Zakradając się do miernikowca, kątem oka, zobaczyłam maluszka, który przysiadł na sąsiednim badylku. Szybciutko przesunęłam obiektyw w tę stronę i pstryknęłam. Drugiego razu już nie było, bo maluch w tempie odrzutowca odleciał. Z poprzedniego wątku dopatrzyłam się podobieństwa, ale czy poprawnie?
Miejscem spotkania była żwirownia otoczona lasem mieszanym z przewagą sosny. Wilczomlecz rośnie tam łanami, ale o gatunek nie pytajcie, jak pojadę tam następnym razem to zrobię mu zdjęcia.
Proszę o identyfikację przeziernika
Ala