Sezon biedronkowy, zaczął się w tym roku nawet ładnie, więc i ciekawe obserwacje się znajdą, choć niestety, nie spotkałem
Sospita vigintiguttata, którą wprawdzie widziałem rok temu, ale chętnie znów bym to powtórzył

Zamiast jednak, narzekać na biedronki, których nie spotkałem, pokażę te, które zechciały pozować do zdjęć. W pierwszej kolejności, mała ale bardzo urocza
Anisosticta novemdecimpunctata, którą zauważyłem, jak topiła się w jeziorze. Wyłowiłem ją, zrobiłem kilka zdjęć, po czym... zwiała

W następnej kolejności, mam do zaprezentowania kopulującą parkę, oraz pojedynczego osobnika
Exochomus quadripustulatus. Muszę przyznać, że było ich sporo, można wręcz powiedzieć, że masowo oblegały młode drzewka, jednak wbrew temu, co o niej czytałem (chociażby w kluczu Ryszarda Bielawskiego, z 1959), nie znalazłem ich na korze drzew iglastych, lecz liściastych i w sumie to dobrze, bo lepiej je na nich widać a więc i obserwować (choć i tak nie łatwo było im foty zrobić, zawsze mi wychodziły albo za ciemne, albo jakieś nie ostre, więc muszę to jeszcze poćwiczyć ). Na koniec, wszystkim dobrze znana i powszechnie lubiana
Coccinella septempunctata, znana także jako biedronka siedmiokropka, lub też, kryjąca się pod pseudonimem "Boża krówka."

Chociaż ten gatunek, jest typowym pospoliciakiem, to jednak jej spotkanie zawsze jest miłe dla oka (zwłaszcza w czasach, gdy coraz bardziej wszędobylska, staje się
Harmonia axyridis, której notabene w tym roku, nie miałem jeszcze (nie)przyjemności spotkać), więc i jej zdjęcia, nie zaszkodzi pokazać
