzadkości. Spotkania z nimi są zawsze miłe i ekscytujące. Obserwowanie ich w terenie dostarcza wielu informacji np. o ich zwyczajach, o ich zaskakująco dobrej mobilności, preferencjach klimatycznych itd.
Filmu z polskimi Dorcadionami nie ma, tym bardziej życzę wszystkim oglądającym niezapomnianych wrażeń ze spotkaniem "oko w oko" z wielkim Dorcadionem na monitorze waszych komputerów.
Dorcadiony to piękne i rzadkie zwierzęta, szczególnie spotkania w Polsce należą do rzadkości. Spotkania z nimi są zawsze miłe i ekscytujące. Obserwowanie ich w terenie dostarcza wielu informacji np. o ich zwyczajach, o ich zaskakująco dobrej mobilności, preferencjach klimatycznych itd.
Filmu z polskimi Dorcadionami nie ma, tym bardziej życzę wszystkim oglądającym niezapomnianych wrażeń ze spotkaniem "oko w oko" z wielkim Dorcadionem na monitorze waszych komputerów.
-
Leszek Matacz
- Posty: 459
- Rejestracja: 18 lipca 2011, 22:21 - pn
- UTM: XS79
- Lokalizacja: Twardogóra - XS79
- Has thanked: 1 time
Re: Dorcadiony Polski na filmie, w naturze.
Jacku, fajny film.
To "pilot" na potrzeby dłuższego materiału, czy kręcone dla siebie i forum? Z tego, co słychać wiało upierdliwie.
Trochę brakuje mi panoram biotopów. Kręciłeś może panoramiczne kadry, czy tylko zbliżenia chrząszczy?
Mała uwaga korektorska - popraw literówki i zmień w nazwach geograficznych małe na wielkie litery: Lubelszczyzna, Kazimierz Dolny.
Trochę brakuje mi panoram biotopów. Kręciłeś może panoramiczne kadry, czy tylko zbliżenia chrząszczy?
Mała uwaga korektorska - popraw literówki i zmień w nazwach geograficznych małe na wielkie litery: Lubelszczyzna, Kazimierz Dolny.
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9816
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 17 times
- Kontakt:
Re: Dorcadiony Polski na filmie, w naturze.
Dziękuję za uwagi, juz poprawiłem. Komentarz pisalem nad ranem, aby tylko coś wstawić. Film zmontowałem w sumie z kilku powodów. Odświeżyłem sobie obsługę programu AdobePremiere. Odżyły wspomnienia, bo zmarl Tomasz Ogrodowczyk [***], szef produkcji filmu "Zadziwiający Świat Chrząszczy" (2018). Dzisiaj jest jego pogrzeb.
Kolejna sprawa, to właśnie objechałem kawał Polski w poszukiwaniu Dorcadionów, więc póki materiał świeży to trzeba z nim coś zrobić. Dwa z trzech gatunków Dorcadionów Polski spotkałem w życiu pierwszy raz, więc to też jest dla mnie coś ważnego.
Przy okazji spotkań z takimi gatunkami warto je filmować, tak mi się wydaje. Takich filmików w sieci po prostu nie ma (na razie). Samo kręcenie wymaga pewnej wprawy i sprzętu. Tak się składa, że temat nieco liznąłem więc mi łatwiej, czuję się więc niejako w obowiązku przekazać temat dalej. Szanse na powstanie filmu w przyszlośći, takiego z prawdziwego zdarzenia, są nikłe. Trzeba byłoby bardzo chcieć, kiedy zaś pojawią się sprzyjające warunki finansowe, a tego w dobie nadchodzącego kryzysu raczej się nie ma co spodziewać, to materiał trzeba już mieć. Dorcadiona nie wymyśli się na poczekaniu. Szerokie kadry można dokręcić zawsze
W tym filmie ich brakło właśnie dlatego, że to nie jest film, to miała być taka krótka prezentacja tych gatunków z naciskiem na ich...piękno. Mam nadzieję, że to widać.
Tak, mikrofon zbiera.... wiatr., to można wyeliminować na kilka sposobów w postprodukcji. Rzeczywiscie, na tych stanowiskach po prostu wieje, to wynik niepewnej pogody, ale przy takiej pogodzie nie ma zbyt dużego upalu i Dorcadiony chetniej chodzą. Dźwięk "pod spodem" jest surowy, chicialem, aby było słychać, że to jest film dokumentalny, bo ten wiatr też gra jakąś drugoplanową rolę w tym filmiku. Tam słychać świerszcze a nawet żaby (słychać je i to całkiem dobrze w całej okolicy, ten rechot żab roznosi się na duże odległości).
To, co pokazałem, to mały ułamek wybrany z materiału, na szybko. Filmowanie ma tą cechę, że filmy zajmują duzo miejsca dyskowego, trudno się je przegląda (czas) i praca z filmem wymaga czasu i mocy obliczeniowych. Dlatego nie zanurzałem się w materiał, to co widać, jeest wybrane dość spontanicznie, losowo. W sumie Dorcadiony są tak ciekawymi zwierzętami, że zasługują na cały film, kto wie, może coś takiego powstanie, pomyślę i nad tym... to jest całkiem niegłupi pomysł. Mógłby się zacząć od lodowców, mamutów i Homo sapiens w skórach, kadry jak z walki o ogień. Wtedy one przywędrowały na nasze ziemie jako pierwszse kózkowate po ustąpieniu ery lodowcowej. Kiedy ludzie siedzili w jaskiniach Dorcadiony pomykały już po trawiastych łąkach, wtedy w całym obszarze. Do dziś zachowały się na kilku stanowiskach, na ktorych panują dość podobne warunki do tych z tamtych czasów, co pozowoliło Dorcadionom na przetrwanie na tych stanowiskach do dzisiejszych czasów. Są nielotne, larwy dwóch z trzech gatunków są jeszcze nie opisane (mam te larwy, więc opisane będą i to raczej prędzej niż później). Tak więc film o Dorcadionach to może być ciekawa historia, w ktorą moża wpleść inne gatunki reliktowe jak kolorowe pająki Eresus czy modraszka A.ripartii.
Kolejna sprawa, to właśnie objechałem kawał Polski w poszukiwaniu Dorcadionów, więc póki materiał świeży to trzeba z nim coś zrobić. Dwa z trzech gatunków Dorcadionów Polski spotkałem w życiu pierwszy raz, więc to też jest dla mnie coś ważnego.
Przy okazji spotkań z takimi gatunkami warto je filmować, tak mi się wydaje. Takich filmików w sieci po prostu nie ma (na razie). Samo kręcenie wymaga pewnej wprawy i sprzętu. Tak się składa, że temat nieco liznąłem więc mi łatwiej, czuję się więc niejako w obowiązku przekazać temat dalej. Szanse na powstanie filmu w przyszlośći, takiego z prawdziwego zdarzenia, są nikłe. Trzeba byłoby bardzo chcieć, kiedy zaś pojawią się sprzyjające warunki finansowe, a tego w dobie nadchodzącego kryzysu raczej się nie ma co spodziewać, to materiał trzeba już mieć. Dorcadiona nie wymyśli się na poczekaniu. Szerokie kadry można dokręcić zawsze
Tak, mikrofon zbiera.... wiatr., to można wyeliminować na kilka sposobów w postprodukcji. Rzeczywiscie, na tych stanowiskach po prostu wieje, to wynik niepewnej pogody, ale przy takiej pogodzie nie ma zbyt dużego upalu i Dorcadiony chetniej chodzą. Dźwięk "pod spodem" jest surowy, chicialem, aby było słychać, że to jest film dokumentalny, bo ten wiatr też gra jakąś drugoplanową rolę w tym filmiku. Tam słychać świerszcze a nawet żaby (słychać je i to całkiem dobrze w całej okolicy, ten rechot żab roznosi się na duże odległości).
To, co pokazałem, to mały ułamek wybrany z materiału, na szybko. Filmowanie ma tą cechę, że filmy zajmują duzo miejsca dyskowego, trudno się je przegląda (czas) i praca z filmem wymaga czasu i mocy obliczeniowych. Dlatego nie zanurzałem się w materiał, to co widać, jeest wybrane dość spontanicznie, losowo. W sumie Dorcadiony są tak ciekawymi zwierzętami, że zasługują na cały film, kto wie, może coś takiego powstanie, pomyślę i nad tym... to jest całkiem niegłupi pomysł. Mógłby się zacząć od lodowców, mamutów i Homo sapiens w skórach, kadry jak z walki o ogień. Wtedy one przywędrowały na nasze ziemie jako pierwszse kózkowate po ustąpieniu ery lodowcowej. Kiedy ludzie siedzili w jaskiniach Dorcadiony pomykały już po trawiastych łąkach, wtedy w całym obszarze. Do dziś zachowały się na kilku stanowiskach, na ktorych panują dość podobne warunki do tych z tamtych czasów, co pozowoliło Dorcadionom na przetrwanie na tych stanowiskach do dzisiejszych czasów. Są nielotne, larwy dwóch z trzech gatunków są jeszcze nie opisane (mam te larwy, więc opisane będą i to raczej prędzej niż później). Tak więc film o Dorcadionach to może być ciekawa historia, w ktorą moża wpleść inne gatunki reliktowe jak kolorowe pająki Eresus czy modraszka A.ripartii.
- Rafał SZCZECIN
- Posty: 1667
- Rejestracja: 31 stycznia 2009, 21:34 - sob
- Specjalność: Ogólnie, poznawczo, żukowate, kózkowate
- profil zainteresowan: karate oraz gitara klasyczna
- Lokalizacja: Szczecin
- Been thanked: 3 times
Re: Dorcadiony Polski na filmie, w naturze.
Świetny materiał, miło popatrzeć na te piękne kozy. Ostatnie ujęcie doskonale wyjaśnia rolę ochronnego ubarwienia.
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9816
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 17 times
- Kontakt:
Re: Dorcadiony Polski na filmie, w naturze.
Dzięki. Tak, o to chodziło! Widać tu doskonale, po co mu te paski. W trawie taki zawodnik po prostu rozmywa się kompletnie. W terenie są one trudne do znalezienia, jak się Dorcadion zakamufluje gdzieś w trawie, przy grudce ziemi, to tak kompletnie znika, że mozna go szukać 5 minut na powierzchni 1m x 1m.Rafał SZCZECIN pisze: Ostatnie ujęcie doskonale wyjaśnia rolę ochronnego ubarwienia.
Histora z Dorcadion fulvum jest taka, że kręciłem szeroki kadr z najazdem na nią, siedzącą spokojnie od 5 minut. Jak najechałem.... nie ma jej! Rozglądam się dookoła... nie ma. Postawłem na ziemi w tym miejscu gdzie była kamyczek, jako punkt orientacyjny, które to miejsce i jej poszukiwania trwały ponad 10 minut! Po prostu kompletna "amba". Odnalazła się w odległości około metra, max półtora. I to tylko dlatego, że się ruszyła i zaczęła swą marszrutę dalej.
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9816
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 17 times
- Kontakt:
Re: Dorcadiony Polski na filmie, w naturze.
Jako ciekawostka - osobnik D.scopolii z żółtymi przepaskami został znaleziony u mnie w hodowlarce i był to kompletny przypadek (uzyskany drogą hodowli). Dlatego jego paski są żółte, bo osobnik został znaleziony w kolebce poczwarkowej. Widać go tutaj: https://youtu.be/u7gjnCJDZ88?t=114 i to jest jedyny na filmie, nei w naturze. Są tam nawet żaby w tle, ale to już kosmetyka.
-
Leszek Matacz
- Posty: 459
- Rejestracja: 18 lipca 2011, 22:21 - pn
- UTM: XS79
- Lokalizacja: Twardogóra - XS79
- Has thanked: 1 time
Re: Dorcadiony Polski na filmie, w naturze.
Wiatr wiatrem (taka wiosna), ale te żaby - miód dla ucha złaknionego mieszczucha! Kto mi się sprzeciwi, temu nos się skrzywi!Jacek Kurzawa pisze:Dziękuję za uwagi, juz poprawiłem. Komentarz pisalem nad ranem, aby tylko coś wstawić. Film zmontowałem w sumie z kilku powodów. Odświeżyłem sobie obsługę programu AdobePremiere. Odżyły wspomnienia, bo zmarl Tomasz Ogrodowczyk [***], szef produkcji filmu "Zadziwiający Świat Chrząszczy" (2018). Dzisiaj jest jego pogrzeb.![]()
Kolejna sprawa, to właśnie objechałem kawał Polski w poszukiwaniu Dorcadionów, więc póki materiał świeży to trzeba z nim coś zrobić. Dwa z trzech gatunków Dorcadionów Polski spotkałem w życiu pierwszy raz, więc to też jest dla mnie coś ważnego.
Przy okazji spotkań z takimi gatunkami warto je filmować, tak mi się wydaje. Takich filmików w sieci po prostu nie ma (na razie). Samo kręcenie wymaga pewnej wprawy i sprzętu. Tak się składa, że temat nieco liznąłem więc mi łatwiej, czuję się więc niejako w obowiązku przekazać temat dalej. Szanse na powstanie filmu w przyszlośći, takiego z prawdziwego zdarzenia, są nikłe. Trzeba byłoby bardzo chcieć, kiedy zaś pojawią się sprzyjające warunki finansowe, a tego w dobie nadchodzącego kryzysu raczej się nie ma co spodziewać, to materiał trzeba już mieć. Dorcadiona nie wymyśli się na poczekaniu. Szerokie kadry można dokręcić zawszeW tym filmie ich brakło właśnie dlatego, że to nie jest film, to miała być taka krótka prezentacja tych gatunków z naciskiem na ich...piękno. Mam nadzieję, że to widać.
Tak, mikrofon zbiera.... wiatr., to można wyeliminować na kilka sposobów w postprodukcji. Rzeczywiscie, na tych stanowiskach po prostu wieje, to wynik niepewnej pogody, ale przy takiej pogodzie nie ma zbyt dużego upalu i Dorcadiony chetniej chodzą. Dźwięk "pod spodem" jest surowy, chicialem, aby było słychać, że to jest film dokumentalny, bo ten wiatr też gra jakąś drugoplanową rolę w tym filmiku. Tam słychać świerszcze a nawet żaby (słychać je i to całkiem dobrze w całej okolicy, ten rechot żab roznosi się na duże odległości).
To, co pokazałem, to mały ułamek wybrany z materiału, na szybko. Filmowanie ma tą cechę, że filmy zajmują duzo miejsca dyskowego, trudno się je przegląda (czas) i praca z filmem wymaga czasu i mocy obliczeniowych. Dlatego nie zanurzałem się w materiał, to co widać, jeest wybrane dość spontanicznie, losowo. W sumie Dorcadiony są tak ciekawymi zwierzętami, że zasługują na cały film, kto wie, może coś takiego powstanie, pomyślę i nad tym... to jest całkiem niegłupi pomysł. Mógłby się zacząć od lodowców, mamutów i Homo sapiens w skórach, kadry jak z walki o ogień. Wtedy one przywędrowały na nasze ziemie jako pierwszse kózkowate po ustąpieniu ery lodowcowej. Kiedy ludzie siedzili w jaskiniach Dorcadiony pomykały już po trawiastych łąkach, wtedy w całym obszarze. Do dziś zachowały się na kilku stanowiskach, na ktorych panują dość podobne warunki do tych z tamtych czasów, co pozowoliło Dorcadionom na przetrwanie na tych stanowiskach do dzisiejszych czasów. Są nielotne, larwy dwóch z trzech gatunków są jeszcze nie opisane (mam te larwy, więc opisane będą i to raczej prędzej niż później). Tak więc film o Dorcadionach to może być ciekawa historia, w ktorą moża wpleść inne gatunki reliktowe jak kolorowe pająki Eresus czy modraszka A.ripartii.
Całkiem poważnie zaś pisząc - warto takie krótkie filmy dokumentujące nasze odkrycia umieszczać. Dobrze, że chcesz - czekamy na kolejne. Przykłady Tomka, Artura T., ale także żyjących i tworzących - Artura H., Marcina K. (z lasu) i Marcina K. (Jawora) czy nawet naszego forumowego Marka Kozłowskiego - pokazują, jak warto zapoznawać się z różnorodnym warsztatem, z trudem pracy terenowej, z ułomnościami surowego materiału, aby móc jeszcze bardziej docenić pracę, której efekt końcowy widzimy choćby w waszym filmie. Piękno widać, jest dobrze!
Myślę, że stosownym dodatkiem będzie odnośnik, promujący piękny cykl filmów Bogusława Sępioła (w których produkcji i redakcji maczali palce m. in. nasi forumowicze), zrealizowany w ramach projektu "Przyroda Świętokrzyska": https://www.youtube.com/channel/UC3QIvG ... shelf_id=1
W filmie pt. "Zwierzęta muraw kserotermicznych" od 8:30 odnajdziemy tematyczny motyw naszej dzisiejszej dyskusji - z dedykacją dla Jacka i wszystkich, którzy cenią eteryczne klimaty.
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9816
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 17 times
- Kontakt:
Re: Dorcadiony Polski na filmie, w naturze.
Dziękuję, przyznam, że ten film
już ogladalem i to całkiem dla relaksu, jest w nim to "coś". Dobrze jest obejrzeć filmy o pięknie naszej przyrody tak po prostu. Dorcadion scopolii jest tu https://youtu.be/Y1ShVBkjFa4?t=517
Do tekstu o Dorcadionie od razu mam drobne uwagi, ale to już całkiem tak na luzie. Jest tam takie zdanie:
"..rozwój przechodzą pod ziemią żywiąc się korzeniami roślinności zielnej [1]. Gatunek należy do wymierających [2], ponieważ jego siedliska szybko zanikają w wyniku naturalnej sukcesji [3]."
Ustaliłem już czym żywią się larwy Dorcadion scopolii i nie jest to tak, jak przedstawione jest na filmie. Literatura zresztą dotąd nie podaje żadnych informacji na temat rozwoju larw w tym ich preferencji pokarmowych, stan wiedzy od wydania KFP 1990 nie uległ żadnej zmianie https://coleoptera.ksib.pl/kfp.php?taxo ... pl&dds=par [1]
[2] Gatunek nie należy moim zdaniem do wymierających, kurczą się jedynie siedliska, ale gatunek na nich ma się całkiem dobrze i nie jest zagrożony wyginięciem.
[3] Siedlska kurczą się, to fakt, ale z powodu działalności człowieka, nie z powodów naturalnych. Co więcej mamy górkę klimatyczną, sprzyjającą kseroteremicznym siedliskom. Gdyby oddać naturze powierzchnie kserotermiczne sytuacja Dorcadion scopolii uległaby poprawie.
A tak w temacie filmowania. Rozwój techniki jest znaczący, jednak optyka, drgania, trudności terenowe, czas ktory trzeba poświęcić na filmowanie, potem obróbkę powoduje, że prawdziwe filmy (jakość, montaż, czas, nakłady pracy i finansowe) nie pojawią się tak prędko. Chociaż kto wie. Filmować trzeba, póki jest co
Do tekstu o Dorcadionie od razu mam drobne uwagi, ale to już całkiem tak na luzie. Jest tam takie zdanie:
"..rozwój przechodzą pod ziemią żywiąc się korzeniami roślinności zielnej [1]. Gatunek należy do wymierających [2], ponieważ jego siedliska szybko zanikają w wyniku naturalnej sukcesji [3]."
Ustaliłem już czym żywią się larwy Dorcadion scopolii i nie jest to tak, jak przedstawione jest na filmie. Literatura zresztą dotąd nie podaje żadnych informacji na temat rozwoju larw w tym ich preferencji pokarmowych, stan wiedzy od wydania KFP 1990 nie uległ żadnej zmianie https://coleoptera.ksib.pl/kfp.php?taxo ... pl&dds=par [1]
[2] Gatunek nie należy moim zdaniem do wymierających, kurczą się jedynie siedliska, ale gatunek na nich ma się całkiem dobrze i nie jest zagrożony wyginięciem.
[3] Siedlska kurczą się, to fakt, ale z powodu działalności człowieka, nie z powodów naturalnych. Co więcej mamy górkę klimatyczną, sprzyjającą kseroteremicznym siedliskom. Gdyby oddać naturze powierzchnie kserotermiczne sytuacja Dorcadion scopolii uległaby poprawie.
A tak w temacie filmowania. Rozwój techniki jest znaczący, jednak optyka, drgania, trudności terenowe, czas ktory trzeba poświęcić na filmowanie, potem obróbkę powoduje, że prawdziwe filmy (jakość, montaż, czas, nakłady pracy i finansowe) nie pojawią się tak prędko. Chociaż kto wie. Filmować trzeba, póki jest co