Obrzeżki

Owady żyjące w mieszkaniach czyli "coś mi chodzi po domu". Owady synantropijne.
Regulamin forum
Przy zamieszczaniu zdjęć wymagane jest podanie daty oraz miejsca wykonania zdjęcia.
Posty ze zdjęciami bez danych jak również linkowanych spoza serwisu mogą być usuwane.

Linkowanie do zdjęć spoza Forum jest nieregulaminowe (§ 2.1)
ODPOWIEDZ
Amiga
Posty: 27
Rejestracja: 12 lutego 2011, 22:15 - sob

Obrzeżki

Post autor: Amiga »

Witajcie ponownie.

Tym razem nie będzie już ani o roztoczach ani o żadnych takich "wprowadzających mnie w panikę" sworzeniach.. jako, że mam już tu konto - to chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej o... obrzeżkach.

Ato dlatego, że w mieszkaniu do którego się wprowadziłam, takowe lubią pojawiać się na parapetach (tuż nad nimi spacerują gołębie). Od samego początku wiedziałam, że to one i nie miałam ani wątpliwości ani specjalnie aby wielkich strachów z nimi związanych.

Wczoraj zabiłam napitego.. w kacie pokoju, wielki i okrągły, czarny.. :/ Nawet po zduszeniu laczkiem, próbował się jeszcze ruszać.. to, co widać na fotografii to jedynie plama ze szczątkami tego stworzenia.. jak się domyślam - jest to moja lub mojej mamy krew.

I teraz pytanie: czy obrzeżki roznoszą jakieś choroby? W sieci znajduje sprzeczne informacje. Raz, że owszem, w grę wchodzi i borelioza i zapalenie opon mózgowych i inne przypisywane ogólnie kleszczom choroby - w innych miejscach zaś czytam, że jest to nieprawdą a takie myślenie wynika z niewiedzy. Człowiek może się pogubić, dlatego liczę na Waszą pomoc. .

Druga sprawa: jak odróżnić zwyczajnego najedzonego kleszcza "z lasu" od najedzonego obrzeżka? Czy jest to możliwe bez znajomości szczegółów ich :budowy" i zwyczajny laik taki jak ja może je odróżnić? Pytam, bo mam też wątpliwości, czy nie był to aby kleszcz złapany przez psa siostry, która kilka dni temu na odwiedziła... czy taki leśny kleszcz, który odpadł od żywiciela, żyłby jeszcze przez 2 dni? Nurtuje mnie jeszcze kwestia, czy kleszcze "atakują" w ciągu całego roku, czy tylko w określonych jego porach?

Tym razem staram się już nie panikować, z okna nie skakać ani nie płakać, ale chciałabym wiedzieć, na co zamieniłam moje białe kropki przeprowadzając się tutaj. :)
Załączniki
Zabity laczkiem półżywy kleszcz w wielkiej, czerwonej mazi... :/
Zabity laczkiem półżywy kleszcz w wielkiej, czerwonej mazi... :/
Przejrzano 2827 razy
Camera-model:
6300
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16815
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 37 times

Re: Obrzeżki

Post autor: Aneta »

Amiga pisze:I teraz pytanie: czy obrzeżki roznoszą jakieś choroby?
Częściej niż choroby obrzeżki wywołują stany alergiczne (czasami bardzo poważne), ale stwierdzono też możliwość przenoszenia przez nie pewnych chorób, m.in. kleszczowego zapalenia mózgu i duru rzekomego.
Druga sprawa: jak odróżnić zwyczajnego najedzonego kleszcza "z lasu" od najedzonego obrzeżka?
Obrzeżki mają jajowaty kształt - z górnym końcem ciała węższym od dolnego, kleszcz w porównaniu z nimi jest bardziej równomiernie zaokrąglony. Poza tym nieco inaczej wygląda ułożenie ich odnóży - u kleszcza typu Ixodes, zwłaszcza najedzonego, są one bardzo blisko głowy (co daje efekt kulki z kilkoma drobnymi nóżkami na jednym końcu). U obrzeżka natomiast są masywniejsze i rozmieszczone równomierniej wzdłuż ciała. Tu możesz obejrzeć dobre zdjęcia Argasa:
http://www.parez.cz/cze/pages/parez-kat ... tak-holubi
Amiga
Posty: 27
Rejestracja: 12 lutego 2011, 22:15 - sob

Re: Obrzeżki

Post autor: Amiga »

Aneta, dziękuję, znowu mi pomogłaś, dziękuję. :) Chwilami strasznie Ci i reszcie Userów tu an forum zazdroszczę tej wiedzy.. i zaczynam rozumieć, dlaczego się tego wszystkiego nie boicie.. bo je ZNACIE. ;) No i dużo się tutaj uczę.. warto to wszystko na przyszłość wiedzieć..
kleszcza typu Ixodes, zwłaszcza najedzonego, są one bardzo blisko głowy
Kleszcz którego znalazłam, miał nóżki tylko i wyłącznie przy głowie, tak jakby była to ciemno-szara, może nawet pod czerń kulka (dosłownie, jak niedojrzała wiśnia, równomierna kulka) z kilkoma nóżkami i główką TYLKO z przodu... w sumie gdyby nie to, że przerzuciłam go na bok, WCALE nie zauważyłabym tych nóżek.. chyba, że był już tak najedzony, że było to moje złudzenie, że są tylko z przodu.. :/ Jeszcze jedno, co zapamiętałam z jego "budowy" to to, że te nóżki były czarne.. a na fotografiach obrzeżek wygląda nieco jaśniej, wiem że to głupie pytanie ale ma to jakieś znaczenie w odróżnianiu kleszczy? Albo kolor odwłoku... patrząc na obrzeżki, są one dużo jaśniejsze niż te pospolite z lasów.. widywałam je u nas na parapecie i były identyczne jak te ze zdjęć.. czy po najedzeniu się, obrzeżek również staje się podobny do zwyczajnego kleszcza, czy nadal wygląda jak "przed" jedzeniem, tyle że większa swoje gabaryty? .. obejrzałam fotki obrzeżków - i właśnie nie wiem, czy któraś z nich (z powyższego linka) przedstawia najedzonego obrzeżka, czy wszystkie są "głodne"? Bo szukam już godzinę zdjęć najedzonych obrzeżków i nie mogę się dokopać a bym sobie porównała. xD

W sieci znalazłam coś podobnego, do tego, którego utłukłam.Wiem, że ten na zdjęciu poniżej to nie obrzeżek - ale podobne.. :-)
Załączniki
Zdjęcie znalezione w internecie.
Zdjęcie znalezione w internecie.
kleszcz_400_sxc.hu.jpeg (17.28 KiB) Przejrzano 2799 razy
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16815
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 37 times

Re: Obrzeżki

Post autor: Aneta »

Na tym zdjęciu jest typowy kleszcz twardy, pewnie jakiś Ixodes. Twardy, ponieważ od strony grzbietowej pokryty jest tarczą, zwaną po łacinie scutum. Resztę jego ciała pokrywa też chitynowa, ale rozciągliwa powłoka (alloscutum) - właśnie dzięki niej najedzony "klasyczny" kleszcz wygląda jak szara kulka. Argasy to kleszcze miękkie i różnią się od nich budową - nie mają podziału na scutum i rozciągliwą resztę, całe pokryte są jednolitą, w miarę elastyczną powłoką. Dlatego nawet najedzony obrzeżek nie będzie taki kulisty jak przedstawiciele Ixodidae.
Amiga
Posty: 27
Rejestracja: 12 lutego 2011, 22:15 - sob

Re: Obrzeżki

Post autor: Amiga »

"nie mają podziału na scutum i rozciągliwą resztę,"

Czyli chodzi o to, że zwyczajny kleszcz twardy, dzieli się na tą "czarną część" czyli główkę z nogami i odwłok - a obrzeżek jest jednolity i w całości? :-) Czyli.. jest szansa, że zabity przeze mnie stwór był kleszczem od psa.. dlatego, że ja wyraźnie widziałam ciemno szarą kulkę z czarnymi łapkami jedynie z przodu... jako, że nie ma nigdzie zdjęć najedzonego obrzeżka, wzięłam takie jedno zwyczajne, użyłam wyobraźni i też na logikę stwierdziłam, że skoro nie ma tego podziału o którym mówisz i jeśli to dobrze zrozumiałam, to najedzony obrzeżek "spuchłby" w całości.. ostatnie, co mnie jeszcze wciąż ciekawi - to kolor łapek kleszcza... w Internecie wyczytałam, że nimfa (czy jak to tam się zwie) obrzeżka, wygląda identycznie jak dorosły osobnik... na każdym zdjęciu i dosłownie wszędzie, obrzeżki są jasne, beżowe, czasem nawet pomarańczowe z wyraźnie zarysowanymi obrzeżami - i myślałam, że to są nimfy a dorosłe stają się już czarne jak każde inne kleszcze :-) Skoro jednak tak nie jest, to znaczy, że obrzeżek w żadnym stadium nie ma czarnych odnóży? Jeśli tak, to już na pewno zabiłam zwyczajnego, twardego kleszcza...
Aneta, podziwiam Twoją wiedzę.. gdybym miała chociaż część takiej - życie w symbiozie z tymi wszystkimi stworzeniami byłoby... może nie że przyjemne ale duuużo łatwiejsze. :-)
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16815
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 37 times

Re: Obrzeżki

Post autor: Aneta »

Amiga pisze:Czyli.. jest szansa, że zabity przeze mnie stwór był kleszczem od psa.. dlatego, że ja wyraźnie widziałam ciemno szarą kulkę z czarnymi łapkami jedynie z przodu...
Jeśli wyglądał (przed zgnieceniem ;) ) tak jak na wrzuconym przez Ciebie zdjęciu, to zdecydowanie był to kleszcz z Ixodidae, a nie obrzeżek. A czy przyniesiony przez psa, czy przez kogoś z domowników, to już pozostanie tylko w sferze domysłów ;)
A co do kolorów, masz rację. Konkretne okazy Argas sp. mogą różnić się odcieniem, ale zawsze mają jaśniejsze od reszty ciała odnóża.
Amiga
Posty: 27
Rejestracja: 12 lutego 2011, 22:15 - sob

Re: Obrzeżki

Post autor: Amiga »

"Konkretne okazy Argas sp. mogą różnić się odcieniem, ale zawsze mają jaśniejsze od reszty ciała odnóża."

Uff.. to kolejny dowód na to, że mógł być to ten twardy... przypomniało mi się jeszcze coś: po zduszeniu tego kleszcza laczkiem - wiem, że to obrzydliwe, ale obok doszczętnie pękniętego odwłoku, który wyglądał jak nie przymierzając jakaś skorupka w plamie krwi, te nóżki jeszcze się ruszały.. tak, jakby były "po za" tym odwłokiem.. może to głupie ale mi nasuwa się więc wniosek, że gdyby był to obrzeżek najedzony "w całości" (bez odwłoku) to nie miałby już szans na życie a już na pewno pękłby CAŁY a nie jedynie odwłok.. tak mi się wydaje na chłopski rozum. :-)

Cóż... dziękuję Ci za pomoc, te informacje przydadzą mi się na całe życie.. :-) Kleszcze w życiu widywałam wiele razy i obrzeżki i te leśne.. miałam jednak problem z odróżnianiem ich już PO jedzeniu.. myślę, że teraz będzie mi łatwiej się w tym połapać. Stokrotne dzięki. :-))))
Amiga
Posty: 27
Rejestracja: 12 lutego 2011, 22:15 - sob

Re: Obrzeżki

Post autor: Amiga »

O, jeszcze cuś.. w tym artykule:

http://www.wildvogelhilfe.org/gesundhei ... siten.html

.. na pierwszej fotografii jaki to kleszcz? Z artykułu wynika, że miękki.. a też mi na obrzeżki nie wygląda... :-)
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16815
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 37 times

Re: Obrzeżki

Post autor: Aneta »

Nie, to nie obrzeżek. "Vogelzecke" jest kleszczem ptasim, ale nie z Argasidae, tylko Ixodidae - spotkałam się z tą nazwą w odniesieniu np. do Pholeoixodes arboricola (dawniej Ixodes arboricola). Obrzeżek po niemiecku, co zresztą jest napisane w zalinkowanym przez ciebie artykule, to "Taubenzecke". Nie tylko obrzeżki pasożytują na ptakach, to nie takie proste ;)
Amiga
Posty: 27
Rejestracja: 12 lutego 2011, 22:15 - sob

Re: Obrzeżki

Post autor: Amiga »

Ja myślałam, że fotografia odnosi się do Taubenzecke :-) No to kolejna ulga. :-)

"Nie tylko obrzeżki pasożytują na ptakach, to nie takie proste ;)"

To jest jeszcze coś??? U nas w Polsce występuje ten Ixodes arboricola? Żeruje an gołębiach? Kurcze, nie wiedziałam.. :/
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16815
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 37 times

Re: Obrzeżki

Post autor: Aneta »

Wiesz, nie jestem parazytologiem, zwłaszcza ptasim ;) - dlatego jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś o kleszczach pasożytujących na ptakach, polecam ten pdf:
http://www.biollett.amu.edu.pl/biollett_43_2_5.pdf
Ale dopowiem jeszcze, że Ph. arboricola w Polsce występuje, gołębie nie są jego żywicielami - a co jest, to już dowiesz się z zalinkowanej pracy ;)
Awatar użytkownika
krzem
Posty: 1209
Rejestracja: 07 kwietnia 2004, 07:42 - śr
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Obrzeżki

Post autor: krzem »

Amiga ... twarda jesteś ... najpierw strzelasz ...laczkiem, a potem sprawdzasz dokumenty :)

w przyszlości łatwiej będzie ..odwrotnie
Amiga
Posty: 27
Rejestracja: 12 lutego 2011, 22:15 - sob

Re: Obrzeżki

Post autor: Amiga »

Wiesz, nie jestem parazytologiem, zwłaszcza ptasim
Ale masz sporą wiedzę i dzięki Tobie wiem dużo więcej, dzięki. :)))) Link też mi się przydał, wystąpiły tam nazwy kleszczy - które sobie sprawdziłam i już na tysiąc procent wiem, że mój kleszcz nie miał z ptakami nic wspólnego. :)
najpierw strzelasz ...laczkiem, a potem sprawdzasz dokumenty
hehe, wiem to nie było mądre - nie zdążyłam mu się nawet za dobrze przyjrzeć, jakiś taki odruch - "zgnieć-zabij! Byle szybko".. taki odruch szybkiego zatłuczenia wynika chyba z myślii, że to w każdej chwili może zacząc biegać, uciekać a może i skakać? Że się zawieruszy gdzieś w kacie i Bóg wie w kogo jeszcze wlezie? Heh. Aczkolwiek po zabiciu skubańca, w głowę zachodziłam jak on to robi, że mając jedynie kilka małych łapek jedynie na przodzie, będąc wielką, krwistą kulą potrafi się jeszcze poruszać.. xD Może nie chodzi a się toczy jak piłka? ;-) Dzięki informacjom od Anety wiem, że był to pospolity kleszcz więc zapewne nie raz takiego znajdę, też mam psa.. i następnym razem przed morderstwem pozwolę takiemu istnemu zrobić spacerek po podłodze, bo to ciekawie musi wyglądać. ;-)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Domowe robaczki.”