Jest niedziela, a ja zabieram Was do Woli Mokrzeskiej (około 30 km. od Częstochowy). W tym miejscu w "Atlasie występowania ważek w Polsce" znajduje się biała plama. Na mapie natomiast są stawy, rzeczka oraz mokradła. Częściowo w lesie, częściowo na łące. Zdjęcia satelitarne wyglądały bardo zachęcająco. Wiedziałem, że będę się cieszył z każdego gatunku ważki który tam znajdę. Choćby z największego pospoliciaka. Po cichu liczyłem jednak na coś więcej...
Teren :
Stawy nie były jakiejś imponującej wielkości, i dostępne do połowy, pomimo posiadania gumowców. Przydał by się jakiś ponton albo inny kajak. Mimo wszystko myśle, że dojrzałem tam wszystko co latało.
Ważki.
Zygoptera:
1. Nimfa stawowa - Enallagma cyathigerum - samce, samice, tandemy, składanie jaj. Mnustwo osobników.
2. Łątka dzieweczka - Coenagrion puella - samce, samice (wersja zielona), tandemy, składanie jaj. Również potężne ilości. Zarówno w lesie jak i na łąkach. Również nad samą wodą.
3. Łunica czerwona - Pyrrhosoma nymphula – samce, samice. Powyżej 15 sztuk. Tej ważki było mniej.
4. Świtezianka dziewica - Calopteryx irgo – samce oraz samice. Głównie nad rzeką, ale zalatywały też nad stawy. Około 15 sztuk.
Anisoptera:
5. Żagnica ruda - Aeshna isosceles – Bardzo proszę o potwierdzenie. Wazki tej było sporo (pomimo, że stawy były raczej małe, a musiały się tu jeszcze pomieścić inne gatunki). Na pewno powyżej 15 sztuk. Siadały bardzo nie chętnie. Cały czas walczyły ze sobą, przeganiały też inne ważki. Co ciekawe stawiały się nawet husarzowi imperatorowi co mnie zdziwiło. Bardzo waleczny gatunek. Ciężko mi pisać jakiej były płci.
6. Ważka ruda - Libellula fulva – samce, samice. Około 15 sztuk. Spotkałem nawet w sporej odległości od wody (samice). Wiem, że jest to pospolity gatunek. Ja w pobliżu Częstochowy spotykam go jednak mało, więc się cieszę ze zdjęć.
7. Ważka czteroplama - Libellula quadrimaculata – samce, samice. Około 10 sztuk. Tej ważki było dziwnie mało. Zawsze spotykam jej całe stada.
8. Husarz władca - Anax imperator – 2 sztuki. Bardzo agresywne, rzucające się na wszystkie większe ważki. Jedynie z żagnicami miały problem. Nawet kiedy upolował motyla to i tak nie usiadł, konsumował w powietrzu, widocznie nie ciążył mu za bardzo.
Teren bardzo ciekawy, 0 ludzi, położony nieco na uboczu. Na pewno wart powrotów. Byłem zdeterminowany aby zrobić zdjęcie żagnicy rudej. Udało się. Usiadła na kilka sekund, ale się udało
Sprawdźcie prosze, czy nie popełniłem błedów w oznaczaniu.