Coś z gzowatych
-
Piotr Kowalski
- Posty: 571
- Rejestracja: 03 lipca 2009, 09:06 - pt
- Lokalizacja: Ciemne
Coś z gzowatych
Takie coś było dziś u mnie w pracy w Izabelinie. Długość ok 2,5 cm. Można się wystraszyć. A dokładnie co to jest?
Piotr
Piotr
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2010:07:22 10:59:06Image taken on:22 lipca 2010, 08:59 - czwFocus length:6.2 mmShutter speed:1/40 SecF-number:f/2.8ISO speed rating:200Camera-model:Canon DIGITAL IXUS 90 IS
- panczo
- Posty: 383
- Rejestracja: 06 października 2004, 13:35 - śr
- Lokalizacja: Skierniewice
Re: Coś z gzowatych
Zapewne bąk bydlęcy - Tabanus bovinus. Tydzień temu w plenerze 2 sztuki mnie ugryzły. Już nie wspomne ile miałem ukąszeń gzów, jusznic i ślepaków
- Jacek Kurzawa
- Posty: 9816
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
- UTM: DC30
- Specjalność: Cerambycidae
- profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
- Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
- Has thanked: 43 times
- Been thanked: 17 times
- Kontakt:
Re: Coś z gzowatych
Gzowate to Oestridae - są pasożytami ssaków. Wygladają całkiem inaczej od tego o czym myślisz. Potocznie mowi się "gzowate", ale to najczęsciej odnosi się do ślepaków (Tabanidae). One z gzami mają niewiele wspólnego.
I tak to mamy w języku potocznym, że "gryzą gzy" - powinno być "gryzą bąki". Z kolei "latał wielki bąk" mowi się na widok latającego trzmiela (Bombus). Takich zamian jest więcej, ale warto sobie takie rzeczy prostować, szczególnie na forum, gdzie jest ku temu okazja.
Gryzą: juszcznice (Haematopota), ślepaki (Chrysops), bąki (Hybomitra, Tabanus) (!), ale nie gzy. Gzy (Oestridae) nie pobierają pokarmu jako postacie dorosłe.panczo pisze:Zapewne bąk bydlęcy - Tabanus bovinus. Tydzień temu w plenerze 2 sztuki mnie ugryzły. Już nie wspomne ile miałem ukąszeń gzów, jusznic i ślepaków
I tak to mamy w języku potocznym, że "gryzą gzy" - powinno być "gryzą bąki". Z kolei "latał wielki bąk" mowi się na widok latającego trzmiela (Bombus). Takich zamian jest więcej, ale warto sobie takie rzeczy prostować, szczególnie na forum, gdzie jest ku temu okazja.
-
Piotr Kowalski
- Posty: 571
- Rejestracja: 03 lipca 2009, 09:06 - pt
- Lokalizacja: Ciemne
-
Pawel Jaloszynski
- Posty: 1887
- Rejestracja: 05 lutego 2004, 02:00 - czw
- Lokalizacja: Palearktyka
Re: Coś z gzowatych
Może warto to wydzielić i podwiesić gdzieś, bo pytań o gryzące muchy na pewno nie zabraknie. Poniżej ilustracja do wyjaśnień Jacka, w takiej kolejności, jak zostały wymienione. Może jeszcze jakiś mucholog zechciałby dodać zdjęcie gza?Jacek Kurzawa pisze: Gryzą: juszcznice (Haematopota), ślepaki (Chrysops), bąki (Hybomitra, Tabanus) (!), ale nie gzy. Gzy (Oestridae) nie pobierają pokarmu jako postacie dorosłe.
Paweł
- Łukasz Mielczarek
- Posty: 915
- Rejestracja: 31 maja 2006, 18:58 - śr
- Specjalność: Diptera
- Lokalizacja: Włoszczowa/Kraków/Olkusz
Re: Coś z gzowatych
Dodaje fotkę gza którego się jeszcze w kraju czasami spotyka oraz dla porównania bąka z rodzaju Hybomitra.To są zupełnie inne muchówki:). Warto zwrócić uwagę na różnice w użyłkowaniu, kształcie członów czułków ekstremalnie zredukowany aparat gębowy u gza. Cech jest mnóstwo i są odpowiednio opisane we właściwej literaturze. Co więcej gzy są od pewnego czasu rzadko spotykanymi w Polsce muchówkami.
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2010:08:05 19:54:27Image taken on:05 sierpnia 2010, 17:54 - czwFocus length:55 mmShutter speed:1/200 SecF-number:f/7.1ISO speed rating:200Camera-model:NIKON D60
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2010:08:05 19:57:57Image taken on:05 sierpnia 2010, 17:57 - czwFocus length:55 mmShutter speed:1/200 SecF-number:f/7.1ISO speed rating:200Camera-model:NIKON D60
- Robert Zoralski
- Posty: 777
- Rejestracja: 10 kwietnia 2007, 23:29 - wt
- Specjalność: Syrphidae
- Lokalizacja: Reda
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Re: Coś z gzowatych
Pamiętam, że rozmawialiśmy kiedyś o tym. Wychodzi, że brak żywicieli i gzy prawie, że u nas wyginęły. Całe bydło badane. Została dziczyzna na której utrzymują się jakieś tam populacje. Super, że umieściłeś to porównanie. Ja przyznam, że gza jeszcze nigdy nie spotkałem.Co więcej gzy są od pewnego czasu rzadko spotykanymi w Polsce muchówkami.
Pozdrawiam
Robert