Seks szkodzi
- red45
- Posty: 795
- Rejestracja: 14 sierpnia 2007, 10:49 - wt
- UTM: CC83
- profil zainteresowan: Fotografia przyrody astronomia samoloty
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Seks szkodzi
Pewnie ostatnią rzeczą, nad jaką zastanawiacie się podczas seksu, nawet w upalny dzień, jest fakt, że ktoś mógłby was właśnie teraz złapać, obezwładnić i wyssać do samego końca waszego jestestwa. Niestety, takie rzeczy się zdarzają. Na łące. Ta para Maniola jurtina nie miała dzisiaj szczęścia, które uśmiechnęło się za to do kwietnika.
Pytanie do ekspertów:
Pająk nakłuwa swoją ofiarę, wpuszczając substancje rozpuszczającą to co jest w środku egzoszkieletu. Czy jeżeli trafi mu się kopulująca para motyli, to zostaną rozpuszczone oba?
Pytanie do ekspertów:
Pająk nakłuwa swoją ofiarę, wpuszczając substancje rozpuszczającą to co jest w środku egzoszkieletu. Czy jeżeli trafi mu się kopulująca para motyli, to zostaną rozpuszczone oba?
- mwkozlowski
- Posty: 978
- Rejestracja: 20 lutego 2005, 21:21 - ndz
Re: Seks szkodzi
Seks kosztuje! Napisano o tym całe tomy. Nie wiem czy Ci ktoś odpowie na tak szczegółowe pytanie, prawdopodobnie nie, ale miałeś fantastyczną okazję żeby to sprawdzić!
-
Filip S.
- Posty: 138
- Rejestracja: 22 maja 2010, 21:05 - sob
Re: Seks szkodzi
Jak zobaczyłem tytuł tematu to się nieźle wystraszyłem
. Napisz lepiej wyraźnie w temacie, że owadzi szkodzi, bo taki entomolog przeczyta nazwę tematu a nie przeglądnie go i będzie nieszczęście
(dla żony oczywiście) .
- red45
- Posty: 795
- Rejestracja: 14 sierpnia 2007, 10:49 - wt
- UTM: CC83
- profil zainteresowan: Fotografia przyrody astronomia samoloty
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Seks szkodzi
E tam. Myślę, że przekora drzemiąca w każdym naukowcu sprawi, że będzie się on starał doświadczalnie udowodnić, że postawiona w temacie teza jest całkowicie błędna. Żony mogą więc spać spokojnie. A raczej nie mogąFilip Siedlecki pisze:[...]bo taki entomolog przeczyta nazwę tematu a nie przeglądnie go i będzie nieszczęście(dla żony oczywiście) .
Co do samej obserwacji - niestety nie mogłem zatrzymać się w tamtym miejscu zbyt długo. Motyl bliższy pająka był już ewidentnym trupem, natomiast drugi jeszcze się od czasu do czasu próbował wyrwać.
-
Filip S.
- Posty: 138
- Rejestracja: 22 maja 2010, 21:05 - sob
Re: Seks szkodzi
Ja się przekonałem, że entomologia to wciągające zajęcie, w dzień w terenie, a wieczorem na preparowaniu chrząszczy to po paru godzinach człowiek nie jest w stanie nic robić a co dopiero takie rzeczy. A więc mogą spać spokojnie
.
-
kolagen
- Posty: 307
- Rejestracja: 26 listopada 2009, 11:34 - czw
- UTM: DA24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Kontakt:
Re: Seks szkodzi
Możesz powiedzieć kiedy zrobiłeś to zdjęcie?
Ja ciągle szukam kwietnika (jeśli już ukośnikowatę mi się trafiają to cofniki, a takich ładnych samic misumena vatia to nie spotkałem) i nie wiem czy szukam w złych miejscach czy po prostu brak szczęścia.
Ja ciągle szukam kwietnika (jeśli już ukośnikowatę mi się trafiają to cofniki, a takich ładnych samic misumena vatia to nie spotkałem) i nie wiem czy szukam w złych miejscach czy po prostu brak szczęścia.
- red45
- Posty: 795
- Rejestracja: 14 sierpnia 2007, 10:49 - wt
- UTM: CC83
- profil zainteresowan: Fotografia przyrody astronomia samoloty
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Seks szkodzi
Zdjęcie zrobione dzisiaj. U mnie kwietników nie brakuje, spotykam je już od kilku tygodni, o ile dobrze pamiętam. Są w wielu różnych miejscach - łąki, skraje lasów, okolice stawów, suche zarośla. Mowa oczywiście o Łódzkim Ogrodzie Botanicznym.
- Voltrax
- Posty: 433
- Rejestracja: 04 października 2009, 15:17 - ndz
- Lokalizacja: Katowice
- Kontakt:
Re: Seks szkodzi
U mnie z kolei jest ich sporo. Ciągle widuję jak takowy pajęczak wysysa życie z motyla, tudzież wciąż oczekuje.
-
kolagen
- Posty: 307
- Rejestracja: 26 listopada 2009, 11:34 - czw
- UTM: DA24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Kontakt:
Re: Seks szkodzi
Dzięki za odp.
Właśnie dziś (heh, co za zbieg okoliczności) spotkałem dużo kwietników - i już zacząłem wysnuwać teorie że pewnie przedtem zbyt blisko miasta szukałem, ale wieczorem blisko centrum Krakowa spotkałem następnego
Właśnie dziś (heh, co za zbieg okoliczności) spotkałem dużo kwietników - i już zacząłem wysnuwać teorie że pewnie przedtem zbyt blisko miasta szukałem, ale wieczorem blisko centrum Krakowa spotkałem następnego
- tiktaalik
- Posty: 827
- Rejestracja: 26 lipca 2009, 12:00 - ndz
- Lokalizacja: łódź UTM:CC93
Re: Seks szkodzi
Ciekawa obserwacja. Dziwi mnie, że motyle wciąż pozostawały w milosnym uscisku. Jeden z nich powinien przecież odfrunąć. Chyba, ze kwietnik wykazał się gospodarnoscią i zaaplikowal porcję trucizny każdemu z przestrojnikow.
Kilka dni temu przykuła moją uwagę trochę podobna i chyba równie ciekawa sytuacja, dla ktorej nie będę zakladał nowego tematu. Wybaczysz, Red45?
Zauważyłem mocno trzepocącego się kraśnika, zdaje sie ze to był Z.viciae. Wyraźnie chcial odlecieć, ale nie mogł. Coś go powstrzymywalo. Kiedy uspokoił się na chwilę, przyczyna stalą się jasna: w jakiś sposob owinęło mu się skrzydło wokół łodygi kwiatu. Kiedy odwrocilęm go, aby lepiej się przyjrzeć, ze skrzydla zwial malutki Araniella, prawdopodobnie cucurbitina. Wtedy dopiero dojrzałem, że kraśnik przykleil się jednym z odnóży do pajęczej nitki. Wniosek był taki, ze schwytany w skromną sieć motyl został następnie poddany próbie unieruchomienia i trwalego uwięzienia przez maleńkiego oprawcę. A ja temu niechcący przeszkodzilem. Najdziwniejsze w tym bylo chyba to, ze motyl zdolal się uwolnić po kilku minutach, a więc nawet nie został ukąszony.
Spotkal się ktoś z analogicznym wydarzeniem?
Kilka dni temu przykuła moją uwagę trochę podobna i chyba równie ciekawa sytuacja, dla ktorej nie będę zakladał nowego tematu. Wybaczysz, Red45?
Zauważyłem mocno trzepocącego się kraśnika, zdaje sie ze to był Z.viciae. Wyraźnie chcial odlecieć, ale nie mogł. Coś go powstrzymywalo. Kiedy uspokoił się na chwilę, przyczyna stalą się jasna: w jakiś sposob owinęło mu się skrzydło wokół łodygi kwiatu. Kiedy odwrocilęm go, aby lepiej się przyjrzeć, ze skrzydla zwial malutki Araniella, prawdopodobnie cucurbitina. Wtedy dopiero dojrzałem, że kraśnik przykleil się jednym z odnóży do pajęczej nitki. Wniosek był taki, ze schwytany w skromną sieć motyl został następnie poddany próbie unieruchomienia i trwalego uwięzienia przez maleńkiego oprawcę. A ja temu niechcący przeszkodzilem. Najdziwniejsze w tym bylo chyba to, ze motyl zdolal się uwolnić po kilku minutach, a więc nawet nie został ukąszony.
Spotkal się ktoś z analogicznym wydarzeniem?
- tiktaalik
- Posty: 827
- Rejestracja: 26 lipca 2009, 12:00 - ndz
- Lokalizacja: łódź UTM:CC93
Re: Seks szkodzi
Wiesz moze, jak długi w przybliżeniu jest czas aktywacji trucizny. Ile go trzeba, aby owad został sparaliżowany, a ile, aby narządy rozpuścily się w odzywczy koktajl? Domyślam się, ze jest to zależne od wielkości ofiary. Dlatego proszę o jakieś widełki czasowe. No i nie wiem, czy pająk potrafi dozować dawkę w zaleznosci od rozmiarow zdobyczy.
- Adam Larysz
- Posty: 2151
- Rejestracja: 03 lutego 2004, 11:43 - wt
- Lokalizacja: Mysłowice/Bytom
- Been thanked: 3 times
- Kontakt:
- red45
- Posty: 795
- Rejestracja: 14 sierpnia 2007, 10:49 - wt
- UTM: CC83
- profil zainteresowan: Fotografia przyrody astronomia samoloty
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Seks szkodzi
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź, Zaan! Ciekawe dlaczego drugi motyl nie był w stanie oderwać się i uciec. Jeżeli mu to się nie udało przez dłuższy czas to pewnie podzielił los pierwszego.
- tiktaalik
- Posty: 827
- Rejestracja: 26 lipca 2009, 12:00 - ndz
- Lokalizacja: łódź UTM:CC93
Re: Seks szkodzi
Dzięki za rzeczową informację. I za to, że Ci się chcialo poświęcić czas na udzielenie krótkiej lekcji jakiemuś podrzędnemu milośnikowi mikroświata, jakim jestem. Na pewno wykorzystam te in formacje w nie tak odległej przyszlości.
Liczylem na czujność motylarzy i ewentualną korektę. Dziękuję. Po sezonie poproszę o weryfikację oznaczeń moich kraśnikow, co będzie najwyraźniej konieczne. Teraz nie chcę zawracać głowy.Kraśnik to samica Zygaena loti.